Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='marta.k9080']:razz::razz: hej hej(jeżeli to do mnie)[/QUOTE]

Odpowiedziane z lekkim opóźnieniem, ale uznajemy ci:evil_lol:

UUhuuhu WIOSNA!!!! Całe dnie spędzamy teraz praktycznie w plenerze, codziennie budzi nas niesamowite słońce, aż żyć się chce!

A co do zwierzaków, to czy zna ktoś jakies nieduże żyjątko, które intensywnie nie ''śmierdzi''? Postawiono mi taki warunek jeśli chcem powiększyć stado. I uprzedzam, żadne koty czy psy, ot jakieś maleństwo które da sie pogłaskać (bo rybke już mamy). A gdzie mam pisać jak wy tu pewnie wiecie najlepiej, bo co poniektórzy mieli bądź maja więcej zwierzaków ode mnie? Może ktoś na coś wpadnie...

Posted

Matula moja boi się pająków, u mnie by nawet przeszło, ale to nie ode mnie zależy. A jeśli chodzi o jakieś gady, to ja panicznie boję się węży. Myślałam o jakiejś jaszczurce, ale nie wiem czy jest jakaś, która nie potrzebuje lampy, a i to chyba drogie jest. Kurczę mam wątpliwości, bo wszystko ma swoje minusy, gryzonie ''śmierdzą'', gady drogie w utrzymaniu, pająków sie mama boi. Jest jakaś grupa hodowalanych zwierzątek, o której nie mówliśmy? No oprócz rybek, bo tego nie chcem..

Posted

Wiesz co... ja zrezygnowałam z gekonów lamparcich tylko dlatego, że jestem leniwym człowiekiem i nie chciało mi się sklejać terrarium od początku, łącznie z wystrojem, skałkami itd, bo nie mam do tego talentu i coś bym schrzaniła. Nie pamiętam czy takie skałki robiło się ze styropianu czy jakiejś pianki, ale można też bez i tak jak u rybek - powiesić jakiś plakat, że niby tło, ale drzewka i inne do wspinania śmieci też trzeba kupić. Łącznie koszt to około 300-400zł za wszystko. Zależy oczywiście czy trafisz na promocje itd. U nas ostatnio było dość fajne i duże terrarium za 170zł (takie na styk na trzy gekony); na allegro terrarium dla jednego gekona masz już od 85zł :). Sam koszt jaszczurki też jest dość rozbieżny. U nas młody, 6cio miesięczny gekon kosztuje około 50zł (a przynajmniej kiedyś kosztowały, bo dawno nie obracałam się w tym temacie). Te wielkie koszty lampy nie są aż takie wielkie, bo można kupić zwykłą żarówkę lustrzaną, która bardzo fajnie spełnia swoje wymagania. Byłam psychicznie przygotowana nawet na hodowanie różnego rodzaju robactwa, bo po co latać do sklepu ciągle :D.

Miałam kiedyś chomiczki :diabloti:. I naprawdę, jak klatka jest sprzątana regularnie to nie śmierdzi :).

Posted

A jeśli chodzi o lampy, pomijając jakie to maja byc czy to tak bardzo drogie? Skłaniam sie coraz bardziej ku gekonowi...

Chomiczki miałam, podziękuję, wychowałam juz wiele gryzoni, ale chomiki to moja zmora, żadne nie wytrzymały dłużej niż 3 miechy, nawet to mi się zdarzyło mieć parke braci, gdzie jeden drugiemu głowę odgryzł...

Guest wolfheart
Posted

chyba Ci nie pomogę...
ja miałam świnkę morską parę lat temu.
Z takich małych zwierzaczków to bym wzięła fretkę,albo szynszyla.Pająków się brzydzę okropnie,za gadami nie przepadam.

Posted

[quote name='leónowa']A jeśli chodzi o lampy, pomijając jakie to maja byc czy to tak bardzo drogie? Skłaniam sie coraz bardziej ku gekonowi...

Chomiczki miałam, podziękuję, wychowałam juz wiele gryzoni, ale chomiki to moja zmora, żadne nie wytrzymały dłużej niż 3 miechy, nawet to mi się zdarzyło mieć parke braci, gdzie jeden drugiemu głowę odgryzł...[/QUOTE]
Wpisałam na necie żarówkę i ona kosztuje 9,80zł :P. Zresztą, wejdź sobie na gekonylamparcie.net i tam masz wszystkie informacje co potrzebne itd. Na różnych forach też masz pełno informacji jak karmić, czym, ile razy dziennie, kiedy wyłączać lampę, a kiedy ma być włączona i tak dalej i tak dalej.

O matko... faktycznie. U mnie chomiki żyły do 3-4 lat, ale tylko jeden był super, jakby miał duszę, bo reszta to takie głupole, które sobie karki skręcały, bo skakały po prętach :mdleje:

Posted

Gdzie Wy macie tą wiosnę? :siara:

Z gryzoni to znam jednego zwierza nieśmierdzącego, ale szczerze odradzam, jeśli szukasz niekłopotliwego towarzysza. Nie dość, że to to żyje min. 20lat to jeszcze jest bardziej wymagające niż pies... :p

Ja miałam fazę na chomiki, ale żadne z nich nie przeżywało 1,5roku...

Posted

haha za wcześnie pochwaliłam, bo teraz to ciągle leje, więc wykrakałam:evil_lol:

Chodzi o szynszyla, nie? Czemu takie kłopotliwe? Kupe lat temu moja koleżanka miała i nie zauważylam, żeby sprawiało jakieś problemy, ale wiadomo to nie to samo co mieć własne.

I tak zastanawiam się nad tym gekonem, myślę, że pasowałby do mnie, nawet lubię jaszczury.

