NiJaSe Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 ....a tu mam takiego bidaka co sie go w niewyjasnionych okolicznosciach "gospodarze" pozbędą ...bo nie szczeka wiem ,ze macie tu wazne tematy ..... http://www.dogomania.pl/threads/182900-Czeka-mnie-A-mierAE-z-reki-mojego-pana-Potrzeba-deklaracji-zbieramy-na-hotel Quote
dusje Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Kora napisał(a):Irytuje mnie juz ten belkot Twoj Dusje wklejany z jakiegos innego portalu, irytuja mnie rozne prawdy zamieszczone na psy.warszawa przez EL np ten: [FONT=Comic Sans MS]"Schronisko nie prezentuje zdjęć wszystkich psów nowoprzybyłych - [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]przykładowo, w tygodniu od 13 do 20 lutego br. przybyło na Paluch 59 psów. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Tylko 29 z nich ma zdjęcia w albumie !! I tak co tydzień."[/FONT] Biedna nie moze scierpiec:evil_lol: ze ludzie odbieraja psy (sama czesto do takich dzwonie) lub w albumie nie ma wstawionych zdjec zwrotow (na stronie palucha sa ze stosownym opisem) wiec takim wpisem cos insynuuje:angryy: Mnie, na szczescie, nie irytuje nic w Twoich postach, sa warte uwagi i kolekcjonowania, kiedys tam pewnie znajdzie sie czlowiek z olpwkiem i moze nawet wyda ksiazke...takie obecnie trendy.....:cool3:. Quote
dusje Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 ewamzvn napisał(a):Na przykład krytyka trzymania przez Panią Dyrektor psów w sekretariacie! I że nie wychodzą! A przecież wychodzą na spacery... nie wiem jak można tak przekształcać prawdę! Ela kiedyś nas pytała czy nie sądzimy, że lepiej byłoby trzymać te psy w kontenerach, przyznam, że byłam zaskoczona pytaniem i samym pomysłem. Rozumiem, że w kontenerkach na pewno byłoby im lepiej i wtedy nie uczyłyby się załatwiać w domu ; -) A z drugiej strony krytyka kontenerów na stronie... Nie wiem przyznam czego się trzymać... I w ogóle jak można było zmienić tak poglądy na temat kontenerków i bud! Pamiętam czasy kiedy Ela tak nalegała, żebyśmy rozdzielili psy z klatki B25 przenosząc je kolejno do kontereków! Bo wiedziała, że to szansa dla psów zwłaszcza ze Schroniska Tymczasowego! I tak część kontereków jest wyprowadzana przez Wolontariuszy. A jak sama zabiegała o budy dla psów! Ile razy było tak, że pies siedział w klatce (tak jak nasz od 2006 roku) a po przeniesieniu do budy przez Opiekunkę po dwóch tygodniach poszedł do domu. To jest odwracanie kota ogonem. Bo teraz jest polityka negacji wszystkiego. Nie wiem jak można "jednego" dnia tak kogoś szanować a "drugiego" nie zostawić na nim suchej nitki... Ela pisze, że psy są zdziczałe i nie wychodzą a jak staramy się wyprowadzać psy z pawilonów sukcesywnie (wszytskie!) to spotyka się to z krytyką na starcie! Bo wiadomo był to pomysł Pani Dyrektor. A przecież są plany wyprowadzania i Schroniska Tymczasowego. Widzisz, poglady mozna zmieniac nawet na wysokich szczeblach i nie trzeba sie za nie wstydzic. Obecne wydarzenia swiadcza o tym dobitnie, nieprawda? :-o Quote
herak Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 berek napisał(a):"nic nie rozumiem. Ilu tam jest dyrektorów? I który ważniejszy?" melduję posłusznie że to nie jest ważne. Na paluchu rzadzą panowie "fizyczni". Maja związek zawodowy, a co. I są nie do ruszenia. Jak im dyrekcja podskoczy, to zrobią wszystko, żeby dyrekcję zmienić - btw udawało im się parę razy szczuć wolontariuszy na dyrekcję, rozpętywac awanturki, takie tam ludzkie sprawy... :cool3: Skargi do dyrekcji na panów nietykalnych? Wolne żarty. :roll: Mowię z