Leokadia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 O to jakaś promocja, bo troche tanio jak na te 20 m, czy mi sie wydaje? Gadałam z mamą i jutro albo pojutrze będziemy zamawiać, wezme jednak chyba tą z DS. Quote
Leokadia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 [quote name='Gezowa']Tak, dokładnie - lepiej do szelek, ale my wtedy nie mieliśmy, a z taksowych już wyrósł, więc będziemy kombinować z DS albo coś, ale to za jakiś czas :). Wiesz, u nas znowu młody się cofa, a że ja dzisiaj nie najlepiej się czułam to zaraz miałam nerwa na niego i wróciłam się do domu... Tak to jest. Raz jest super, aż chce się go wyściskać, a za kilka dni znowu jest tak samo, jakby zapomniał wszystko.[/QUOTE] Znam to, od dwóch tygodni juz mi po prostu przestaje stopniowo zależeć na pracy z psem, mam nerwy, że ciągle wykorzystuje sytuacje by szaleć po lesie, ale dzisiaj mnie coś natchnęło, powróciły mi siły, zaczynamy prace nad małym, stąd ta chęc kupienia linki. Kurczę, szkoda, że ostatnio z kasą krucho bo w DS sa naprawde fajne rzeczy, może na wiosnejak juz sie troche rozpogodzi, nie będzie tego błota to kupimy jakieś nowe szelki. Quote
Gezowa Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 Nie, DS mają fajne i w miarę tanie rzeczy :) Z tego co pamiętam to zawsze linki były u nich w takiej cenie :D. No i nic nie można na to poradzić, trzeba przeczekać i brać głębokie wdechy. Ja nie jestem nerwową osobą o ile nie jestem chora, bo wtedy dużo szybciej wszystko mnie irytuje... Tak jak dzisiaj. Wczoraj na agilu jak mnie te mdłości trzymały i odpływałam, to też musiałam brać głębokie wdechy żeby: a) nie puścić pawia, b) nie udusić młodego, c) poprawnie wykonać ćwiczenie :lol:. Quote
Leokadia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Każdemu zdarząją sie gorsze dni, znam z własnego doświadczenia, trzeba przeczekać, ja jak jestem taka zabuzowana to staram sie z psem za dużo nie robić, bo jeszcze przez te nerwy mogłabym go zepsuć i wszystko co sie nam udało wypracować by szlag trafił. Quote
Gezowa Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 U nas tak samo. Jak mam na niego nerwa to kończę wszystko i idę do domu odetchnąć. To znacznie lepsze niż darcie się na biedaka czy coś w ten deseń... No... to gdzie nasz przystojniak? Fotki, foteczki proszę :D Quote
Leokadia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Nie mam głowy ostatnio do fotek, łazimy po lasach, ja się ciągle wnerwiam, że Leon wciąż znika, czasem się pojawi, a czasem musze czekać pół godziny. Może coś ze starych dodam? Quote
Gezowa Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 Może być ze starych ;). Przeczekamy ten okres i będzie ok jakiś czas, głowa do góry. Quote
Leokadia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Powoli odzyskujemy siły, najgorzej było bodajże 3-4 dni temu jak sie póżnym wieczorem wybralismy do lasu, Leon mi zginął, ciemno niesamowicie, latam szukam go, w końcu zrezygnowana wracam do domu a on pod klatką czekał, sąsiadka mi mówi, że już sporo czasu tak czekał, hrabia, po ciemku mu sie nie chciało chodzić to sobie wrócił do domu. Po ciemku, ze środka lasu, ale mu to nie przeszkadzało:lol: Właśnie przeszukuję stare foty i wybieram cos do wstawienia;) Quote
Leokadia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Psie zapasy:lol: [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/196/63265939.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/255/16550243.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/196/37594903.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/716/58587594.jpg[/IMG] a tak sie przede mną chowa i myśli, że go nie widać:evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/801/83404278.jpg[/IMG] Quote
Gezowa Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 [url]http://imageshack.us/scaled/landing/255/16550243.jpg[/url] - takie niewiniątko tutaj, no Pańcia, jak ty możesz się na niego gniewać... :evil_lol: A tak na poważnie, jakby młody mi zginął w lesie to bym chyba na zawał zeszła, więc współczuję... dobrze, że wrócił :shake: Quote
Nath Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 haha świetne zdjęcia, zresztą jak zawsze kiedy jest na nich Leoś :) Quote
Kaaasia Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 [URL]http://imageshack.us/scaled/landing/196/37594903.jpg[/URL] Karm nas, karm ;) Quote
