Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jesteśmy w końcu!

Co do Sylwestra, nie było tak tragicznie jak myślałam. Rano zaczęłiśmy od 3 godzinnego spaceru, już wtedy strzelali, ale las to magiczne miejsce i jak pies się zakopie w poszukiwaniu myszy to na cały świat nie zwraca uwagi. Jak zaczęli już tak konkretnie strzelać, to zmęczenie dało znać i już nie był tak wystraszony, bo był po prostu wypompowany, leżał czujny w swoim spanku. Ale w razie czego przed samą północą zamknęliśmy się w łazience i jakoś daliśmy radę, bez większych tragedii, pies był przy mnie w miejscu gdzie tych huków tak bardzo nie słychać.

Posted

leónowa napisał(a):
Jesteśmy w końcu!

Co do Sylwestra, nie było tak tragicznie jak myślałam. Rano zaczęłiśmy od 3 godzinnego spaceru, już wtedy strzelali, ale las to magiczne miejsce i jak pies się zakopie w poszukiwaniu myszy to na cały świat nie zwraca uwagi. Jak zaczęli już tak konkretnie strzelać, to zmęczenie dało znać i już nie był tak wystraszony, bo był po prostu wypompowany, leżał czujny w swoim spanku. Ale w razie czego przed samą północą zamknęliśmy się w łazience i jakoś daliśmy radę, bez większych tragedii, pies był przy mnie w miejscu gdzie tych huków tak bardzo nie słychać.



To dobrze, że obyło się bez większego strachu. Zuch chłopak:)

Posted

Ana :) napisał(a):
Fajnie, że Leoś dobrze zniósł sylwestra :)
kiedy jakieś zdjęcia ?:evil_lol:


Zdjęcia? Najpewniej tak za 4 miechy, bo wtedy juz prawdopodobnie na 100% dostane jakieś lustro, bądź inny lepszy aparacik:lol:

Victoria napisał(a):
ja na szczescie nie wiem co to znaczy pies bojący się petard :eviltong:
fajnie ze u Was w tym roku było już lepiej :loveu:


To nawet nie wiesz jaki skarb masz w domu:roll:

Posted

Bardzo się cieszę, że Sylwester zakończył się takim sukcesem, brawa dla Leosia i jego pańci :multi:

leónowa napisał(a):
Zdjęcia? Najpewniej tak za 4 miechy, bo wtedy juz prawdopodobnie na 100% dostane jakieś lustro, bądź inny lepszy aparacik:lol:

Ty sobie żartujesz, prawda? :diabloti::mad:

Posted

Jeśli mi ktoś zafunduje nowy aparacik dzisiaj to nie ma problemu, a że zepsułam stary to ze zdjęciami jest mały kłopot. Ale jest nadzieja, że będę naprawiać stary telefon, który ma pobity wyświetlacz, a fotki robi całkiem niezłe, więc może coś wstawie za niedługo.

Posted

Oj znam ten ból ;P też nie miałam aparatu dłuuugo, a teraz robie zdjęcia tylko telefonem i muszę się nieźle namęczyć żeby jakieś wyszło niezamazane :P no to nic pozostaje czekać :)

a co tam u Leosia ?

Posted

Hejka wam! Leoś dziś lekko poszkodowany, tak u nas leje, że spacery tylko na siku. Miał byc śnieg, a go nie ma, a deszczu nie znoszę, bo trzeba po każdym spacerze dodatkowo psa szorować, bo nie dość, że mokry to jego niskie podwozie jest całe ubłocone.

A wczoraj mieliśmy dośc niemiłą sytuację. Jak byliśmy na wieczornym spacerku, przy dość ruchliwej drodze znaleźliśmy kotka przejechanego przez auto. Okazało się, że to kotka mojej znajomej. Tak mi szkoda tego malucha, bo szczerze to jej ,,właścicielka,, nie grzeszy mądrością. W taki sposób życie straciło już ok. 4 albo 5 jej kotów,a przed ostatni zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach gdzieś na wsi. I chociaż kotki (i chwała jej za to) adoptowała to jej zachowanie mnie po prostu wpienia. Małe koteczki zostawiała nawet na cały dzień i noc na dworze, czy mróz czy deszcz. I najgorsze jest to, że pewnie znajdzie sobie zaraz jakieś nowe maleństwo, które skończy jak jego poprzednicy. Nic nie daje uświadamianie, do dziewczyny nic nie dociera:-(

Posted

U nas na razie się nic nie dzieje ani śniegu ani deszczu ;)
Biedny koteczek , że musiał mieć taką właścicielkę :placz: A ci z adopcji się nie interesują , ze bierze co chwile koty ?

Posted

Nie chodzi o takie adopcji ze schroniska czy fundacji, raz znalazła kota na ulicy, raz ktoś jej szefowi podrzucił ciężarną kotkę. Według mnie jest totalnie nieodpowiedzia, dlatego też teraz dałam znać znajomej pani z którą na spacery chodzę, bo ona współpracuje ze schroniskiem, że trzeba coś w tej sprawie zrobić. Tylko co? Kto jej zabroni wziąć kolejnego zwierzaka, jeśli to będzie kot od znajomych czy kolejna znajda?

Guest wolfheart
Posted

Luna ma wysokie podwozie ,a potrafi się upaskudzić jak świnka:evil_lol:
To z tymi koteczkami jest przerażające:-( Może niech ta dziewucha ,sama wystawi doopę na mróz nocą to zobaczy jakie to przyjemne.

Posted

Kłóciłam się z nią o to wiele razy, jak grochem o ścianę. A później płakać mi się chce, jak patrzę co się z tymi kotami dzieje. Za pierwszego kota nawet pani ze schroniska pomagała jej sterylizować i szczepić poprzednią kotkę, własną kasę na to dawała, a ta ją puściła i żadnego zainteresowania jej dalszymi losami.

Posted

marta.k9080 napisał(a):
Luna ma wysokie podwozie ,a potrafi się upaskudzić jak świnka:evil_lol:


Podziwiam często ludzi z dużymi psami, bo mój chodź mały to mi daje nieraz popalić jak ma się kąpać czy wycierać, więc w tym jedynym przypadku cieszę się, że duży nie jest.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...