Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hmm a ja znowu jak filip z konopii , będzie to wniosek obiektywny osoby ktora na paluchu nie jest wolontariuszem i nie jest z żadnym z nich w zażylych kontaktach, moje zdanie pewnie i tak nie ma tu znaczenia ale pozwole sobie je wyrazić...
Nie znam osobiscie pani E.L ale jak reprezentuje taki poziom jak jej zwolennicy to wydaje mi sie ze faktycznie lepiej dla wszytskich bedzie jak na Paluchu urzedować nie bedzie , czemu strona E.L jest tak zajadla i agresywna ? czyżby najlepszą obroną byl głupi , nieskoordynowany atak ?
to tak tylko mi sie nasunelo czytajac wypowiedzi....

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

epe napisał(a):
Cytat z wypowiedzi Dusje:

Pani sugeruje, ze robi Pani wszystko dla tych psow? Jak na razie, zdazyla pani zapewnic pracownikom posilki regeneracyjne za ciezka kase zamiast przeznaczyc ja chocby na sterylki!!!!!
Funduje pani bez oporu....zapytam uprzejmie:
JAKA FIRMA NON PROFIT WYWALA KASE NA ZUPKI I KOTLECIKI?

EmpatiaWorld! Czy możesz się odnieść do tej wypowiedzi?:cool3: Czy to jest prawda?
Jeśli tak,to brak słów - ciekawa jestem ile na to idzie kasy - owszem można to księgować w koszty pracownicze,ale czy to jest w porządku?:shake:
Druga sprawa,to Twoje wypowiedzi -chamskie- w stosunku do użytkowniczki Ada-jeje!:shake:
Ile Ty wiosenek sobie liczysz - sądząc po stylu niewiele!
Dopiero zaczęłaś i od razu falstart! Więcej kultury,pokory,wobec osób,które ratują setki psów.
Jesteś zapewne młodziutka,a już godzisz się na zło,które przecież musisz widzieć ,jako wolontariuszka,a obrażasz osoby,które wyrażają opinię,o potrzebie zmian dla dobra zwierząt.
Wątpliwej jakości są tacy miłośnicy zwierząt:shake:


Kobieto, Kora na wsteczu już na to odpowiedziała!!! Pracownik fizyczny pracujący pod gołym niebem MUSI dostać posiłek regeneracyjny. Takie jest w Polsce prawo. Ludzie, no ręce opadają i nie tylko...

Posted

Zofia.Sasza napisał(a):
Kobieto, Kora na wsteczu już na to odpowiedziała!!! Pracownik fizyczny pracujący pod gołym niebem MUSI dostać posiłek regeneracyjny. Takie jest w Polsce prawo. Ludzie, no ręce opadają i nie tylko...


Właśnie w koło to samo i żadnych sensownych reakcji. Żadnego przyjmowania do wiadomości racjonalnych wypowiedzi.Najwyraźniej dusje uważa tak jak i EL że człowiek wywożący psi gnój powinien jeszcze pracować o chlebie i wodzie z batem nad głową.

Posted

Oto fragment artykułu z 2009r.

- Kupienie czipów dla 100 tys. psów to ogromne koszty - bronią się jednak urzędnicy z biura ochrony środowiska.

Miasto utrzymuje jednak schronisko Na Paluchu. Tylko w tym roku pochłonie 6,7 mln zł. Dzisiaj Paluch pęka w szwach. Przebywa tam 2,2 tys. psów. Dzień pobytu jednego kosztuje podatników 8,1 zł.

- Na czipowanie decydują się tylko troskliwi właściciele. Ale ci, którzy bezlitośnie wyrzucają zwierzęta, nigdy sami z siebie tego nie zrobią. Oznaczenie wszystkich psów znacznie ograniczyłoby masowe wywożenie przed wakacjami psów do lasu - uważa Anna Bogucka z zarządu Związku Kynologicznego.

- To najlepsza walka z bezdomnością psów. Zaczipowany zwierzak wyłowiony przez ekopatrol tego samego dnia wraca do właściciela - dodaje Wanda Dejnarowicz, szefowa schroniska Na Paluchu.

- Już czas, także w Warszawie, wprowadzić obowiązek czipowania psów. Zajmiemy się tym na najbliższej komisji ochrony środowiska - deklaruje radny Marszałek.

