dorka1403 Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 dobry wieczór :) daaawno nie było mnie u pani :eviltong: Quote
Victoria Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 fajnie macie :) towarzystwo cpacerowe super, widać, żę Leoś szcześliwy :D Quote
Leokadia Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 dorka1403 napisał(a):dobry wieczór :) daaawno nie było mnie u pani :eviltong: O proszę, kto to sie odezwał, miło mi, zapraszamy częściej:lol::lol: Victoria napisał(a):fajnie macie :) towarzystwo cpacerowe super, widać, żę Leoś szcześliwy :D Z towarzystwa jestem naprawdę zadowolona, chociaż mój najmniejszy z całej gromadki jakoś się tam odnajduje;) Quote
Kaaasia Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Latanie po krzakach i innych zaroślach to najlepsza zabawa :multi: Quote
dorka1403 Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 aaaa bo ty za nerwowa jesteś kobieto :diabloti: Quote
PannaAnna Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Ale doborowa ekipa :). Ps. Bez wnerwiania nie ma zabawy ;) :eviltong:. Quote
Besti Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 leónowa napisał(a): Może nie wszystkie, ale dominacje to chyba każdy ma jakoś wpisaną w charakter, musiały to być ostre psy, jak nie do walk to do obrony, więc czasem i te drugie musiały agresywnie zareagować. Ooo to to to to tak:eviltong: Chcociaż mi agresja kojarzy się raczej z jakimś niezrównoważonym psychicznie psem a nie takie co sobie/terenu/pana bronią. Rzeczywiście Leon na spacerach to ma minę jakby czegoś szukał i tylko to miał w głowie. Banerek wesoły:lol: Quote
Kaaasia Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Besti napisał(a):Ooo to to to to tak:eviltong: Chcociaż mi agresja kojarzy się raczej z jakimś niezrównoważonym psychicznie psem a nie takie co sobie/terenu/pana bronią. Ja się czasem zastanawiam czy mój pies ma po prostu gorący temperament czy nie równo pod kopółką :evil_lol:. Ale i tak nie mogę narzekać bo do ludzi jest milutki, suczydła kocha, a że innych samców nie bardzo- tak bywa ;) Pamiętam jak moja ciotka miała pinczera minaturkę który chciał zagryźć każdego kto do niej podszedł, nie mówiąc już o tym co się działo jak ktoś chciał go pogłaskać :diabloti: Quote
Leokadia Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 Zrozumiem właścicieli psów dużycha ras z natury dominujących, ale nie potrafie pojąć ludzi którzy nie radza sobie z agresją pinczerka czy yorka, przeciez takiego psa lekkie szarpnięcie potrafi odciągnąć i wytrącić z równowagi, ale juz nie raz psotykałam paniusie, które ciągną yorasy na flexi, i ona mi mówi czy mogę sie odsunąć, bo jej pies jest zły i bardzo ciągnie:crazyeye: Quote
Kaaasia Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Ja widziałam jak pani leciała na smyszy za mopsem :evil_lol:. Mało mi szczęka nie opadła z wrażenia ;) Quote
Leokadia Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 A co to jakiś mops-gigant, niegdy chyba tego nie zrozumiem:evil_lol: Quote
Kaaasia Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Ja też nie. Ale co ja tam wiem ;) jak pani ma problem bo jej cziłała ciągnie na smyczy :mdleje: Quote
Leokadia Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 Jeżeli proble to ciągnięcie cziłki to niech sobie weźmie porowadzi wesołego labka czy boksia, ciekawe jak by TO określiła:evil_lol: Quote
Besti Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 leónowa napisał(a):Zrozumiem właścicieli psów dużycha ras z natury dominujących, ale nie potrafie pojąć ludzi którzy nie radza sobie z agresją pinczerka czy yorka, przeciez takiego psa lekkie szarpnięcie potrafi odciągnąć i wytrącić z równowagi, ale juz nie raz psotykałam paniusie, które ciągną yorasy na flexi, i ona mi mówi czy mogę sie odsunąć, bo jej pies jest zły i bardzo ciągnie:crazyeye: Z tymi małymi słodkimi pieskami to bywa różnie, bo często mają dziwnych właścicieli:roll: Jednej pani z bloku obok suczka za każdym razem rozplaszcza się na ziemi gdy spotka jakiegokolwiek psa, a to przez to że nie ma z nimi kontaktu bo pani nosi ją ciągle na rękach. Quote
