ciborka Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 W tym tekście nie jest napisane że była na Paluchu i że uśpił ją wet z Palucha (tylko że właścicielka szukała jej na Paluchu), ale ktoś rzeczywiście może to tak zinterpretować, więc poproszę Elę aby dopisała tam, że zrobił to wet nie z Palucha aby nie było wątpliwości. Quote
Kora Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 To sobie "poszczekamy" , a do nienawisci to mi jeszcze bardzo daleko. I tak powinna brzmiec informacja, malo tego sadze ze jest duzym nietaktem w tej sytuacji zeby na stronie widnialy namiary na wlascicielke. Quote
jambi Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Może ta informacja będzie przydatna: Kilka dni temu na Paluch trafił duży czarny pies - mieszaniec nowofundlanda, znam tego psa, to pies moich sąsiadów - matką była "prawie" nowofundlandka - łagodna suka, ojcem czarny "wilczur"; gdzieś we krwi tego psa jest i nowofundland i owczarek niemiecki, wyglądem przypomina własnie nowofundlanda, choć jest szczuplejszy i ma węzszą, owczarkową głowe. Pies ma 4 lata, jest niekastrowany. Do ludzi łagodny, do suk również. Dużych samców raczej nie lubi - miałam z nim kilka razy problem gdy przechodziłam obok niego ze swoim psem (sznaucer olbrzym). Do moich suczek - miniaturek - zachowywał się bardzo miło. Pies trafił do schroniska po eksmisji właścicieli. Ludzie stracili mieszkanie, w sobote wyjechali z Warszawy. Pies trafił na Paluch. Jego byłej właścicielce zależy, żeby jednak trafił do dobrego domu. Tą babke znałam, jeszcze z czasów ... lepszych. Kiedyś byli ... porządnymi obywatelami. Potem jakby stracili grunt pod nogami. Kiedyś mieli olbrzyma - w ten sposób ich poznałam. Myśle, że nie ma sensu rozwodzić się nad nimi, ich postępowaniem. Psa żal. To jeszcze młody pies. Nie najlepiej wychowany, ale nie bardzo miał go kto wychowywać. Wiem, że to jeden z wielu psów potrzebujących pomocy, ale ja tego psa znam, wiem jaki był. Teraz tkwi w schronisku jako bezimienny, bez przeszłości. Imie ma. Lucky "Laki".... Nie mam zdjęć - jakoś nigdy nie wpadłam na to, żeby go fotografować. Nie mam pomysłu - może jakieś forum nowofundlandów? on naprawde może robić za mixa tej rasy. Quote
KWL Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Wydaje mi się że nie o tego. Jest od ponad tygodnia na kwarantannie czarny duży pies który jakoś ominął zdjęcia na stronie. Zgadzałby się opis, sprawdzimy czy reaguje na imię. Quote
Kora Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Moze masz racje, wiedzac skad jest i w jakich okolicznosciach trafil nie wstawili. Quote
Kora Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Widze ze znowu "Przewodnicząca Fundacji, Założyciel, Fundator" "Przytul Psa" sprytnie "podpina" sie nie tylko nr.telefonu, ale i adresami przy adopcjach psow Paluchowych. Quote
Beat2010 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 [quote name='KWL']Wydaje mi się że nie o tego. Jest od ponad tygodnia na kwarantannie czarny duży pies który jakoś ominął zdjęcia na stronie. Zgadzałby się opis, sprawdzimy czy reaguje na imię. Raczej chodzi o tego psa, Jambi przysłala jego zdjęcie, 1359/11, był w 10ł, w sobotego tam nie widziałam ( albo źle patrzyłam) , ma byc kastrowany Quote
Kora Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 [quote name='Kora']Widze ze znowu "Przewodnicząca Fundacji, Założyciel, Fundator" "Przytul Psa" sprytnie "podpina" sie nie tylko nr.telefonu, ale i adresami przy adopcjach psow Paluchowych. Tym razem zwracam honor, ktos inny podpiol ogloszenia z danymi. Quote
