Dżdżowniś Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 I tak sobie wczoraj z Korą śmigamy ok19 z Palucha ,a tu zaraz za brama taka niespodzianka:shake: Nad psem na górce stoi dziadzisko przy otwartym samochodzie pali peta i przy tym głupa.Pan Kamil zabrał psa, Kora nawrzucała gnojowi od kur.. i różnych, a on jak by nie do niego.Dopiero jak zobaczył że psa fonem cykam i jego mogę sfotografować, to wsiadł do samochodu i długa.I tak jest codziennie.Z kartki przyczepionej do kraty obok suni czytam 'Fradda 6lat' już nikomu nie potrzebna jamnicza sunia. Quote
sleepingbyday Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 nie roz\umiem!!! zamiast obrzucac faceta czymkolwiek, spisujesz nr rejestracyjny i do prokuratury. i nie ma znaczenia, co dalej z pozwem - koleś jeden z drugim zobaczą, że nie ma przyzwolenia społecznego. bo na tym wszytsko polega. dopóki jedyne, co grozi gnojom, to kilka ostrych słów, to będą dalej psy wyrzucać. kilkaset pozwów i skończy sie. nie edukujemy ludzi - tylko plakatami, ale nie czynami. i psy za to płacą. Quote
ockhama Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 [quote name='sleepingbyday']nie roz\umiem!!! zamiast obrzucac faceta czymkolwiek, spisujesz nr rejestracyjny i do prokuratury. i nie ma znaczenia, co dalej z pozwem - koleś jeden z drugim zobaczą, że nie ma przyzwolenia społecznego. bo na tym wszytsko polega. dopóki jedyne, co grozi gnojom, to kilka ostrych słów, to będą dalej psy wyrzucać. kilkaset pozwów i skończy sie. nie edukujemy ludzi - tylko plakatami, ale nie czynami. i psy za to płacą. przyzwolenie społeczne?... w tej kwestii stwierdzenie "nie ma" jest nader optymistyczne i dotyczy raczej niewielkiego procentu społeczeństwa - dlatego też m.in. schrony są pełne zwierząt. W świadomości przeciętnego obywatela, nazwa schronisko kojarzy się z miejscem w którym zwierze dostaje schronienie - nie ginie z głodu i pragnienia, upału czy zimna, zagryzień czy chorób, ma swoje miejsce. Nie wałęsa się, a więc nie wpada pod samochody, nie poluje po łąkach, lasach i wiejskich zagrodach, nie ma okazji do pogryzienia wzszystkiego co się rusza w okolicy. Czyli jest doglądane/kontrolowane i co najważniejsze nie zagraża ludziom - a to właśnie dla większości społecznej = i chwacit. Nie można "wyedukować" uczuć czy zmusić do empatii, można tylko chwilowo zastraszyć, ale co to zmieni w owych relacjach danego delikwenta z tym czy innym żywym stworzeniem? A co do karania to za o wiele gorsze, wręcz bestialskie czyny, jakoś nie możemy z naszym ustawodawstwem i sądownictwem wspiąć się w tej kwestii nawet na minimalnie zadawalającą pozycję. A psy i tak beda "płacić", bo dzieci i ryby głosu nie mają a "dorośli" ludzie robią zawsze tak, jak im samym jest najwygodniej - z przyzwoleniem czy bez, jawnie lub po kryjomu. Quote
Dżdżowniś Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 sleepingbyday napisał(a):nie roz\umiem!!! zamiast obrzucac faceta czymkolwiek, spisujesz nr rejestracyjny i do prokuratury. i nie ma znaczenia, co dalej z pozwem - koleś jeden z drugim zobaczą, że nie ma przyzwolenia społecznego. bo na tym wszytsko polega. dopóki jedyne, co grozi gnojom, to kilka ostrych słów, to będą dalej psy wyrzucać. kilkaset pozwów i skończy sie. nie edukujemy ludzi - tylko plakatami, ale nie czynami. i psy za to płacą. Właśnie, Kora zauważyła że nas nie doceniasz.Niestety nie ma dowodu na to że on tego psa przywiązał, bo nie ma kamery zewnętrznej i nie będzie.Dlaczego? Dla dobra zwierząt.Jeśli by się wydało że takowa została zamontowana ,a wydało by się w tempie natychmiast, bo pracownicy i niektórzy wolontariusze mają języki jak z tą do.... to zwierzaki były by zamiast do ogrodzenia schroniska, przywiązywane w lesie, więc jak sama rozumiesz wyboru niema,a ewentualna sprawa eh... laska wyluzuj.... dopiero co rozmawiałyśmy z Korą co można w tej sprawie zrobić. Quote
