sleepingbyday Posted September 10, 2012 Posted September 10, 2012 Kora, ale czy sunia nie może być w depozycie? Quote
beataczl Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 (edited) przeklejam z fejsa: Przesyłam tekst do petycji Przyjacielu Zwierząt, Petycja, którą zaraz podpiszesz, adresowana jest do Dyrekcji warszawskiego schroniska "na Paluchu" i zmierza do wprowadzenia daleko idących zmian w zakresie opieki nad podopiecznymi schroniska. Miejskie schroniska dla zwierząt to wizytówka miasta - tak, jak chcemy, aby nasze miasta były miejscami przyjaznymi ich mieszkańcom, tak oczekujemy, że miejskie schroniska będą przyjazne zwierzętom w nich przebywającym. Aktualna sytuacja schroniska "na Paluchu", obrazowana filmem video, pokazującym "szkolenie" jednego z psów w dn. 25.08 br., każe nam wątpić w należytą dbałość o dobrostan zwierząt, rozumiany nie tylko jako troskę o ich stan fizyczny, ale również psychiczny. Film, pierwotnie zamieszczony w serwisie youtube przez autorkę (niestety aktualnie niedostępny z niezrozumiałych dla nas przyczyn), a następnie przywołany w reportażu "Panoramy" http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/panorama/wideo/05092012-1800/8268990 poruszył tysiące ludzi. Nie wolno nam poprzestać wyłącznie na publicznym piętnowaniu krzywd wyrządzanych psu. Naszym obowiązkiem jest domaganie się wprowadzenia zmian, które uniemożliwią pojawianie się takich historii. Kolejny krok należy do Ciebie. Podpisz petycję" [h=6]Dla osób zainteresowanych sprawą wyjaśnienia sytuacji braku kontroli w schronisku na Paluchu petycja: http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=8912 [/h] Edited September 11, 2012 by beataczl Quote
ghana_86 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Nawet nie wiecie, jak dobrze,że trafiłam na ten wątek! Otóż jestem z Piotrkowa i w ostatnim czasie zaczęła się ogłaszać nowo powstała szkoła trenowania psów...Nazwiska szkoleniowców nic mi nie mówiły, w necie nic o nich nie było...dopóki nie trafiłam na ten wątek. Zarówno Patryk jak i Maja nazywają się specjalistami w dziedzinie trenowania! Niestety nie mogę oceniać ich pracy, ponieważ filmik na yt został usunięty, a ich samych w akcji nie widziałam. Jedyne o co mogę prosić to rozszerzenie informacji o ich planach-o ile nadal stosują swoje metody, niech nie szukają miejsca w mniejszym mieście, jakim niewątpliwie jest Piotrków. W końcu logika nakazuje wierzyć, że tutaj o ich wyczynach nikt nie słyszał. No to się pomylili ;] Tutaj ogłoszenia, pod którym się "czają" http://lodz.gumtree.pl/c-Zwierzaki-uslugi-dla-zwierzat-Szkolenie-psow-Piotrkow-Trybunalski-W0QQAdIdZ413329569 http://oferia.pl/usluga/item914388-szkolenie-psow-piotrkow-trybunalski Quote
inga.mm Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 filmik pokazywał jak owa dziewczyna usiłowała zmotywować do treningu kolanem (nie kopanie tylko szturchanie) kompletnie zobojętniałego psa, który całą swoją postawą mówił: dajcie mi spokój, czego chcecie, gdzie ja jestem???? Zamiast popracować nad wzmocnieniem psychy psa, usiłowała go zmusić. Nie było to coś super drastycznego, jak pisano, tyle że pokazywało kompletną nieznajomość potrzeb zwierząt Quote
motyleqq Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 to było kopanie. oczywiście można udawać, że nie było. ten pies był wyraźnie zestresowany, co zostało zignorowane. jego stres jakby został odczytany jako ignorowanie, za które był kopany. i szarpany na smyczy. Quote
inga.mm Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 zgadza się. szarpanie smyczą też było, jednak z szafowaniem określeniem "kopany" byłabym ostrożna. Tak czy inaczej nie były rozpoznane potrzeby psa, tylko skupienie sie na realizacji własnych zamierzeń. Quote