karino Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 UWAGA !!!! PROŚBA DO WOLONTARIUSZY I WSZYSKICH O DOBRYCH SERCACH !!!! BARDZO POTRZEBNE GAZETY DO KOCICH KUWET I KLATEK I SZMATKI DLA KOCIĄT A TAKŻE WIĘKSZE SZMATKI KOCE I POŚCIELOWE DLA PSÓW NA GERIATRII I SZPITALU. Paluszkowe czworonogi liczą na waszą pomoc i dziękują Quote
Paula95 Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [COLOR=red][B]UWAGA!!! Potrzebna zaufana ciocia do wizyty PA w Międzylesiu. Czy ktoś pomoże? To pilne, bo sunia źle znosi pobyt w schronie... :([/B][/COLOR] Proszę o kontakt na PW. Quote
Kora Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Zastanawiam sie ile w czlowieku moze byc nienawisci i jadu, a ile samouwielbienia, chodzi jak zwykle o blog i jej autorke http://www.psy.warszawa.pl/ o ktorej wielu wolontariuszy nie chce juz nawet pamietac bo to nie oni "Wybrali drogę kłamstwa, krętactwa i załatwiania "swoich" spraw" tylko Elzbieta.L poslugiwala sie nimi jak narzedziem do walki z Dyrekcja (bo zawsze lubila byc na swieczniku, narzucac swoje zdanie za czasow poprzedniej Dyrekcji tez). Napisala "W upał i deszcz, mróz i spiekotę jeździłam do „swoich” psów" , nie ona jedna znam kilka osob ktore staly i stoja w cieniu. Stworzyla fundacje i tam moze rzadzic dowartosciowywac sie robic cos dla zwierzat, co prawda nie za swoje, ale piar jaki uprawia jest skuteczny wiec ma szanse. Tak naprawde nigdy nie bylo tak zgranego i efektywnie dzialajacego wolontariatu bez intryg i pomowien. mam wrazenie ze E.L nie moze tego zniesc ze cos odbywa sie poza nia, dlatego ukazuja sie na w/w stronie takie szczekniecia tej "zbawicielki Palucha". Opisuje teraz ze Paluch to bubel a opisywala ze taki wspanialy obiekt (tak sie odmienilo?) ja widze jak wiele zrobiono na samym terenie, aby ulzyc zwierzakom choc obiekt bublem jest i jak zwykle nie ma odpowiedzialnych za decyzje o jego powstaniu (taka jest polityka i mala szkodliwosc spoleczna). Na koniec tak wiele pisze o empatii, jednak chyba tylko do siebie, bo nie sadze ze jej "szpieg szoguna" nie doniosl ze zmarl maz p.Dejnarowicz czlowiek o zlotym sercu, kochajacy zwierzeta zwlaszcza jamniki, ktorego pogrzeb odbyl sie 20.12 i w tym samym dniu ukazal sie wpis Quote
Zofia.Sasza Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 [quote name='Kora']Zastanawiam sie ile w czlowieku moze byc nienawisci i jadu, a ile samouwielbienia, chodzi jak zwykle o blog i jej autorke http://www.psy.warszawa.pl/ o ktorej wielu wolontariuszy nie chce juz nawet pamietac bo to nie oni "Wybrali drogę kłamstwa, krętactwa i załatwiania "swoich" spraw" tylko Elzbieta.L poslugiwala sie nimi jak narzedziem do walki z Dyrekcja (bo zawsze lubila byc na swieczniku, narzucac swoje zdanie za czasow poprzedniej Dyrekcji tez). Napisala "W upał i deszcz, mróz i spiekotę jeździłam do „swoich” psów" , nie ona jedna znam kilka osob ktore staly i stoja w cieniu. Stworzyla fundacje i tam moze rzadzic dowartosciowywac sie robic cos dla zwierzat, co prawda nie za swoje, ale piar jaki uprawia jest skuteczny wiec ma szanse. Tak naprawde nigdy nie bylo tak zgranego i efektywnie dzialajacego wolontariatu bez intryg i pomowien. mam wrazenie ze E.L nie moze tego zniesc ze cos odbywa sie poza nia, dlatego ukazuja sie na w/w stronie takie szczekniecia tej "zbawicielki Palucha". Opisuje teraz ze Paluch to bubel a opisywala ze taki wspanialy obiekt (tak sie odmienilo?) ja widze jak wiele zrobiono na samym terenie, aby ulzyc zwierzakom choc obiekt bublem jest