Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='leónowa']Nie wiem czy już opowiadałam, ale gdzie dalej w rodzinie miałam taki nieciekawy przypadek. Gościu (typowy pijaczyna) miał psa, duży czarny, na oko groźny, nie pozwalał swojego pana dotknąć. Jak koleś był trzeźwy to pies był ważniejszy od rodziny, jadł z nim z jednego talerza, ale jak sobie popił zaczynała się masakra. Katował psa, lał czym popadnie, pies podkulał ogon i dawał ze sobą robić co pan chciał. Kochał go bardzo, minęło sporo lat, żadnej zmiany. Kiedyś gościu jak zwykle wybrał się do jakiejś meliny, zawsze brał psa ze sobą, w razie ''obrony''. Wracali do domu i jak to zwykle po pijaku pańcio zaczął psa nawalać. Z opowiadań mamy wiem tyle, że ponoć pies, który by w życiu swojemu panu krzywdy nie zrobił, rzucił się na niego i bez żadnych skrupułów zabił swojego właściciela. A na dodatek, jak zjechała się policja, pies pilnował ciała i nie dał dojść do niego, więc psa musieli zastrzelić na miejscu. Nie wiem jak bardzo historia wiarygodna, ale na prawdę daje do myślenia.[/QUOTE]

Ehh no i właśnie czasami tak się dzieje. Pies nie wytrzymał już....




A zdjęcia Leosia super :)

Guest wolfheart
Posted

sprawiedliwe jest kiedy kogoś spotyka to samo zło jakie uczynił innym
ten pies i tak wiele zniósł

Posted

Tylko że w takiej sytuacji większość ludzi winę zwali na psa, a nie zastanowi się co on przez lata przeżywał :shake:. Jak słucham różnych wypowiedzi, że duże psy są groźne to mnie strzela :angryy:. Powinni zobaczyć mojego poprzedniego boksia z którym dzieciaki robiły co chciały a on lazl do nich a najlepszą zabawą było zabranie dziecku skarpetki i czekanie że będą go ganiać. Prawdziwy morderca :loveu:

Posted

Tu chodzi też o to, że duże psy więcej szkód narobią, a i media swoje dodają wyolbrzymiając, jakie to mordercze psy ludzie trzymają. Leon tez czasem potrafi mi się rzucic na kogoś z zębami, gdy widzi, że jakiś pijus sie gramoli, ale jak o tym powiem komuś, że go np. w kolano ugryzł to słysze komentarze ''a to mała bestyjka'', ale gdyby to był właśnie bokser czy amstaff polecano by mi uśpienie. najbardziej winne są psy, a nie ludzie i to jest w tym wszysktim najgorsze. Już mi się nie chce wdawać w rozmowy na temat psich morderców, bo szkoda słów a myślenia ludzi w pojedynkę nie zmienię.

Posted

A to z Leosia mala bestyjka :evil_lol:
Tak już jest i pewnie jeszcze długo będzie. Jak na Olka rzucił się ratlerek, pani podniosla go do góry za szelki, ten miotał się wściekle i rzucał śliną to wszyscy się smiali "jaki mały zadzior". Ale jak Oli w końcu się wkurzył i burknął to już wielkie halo bo jak mógł na mniejszego warknąć :mdleje:

Posted

Kaaasia napisał(a):
A to z Leosia mala bestyjka :evil_lol:
Tak już jest i pewnie jeszcze długo będzie. Jak na Olka rzucił się ratlerek, pani podniosla go do góry za szelki, ten miotał się wściekle i rzucał śliną to wszyscy się smiali "jaki mały zadzior". Ale jak Oli w końcu się wkurzył i burknął to już wielkie halo bo jak mógł na mniejszego warknąć :mdleje:


oj,to tak zawsze,ciężko zmienić innym podejście do psów dużych,a szczególnie ras uznanych za niebezpieczne,nie raz nawet nie chce mi się odzywać,normalnie ręce opadają jak słyszę albo czytam co ludzie wypisują:angryy:

Guest wolfheart
Posted

unikatowydiament napisał(a):
oj,to tak zawsze,ciężko zmienić innym podejście do psów dużych,a szczególnie ras uznanych za niebezpieczne,nie raz nawet nie chce mi się odzywać,normalnie ręce opadają jak słyszę albo czytam co ludzie wypisują:angryy:



przypomina mi się,jak pewna babka z przerażeniem w oczach wzięła na ręce swojego małego dziamgacza,który rzucał się na nas...bo przecież moja wilkowata bestia zaraz go zje..(co z tego,że Luna miała to małe szczekadło głęboko w doopce i nawet nie oglądnęła się na niego )