motyleqq Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 swoją drogą, sama nie jestem w stanie rozpoznać zamierzeń osoby szkolącej... a co dopiero pies Quote
inga.mm Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 prawdę rzekłaś. Może to była tylko chęć popisu? Może kompletna bezmyślność? Nie wiem, ale na Paluch nie wejdą, a psy straciły możliwość swobodniejszego wychodzenia, bo dyrekcja została oskarżona o przyzwolenie na takie "behawioryzmy" Quote
Sharpa Posted March 16, 2015 Posted March 16, 2015 Jak niewiele potrzeba było czasu, żeby po odwołaniu poprzedniej dyrektorki w schronisku nastąpiła poprawa. Inaczej zaczęło działać biuro adopcji, wszystkie psy zostały zabezpieczone obrożami p/kleszczowymi, opiekunowie poprzednio poddawami ciągłemu stresowi teraz więcej uwagi poświęcają swoim podopiecznym.Czekamy na więcej i jeszcze lepiej. 1 Quote
Psy i ludzie Posted March 19, 2015 Posted March 19, 2015 A coś więcej? Cisza nad tym faktem w internecie, o mediach nie wspominając. Quote
brassko Posted April 9, 2016 Posted April 9, 2016 Witam wszystkich ,w schronisku na paluchu odchodzą przekręty z adopcją zwierząt, koty i psy rasowe młode i zdrowe są wydawane bokiem czy sprzedawane po czym znikają z ewidencji a ich numery ewidencyjne przypisywane są innym zwierzętom , podam przykład kot przywieziony do schroniska 24 marca 2016 roku z lecznicy na puławskiej miał kwarantanne do 07 04 2016 tego dnia zjawiła się pani chętna do adopcji kotka , okazało się że kot tego dnia został wysterylizowany ( mieli na to 2tyg) pani wypelniła kwestionariusz adopcyjny odbyła rozmowę z opiekunem kotka (pozytywną) i został pan doktor a pan stwierdził że kotek jest po sterylizacji i jeszcze go chce ze dwa dni po obserwować i za dwa dni zadzwonimy do pani aby odebrać kota, zadzwonili ze kot został oddany komuś innemu i zginął z ewidencji schroniska a jego numer dostał pies wydany 07 04 2016. To co tam się dzieje w głowie się nie mieści nikt tego nie kontroluje robią tam co chcą z tymi zwierzakami ,może sprzedają te zwierzęta chinolon na wólkę kossowską to barów. Ciekawe ile tych bidulków zginęło z ewidencji schroniska czy ktoś tam w końcu zaprowadzi porządek ?. Quote
Xibalba Posted April 15, 2016 Posted April 15, 2016 Co to się dzieje???!!! W wolnej chwili muszę wrócić i przeczytać od A do Z Quote
bunia2010 Posted February 2 Posted February 2 Portal Warszawski "Schronisko Na Paluchu to "państwo w państwie", w którym gwałci się wszelkie zasady . Jest źle zarządzane, marnotrawione są pieniądze obywateli i generuje się niepotrzebne cierpienie zwierząt. (...) Mimo wielu skarg i petycji nic nie zmienia się Na Paluchu oprócz dekoracji. Obecną sytuację sankcjonują od lat urzędnicy Biura Ochrony Środowiska, mimo wielu skarg i osobistych rozmów wspomagają dyrekcję w tworzeniu fałszywego wizerunku tego miejsca!" - tak brzmią pierwsze zdania wielkiego raportu, który otrzymaliśmy od naszego czytelnika, a który był tam wolontariuszem. Dlatego już dziś zapraszamy Najwyższa Izba Kontroli (𝐍𝐈𝐊), Rafał Trzaskowski, ale i pozostałych prezydentów Warszawy i wolontariuszy z SOS Paluch. Co ciekawe nikt, ŻADNA warszawska redakcja NIE CHCIAŁA tego opublikować - co jest kolejnym dowodem na mafijny charakter Miasto Stołeczne Warszawa. Swoich chronimy - kosztem naszych stanowisk. "W następnych latach dyrekcja zabrała się za wylewanie betonu na wybiegach ,aby wyrównać poziom, ale robiono to zimą w 20 st. mrozy ,Beton nie wiązał, zrywano go trzy razy, gdy pracownik sprzątał, beton kruszał i zostawał na łopacie . Psy w tym czasie na wiele dni zagoniono do środka i zabito wyjście na wybieg dechami. Ostatecznie spadek na wybiegach pawilonów zrobiono ..do wewnątrz ,zbiera się tam woda z odchodami ,sierścią , i resztkami, nie można tego w żaden sposób „ wybrać”. PSY PRZEBYWAJĄ W