doświadczenia. Po zjawieniu się kiedyś ze znajomymi poszukującymi zaginionego psa pół godziny przed oficjalnym czasem otwarcia :cool1: Uzyskaliśmy zgodę pani dyrektor na obejrzenie psów (skomplikowana sytuacja, musieliśmy się zjawić o tej nietypowej porze). Pracownik sprzatający boksy w kwarantanie rzucił się do nas z miotłą, wyglądało że będzie nas bić, był wulgarny i agresywny. Na naszą zbaraniałą uwagę że dyrekcja pozwoliła nam przejrzeć klatki odpowiedział że panią dyrektor na w d... A my mamy zjeżdżać bo nam "da po mordzie". :mad: Koniec cytatu. Kwarantanny nie obejrzeliśmy. :shake: To o czym proszę państwa my tu mówimy... Dyrekcja boi się panów nietykalnych a oni rządzą, jak chcą. jeżeli panowie nie są uprzejmi w stosunku do ludzi to jakimi tyranami są dla zwierząt,i nic dziwnego że znalezionego psa po wypadku przeciąga się na lince po chodniku jak miało to miejsce ełku . Nic im nie pomoże nawet związki zawodowe jeżeli zbiorą się osoby i złożą skargę na personel,oczywiście nie do dyrekcji Quote
Dżdżowniś Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Nie pisałam jakiś czas ale wiadomo dlaczego :lol: Pani Dyrektor wprowadza zmiany>! Nie będzie już bud w niektórych miejscach tylko będą stały domki! Np. przy biurze adopcji.Cieszy mnie to niezmiernie. Quote
Kora Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Zastanawiam sie jak dlugo beda sie pojawialy te tendencyjne bzdury na psy warszawa.pl mam nadzieje ze ktos szybko przekaze autorce w jak dalekiej niewiedzy tkwi, i ze jak sie nie ma o czyms pojecia to sie nie pisze. Paluch akurat chipy swoich zwierzet umieszcze w Miedzynarodowej Bazie Danych SAFE-ANIMAL ([B]bezplatnie[/B]) jest to baza z ktorej korzystaja weci, hodowcy, urzedy i schroniska [URL]http://www.safe-animal.eu/index.php[/URL] to wystarczy w platnej wymienionej bazie Identyfikacja mozna sobie prywatnie zarejestrowac psiaka za 30zl. To tyle Quote
Dżdżowniś Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Niedawno doczytałam się na takim jednym forum że to co dzieje się z psami na paluchu jest winą również wolontariuszy, a więc i moją.:lol: Dowiedziałam się również że gryzące się stado 1tylko pawilonu w którym może przebywać z 80psów albo i więcej jest do ogarnięcia w trymiga więc pracownicy to wiadomo kto/pracownica/nik/ ma zazwyczaj 1-en rejon a rejon to 2pawilony,pisząc oczywiście o takich zadaszonych pomieszczeniach z większą ilością wydzielonych boksów dla zwierzaków gdyby ktoś nie ogarniał.Winni są też ludzie którzy nie chcą pracować na Paluchu przy wywożeniu taczkami psich odchodów, narażając się przy tym niejednokrotnie na pogryzienia, bo różne psiaki są do schroniska przywożone i różnie z przyczyn oczywistych reagują na ludzi.Przy czym tu oczywiście o winach dyrekcji nie ma co wspominać.Z mojej strony chcę zobaczyć jak owe osoby zatrudniają się dla dobra zwierząt w schronisku i ogarniają stado złożone z 200psów:evil_lol: Muszę zobaczyć na własne oczy jak poradzi sobie jedna niunia z drugą w sytuacji jak w kilku boksach na raz zaczną się psie awantury i jak one to ogarną.Na pewno są cudowne i się rozdwoją ,a w wypadku kiedy psy gryźć się będą w kilu boksach i to w dwóch pawilonach naraz, to się pewnie roztroją albo nawet zamienią w posiadającą kilka dodatkowych par rąk boginię Kali, bo co innego im pozostanie. No cóż, co poradzić na bezmyślność i głupotę? Następną sprawą jest zapisywanie się na psiaki. Okazuje się że w całej swojej bezmyślności coponiektóre dogomaniaczki potrafią się zapisać na chorego psa którego opieka i leczenie pochłonie