Nie sprowadzajmy dyskusji do tego,który wolontariusz jest dobry,a który zły - nie o to tu chodzi - nie staję po żadnej ze stron,mogę sobie tylko zdanie wyrobić z Waszych wypowiedzi!
Chodzi o zarządzanie i sposób wydawania pieniędzy - ile z tych 8,10 pochłaniają koszty pracownicze,a ile faktycznie to stawka na psa /żywienie,leczenie itp./?:cool3:
Czy ktoś zna odpowiedź na to pytanie?
A propos ciepłych posiłków dla pracowników - dowiem się,czy w innych schroniskach miejskich w kraju są tak ściśle przestrzegane te przepisy i jaką część budżetu schroniska pochłaniają?

Posted

NiJaSe napisał(a):
hmm a ja znowu jak filip z konopii , będzie to wniosek obiektywny osoby ktora na paluchu nie jest wolontariuszem i nie jest z żadnym z nich w zażylych kontaktach, moje zdanie pewnie i tak nie ma tu znaczenia ale pozwole sobie je wyrazić...
Nie znam osobiscie pani E.L ale jak reprezentuje taki poziom jak jej zwolennicy to wydaje mi sie ze faktycznie lepiej dla wszytskich bedzie jak na Paluchu urzedować nie bedzie , czemu strona E.L jest tak zajadla i agresywna ? czyżby najlepszą obroną byl głupi , nieskoordynowany atak ?
to tak tylko mi sie nasunelo czytajac wypowiedzi....


Właśnie takie historie trzeba móc zobaczyć z każdej strony. Za darmo nie wyleciała z Wolontariatu. Wiadomo kanapeczki i spacerki dla tych zwierząt są ważne ale też spokój jest ważny przy działaniu w schronisku i to tak wielkim. Czy można spokojnie działać w atmosferze absurdu i wzajemnej animozji ? Czy można spokojnie działać w podzielonym przez jedna osobę wolontariacie? Czy jedna wolontariuszka z grupą wsparcia ma prawo dominować swoim histerycznym działaniem działania innych ludzi w schronisku i wymuszać na zasadzie szantażu w tym i emocjonalnego na Pani dyrektor realizację swoich zamierzeń i to nie koniecznie dobrych dla zwierząt ? NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!

Posted

[quote name='epe']Oto fragment artykułu z 2009r.

- Kupienie czipów dla 100 tys. psów to ogromne koszty - bronią się jednak urzędnicy z biura ochrony środowiska.

Miasto utrzymuje jednak schronisko Na Paluchu. Tylko w tym roku pochłonie 6,7 mln zł. Dzisiaj Paluch pęka w szwach. Przebywa tam 2,2 tys. psów. Dzień pobytu jednego kosztuje podatników 8,1 zł.

- Na czipowanie decydują się tylko troskliwi właściciele. Ale ci, którzy bezlitośnie wyrzucają zwierzęta, nigdy sami z siebie tego nie zrobią. Oznaczenie wszystkich psów znacznie ograniczyłoby masowe wywożenie przed wakacjami psów do lasu - uważa Anna Bogucka z zarządu Związku Kynologicznego.

- To najlepsza walka z bezdomnością psów. Zaczipowany zwierzak wyłowiony przez ekopatrol tego samego dnia wraca do właściciela - dodaje Wanda Dejnarowicz, szefowa schroniska Na Paluchu.

- Już czas, także w Warszawie, wprowadzić obowiązek czipowania psów. Zajmiemy się tym na najbliższej komisji ochrony środowiska - deklaruje radny Marszałek.

Nie sprowadzajmy dyskusji do tego,który wolontariusz jest dobry,a który zły - nie o to tu chodzi - nie staję po żadnej ze stron,mogę sobie tylko zdanie wyrobić z Waszych wypowiedzi!
Chodzi o zarządzanie i sposób wydawania pieniędzy - ile z tych 8,10 pochłaniają koszty pracownicze,a ile faktycznie to stawka na psa /żywienie,leczenie itp./?:cool3:
Czy ktoś zna odpowiedź na to pytanie?
A propos ciepłych posiłków dla pracowników - dowiem się,czy w innych schroniskach miejskich w kraju są tak ściśle przestrzegane te przepisy i jaką część budżetu schroniska pochłaniają?