sleepingbyday Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 kora, nie, że was nie doceniam (daleka jestem od tego!). nie napisałyście w całej historyjce, że cos tam "kombinujecie", to się podzieliłam refleksją, którą mam ogólnie od dawna na ten temat i akurat pasowało. wiem, że nie ma dowodu, ale wiem też, że człowiek po sądach czy prokuraturach ciągany byc nie lubi i tyle. nie jestem pewna, ile psów wylądowało by w lesie, skoro przywiązują je do schronów w przeświadczeniu, ze schron daje schronienie? czyli częściowo myśla, ze robią dobrze (tu-śmiech przez łzy). a częściowo wiedzą, ze robią źle, bo potajemnie wiążą te psy do płotów. więc jaki byłby skutek kamery - nie wiadomo. zwłaszcza, że sama kamera, bez spraw w sądzie, nic nie da. bez obowiązku chipowania, edukacji, walki z pseudohodowlami itd. i wiadomo, ze to robota na pokolenia, proces - który już się zaczął i który trzeba ciągnąć, i który nie w każdym przypadku będzie optymistyczny. niemniej jednak jak nie zaczniemy odzwyczajac ludzi od tego, że na pewne rzeczy zgody nie ma koniec kropka, to nie zmieni się nic i cześć. bo nibuy dlaczego mialo by się zmienic? dżdżowniś -"wyluzuj laska" ??? Quote
Ewa i flatki Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 A co się w końcu stanie z psami nagle zmarłego sędziego kynologicznego i hodowcy, profesora Kazimierza Ściesińskiego? Są to wartościowe, rasowe, utytułowane psy a mają zostać wykastrowane na Paluchu. Jakim prawem ? Quote
Dżdżowniś Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 sleepingbyday napisał(a):kora, nie, że was nie doceniam (daleka jestem od tego!). nie napisałyście w całej historyjce, że cos tam "kombinujecie", to się podzieliłam refleksją, którą mam ogólnie od dawna na ten temat i akurat pasowało. wiem, że nie ma dowodu, ale wiem też, że człowiek po sądach czy prokuraturach ciągany byc nie lubi i tyle. nie jestem pewna, ile psów wylądowało by w lesie, skoro przywiązują je do schronów w przeświadczeniu, ze schron daje schronienie? czyli częściowo myśla, ze robią dobrze (tu-śmiech przez łzy). a częściowo wiedzą, ze robią źle, bo potajemnie wiążą te psy do płotów. więc jaki byłby skutek kamery - nie wiadomo. dżdżowniś -"wyluzuj laska" ??? Sprawa kamery została przedyskutowana i doświadczenie mówi że nie "nie wiadomo jaki byłby skutek po zamontowaniu kamery" tylko skutek był by taki jak napisałam wcześniej. "Wyluzuj laska " to taki zwrocik kolokwialny do rozładowania atmosfery, bo szczerze mam dość sztywnej, pseudointelektualnej i płaczliwej formy wypowiadania się tu coponiektórych osób.Człowiek radosny nawet w trudnej sytuacji potrafi się odnaleźć , człowiek płaczliwy i histeryczny pogłębia stany depresji jak i pogarsza stan swojej i często cudzej, trudnej sytuacji. Tak Ewa i Flatki, Psy zostaną odjajeczone czy jak kto woli wysterylizowane prawem takim, że nikt nie będzie ich rozmnażał i zarabiał na ich utytułowaniu, pod pozorem super domowej nie pseudo hodowli. Quote
Kora Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Ewa i flatki napisał(a):A co się w końcu stanie z psami nagle zmarłego sędziego kynologicznego i hodowcy, profesora Kazimierza Ściesińskiego? Są to wartościowe, rasowe, utytułowane psy a mają zostać wykastrowane na Paluchu. Jakim prawem ? Czy to nie chodzi o jamniki, jesli tak to zostaly odebrane przez rozdzine. Quote