Guest wolfheart Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 U nas są dziwni ludzie,nie pozwalaj swoim psom na kontakt z innymi psiakami i jeszcze wrzeszczą żeby do ich psa nie podchodzić:stupid: Quote
Leokadia Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 Besti napisał(a):Z tymi małymi słodkimi pieskami to bywa różnie, bo często mają dziwnych właścicieli:roll: Jednej pani z bloku obok suczka za każdym razem rozplaszcza się na ziemi gdy spotka jakiegokolwiek psa, a to przez to że nie ma z nimi kontaktu bo pani nosi ją ciągle na rękach. Moda zrobiła swoje, te psy są teraz traktowane jak zabawki i gdyby nie to, że muszą wyjść na siku to by cały czas w domu siedziały, i tylko ciągle na rączkach bo się wybrudzi, pies to pies i ma byc tak traktowany, to nie jest dziecko. I takich osób jest jakby coraz więcej, więc jakby moje przekonania są jakies starożytne:shake: marta.k9080 napisał(a):U nas są dziwni ludzie,nie pozwalaj swoim psom na kontakt z innymi psiakami i jeszcze wrzeszczą żeby do ich psa nie podchodzić:stupid: Też u nas tego pełno, i do tego krzywo nieraz patrzą na mojego kundla, jakby był nosicielem jakiegos wirusa, i oczywiście nie pozwalają swojemu szczeniakowi do nas podejść, nawet nie wiedząc jaką mu krzywdę tym wyrządzając, bo się później patrzy na te małe agresorki. Quote
mańka_ Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 leónowa napisał(a):Zrozumiem właścicieli psów dużycha ras z natury dominujących, ale nie potrafie pojąć ludzi którzy nie radza sobie z agresją pinczerka czy yorka, przeciez takiego psa lekkie szarpnięcie potrafi odciągnąć i wytrącić z równowagi, ale juz nie raz psotykałam paniusie, które ciągną yorasy na flexi, i ona mi mówi czy mogę sie odsunąć, bo jej pies jest zły i bardzo ciągnie:crazyeye: Bo tacy ludzie powinni zobaczyć, jak to jest z dużym psem, jak szarpnie :lol: Nasze ogólnie ładnie chodzą na luźnej smyczy... ale! Wczoraj bylismy cały dzien w stolycy na zakupach, więc nasi znajomi (właściciele cavisia, którzy niedługo bedą mieli również berna do kompletu ;-) ) dostali klucze i mieli futra wyprowadzić. Oni zawsze narzekają, że jak ich caviś szarpnie, to ręce bola... po wczorajszym spacerze (bo 100% posłuchu u futer naszych nie mieli ;-) ) punkt widzenia im się drastcznie zmienił - podobno jak później wyszli ze swoim, to okazało się, że wcale tak nie ciąga...... :diabloti: Quote
Kaaasia Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 [quote name='leónowa']Moda zrobiła swoje, te psy są teraz traktowane jak zabawki i gdyby nie to, że muszą wyjść na siku to by cały czas w domu siedziały, i tylko ciągle na rączkach bo się wybrudzi, pies to pies i ma byc tak traktowany, to nie jest dziecko. I takich osób jest jakby coraz więcej, więc jakby moje przekonania są jakies starożytne:shake: Moja dzidzia jest czasem traktowana jak dziecko :eviltong: Niestety co raz częściej mały pies nie musi wychodzić z domu bo załatwia się na podkłady lub do kuwety co jest dla mnie przykładem istnego debilizmu :shake: Quote
phase Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 On powinien być władcą podziemi. :evil_lol: http://img402.imageshack.us/img402/4931/92786564.jpg Quote
Besti Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 [quote name='Kaaasia']Moja dzidzia jest czasem traktowana jak dziecko :eviltong: Niestety co raz częściej mały pies nie musi wychodzić z domu bo załatwia się na podkłady lub do kuwety co jest dla mnie przykładem istnego debilizmu :shake: O tym fenomenie jeszcze nie słyszałam:crazyeye: Niektórzy mają dziwne zachowania gdy inny pies podchodzi do ich pupilka: Kundelek? pewnie ma pchły, Duży? pogryzie zaraz i wiele innych cudownych teorii... Quote
dorka1403 Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 jak to nie słyszałaś? ja osobiście znam kilku właścicieli joraseczków które walą do kuwety... aż wstyd się przyznać że to znajomi...najlepsze było kiedy siedziałam na kawie i patrze a to to stawia nie daleko mnie klocka w kuwecie.. na moje :WTF: odpowiedzieli że przynajmniej kiedy są w pracy pieseczek nie musi się meczyc i nie boli go brzuszek od powetrzymywania siku lub kupy :mdleje: az nie wiadomo co na takie cos odpowiedziec....ale co ja sie komus bede wtryniac...ich sprawa..ogolnie psu sie krzywda w koncu nie dzieje..cieplo ma, miekko ma, dobra karma jest, picie jest, spacery i zabawa sa.. Quote