sporo funduszy, po czym po stwierdzeniu że ich na to nie stać rezygnują, ale nie mają zamiaru powiadomić o tym schroniska. Czy wam głupie baby nie przychodzi do głów myśl taka, że jesli sie na psa zapisujecie i rezygnujecie z adopcji przy czym nie powiadamiacie o tym schroniska,bo po co może oddzwonią, to blokujecie adopcję psa innym osobą? Odbieracie takiemu psu szanse na dom!! Zdarzają się osoby które chcą zabrać jakąś chorą psinę, ale jak im w biurze adopcji mówią że na psa jest już ktoś zapisany, to kurde powinno być ,właśnie dla was oczywiste!!! że się nie dopisują, bo myślą że osoba zapisana na tak chorego zwierzaka jest odpowiedzialna i psa na pewno zabierze.Masakra z tą waszą bezmyślnością. Do histerycznego opisywania tego co dzieje się w schronisku jesteście pierwsze ale żeby przyznać się do bezmyślnych posunięć narażając zwierzaka na cierpienie, to już nie, bo najlepiej jak się innych oskarża o zaniedbania wobec zwierząt, wy musicie dbać o wizerunek tych "POMAGAJĄCYCH", a już najlepsze są te które nigdy w schronisku na Paluchu nie były ,mało tego przyznają że w ogóle nie były nigdy w żadnym schronisku, co już zakrawa o jakąś nienormalność zważywszy na to że wbijają się w pomaganie psom, przy czym piszą o czymś czego nawet na oczy nie widziały!!! :angryy: Quote
Onsen Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Dżdżowniś napisał(a):Nie pisałam jakiś czas ale wiadomo dlaczego :lol: Pani Dyrektor wprowadza zmiany>! Nie będzie już bud w niektórych miejscach tylko będą stały domki! Np. przy biurze adopcji.Cieszy mnie to niezmiernie. z tego co wiem to wszystkie psy z bud dookoła biura, pawilonów I,II i III oraz okolic kociarni będą miały domki ;] Mnie najbardziej boli gdy widzę podczas pracy ludzi, którzy przyszli "uratować psią bidę" ale nawet nie podejdą do kratek, nie zawieszą oka na paszporcie. Idą równym środkiem chodnika z którego co najwyżej widać jakiś przyklejony do krat nos. Za to cieszę się, że jednak trafiają się ludzie z serduchem... dzisiaj przybiegł Pan, żeby adoptować sunię. Widział ją w gazecie, wziął na spacer, mimo deszczu a potem zabrał do domku. To już druga moja bida....jest to ogromnym sukcesem dla mnie. Chociaż mogłoby być więcej takich adoptujących ;] Quote
Dżdżowniś Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Tak Onsen Dyr powiedział że budy będą w ogóle zlikwidowane.Wczoraj spędziłam na paluchu kilka dobrych godzin.Trochę smutno bo przy mnie były tylko 2 adopcje :roll: Upał na maksa ale za to domki już stoją i lada dzień psiaki z bud będą do nich przenoszone!! Moje ukochane psy stojące za pawilonem kwarantanny, nareszcie będą widoczne dla odwiedzających schronisko.Normalnie cudownie. Quote
Onsen Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 tak...wczoraj była tragedia. Ja miałam z niektórymi swoimi psiakami wyjść ale musiałam łapać inne bo zwiały potem jeszcze kilka innych spraw i o 17 wychodziłam wypruta a psy bez spaceru... Quote
Dżdżowniś Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 :lol:Aaa to może tobie zwiał jeden taki średniak tłuściutki z zakręconym ogonkiem jak u świnki? Jak dał dyla przed siebie to Ja zanim :lol:Hehe i tak sobie biegliśmy łeb w łeb jakieś150m po czym skubańca wybiłam nogą z drogi i złapałam za obrożę ,a ten jak mi fiknął na plecy i dawaj łapami zaczął mnie kopać i przy tym gryźć :lol: ale Ja nie odpuściłam draniowi na smycz i z powrotem, ale ręce mam do pach podrapane i posiniaczone a dłoń pogryzioną do krwi.Śmieję się bo wyglądam jak bym się z kimś zdrowo przytłukła.Pies niewinny i nie agresywny bo jak by chciał mnie tak solidnie pogryźć to by mnie załatwił na cacy i tyle.Chciał się uwolnić, jak go zapięłam na smycz to się od razu uspokoił i grzecznie szedł przy nodze.Szkoda tylko że poszedł na obserwację i mu to w papiery wpiszą.Trudno.Ze schronu wyszłam po18 ,a przez tą akcję też nie wyszłam ze wszystkimi psami.Zawsze coś. Quote
