Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest wolfheart
Posted

[quote name='Gezowa']Ech, następni "zaginieni" :mad:. Najpierw Tinka, a teraz Leoś.[/QUOTE]

może utknęli w zaspie na spacerze:evil_lol:

Posted

Żyjemy i mamy się w miare dobrze. U nas fura śniegu i codziennie przybywa, trochę taka ilość to ponad możliwości mojego niskopodwoziowego psa, no cóż, ale w domu przez to nie będziemy siedzieć i sobie jakoś radzimy.

Rzadko tu teraz piszę, bo i nie mam po co. Do szału doprowadza mnie myśl, że nie mam nawet jak zdjęć porobić i tu wstawić, a z tymi telefonowymi gniotami to aż wstyd się pokazać. Więc albo ten stary szrotek jakoś odżyje albo będziemy czekać, aż na horyzoncie pojawi sie trochę kasy i będzie można w coś lepszego zainwestować:razz:

Guest wolfheart
Posted

i u mnie zdjęć brak( chwilowo) bo nie mam kabla USB:shake:

Guest wolfheart
Posted

no ja też biadolę bez zdjęć i jakoś się galeria trzyma:evil_lol:

Posted

Pobiadolić to i ja mogę, a jak, tylko nie ma o czym. A poza tym wzięłam się ostatnio za czytanie książek i tak się wciągnęłam w tę wspaniałą czynność, że brak mi czasu na dogo, to znaczy zawsze lubiłam czytać, ale szkoła mnie skutecznie od tego odciągała, a teraz znalazłam chwilę wytchnienia więc nadrabiam.

Chcieliście to macie, telefonowe gnioty, nie płaczcie, bo wiem jakie są jakościowo straszne...

Tak mnie młody spowalniał, żebym się spóźniła na busa i w domku posiedziała z pieseczkiem:cool3:





No i dzisiejsze nękanie o spacer:



A tak przy okazji powiem, że dzisiaj mieliśmy niemiłą sytuacje. Szłam do lasu, za nami gnojek z psem, od początku znienawidzonym przez Leona, mały rudy co smyczy (ba nawet obroży) na oczy nie wiedział. Spuszczam psa jak zwykle przy wejściu do lasu, nie pozwalam mu się oddalać, rudy do nas i wczepia się w Leona. Ten nie wytrzymał z zębami na niego i przydusza do ziemi (nie oszukujmy się pittbull to z niego nie jest, więc o to czy mu łeb urwie się akurat nie bałam), dzieciak w pisk. Oddzieliłam psy sama, bo oczywiście młody choć mogł mi pomóc to tego nie zrobił. Jak tu sie nie wkurzyć no? To ja prowadzam swojego psa ciągle na smyczy, to ja muszę chodzic okrężnymi drogami, by jego kundel do mnie nie podszedł (bo prawdę mówiąc gdyby nie moja reakcja byłby juz dzisiaj zaduszony przez Leona). Zaczęłam się wydzierać i zagroziłam, że jeszcze raz zobaczę jego psa bez smyczy to bez ostrzeżenia spuszczę swojego. Nie mogłam się skupić na spacerze, brzuch mnie z nerwów cały bolał i do tego martwię sie czy nie nawróci leonowa agresja do psów, krew mnie zalewa jak sobie myślę, że będę musiała do tego wracać...

Guest wolfheart
Posted

http://img17.imageshack.us/img17/2586/92728629.jpg
bardzo śliczny Leoś ( yyy telefonowy gniot:evil_lol:)

To Ty nie wiesz?Smycz to ZUO i tylko niedobry właściciel skala swojego pupilcia smyczą!Nie daj Bóg jeszcze odwołania uczyć!Jeszcze zryjesz psu psychikę.:diabloti:

My wczoraj miałyśmy podbiegaczkę,większą od Luny,ale spierdzieliła bo Luna ją fuknęłą...Właściciel gdzieś tam sobie...wołał pieska ,piesek miał go w doopce.Nie mam już nawet siły się wk******.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...