i jak zwykle nie ma odpowiedzialnych za decyzje o jego powstaniu (taka jest polityka i mala szkodliwosc spoleczna). Na koniec tak wiele pisze o empatii, jednak chyba tylko do siebie, bo nie sadze ze jej "szpieg szoguna" nie doniosl ze zmarl maz p.Dejnarowicz czlowiek o zlotym sercu, kochajacy zwierzeta zwlaszcza jamniki, ktorego pogrzeb odbyl sie 20.12 i w tym samym dniu ukazal sie wpis Kora, a z tego że E.L. jest be wynika, że Dejnarowicz jest cacy? Toż ona się nie nadaje do zarządzania miejską toaletą, a co dopiero schronem na kilka tysięcy psów... Co do śmierci jej męża... przykre, ale to jest forum o psach, a nie klub wsparcia dla wdów i sierot. Quote
Kora Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Ty Zofia, akurat nie powinnas zabierac glosu w tym temacie z roznych wzgledow. a wpis byl swiadomy i cyniczny. Quote
sleepingbyday Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 to ja sobie też coś napiszę. nie jestem w środku spraw paluchowych, raz p. Elą miałam do czynienia i uratowała jedną adopcję przed bezsensownym uporem dyrektorki... ale jak mniemam każdy ma za uszami. i uważam, że jakkolwiek wszyscy chyba wyrażają opinię, że dejnarowicz jest jak do tej pory najlepszą dyrką palucha, to jednak i tak nie jest wystarczająco dobra. mogę to powiedzieć jako osoba z zewnątrz, nie zamotana w nic osobistego. tu nie wystarczy mieć serce do zwierząt, trzeba być dobrym menago i w dodatku jeszcze w środowisku specyficznym, jakim jest jednostka samorządowa - czyli publiczne pieniądze. to jest zresztą bolączka w calej polsce, a nie tylko na paluchu. gołym okiem widać, ze jest sporo do poprawy i twierdzenie, ze jest cacy, jest na wyrost raczej. wpis p. eli w dniu pogrzebu męża p. dejnarowicz - pozostawiam bez komentarza, tu mozna tylko pokręcić głową z niedowierzaniem.... Quote
FarmerJan Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Mis ię wydaje, że w tym schronisku to jest cały szpital psychiatryczny. Ludzie skaczą sobie do gardeł. Nienawiść się eskaluje, ale od czego się zaczęła? Quote
KWL Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Od czego się zaczęło ? Od ludzi którzy nie szanują swoich przyjaciół... Gdyby homo sapiens nie było tak wrednym gatunkiem to nie byłoby tak wielu poszkodowanych przez ludzi psów. Tak naprawdę te zwierzaki które tak naprawdę powinny trafić do schronu, bo ich życie spokojne zostało przez los przerwane to może 25% tego co do schroniska trafia. 75% psów które tu trafiają TO OFIARY LUDZI. - bo szczeniak wyrósł - bo nie wychowałem/ałam psa - bo jestem dupa nie opiekun - bo mi się znudził - bo jestem kretynem/kretynką i nie potrafię sobie z psem poradzić ( a pomimo dobrych rad wolontariatu/pracowników wzięłam/wziąłem psa pod kolor wystroju mieszkania a nie takiego z którym dam sobie radę... - bo auu pies ma pazury i zęby i drapie meble... - bo to kretyn i się nie słucha - a próbowaliśmy cokolwiek psa nauczyć ? a nie ma być mądry z zasady... I innych kretynizmów tysiąc... Quote
Kora Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 KWL, dobrze napisane..... ja bym jeszcze dodala "kochane" rodzinki dzielace sie majatkiem, a psa won. Quote
ola&neo Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 wstawiam filmik i udostepniac go/wstawiac gdzie sie da aby ten koszmar sie tam skonczyl na zawsze!! razem Siostry i Bracia! http://www.youtube.com/watch?v=A5BRTGy1Gzs&feature=plcp&fb_source=message Quote
Ewa i flatki Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 A to co ? http://www.youtube.com/watch?v=A5BRTGy1Gzs Quote
