inna877 Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Witam, mam szczeniaka, uratowany kundelek. od pewnego czasu widzę, ze ma problem z tylną łapą/łapami, jak idzie widac ze cos mu tam 'przeskakuje' widać gołym okiem, albo łapa wydaje się taka jakas luźniejsza, czasami jak duzo szaleje na dworzu to nawet na tą jedną łapę zapiszczy i kuleje, ale potem wszystko wraca do normy i tak ciągle. byłam dzis u weta powiedziala, że coś tam jej spadło wypadło nie znam się, że jakas rzepka, ze to się zdarza u małych ras, i tylko operacyjne. ale skoro chodzi i nie piszczy to zostawic to tak. pokazała mi jak jej cos tam w tej łapie wkłada na miejsce a to znów spada. i co mam to tak zostawic dac psu podrosnać ma dopiero 4,5msc.. nie wiem co z tym zrobić. Quote
junoo Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Wiesz, wydaje mi się, że wizyta u dobrego chirurga, by nie zaszkodziła. Rentgen też by się przydał. Pani wet nie dała małej jakiegoś środku przeciwbólowego? Nie zaleciła rtg? Quote
inna877 Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 nie, pytała czy normalnie chodzi biega, mówiłam ze tak ze szaleje ale czasami po takim szalenstwie łapa jest luzna i tak skacze cos w niej. mówila ze narazie to zostawic ze tylko operacja na to ale to ostatecznosc., ze skoro nie sprawia jej bólu to zostawic. chyba to jakis mix pinczera przynajmniej tak zaczyna wyglądac i wet mówiła ze one często tak mają, teraz patrze na pieska i normalnie chodzi. nie wiem ograniczac jej ruch co robic? jest młoda.. moze jak podrosnie to to się zmieni? ma te łapy takie chude jak 2 patyki eh Quote
junoo Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Wiesz, zrobisz jak uważasz. Ale ja bym dmuchała na zimne i na wszelki wypadek skonsultowała to z dobrym chirurgiem... To jest młody piesek, rozwija się. Może starczy tylko jakaś mała ingerencja i dzięki temu będzie mu żyć dalej spokojnie. Quote
gryf80 Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 małe rasy majam problem z przeskakujaca rzepką.da sie z tym żyć bez zabiegu.raczej wyskoki do patyków czy wskakiwanie na łóżka wchodzenie i schodzenie po schodach nie byłyby wskazane,jak podrośnie problem się NA PEWNO NIE zmieni. Quote
inna877 Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 czyli narazie to zostawić i dać jej dalej rosnąć? kurcze jak idzie to widze w tylnej łapie gdzieś tak w połowie jak coś przeskakuje.. nie sprawia jej to jednak bólu tylko gołym okiem widać ten przeskok. Quote
endurka Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 gryf80 napisał(a):małe rasy majam problem z przeskakujaca rzepką.da sie z tym żyć bez zabiegu.raczej wyskoki do patyków czy wskakiwanie na łóżka wchodzenie i schodzenie po schodach nie byłyby wskazane,jak podrośnie problem się NA PEWNO NIE zmieni. zmienić może się to, że będzie gorzej - w stawie porobią się zwyrodnienia, a przemieszczona rzepka zdeformuje kość i dużo trudniej będzie to naprawić chirurgicznie więzadła też już u starszaka nie będą tak skore do współpracy Quote
inna877 Posted September 2, 2012 Author Posted September 2, 2012 czy jest szansa ze obejdzie sie bez operaccji z racji iz ma dopiero 4 msc i rosnie i moze mozna podac jakies leki cos na kosci chrząstki nie wiem. naczytalam sie duzo o operacjach tego i sama nie wiem czy juz ją na to narazac :( nei chce zeby wet mnie naciagnał tez.. bo sie nie znam. Quote
gryf80 Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 podawać chondroprotektory zawsze możesz.nie zaszkodzi.skonsultuj się biorac oczywiście opisy i rtg z innymi wetami. Quote
inna877 Posted September 2, 2012 Author Posted September 2, 2012 nawet rtg jej nie robili tylko na oko... ide jutro do kolejnego weta.. pamiętam ze jakis tydzien temu zeskoczyła z łozkana panele i wlasnie ta noga jej się wykręciła.. ciezko mi znalesc dobrego weta, owszem mamy piękna wielka klinike, wszyscy specjalisci, jednak czulam ze tak ludzi traktują hurtowo szybko szybko kolejny ;/ a znow mam wetów w małych gabinetach to chyba nie znają się do konca na rzeczy. no nic jutro się udam poproszę o rtg Quote
junoo Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 inna877 a gdzie mieszkasz? może będę mogła Ci kogoś polecić z Twoich okolic? Quote
inna877 Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 kuj-pom bydgoszcz, i póki co trafiałam na naciągaczy, którzy za wizyty wołali kosmiczne sumy a ja nie jestem milionerką, nie mam tyle pieniędzy na takie wizyty jak u nas na ul bełzy. Quote
junoo Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Słyszałam, że dobra jest: [FONT=Verdana]ANIMAL CARE COMPLEX Bydgoszcz, Broniewskiego 10 Telefon 052) 373-64-78[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.