Ja Ci odpowiem. Pochodzisz z Krakowa więc co Ci dadzą te informacje ,co z nimi zrobisz? Skomentujesz na forum ? Wyślesz następny nic nie wnoszący list gdzieś ze stwierdzeniem oburzenia i pogróżkami? Wolontariusze w całej Polsce powinni się konsolidować. Krzyczeć chóralnie głośno i wyraźnie STOP OKRUCIEŃSTWU WOBEC ZWIERZĄT !! ale czy ty swoim pytaniem o forsę z nie swojego miasta coś zmienisz. Może zacznij monitować urzędy w Krakowie aby rozpoczęły tak jak w Warszawie akcje bezpłatnego czipowania zwierząt. Takie bogate miasto i ani nie widać ani nie słychać o takich akcjach u Ciebie.Kilka zwierząt z Krakowa nawet przewinęło się przez mój dom. Stan skrajny. 2 psy ktoś zabrał ze schroniska TOZ. Ile wasze miasto przeznacza na schron 2mil jak kiedyś czytałam ?Czy to nie czas podziałać na swoim terenie?

Posted

Dżdżowniś!
Super jest Twój wpis:evil_lol: Ja go rozumiem,że jednak o kasę chodzi:cool3: Piszecie tu o kłótniach między wolontariuszami - występują nie tylko w Waszym schronie- a jak się porusza istotną sprawę,której być może wolontariusze nie znają,to nagle mi wytykasz,ze jestem z Krakowa?:crazyeye::evil_lol:
Owszem nasz budżet to 2 mln ,zamierzam się dowiedzieć,czy pracownicy schronu mają catering:p

Posted

epe napisał(a):
Dżdżowniś!
Super jest Twój wpis:evil_lol: Ja go rozumiem,że jednak o kasę chodzi:cool3: Piszecie tu o kłótniach między wolontariuszami - występują nie tylko w Waszym schronie- a jak się porusza istotną sprawę,której być może wolontariusze nie znają,to nagle mi wytykasz,ze jestem z Krakowa?:crazyeye::evil_lol:
Owszem nasz budżet to 2 mln ,zamierzam się dowiedzieć,czy pracownicy schronu mają catering:p


Jeśli zima go nie mieli, to ich pracodawca złamał prawo. Po prostu. A co do tych "kosztów pracowniczych", to czy nie zdajecie sobie sprawy, jak marne pensje może Paluch zaoferować swoim pracownikom? Dyrektor nie ma na to wpływu. To wynika z przepisów, tzw. widełek.
Naprawdę sądzicie, że cięcie kosztów zatrudnienia, to droga do poprawy losu zwierząt? Bzdura wierutna. Jest dokładnie odwrotnie. Zadowolony, dobrze wynagradzany pracownik = szczęśliwe zwierzęta. Za nieco większe pieniądze można by zatrudnić osoby o lepszych predyspozycjach i kwalifikacjach (choć absolutnie nie twierdzę, że wszyscy pracownicy Palucha to "prymity z petem w gębie", jak to któraś z dam kulturalnie określiła).
Dyskusja o posiłkach regeneracyjnych świadczy moje drogie, że znacie się na temacie jak kury na pieprzu.

Posted

Ja nie sadze zeby za lepsze pensje mozna zatrudnic osoby o lepszych predyspozycjach. Milosc do zwierzat trzeba wyssac z mlekiem matki, a wiedze zdobywa sie po drodze, zwierzeta nie potrzebuja ludzi z dyplomami a z sercem i rozsadkiem.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Ja nie sadze zeby za lepsze pensje mozna zatrudnic osoby o lepszych predyspozycjach. Milosc do zwierzat trzeba wyssac z mlekiem matki, a wiedze zdobywa sie po drodze, zwierzeta nie potrzebuja ludzi z dyplomami a z sercem i rozsadkiem.