Onsen Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 dokładnie ode mnie. Ale nie wiem czemu one czmychnęły... nigdy wcześniej tego nie robiły. A sam pies to taki cwaniak właśnie....ech. Quote
Zofia.Sasza Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Dżdżowniś napisał(a)::lol:Aaa to może tobie zwiał jeden taki średniak tłuściutki z zakręconym ogonkiem jak u świnki? Jak dał dyla przed siebie to Ja zanim :lol:Hehe i tak sobie biegliśmy łeb w łeb jakieś150m po czym skubańca wybiłam nogą z drogi i złapałam za obrożę ,a ten jak mi fiknął na plecy i dawaj łapami zaczął mnie kopać i przy tym gryźć :lol: ale Ja nie odpuściłam draniowi na smycz i z powrotem, ale ręce mam do pach podrapane i posiniaczone a dłoń pogryzioną do krwi.Śmieję się bo wyglądam jak bym się z kimś zdrowo przytłukła.Pies niewinny i nie agresywny bo jak by chciał mnie tak solidnie pogryźć to by mnie załatwił na cacy i tyle.Chciał się uwolnić, jak go zapięłam na smycz to się od razu uspokoił i grzecznie szedł przy nodze.Szkoda tylko że poszedł na obserwację i mu to w papiery wpiszą.Trudno.Ze schronu wyszłam po18 ,a przez tą akcję też nie wyszłam ze wszystkimi psami.Zawsze coś. Gratuluję Dejnarowicz wolontariatu. Włos się jeży, jak się to czyta. Quote
Dżdżowniś Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Zofia.Sasza napisał(a):Gratuluję Dejnarowicz wolontariatu. Włos się jeży, jak się to czyta. Wyluzuj z tym swoim jeżeniem się.Gratuluję umiejętności zrozumienia miejsca i sytuacji. Psy w każdym schronisku dają dyla przy jakiejkolwiek sposobności.Nie tylko wolontariuszom ale tak samo pracownikom ,straży miejskiej, która psy dowozi czy nawet zwykłym ludziom którzy przyprowadzają znalezionego psa do schronu.To nie jest nic dziwnego ani strasznego, no chyba że dla histeryczek , zwłaszcza takich co to nigdy nie były wolontariuszkami w żadnym schronisku ale do powiedzenia mają najwięcej o czyjejś pracy.Tak przy okazji,Ja Ci też i to chętnie osobiście pogratuluje jak pogryzie Cie i to bardzo skutecznie, miły pies którego będziesz chciała zabrać z ulicy :diabloti: Quote
Zofia.Sasza Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Dżdżowniś napisał(a):Wyluzuj z tym swoim jeżeniem się.Gratuluję umiejętności zrozumienia miejsca i sytuacji. Psy w każdym schronisku dają dyla przy jakiejkolwiek sposobności.Nie tylko wolontariuszom ale tak samo pracownikom ,straży miejskiej, która psy dowozi czy nawet zwykłym ludziom którzy przyprowadzają znalezionego psa do schronu.To nie jest nic dziwnego ani strasznego, no chyba że dla histeryczek , zwłaszcza takich co to nigdy nie były wolontariuszkami w żadnym schronisku ale do powiedzenia mają najwięcej o czyjejś pracy.Tak przy okazji,Ja Ci też i to chętnie osobiście pogratuluje jak pogryzie Cie i to bardzo skutecznie, miły pies którego będziesz chciała zabrać z ulicy :diabloti: Oj, to mnie rozgryzłaś... Nie będę namawiać do prześledzenia moich wątków, bo mi niespecjalnie zależy na przekonywaniu Ciebie. A "pracę" wolontariuszy na Paluchu miałam okazję obserwować. I byłam pod głębokim wrażeniem. Nie sądziłam, że można robić coś aż tak głupio... Quote