334maja Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 http://img208.imageshack.us/img208/784/87955004.jpg Oooo Leon! :lol: Ma takie same szelcie jak Majkelina :lol: Quote
Leokadia Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 [quote name='mańka_']Bo tacy ludzie powinni zobaczyć, jak to jest z dużym psem, jak szarpnie :lol: Nasze ogólnie ładnie chodzą na luźnej smyczy... ale! Wczoraj bylismy cały dzien w stolycy na zakupach, więc nasi znajomi (właściciele cavisia, którzy niedługo bedą mieli również berna do kompletu ;-) ) dostali klucze i mieli futra wyprowadzić. Oni zawsze narzekają, że jak ich caviś szarpnie, to ręce bola... po wczorajszym spacerze (bo 100% posłuchu u futer naszych nie mieli ;-) ) punkt widzenia im się drastcznie zmienił - podobno jak później wyszli ze swoim, to okazało się, że wcale tak nie ciąga...... :diabloti: Miałam to samo, narzekała ciągle, że mnie Leon ciągnie bo ciągle cos musi niuchać, ale jak wzięłam na smycz bokserke znajomej, chociaz sędziwego wieku, jak poszła za psem to ja razem z nią, mało się ie potoczyłam po ziemi, ale myśle, że to kwestia przyzwyczajenia no i nauczenia psa ładnego chodzenia na luźnej smyczy;) [quote name='Kaaasia']Moja dzidzia jest czasem traktowana jak dziecko :eviltong: Niestety co raz częściej mały pies nie musi wychodzić z domu bo załatwia się na podkłady lub do kuwety co jest dla mnie przykładem istnego debilizmu :shake: Oj o tym już nawet nie chce mi sie pisać, bo zanm nawet dorosłego ONka, który ma położone te podkłady i czasem cały dzień z domu nie wyjdzie, bo kochanej pańci sie nie chce, a przeciez szybciej te podkłady zmienić:shake: [quote name='phase']On powinien być władcą podziemi. :evil_lol: http://img402.imageshack.us/img402/4931/92786564.jpg Już jest:evil_lol: [quote name='Besti']O tym fenomenie jeszcze nie słyszałam:crazyeye: Niektórzy mają dziwne zachowania gdy inny pies podchodzi do ich pupilka: Kundelek? pewnie ma pchły, Duży? pogryzie zaraz i wiele innych cudownych teorii... Fenomenem bym tego nie nazwała, ale ludzką głupota i lenistwem, rozumiem to tylko wtedy gdy psiak jest chory i ma problemy z trzymaniem moczu a się np. wysoko mieszka. Nie powiem przykre to jest, ja jestem w miarę wrażliwą osobą i mnie to nieraz dośc mocno dotyka, jak mi ktoś mówi właśnie, że jak kundel to chory jakiś, zapchlony, czy po prostu brzydki. Ja mam to gdzieś jak podchodzę do psa, pytam zazwyczaj tylko czy właściciel nie ma przeciwskazań do kontaktu jego psa z moim, zależy mi na tym, żeby mój poznawał nowe psy, pobawił, a ja spędziła czas na rozmowie. [quote name='dorka1403']jak to nie słyszałaś? ja osobiście znam kilku właścicieli joraseczków które walą do kuwety... aż wstyd się przyznać że to znajomi...najlepsze było kiedy siedziałam na kawie i patrze a to to stawia nie daleko mnie klocka w kuwecie.. na moje :WTF: odpowiedzieli że przynajmniej kiedy są w pracy pieseczek nie musi się meczyc i nie boli go brzuszek od powetrzymywania siku lub kupy :mdleje: az nie wiadomo co na takie cos odpowiedziec....ale co ja sie komus bede wtryniac...ich sprawa..ogolnie psu sie krzywda w koncu nie dzieje..cieplo ma, miekko ma, dobra karma jest, picie jest, spacery i zabawa sa.. Mój ś.p. dziadek by sie pewnie w głowę popukał gdyby słyszał o takich ,,wynalazkach,, rozwój ludzi nie zawsze idzie w dobrą stronę. [quote name='334maja']http://img208.imageshack.us/img208/784/87955004.jpg Oooo Leon! :lol: Ma takie same szelcie jak Majkelina :lol: Naprawdę? Nawet nie zauważyła, a przecież dodawałaś jej foty w takich czerwonych:lol: Dobrze, że fota z daleka, bo przynajmniej nie widać jakie są pogryzione i krzywo pozszywane, bo mamy je od czasu gdy Leon jeszcze nie był miłym pieseczkiem:evil_lol: Quote
Bobryna Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Super spacerkowe foty :) Fajnie, że Leoś ma tylu kolegów/koleżanek :-D U nas częściej ciągnie na smyczy jamnik :eviltong: ale jak Blusia niespodziewanie szarpnie na smyczy, to oczywiście nie ma porównania z mikrusem :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.