Ja natomiast jestem pewna swego. Przykład? Za komuny pracowałam w zoo w Warszawie. Pensje były na poziomie kostek, pracownicy - poza nielicznymi idealistami - po porzuceniach, dyscyplinarkach, chłopi spod Warszawy, którzy pracowali tylko po to, by skubać karmę dla swojego dobytku. Cierpienia zwierząt nie podejmę się opisać.
Po przełomie rynkowym sytuacja finansowa się poprawiła. I co? Obecni pracownicy zoo to ludzie zupełnie innego kalibru. Można nie akceptować zoo jako instytucji, ale zwierzaki na pewno w tej chwili mają się lepiej!
Wybacz Ada, ale pierwsze zdanie Twojego postu sprawiło, że zaplułam monitor. Nobel z zarządzania ;)

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Ja nie sadze zeby za lepsze pensje mozna zatrudnic osoby o lepszych predyspozycjach. Milosc do zwierzat trzeba wyssac z mlekiem matki, a wiedze zdobywa sie po drodze, zwierzeta nie potrzebuja ludzi z dyplomami a z sercem i rozsadkiem.


Z tym się nie zgodzę. Co by nie mówić praca w schronisku jest ciężka, a za 1200 zł miesięcznie ciężko utrzymać w Warszawie siebie i rodzinę. Myślę, że w tym także tkwi problem. Tak samo nie uważam aby wydawanie pracownikom posiłków regeneracyjnych w sezonie zimowym było czymś złym. Myślisz, że głodni pracownicy będą się lepiej zajmować zwierzętami? Chyba nie tędy droga...

Posted

Zofia.Sasza i ja wiem co napisalam, oczywiscie ze 1200 zl to zadna pensja, ze praca w schronisku to ciezka orka ale pieniadze nie zmienia podejscia czlowieka do danej pracy. Wieksza pensja zwiekszyla by mozliwosc doboru personelu.
Ciborka w ktorym poscie ja napisalam ze wydawane pieniadze na posilki regeneracyjne jest czyms zlym?
Prosze Cie, czytaj dokladniej co kto co pisze.

Posted

ewamzvn napisał(a):


[FONT=Tahoma]więc tylko dzięki "bezmyślnemu prawu do nieusypiania agresywnych, i chorych" jakiego się trzyma Pani Dyrektor jeszcze żyje nasz Rudek... myślę, że naszemu Rudkowi byłoby przykro gdyby to przeczytał.... zwłaszcza, że wczoraj powrócił do swojej wiosenno - letniej "rezydencji" i cieszył się całym swoim psim serduszkiem... [/FONT]

[FONT=Tahoma]to dziwna selektywna miłość do psów... [/FONT]

Tak Ewamzyn dzieki Dyrektorce tak jak i inne ktore zostaly zaadoptowane lub te ktore sa w Schronisku, a EL ma o czym pisac i sie lansowac :evil_lol:niestety niektorzy tak "kochaja" wpadaja w skrajnosc :evil_lol:.

Posted

Kora napisał(a):
Ciborka, zapytam Cie tu bo to temat Palucha rozumiem ze sama zrezygnowalas z Wolontariatu bo nie widzialam twojego nazwiska na liscie.


Tak, nie przychodzę na Paluch od kilku tygodni. Poświęcam ten czas zwierzętom znajdującym się pod opieką fundacji.

Posted

[quote name='epe']Dżdżowniś!
Super jest Twój wpis:evil_lol: Ja go rozumiem,że jednak o kasę chodzi:cool3: Piszecie tu o kłótniach między wolontariuszami - występują nie tylko w Waszym schronie- a jak się porusza istotną sprawę,której być może wolontariusze nie znają,to nagle mi wytykasz,ze jestem z Krakowa?:crazyeye::evil_lol:
Owszem nasz budżet to 2 mln ,zamierzam się dowiedzieć,czy pracownicy schronu mają catering:p

Super oburzenia to bym się spodziewała od kogoś kto mieszka np.w Ryjewie albo Lipniakach a nie Krakowie.zwracam Ci uwagę że żeby zrobić porządek trzeba zacząć od posprzątania swojego podwórka. Zauwazyłam też że masz ciekawe podejście do pewnych kwestii. Napisałaś do EmpatiWorld że popełniła na samym początku bytności na forum FALSTART. Hmmm wiesz żadna z nas nie uczestniczy w żadnym maratonie,nie bierzemy udziału w wyścigu szczurów jak to napisała EmpatiaWorld do bycia gwiazdą wśród pomagających. I tak na marginesie:] Osoba mająca odpowiednio takie a nie inne skojarzenia i wyrażająca poprzez używanie takich a nie innych skojarzeń swoich poglądów, wyraża to co naprawdę myśli a mówiąc w ten sposób, mówi dokładnie o tym w czym bierze udział w prawdziwym życiu. A więc proponuję Ci:] buty adki do biegania
Nike WMNS ZooM FLY QUICK SISTER albo AiR SwifT Sister II :cool3:Stópki nie będą obtarte od biegania.
My czynnie czekamy jako przyglądający się na mecie.