Dżdżowniś Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Zofia.Sasza napisał(a):Oj, to mnie rozgryzłaś... Nie będę namawiać do prześledzenia moich wątków, bo mi niespecjalnie zależy na przekonywaniu Ciebie. A "pracę" wolontariuszy na Paluchu miałam okazję obserwować. I byłam pod głębokim wrażeniem. Nie sądziłam, że można robić coś aż tak głupio... Tak,rozumiem ze zasiedlasz kilkuosobowe grono wybrańców, w kilkumilionowej społeczności,najlepiej doświadczonych w obchodzeniu się ze zwierzętami :fadein: Brawo tak trzymaj laska !! Ja osobiście kocham absolutnie prawie wszystkie stwory natury naszej planety, rozumiejąc przy tym rolę jaką mają w całokształcie istnienia.Więc tym bardziej zastanawia mnie rola odgrywana przez takie osoby jak Ty.hmm ciekawią mnie naturalne zadania jakimi wypełniasz cały swój dzień:razz: Czyżby był to między innymi newer ending zrzęding? Na pewno nie wydaje Ci się że jednym z najgłupszych zajęć może być obserwowanie innych i pisanie i gadanie że robią coś głupio czy głupiego, robiąc przy tym to samo? A co powiesz na zachowania autochtonicznych grup etnicznych ameryki łacińskiej? Quote
Zofia.Sasza Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Dżdżowniś napisał(a):Tak,rozumiem ze zasiedlasz kilkuosobowe grono wybrańców, w kilkumilionowej społeczności,najlepiej doświadczonych w obchodzeniu się ze zwierzętami :fadein: Brawo tak trzymaj laska !! Ja osobiście kocham absolutnie prawie wszystkie stwory natury naszej planety, rozumiejąc przy tym rolę jaką mają w całokształcie istnienia.Więc tym bardziej zastanawia mnie rola odgrywana przez takie osoby jak Ty.hmm ciekawią mnie naturalne zadania jakimi wypełniasz cały swój dzień:razz: Czyżby był to między innymi newer ending zrzęding? Na pewno nie wydaje Ci się że jednym z najgłupszych zajęć może być obserwowanie innych i pisanie i gadanie że robią coś głupio czy głupiego, robiąc przy tym to samo? A co powiesz na zachowania autochtonicznych grup etnicznych ameryki łacińskiej? Ponownie gratuluje Dejnarowicz wolontariatu. Dobraliście się z dyrektorką jak w korcu maku. Ta kultura, ten język wysublimowany, ta przenikliwość. Jestem pod głębokim wrażeniem. Quote
Onsen Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 ech grunt to siać zamęt. A było w miarę spokojnie. Quote
Kora Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Mam nadzieje ze skoncze te niewybredna wymiane zdan :evil_lol: Zofia.Sasza mogla sobie popatrzec na wolontariuszy i ich bledy bo pracowala Na Paluchu jako opiekunka. Quote
Onsen Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Kora napisał(a):Mam nadzieje ze skoncze te niewybredna wymiane zdan :evil_lol: Zofia.Sasza mogla sobie popatrzec na wolontariuszy i ich bledy bo pracowala Na Paluchu jako opiekunka. ale z drugiej strony opiekun to nie wyznacznik wszechwiedzy na temat psów. Zresztą jedni ludzie są normalni inni nie.... niezależnie od kolorów stroju. Quote
Ewa i flatki Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 Zofia.Sasza napisał(a):Ponownie gratuluje Dejnarowicz wolontariatu. Dobraliście się z dyrektorką jak w korcu maku. Ta kultura, ten język wysublimowany, ta przenikliwość. Jestem pod głębokim wrażeniem. Trudno nie zgodzić się z Zofia.Sasza - wolontariat w schronisku to powinna być działalność poprzedzona nauką behawioru a czytając niektóre wypowiedzi odnoszę wrażenie, że z dziećmi z podstawówki mamy przyjemność ... Quote
