Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hejka wszystkim, u nas jak to u nas, stara bida, spacerki trochę krótsze ze względu na temperaturę, leniuchowanie w domu, zabawy z Pańcią, czyli wszystko w kółko, zachwycałam sie zimą, ale już mi przechodzi, znudziło mi się.

[quote name='Ty$ka']Hej ;)

Czy bliźniak Kropecjawy też nienawidzi śniegu? :D[/QUOTE]

Na początku był szał jak spadł pierwszy tej jesieni śnieg, czyli tarzanko, szajba itp itd, teraz szał na śnieg przeszedł Leonowi i jest obojętny co tam na ziemi leży, bo mu to za bardzo nie przeszkadza w norowaniu, wystarczy dodatkową warstwę rozkopać i zająć się tym co zawsze, tylko jak zwykle pełno piachu na chodniki wysypali, więc sie w łapki wbija, mały chodzi z podkulonymi i co chwilę sie zatrzymujemy by to dziadostwo wyciągać:angryy:

Posted

Ach, niech Leon przyjeżdża przekonywać Kropkę do śniegu ;) No tak, sól jest straszna... Dlatego bardzo przydatna jest wazelina i spłukiwanie ciepłą wodą łapska po spacerze ;)

Posted

Jak załatwię kase na bilet to już chyba snieg stopnieje:evil_lol:

Spłukiwanie swoja drogą, tylko chłopak się bardzo męczy jak na wieś wychodzimy i co chwilę musimy stawać, rozumiem normalne posypywanie, ale nie muszą od razu całej ciężarówki wywalać, bo mój pies i nie tylko mój, a prawie wszystkie z okolicy chodzą jak paralityki:shake:

Posted

piach sie jeszcze jakoś da znieść, ale sól to nawet ludziom przeszkadza (białe ślady na butach xP) nie licząc tego że ogólnie nie jest zdrowa dla środowiska i nie mówię tu tylko o zwierzętach
napiszmy petycję :evil_lol:

Posted

[quote name='Victoria']sól to jakaś masakra... bezdomnym psom od tego podusie pękają o czym świadczą liczne krwiste ślady na śniegu... ;/
biedactwa[/QUOTE]

Cooooo?:crazyeye: O boże jak to starsznie brzmi, jak je to musi boleć, najgorsze nie można im pomóc nawet ehhh

Posted

Faktycznie sól czy piach są dość ostre, a jak na chodniku leży więcej piachu niż śniegu to tak bywa. Pal licho jak ja z Leonem idę do domu i go wyczyszczę, nie wszystrkie psiaki mają tyle szczęścia i odpowiedzialnych właścicieli, plączą się caly dzień, przy tym mrozie dodatkowo większe ryzyko, że zmarznięte poduszki popękają:shake:

Guest wolfheart
Posted

ja smaruję Lunkowe łapeczki wazeliną/kremem przed spacerem.A po spacerku czyścimy łapeczki w ciepłej wodzie i znowu smarujemy.

Posted

[quote name='marta.k9080']ja smaruję Lunkowe łapeczki wazeliną/kremem przed spacerem.A po spacerku czyścimy łapeczki w ciepłej wodzie i znowu smarujemy.[/QUOTE]

A ja sie tak ostatnio zastanawiałam czy czasami nie jest im przez krem zimniej ? Już sama nie wiem co lepsze :(

Posted

Ja naprawdę mówię Wam, że lepiej, by psu było zimno w łapy (w biegu się rozgrzeje) niż to, by miał popękane łapy. Raz Morusowi pękły, nawet nie zdajecie sobie sprawy jaki to ból... A opatrunek ciężko założyć, bo psy zdejmują, zszywanie też nie wchodzi w grę, bo poduszki się zazwyczaj nie zszywa... Dlatego wolę psa smarować przed spacerem, na spacery chodzić w miejsca niezasolone (lasy) i po spacerze spłukiwać ciepłą wodą świństwa z łap niż potem widzieć jak pies na śniegu zostawia za sobą krwawe plamy, a sam cierpi...

Guest wolfheart
Posted

[quote name='Ty$ka']Ja naprawdę mówię Wam, że lepiej, by psu było zimno w łapy (w biegu się rozgrzeje) niż to, by miał popękane łapy. Raz Morusowi pękły, nawet nie zdajecie sobie sprawy jaki to ból... A opatrunek ciężko założyć, bo psy zdejmują, zszywanie też nie wchodzi w grę, bo poduszki się zazwyczaj nie zszywa... Dlatego wolę psa smarować przed spacerem, na spacery chodzić w miejsca niezasolone (lasy) i po spacerze spłukiwać ciepłą wodą świństwa z łap niż potem widzieć jak pies na śniegu zostawia za sobą krwawe plamy, a sam cierpi...[/QUOTE]

ile nerwów było z zabandażowaną łapką Lunki latem(rozcięła szkłem)...opatrunek się obsuwał,skarpetka też eh.

Nie zauważyłam żeby od kremu czy wazeliny było jej zimniej w łapeczki...smaruję,bo łazimy na dłuuugie spacery i nie chcę żeby potem bolały ją poranione łapki:-( Co prawda chodzimy do parków ,lasu... ale boję się ,że poobciera sobie boleśnie łapki np. jak ostro hamuje aportując zabawkę,zamarznięty ostry śnieg to nic przyjemnego...no i drogę do celu trzeba pokonać przez zasypane solą i piachem chodniki:angryy:

Posted

Kurcze, aż sie wstyd przyznać, że jeszcze nie wpdłam na to by mu smarować łapki, chociaż w sumie nie łazimy dużo po zasolonej powierzchni, bo to kilka metrów i za osiedlem mamy las, ale z drugiej strony Leon ciągle kopie biega, przydałoby się trochę ochrony, choć jeszcze pękania nie zauważyłam.

Guest wolfheart
Posted

smarowałam tym na początku roku Styczeń/Luty :D teraz znowu kupimy,a na razie smarujemy właśnie kremem/wazeliną.

Posted

No ja w kwestii gór mówię o dziennych wedrówkach - a jednak jak pies kilka godzin na łapach w mrozie i śniegu, to zabezpieczyć trzeba. Fakt, między opuszkami kulki lodowe się po pewnym czasie zbierały, ale żadnych odmrożeń nie było, więc uważam, że metoda sie sprawdziła :-)

Guest wolfheart
Posted

[quote name='leónowa']Heh my to prawie w górach mieszkamy, może to nie Tatry, ale małą namiastkę mamy;)[/QUOTE]

też bym chciała:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...