WIECZNYM „BAJORZE” Również zimą sadzono rośliny, pracownicy kilofami rąbali lód , ROŚLINY POUSYCHAŁY. CO NA TO ZASTĘPCA DYREKTOR BOŚ PAN MIEJSKI ARCHITEKT ZIELENI? Skala marnotrawstwa i bałaganiarstwa ,którego nikt nie monitoruje jest przerażająca" "DLACZEGO W NAJBOGATSZYM SCHRONISKU W POLSCE NIE SĄ WYSTERYLIZOWANE WSZYSTKIE ZWIERZĘTA ? Psy przeciągają się przez niezabezpieczone klatki, odgryzają sobie nawzajem ogony ,uszy, łapy." Z listu wolontariusza: "Upiększone z zewnątrz schronisko nie staje się miejscem bardziej przyjaznym zwierzętom. Nadal masowo zdarzają się tu pogryzienia przez niezabezpieczone kraty. W tym celu pomiędzy klatki montuje się dykty. Dykt jednak powszechnie brakuje i psy gryzą się przez kraty, często dokonując poważnych i rozległych zranień. Psy zagryzają się w zle dobranych stadach, w walce o miskę i przy cieczkach. Poniżej zagryziony pies" "Przychodząc tam byłem pełna nadziei, że pomagam zwierzakom, wyprowadzając i dokarmiając je ile się da. Z czasem zacząłem widzieć, iż wiele zwierząt cierpi tam nie z traumy z powodu zamknięcia w klatce i braku spacerów, ale również z gnicia we własnych odchodach, z powykręcanych łap, z powodu nie obciętych pazurów, głodu, wiecznego rozwolnienia, picia wody z zielonych od glonów misek, doprowadzania psów i kotów do stanów agonalnych i braku pomocy w godnym odejściu, tylko trzymaniu w agonii aż do śmierci ( tak naprawdę z głodu i odwodnienia gdyż w agonii zwierzę nie wstaje, nie je, nie pije). Wiele starych psów jest w stanie skrajnego wychudzenia, gdyż nie są w stanie dostać się do miski i zdobyć pokarm. W geriatrii trzyma się tam psy zdrowe lecz stare, ślepe, głuche, z powykręcanymi reumatyzmem łapami, przede wszystkim BRZYDKIE psy, gdzie nikt ich nie ogląda (bo szpecą ogólny wygląd schroniska) i nie mają szans na dom. Wyprowadzam psy w w/w schronisku od lipca 2011. Przez około półtora roku zaobserwowałem wiele nieprawidłowości, a przede wszystkim krzywdę schroniskowych zwierząt. W wyniku tych obserwacji obiektywnie stwierdzam, że osoba zarządzająca schroniskiem wyraźnie sobie nie radzi z tak wielką placówką. Dziesięć lat temu była to placówka o połowę mniejsza. Wiadomo, że zwierząt przybywa, standardy się zmieniają, sposoby zarządzania się zmieniają i trzeba iść z duchem czasu. Stare komunistyczne sposoby zarządzania nie sprawdzają się w dzisiejszym świecie! Osoba kierująca schroniskiem źle zarządza finansami, budując „ogrody Saskie” z betonowymi gazonami w miejscu, gdzie jest potrzebna przestrzeń do pracy, by móc dowieźć jedzenie i wodę do klatek na wózkach, zwłaszcza w zimie, w śniegu. Tworząc dodatkowe zajęcie dla pracowników – czyszczenie gazonów z psich odchodów – odbiera czas potrzebny do pracy z psami. Rozumiem, że ważnym jest wizualne wrażenie miejsca, dokąd przychodzą ludzie adoptować zwierzaki, lecz kwiatami nie przykryje się fatalnego wyglądu psów, braku ich wychodzenia z klatek po parę lat (bo są i takie przypadki) czy gnijących rozpadających się bud. " Raport, po którym muszą być wyciągnięte konsekwencje - i my wszyscy musimy TEGO DOPILNOWAĆ - liczy dobrze ponad 100 stron. Dlatego też będziemy publikować wybrane fragmenty, - jutro pierwsze z nich! Natomiast całość już dziś może dostać Najwyższa Izba Kontroli (𝐍𝐈𝐊), która otrzymuje od nas właśnie dodatkowe dowody na piekło, które od DEKAD towarzyszy zwierzętom na warszawskim Paluchu! UWAGA! Według oficjalnych danych na rok 2025, budżet Schroniska na Paluchu wynosi 23 423 260,00 zł. - zatem pytamy - gdzie są te pieniądze A my też potrzebujemy wsparcia, bo miasto i wszystkie podmioty należące do niego, od ponad dekady robią wszystko abyśmy przestali istnieć. Możesz: postawić nam wirtualną kawę: buycoffee.to/portalwarszawski Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.