Onsen Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Ewa i flatki napisał(a):Trudno nie zgodzić się z Zofia.Sasza - wolontariat w schronisku to powinna być działalność poprzedzona nauką behawioru a czytając niektóre wypowiedzi odnoszę wrażenie, że z dziećmi z podstawówki mamy przyjemność ... zapewne i tak ale ja uważam, że nie można podsumowywać ogółu.... są wolontariusze, którzy mają głowę na karku, znają swoje psy i wiedzą jak się zachować w danej sytuacji a są i tacy, którzy totalnie nie myślą. Ale idąc tym tropem możemy podsumować dogomanię jako bandę nawiedzonych ludzi... albo złodziei bo kilka osób oszukiwało np. na bazarkach..... Chyba jednak nie w tę stronę... Quote
Dżdżowniś Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Kora napisał(a):Mam nadzieje ze skoncze te niewybredna wymiane zdan :evil_lol: Zofia.Sasza mogla sobie popatrzec na wolontariuszy i ich bledy bo pracowala Na Paluchu jako opiekunka. :lol: Taaak to było takie oczywiste.Jak się kogoś osobiście nie zna, to się po nim nie jeździ bo to jest zwykłe fiksum dyrdum i tak jak napisała Onsen "opiekun to nie wyznacznik wszech wiedzy na temat psów" Ewa i flatki napisał(a):Trudno nie zgodzić się z Zofia.Sasza - wolontariat w schronisku to powinna być działalność poprzedzona nauką behawioru a czytając niektóre wypowiedzi odnoszę wrażenie, że z dziećmi z podstawówki mamy przyjemność ... :thumbs: Masz takie przeszkolenie zaliczone? Czy większość dogomaniaczek/ków/ma? Co to myślisz że tu same matolice czy matołki bezmyślne działają z psami? Jak Mamusia i tatuś nie mówili że jak pies szczerzy zęby to się do niego nie podchodzi, to się każdy bierze za naukę we własnym zakresie,a Ilu Ja znam głupich behawiorów czy szkolących psy to szok po prostu.Są ludzie którzy z natury umieją obchodzić się ze zwierzętami i są tacy co mogą nie wiadomo jaki kurs czy szkołę skończyć i jedyne co to zmienia to ich świadomość.Najpierw byli bez kursu a potem są z kursem czy szkołą i tyle.Aaa sory i są takimi upierdliwymi mądralami- teoretyczkami/kami/-oszołomkami/ami/+ moje ulubione określenie:lol: histeryczkami/ami/ Quote
Ewa i flatki Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Dżdżowniś - ile Ty masz lat ? Mamusia i tatuś nie nauczyli kulturalnego sposobu dyskutowania? A może od razu brali się za łby i Ty odreagowujesz trudne sprawy w ten sposób. Wątek gehenny pauchowej to nie miejsce na takie gadki, jak Twoja. Od dziś traktuję Cię jak trolla i jeżeli znów tak głupio pojedziesz, zawiadomię moda. Quote
Zofia.Sasza Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Dżdżowniś napisał(a)::lol: Taaak to było takie oczywiste.Jak się kogoś osobiście nie zna, to się po nim nie jeździ bo to jest zwykłe fiksum dyrdum i tak jak napisała Onsen "opiekun to nie wyznacznik wszech wiedzy na temat psów" :thumbs: Masz takie przeszkolenie zaliczone? Czy większość dogomaniaczek/ków/ma? Co to myślisz że tu same matolice czy matołki bezmyślne działają z psami? Jak Mamusia i tatuś nie mówili że jak pies szczerzy zęby to się do niego nie podchodzi, to się każdy bierze za naukę we własnym zakresie,a Ilu Ja znam głupich behawiorów czy szkolących psy to szok po prostu.Są ludzie którzy z natury umieją obchodzić się ze zwierzętami i są tacy co mogą nie wiadomo jaki kurs czy szkołę skończyć i jedyne co to zmienia to ich świadomość.Najpierw byli bez kursu a potem są z kursem czy szkołą i tyle.Aaa sory i są takimi upierdliwymi mądralami- teoretyczkami/kami/-oszołomkami/ami/+ moje ulubione określenie:lol: histeryczkami/ami/ Po raz trzeci gratuluje Dejnarowicz wolontariuszy. Nie wiem Dzdżowniś, czy twoją najbardziej rzucającą się w oczy cecha jest głupota, czy chamstwo. Co do szkolenia - tak, mam zaliczone. Ewa i Flatki też. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.