Pestkaa Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Zatkało mnie :crazyeye: Brawo, brawo. Ludzie stoją i każdy akceptuje taką metodę. Jezu, ale ile złości w tej kobiecie! :shake: Quote
koosiek Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Weszłam na stronę Palucha, z ciekawości, jaka to wspaniała szkoła tak "pracuje" z psami - pewnie kolejni wyznawcy Millana... Na stronie jest takie oświadczenie: W odniesieniu do zamieszczonego na Youtube i na profilu Facebook filmu "Tak się tresuje psy w schronisku na Paluchu 25.08.2012 r.", informujemy, że osoba, która potraktowała w ten sposób psa została wprowadzona na teren schroniska przez długoletnią wolontariuszkę. Wolontariuszka ta dała schronisku rekomendację, że osoby przez nią wskazane, rodem z Łodzi, posiadają długoletnie doświadczenie i będą uczyć psy podstawowych komend. Podpisała również zezwolenie biorąc na siebie pełną odpowiedzialność za te osoby podczas przebywania na terenie schroniska. Zobowiązała się, tym samym do nadzorowania tych osób podczas pracy ze zwierzętami. W tym "szkoleniu" nie brali udziału pracownicy schroniska ani trenerzy szkoły DogMasters, była to wyłącznie inicjatywa wolontariuszki w stosunku, do której zostaną podjęte odpowiednie kroki dyscyplinujące. Bulwersujące jest to, że osoba, która nakręciła ten film nie powiadomiła schroniska o zauważonym niewłaściwym traktowaniu zwierząt ani w żaden inny sposób nie zareagowała, aby przerwać to naganne zachowanie. Pomoc tej osoby polegała jedynie na nakręceniu filmu i umieszczeniu go w sieci w celu wywołania sensacji kosztem zwierząt. Schronisko wyraża bezwzględną dezaprobatę dla tego typu zachowań w stosunku do zwierząt.Ponadto informujemy, że w dniu 25.08. około 14.00 Pani Dyrektor wraz z brygadzistą podczas obchodu, przy budynkach gospodarczych stwierdziła, że osoba z tej grupy o inicjałach P.K., związany z łódzką Szkołą Dorplant, w obecności i przy aprobacie innego wolontariusza "tresowała" podobnie psa. P.K. został usunięty ze schroniska w trybie natychmiastowym.Schronisko rozważa, czy w związku z zaistniałą sytuacją nie zawiesić wydawania zezwoleń. Informujemy, że w Schronisku Na Paluchu szkolić zwierzęta mogą tylko behawiorysta i zoopsycholog zatrudnieni w schronisku oraz trenerzy DogMasters.Schronisko złoży doniesienie do Prokuratury o niewłaściwe traktowanie zwierząt zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, powołując na świadka osobę, która nakręciła i umieściła film w internecie. W Schronisku Na Paluchu nie ma miejsca dla takich ludzi. Quote
Pandicao Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Mam nadzieje, że to babsko zostanie ukarane. To co ona robi koło tresury nawet nie stało, to jest tylko znęcanie się nad psem. Strasznie mi żal tego zwierzaka, nie dość że ma tyle stresu w schronisku, to jeszcze coś takiego :( Quote
Pestka Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Ja rozumiem metodę awersji, ale o metodzie tej Pani jeszcze nie słyszałam :shake: Będą wyciągane z tego jakies konsekwencje? Quote
Ewa i flatki Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Dobrze, że jest to oświadczenie, ale boję się, żeby nie przegięli w drugą stronę. Przede wszystkim osoby widoczne na filmiku i ich "promotorka" powinni zostać ukarani. Z psami trzeba pracować, ale tylko bydlę bez skrupułów i wyobrazni tak traktuje ciężko przez los doświadczone zwierzęta. Chciałabym wiedzieć przed jakimi "szkoleniowcami" ostrzegać znajomych ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.