Ewa i flatki Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Tak, jamniki. Dzieki Bogu, że zostały wydane ale po jakim czasie i awanturach :( Quote
Astaroth Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 na pewno zostały oddane rodzinie? Znaliśmy profesora i pytaliśmy na uczelni co się stało z jamnikami bo chcieliśmy je wziąć do nas do hoteliku póki rodzina się nie zgłosi, ale powiedzieli że są na Paluchu i związek kynologiczny ma je zabrać. Pewnie bardzo to przeżyły, śmierć pana a potem schronisko, mam nadzieje że juz wszystko ok. Quote
sleepingbyday Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 ja wam w parade nie wchodze i nie zamierzam, ma być czy nie kamera w miejscu X, det is not de pojnt. głosno myślę. nie wiemy jeszcze, jakim zwrotem rozweselić atmosferę dydaktyki antydepresyjnej???? ;-) Quote
Zofia.Sasza Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Dżdżowniś napisał(a):Sprawa kamery została przedyskutowana i doświadczenie mówi że nie "nie wiadomo jaki byłby skutek po zamontowaniu kamery" tylko skutek był by taki jak napisałam wcześniej. "Wyluzuj laska " to taki zwrocik kolokwialny do rozładowania atmosfery, bo szczerze mam dość sztywnej, pseudointelektualnej i płaczliwej formy wypowiadania się tu coponiektórych osób.Człowiek radosny nawet w trudnej sytuacji potrafi się odnaleźć , człowiek płaczliwy i histeryczny pogłębia stany depresji jak i pogarsza stan swojej i często cudzej, trudnej sytuacji. Tak Ewa i Flatki, Psy zostaną odjajeczone czy jak kto woli wysterylizowane prawem takim, że nikt nie będzie ich rozmnażał i zarabiał na ich utytułowaniu, pod pozorem super domowej nie pseudo hodowli. Po raz kolejny gratuluję Dejnarowicz "radosnych" wolontariuszy. A jeśli ostatnie zdanie było a propos p. Ściesińskiego, to... Właściwie nie wiem co. Porażające. Quote
Astaroth Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Dżdżowniś napisał(a): Tak Ewa i Flatki, Psy zostaną odjajeczone czy jak kto woli wysterylizowane prawem takim, że nikt nie będzie ich rozmnażał i zarabiał na ich utytułowaniu, pod pozorem super domowej nie pseudo hodowli. Tak ja też p.Wandzie gratuluje wolontariuszy, nawet nie wiem jak to skomentować. Porażające to chyba za mało. Quote
Ewa i flatki Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Dżdżowniś napisał(a): Tak Ewa i Flatki, Psy zostaną odjajeczone czy jak kto woli wysterylizowane prawem takim, że nikt nie będzie ich rozmnażał i zarabiał na ich utytułowaniu, pod pozorem super domowej nie pseudo hodowli. Chyba, dziecko, szaleju się najadłaś. Gdyby dyrekcja tak zrobiła, byłoby to bezprawie i płaciłaby odszkodowanie. O tym, co psy pana profesora Ściesińskiego poczną na szczęście nie decydują oszołomy. Zapoznaj się z dorobkiem Profesora, poczytaj o psach rasowych w rękach prawdziwych miłośników psów a nie rozmnażaczy a potem się wypowiadaj. Quote
Astaroth Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 oj jak bym była na miejscu rodziny to bym zarządała takiego odszkodowania i to nie z funduszu schroniska tylko z portfela osoby która zdecydowała o kastracji że by się do końca życia nie wypłaciła Quote
_ogonek_ Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Przepraszam za offtopa ale zapraszam na bazarek: (klik w banner) Quote
malawaszka Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Astaroth napisał(a):oj jak bym była na miejscu rodziny to bym zarządała takiego odszkodowania i to nie z funduszu schroniska tylko z portfela osoby która zdecydowała o kastracji że by się do końca życia nie wypłaciła jak to na miejscu rodziny? a gdzie owa rodzina była jak psy trafiały na Paluch?? Quote