Posted

I tez chodzi o to, że większość właścicieli dużych psów juz nawet nie wykłócają się o swoje racje, spuszczają głowę i dają na siebie wjeżdżać, jakby przepraszając, że takie bydle w domu trzymają. Kilka razy zdarzyło mi się na początku widzieć uciekających przed nami ludzi z dużymi psami, spokojnie idących na smyczy, jak Leon wił mi się na smyczy i dziamgał na drugiego psa, ludzie uciekali jakbym miała zaraz na nich nawrzeszczeć, że mi psa prowokują, przyzwyczajeni na takie zachowania ze strony innych psiarzy, szczególnie z małymi psami, no chore:-D:-D

Guest wolfheart
Posted

Tego nie rozumiem właśnie.Ja należę to tych osób które jasno wyrażają swoje zdanie.Mam dużego psa,ktoś tam ma małego agresora...to nie będę uciekała ,ja nie mam problemu tylko ta osoba.Mi tylko zależy żeby nie psuć Luny dlatego uspokajam ją żeby nie złapała głupawki ,bo oto nadbiega nadpobudliwy pies właściciela-idioty.

Posted

Ja ich w sumie po trochu rozumiem, tyle razy zostali zjechani i nie chce im się po raz setny powtarzać tego, że mają spokojne wychowane psy, bo zawsze jest tylko jazgot i żadnej inteligentnej rozmowy. Wolą juz sobie tam spuścić głowę, iść dalej i przepraszać za coś czego nie zrobili, bo wszechwiedzących ,,miłośników,, psów i tak się nie przegada. Po co sobie nerwy psuć?

Guest wolfheart
Posted

A pewnie ,na hołotę szkoda nerwów.
Jak mi ktoś tam burknął ,że duży to pewnie agresywny pies to odparłam ,że ja jestem jeszcze gorsza:diabloti:

Guest wolfheart
Posted

leónowa napisał(a):
W sumie ja tez walczę o swoje, ale tylko jeśli warto, bo po co mam sie przekrzykiwać, skoro mogę im przyznać rację i tym ich z tropu zbić:evil_lol:


ja nie żartowałam...to mnie trzeba się bać ,nie Luny:diabloti:i nie lubię wdawać się w bezsensowne dyskusje z ludźmi ,którzy i tak wiedzą swoje.

Posted

U was tez jakieś wystąpiły dzisiaj jakieś dziwne anomalie pogodowe. Najpierw była burza, potem nagle grad, który tak przysypał osiedle, że wygląda jak w śniegu..jakaś maskara:crazyeye:

Guest wolfheart
Posted

leónowa napisał(a):
U was tez jakieś wystąpiły dzisiaj jakieś dziwne anomalie pogodowe. Najpierw była burza, potem nagle grad, który tak przysypał osiedle, że wygląda jak w śniegu..jakaś maskara:crazyeye:


U nas występują już jakiś czas,jednego dnia mamy -5'C następnego +7'C by dzisiaj było 0'C:shake: pada,prószy,wieje,przymarza,topnieje....do porzygania.

Posted

Aż się sama zdziwiłam, najpierw zaczęło sie błyskać, zagrzmiało i sekundę później gradem nawalało. Dzisiaj znowu śnieg spadł, a myślałam, że już wiosna nadejdzie.

Guest wolfheart
Posted

leónowa napisał(a):
Aż się sama zdziwiłam, najpierw zaczęło sie błyskać, zagrzmiało i sekundę później gradem nawalało. Dzisiaj znowu śnieg spadł, a myślałam, że już wiosna nadejdzie.


niby u nas ma spaść trochę śniegu w weekend....a później deszcz i znowu będzie chlapa:angryy:

Posted

Witamy nowego gościa, dziękujemy za odwiedziny!

A co do pogody, to my juz mamy furę śniegu, tak sie cieszyłam, że już nareszcie wiosna, no lubie zimę, ale bez przesady. A najgorsze są te roztopy i co chwilę trzeba psa myć i suszyć buty.

Guest wolfheart
Posted

leónowa napisał(a):

A najgorsze są te roztopy i co chwilę trzeba psa myć i suszyć buty.


no z tym to maskara..ile ja par butów zniszczyłam:shake: a Luna w chlapę to aż się prosi o wsadzenie do wanny i opłukanie(inaczej nici ze spania w moim łóżku)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...