Posted

Zgadza się, o szyszkę ;). Dlatego, że są strasznie absorbujące. Nie znam szynszyli, która nie zeżarłaby domu - u nas wszystkie drzwi mają wygryzione dziury, a akcesoria klatkowe też są wyjedzone. Klatka zajmuje pół pokoju, a że to nocne zwierzątko to strasznie hałasuje - nawet nasz królik i chomiki nie były tak głośne ;). No i codziennie powinny mieć wybieeeg, nie lubią samotności, długo się też oswajają - znam takie, które w ogóle tak do końca się nie oswoiły, nasza przez pół roku gryzła nam uszy do krwi i drapała po twarzy (bo doskonale wdrapuje się po ciele), mnie do tej pory nie zaakceptowała, bo pachnę psem i kotami ;). Dodatkowo trzeba im strasznie pinować diety, broń Boże podawać nic surowego - jeśli chcemy podawać owoce czy warzywa to tylko suszone! Szczerze powiem tak: zwierzątka fajne, ale nie dla mnie. Drugi raz bym się nie zdecydowała ;). Mój brat musi więcej poświęcać szyszce czasu niż ja poświęcam psu, a i to taki dzikusek jest.

Skoro lubisz, to myślę że wybór trafny :)

Posted

A wiesz, że nawet nie pomyślałam? Z pewnością utrudniłoby to psu pożarcie zwierzaka jak by sobie latał. Miałam kiedyś kanarki, śmiecą niesamowicie, ale papugę którą przygarnęła moja babcia dość dobrze wspominam. Nie wiem czy zwierzaka wezmę teraz, za kilka miesięcy najprawdopodobniej szykuje nam się przeprowadzka z bloku do domu z ogrodem i jak już się zdecyduje to wtedy gdy będę miała więcej miejsca, bo pewnie przeniosę się do większego pokoju i nie będę go musiała z nikim dzielić, więc ptaszysko też mogłoby być dobrym pomysłem.:lol:

Posted

[quote name='leónowa']A wiesz, że nawet nie pomyślałam? Z pewnością utrudniłoby to psu pożarcie zwierzaka jak by sobie latał. Miałam kiedyś kanarki, śmiecą niesamowicie, ale papugę którą przygarnęła moja babcia dość dobrze wspominam. Nie wiem czy zwierzaka wezmę teraz, za kilka miesięcy najprawdopodobniej szykuje nam się przeprowadzka z bloku do domu z ogrodem i jak już się zdecyduje to wtedy gdy będę miała więcej miejsca, bo pewnie przeniosę się do większego pokoju i nie będę go musiała z nikim dzielić, więc ptaszysko też mogłoby być dobrym pomysłem.:lol:
Ja pierwsze co, jak przeczytałam, że zwierzątko bez nieprzyjemnego smrodku, to pomyślałam o ptakach :lol: Ale co do pogrubionej części tekstu, to chyba nie byłabym taka pewna :p Jak jeszcze miałam papużki, to często siadały na podłodze (specjalnie) bądź rozbijały się o sprzęty :P i spadały :roll: Najlepiej jest właśnie mieć oddzielne pomieszczenie, które można by było dostosować pod ptaki (polecam tę stronę, jest dużo przydatnych info, niby o nimfie, ale wszystkie rady można odnieść do większości papug http://www.papugi.resnet.pl/main.htm)

Posted

Chodzi też o to, że szybciej by dopadł gryzonia poruszającego się tylko po podłodze niż ptaka, który by w razie czego się poderwał i odleciał. Chociaż w sumie jakbym duży nacisk kładła na to, żeby Leon nie polował na zwierzaka to może by jakoś razem żyli, oczywiście tylko pod moim nadzorem, bo w sumie już w takich sprawach przestałam mojemu psu ufać.

Dziękuję za stronkę;)

Posted

[quote name='Bobryna']Ja pierwsze co, jak przeczytałam, że zwierzątko bez nieprzyjemnego smrodku, to pomyślałam o ptakach :lol: Ale co do pogrubionej części tekstu, to chyba nie byłabym taka pewna :p Jak jeszcze miałam papużki, to często siadały na podłodze (specjalnie) bądź rozbijały się o sprzęty :P i spadały :roll: Najlepiej jest właśnie mieć oddzielne pomieszczenie, które można by było dostosować pod ptaki (polecam tę stronę, jest dużo przydatnych info, niby o nimfie, ale wszystkie rady można odnieść do większości papug http://www.papugi.resnet.pl/main.htm)
U mnie było to samo :roll:. I przyznam się bez bicia, że też ptaszysko nie wpadło mi do głowy, ale miałam papużki, miałam nimfę i z doświadczenia wiem właśnie, że niesamowicie syfią... Z czego nimfa miała dodatkowo paskudny charakter :diabloti:

Posted

Gadałam dzisiaj z mamą i stwierdziła, że lepszym pomysłem będzie gekon czy ogólnie jakiś gad. Dodatkowym plusem jest, że kolega mojego taty ma wolne akwarium do oddania, ale że jest z dość dalekiej części Polski to będę je mogła odebrać dopiero na przełomie maja/czerwca jak przyjedzie do Wrocławia, gdzie mam znacznie bliżej. Przynajmniej zdążę się upewnić jaką jaszczure dokładnie chcem i przede wszystkim uzbierać trochę kas na jej zakup. Także skoro już mam pozwolenie chyba zdecyduję się na gada.

Posted

Oj piękne. Jestem tylko ciekawa jak Leon na takie dziwne coś zareaguje, nie będzie pewnie inaczej niz z gryzoniami, bo to będzie równie szybko uciekać, a on na takie rzeczy nakręcony niesamowicie:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...