Astaroth Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 profesor mieszkał sam, sprawa jego śmierci była dość przykra i raczej nie do komentowania na formu, Quote
Dżdżowniś Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Żeby inne psiaki mały takie zainteresowanie jak te utytułowane jamniory to może nie było by bezdomnych psów i kotów.Nie jest dla was oczywiste że zwierzęta bezdomne są pozbawiane możliwości rozrodczych z przyczyn tu dla większości oczywistych.Was już pomijam po tym co tu zostało napisane.I w ogóle co tak naprawdę robicie na forum dla okaleczanych bezdomniaków? Wyciągacie pozbawione właścicieli, utytułowane psy ze schronisk żeby je rozmnażać? Czyżbym was zdemaskowała? Co za masakra. Astaroth jest na paluchu kilka przepięknych bezdomnych jamniczków ale bez tytułów weźmiesz do spółki z innymi tu szalejącymi? Normalna żenada. Zofia.Sasza ,tak jak napisałam wcześniej,co ma do powiedzenia na temat działań innych pracujących jaki wolontariuszy osoba która nie dała sobie rady w schronisku z psami? Nie pisz, szkoda miejsca na serwerze. A dla wszystkich zainteresowanych paluchem info. że będzie gruntowna przebudowa, niestety odpływów nie będzie ale zostają wylewane skosy aby psiaki nie stały w odchodach, do tego są robione rynny odpływowe.Będzie wybieg dla psiaków ze szpitalika nie zakaźnego i będzie wybieg dla psiaków ogólny żeby mogły sobie pobrykać bez smyczy.Będzie też wiele innych zmian.Będzie też budowane nowe schronisko w Warszawie o najwyższych standardach.Jest pozwolenie i projekt, nie ma tylko jeszcze wyznaczonego miejsca na tę chwilę. Quote
sleepingbyday Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 dżdżowniś - a co z tym terenem na olszynce grochowskiej? juz nieaktualne? Quote
Dżdżowniś Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Byłam na spotkaniu u Pani dyr w Biurze Ochrony Środowiska z dziewczynami/chłopaków nie było/ i z tego co usłyszałam, to było kilka lokalizacji branych pod uwagę ale żadna na dzień dzisiejszy nie jest aktualna.Teraz muszą wziąć jeszcze pod uwagę fakt wylewania Wisły więc nie może być stawiane schronisko w miejscu potencjalnie zalewowym.Wszędzie deweloperzy albo jakieś fabryki trucicieli.Jest prawdopodobne, że będzie to gdzieś przy jakiejś ruchliwej trasie.Domów nie postawią bo wiadomo za głośno itp.Czekamy na decyzję.Dużo wolontariuszy jest z prawobrzeżnej warszawy i dla nich to było by super nie jechać przez całe miasto.Raczej do wiosny decyzji nie podejmą, ale może. Quote
Astaroth Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Dżdżowniś napisał(a):Żeby inne psiaki mały takie zainteresowanie jak te utytułowane jamniory to może nie było by bezdomnych psów i kotów.Nie jest dla was oczywiste że zwierzęta bezdomne są pozbawiane możliwości rozrodczych z przyczyn tu dla większości oczywistych.Was już pomijam po tym co tu zostało napisane.I w ogóle co tak naprawdę robicie na forum dla okaleczanych bezdomniaków? Wyciągacie pozbawione właścicieli, utytułowane psy ze schronisk żeby je rozmnażać? Czyżbym was zdemaskowała? Co za masakra. Astaroth jest na paluchu kilka przepięknych bezdomnych jamniczków ale bez tytułów weźmiesz do spółki z innymi tu szalejącymi? Normalna żenada. Zofia.Sasza ,tak jak napisałam wcześniej,co ma do powiedzenia na temat działań innych pracujących jaki wolontariuszy osoba która nie dała sobie rady w schronisku z psami? Nie pisz, szkoda miejsca na serwerze. Co Ty wogóle piszesz? Chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Umarł człowiek, miał psy, ponieważ mieszkał sam trudno było