phase Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 [url]http://imageshack.us/scaled/landing/196/63265939.jpg[/url] hahaha :evil_lol::evil_lol: [url]http://imageshack.us/scaled/landing/255/16550243.jpg[/url] uśmiechnięty pycholek. :) Quote
Leokadia Posted November 12, 2012 Author Posted November 12, 2012 [quote name='Gezowa'][URL]http://imageshack.us/scaled/landing/255/16550243.jpg[/URL] - takie niewiniątko tutaj, no Pańcia, jak ty możesz się na niego gniewać... :evil_lol: A tak na poważnie, jakby młody mi zginął w lesie to bym chyba na zawał zeszła, więc współczuję... dobrze, że wrócił :shake:[/QUOTE] Szczerze to zawał był blisko, nie wiem co bym zrobiła, gdybym miała na noc wrócić bez niego, chociaż tak mnie często wnerwia, to nie podarowałabym sobie, a szukała całą noc. [quote name='Nath']haha świetne zdjęcia, zresztą jak zawsze kiedy jest na nich Leoś :)[/QUOTE] Ojej jak tu leosiowi słodzą, palma mu w końcu odbije przez to uwielbienie:evil_lol: [quote name='Kaaasia'][URL]http://imageshack.us/scaled/landing/196/37594903.jpg[/URL] Karm nas, karm ;)[/QUOTE] I jak tu się nie dziwić, że się smaki kończą na początku spaceru, jak one tak sępią, że nie sposób im odmówić:cool3: [quote name='phase'][URL]http://imageshack.us/scaled/landing/196/63265939.jpg[/URL] hahaha :evil_lol::evil_lol: [URL]http://imageshack.us/scaled/landing/255/16550243.jpg[/URL] uśmiechnięty pycholek. :)[/QUOTE] :eviltong: Quote
Ptysiak Posted November 13, 2012 Posted November 13, 2012 Hej;) [url]http://imageshack.us/scaled/landing/801/83404278.jpg[/url] dobry jest :evil_lol: Pozdrawiamy Quote
pcheelkaa Posted November 13, 2012 Posted November 13, 2012 Na drugim zdjęciu cuuuudowny uśmiech :lol: Quote
Besti Posted November 13, 2012 Posted November 13, 2012 Jak mnie tu dawno nie było:crazyeye: Co tam u Leosia, jak zdrówko? Drugie zdjęcie idealne:loveu: Głaski przesyłam. Quote
Ana :) Posted November 13, 2012 Posted November 13, 2012 [url]http://imageshack.us/scaled/landing/255/16550243.jpg[/url] ależ cudowny uśmiech:loveu: Quote
Sonka95 Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 [url]http://imageshack.us/scaled/landing/196/37594903.jpg[/url] słodziaki :loveu: Quote
Leokadia Posted November 14, 2012 Author Posted November 14, 2012 My tez coś ostatnio sporadycznie na dogo włazimy, u Leonka wszystko ok, zahartowany maluch z niego, codziennie po ciemku w tym mrozie całą gromadą przemierzamy lasy i łąki, uwielbiam takie grupy, gdzie mogę bez ograniczeń gadać o psach, bo jestem wśród swoich:loveu: A zachowanie Leona jakby bez zmian, chociaż jest odrobine poprawy, noszę pełne worki smaków, nie wołam go co chwilę, a on jakby sie bardziej sie pilnuje jak nie słyszy mojego jazgotu, musze zacząć chyba pić jakieś herbatki na uspokojenie, bo coraz bardziej nerwowa jestem przez tego gada:mad: Quote
Gezowa Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 U mnie też ostatnio było nerwowo, ale powoli przechodzi. Nerwowo było głównie z tego powodu, że młody zaczął ot tak pożerać wszelkie kupska - czy to ludzkie, psie, kocie, czy zwierzyny z lasu. Żwacze po raz kolejny i mój ostry ton powoli przynoszą efekty :lol: Nie lubię na niego krzyczeć, bo później chodzi jak zbity pies, ale czasami nie da się inaczej :/ Quote
AlaRottweiler Posted November 15, 2012 Posted November 15, 2012 [quote name='leónowa']Psie zapasy:lol: a tak sie przede mną chowa i myśli, że go nie widać:evil_lol: Ten wyraz mordki mówi sam za siebie :D:D Quote
Kaaasia Posted November 15, 2012 Posted November 15, 2012 [quote name='Gezowa']U mnie też ostatnio było nerwowo, ale powoli przechodzi. Nerwowo było głównie z tego powodu, że młody zaczął ot tak pożerać wszelkie kupska - czy to ludzkie, psie, kocie, czy zwierzyny z lasu. Żwacze po raz kolejny i mój ostry ton powoli przynoszą efekty :lol: Nie lubię na niego krzyczeć, bo później chodzi jak zbity pies, ale czasami nie da się inaczej :/[/QUOTE] A u mnie reakcja jest zupełnie odwrotna- im więcej się wydrę tym piesek grzeczniejszy i przymilniejszy :evil_lol: U nas niestety problem kups powrócił :shake:. Żwacze są mało pomocne, trzeba będzie wrócić do tabletek :roll: Quote
pcheelkaa Posted November 15, 2012 Posted November 15, 2012 Dlaczego ja nie znam u siebie chętnych osób na wspólne spacery z psiakami :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.