zawiadomić odrazu rodzinę a psy wymagały opieki dlatego trafiły do schroniska, nie jako bezdomne ale jako depozyt. Przynajmniej tak powinno być, bo nie wyobrażam sobie że jakby mi się coś stało a narzeczony był w delegacji to ktoś by zabrał moje psy i przeprowadzał jakieś operacje na nich. Przecie to paranoja, nie ma znaczenia jaki pies bo jakby to był zwykły kundel a operacja poszła nie tak bo nawet przy kastracji to się zdarza, to jakim prawem wogóle podęjto taką decyzję? Zaproponowałam pomoc tym psom bo znałam tego człowieka był moim profesorem, bardzo dobrze znał się z moim TZtem, nieraz zapraszał na degustacje nalewek własnej produkcji, nawet jakby miał najbrzydsze na świecie kundle to bym zaoproponowała pomoc. Szkoda że tego nie rozumiesz. A Ty pracujesz na Paluchu? Jak nie to nie wiesz o czym mówisz pisząc do Zofia.Sasza, bo wolontariat to są wakacje na Majorce w porównaniu z pracą w schronie więc lepiej już się nie udzielaj. Quote
Onsen Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 a ja jestem zażenowana tą dyskusją... myślę, że jakbyście pojechały na Paluch i zapytały się o te psy to dostałybyście rzetelne informacje bezpośrednio i mogłybyście bezpośrednio porozmawiać z kierownictwem o tych psach. Czy zostają, czy będą zabrane przez rodzinę, czy rodzina się ich zrzeka itd. Quote
Dżdżowniś Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 A Ja stwierdzam że, aż się przykro może zrobić jak się widzi i czyta że o utytułowane psy obce osoby robią taki beznadziejny szum.Jednak świadczy to o podejściu w ogóle do zwierząt jak by nie było i nie chcę tu już czytać jakichkolwiek wyjaśnień czy tłumaczeń, bo to jest zwykłe blablablableble dla innych czytających, dla mnie to co teraz zostało napisane jest oczywiste.Gdyby pojechały, a rodzina by się psów zrzekła i one chciały by psy zabrać, to nie kumam pobiły by się o nie? Bo to przecież kasa jest i to nie mała. Pewnie była by draka na cały Paluch,no i niestety dla nich, obce osoby psa bez ciachnięcia jajec by nie dostały/i chwała za to/żeby nie wiem jak bardzo pies był obwieszony medalami, to tym bardziej nikt na takim psie czy psach nie ma prawa sobie kabzy nabijać, jest prawo i koniec.Byłam latem na międzynarodowej wystawie psów i kumam ceny piesków i widziałam również jak ci super hodowcy traktują swoje rasowe psiaki.Był TOZ i nawet ta znienawidzona przez niektórych Straż dla Zwierząt i straż miejska i było masę spisanych protokołów o zaniedbania i złe traktowanie swoich super rasowych pupili,I po tym wszystkim jest jasno widoczne do czego służą tym super hodowcom ich psy.Masa hodowców miała w za małych kliperkach psy w ponad35 st upale.Szok, żeby takim ludziom trzeba było uwagę zwracać.Nie generalizuje ale to środowisko już dawno uległo zgniciu. Klika która od sędziów po wszystkich innych robi wszystko aby być znanym i z kasa zarobioną na tragedii w tym wypadku rasowych zwierząt.A właściwiej jest teraz mówić i pisać z rodowodem/ czasem dobrze zrobionym na laserowej drukarce albo wypisanym przez panią Zochę z Kynologicznego za koniak,kilka stówek i komplemencik o dekolcie:cool3:/jak suka podstawiona, bo czy pies jest rasowy czyli zgodny z wzorcem rasy włącznie z charakterem, to można by było niejednokrotnie nawet nie dyskutować.Tak jak i o ich genetycznych chorobach które o dziwo są częściej spotykane w naszych czasach niż bielinek kapustnik na polach.Masakra, ale niektórym nie wytłumaczysz, bo z pustego w próżne nie naleje się i niektórzy rodzą się źli z natury, no i prestiż rośnie,pytanie tylko w czyich oczach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.