Posted

Jakos taka mysl mnie naszla / Liwiusz wszak jej autorem/:

.......Ea natura multitudinis est: aut seruit humiliter aut superbe dominatur, libertatem, quae media est, nec struere modice nec habere sciunt..............:diabloti::evil_lol:

Posted

[quote name='EmpatiaWorld']dusje Jesteš następną histeryczką z objawieniem :) prawie 3 tys esejow. Kobieta masakra hehe


Moze, ale ...... Praesente medico nihil nocet



. Zamiast pisać przydługie posty z reprymendami trzeba był ruszyć dupsona i założyć np fundacje na rzecz modernizacji palucha i zbierać forse na ten szlachetny cel. W miėdzy czasie mogłaś też pośmigać i popodkładać w różnych miejscach bomby bo może to by pomogło w zmianie prawa jeśli chodzi o zwierzęta. Chcesz ratować tysiące to zasuwaj codziennie po urzędach np.rady ministrow itp zamiast wypisywać w koło to samo bo już nudna jesteś.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie piernicz, ok?;)

Mnie za to nie placa, smigac nie bede. Niech smigaja inni, ci pobierajacy wynagrodzenie za "harowke" w obozie, ewentualnie fundacje znajdujace sie na terenie woj. mazowieckiego
Arka jest blisko, odwiedza Paluch, boli ja serce na widok biednych sierot, niech pisze pisma do UM, zamiast wypisywania elaboratow tutaj i na stronach forum EMIR. Minelo wiele lat a Ona ...Nic, zero pism, zero akcji poza udzialem w slawetnych konferencjach. Nawet na Slask dotarla ze wsparciem / poprzez lacza telefoniczne/, a w warszafce jakos nie ma ochoty nic zmieniac....ale przeciez rozumie problem i odpisuje na posty juz od kilku lat

Powinnam wg Ciebie zalozyc fundacje i ratowac Paluch? :evil_lol: Wybacz, UM posiada wystarczajaca kase, miedzy innymi na schron i to on ma obowiazek finansowania tej placowki, zas dyrekcja......kasuje pensje i chyba nie za tzw. przychodzenie do pracy??? :evil_lol:

Jesli UM wpadnie na pomysl pozbycia sie uciazliwego obowiazku dla stolycy i zdecyduje o przekazaniu schronu w rece jakiejkolwiek fundacji...sie pomysli...:evil_lol: wowczas :multi: nad zalozeniem jakiejs firmy, no nie ;)? Bedzie git :evil_lol:
Chyba zrozumialam o co chodzi w Twoim poscie, mimo tych na sile laczonych ze soba wyrazow i tych oddzielnie pisanych :roll:
Sorry, jesli juz obowiazuja inne zasady pisowni :evil_lol: anizeli te sprzed 40 lat.
O tempora, o mores! :roll::crazyeye:

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

------------------------------------------------------------------------------------------szlaczki :evil_lol:
dogo prosi o szlaczkixxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Zakrawasz o zwykłe pieniactwo i to sobą reprezentujesz. Nawet nie próbuj kogokolwiek z nas obrażać swoimi miernymi pościkami. Bo żadne z nas nie " stoi " po stronie palucha tylko normalności. Obiektywizmu, realizmu zwykłego RACJONALIZMU a nie oszołomstwa, histerii, robienia z siebi obrończyni uciśnionych.Paluch drogie pieniaczki to nie bliżej nie okrešlony obiekt żyjący sam z siebie. Paluch to kompleks budynkõw w ktõrych przebywają zwierzęta i ludzie.Temat jest nie o abstarakcji tylko o działaniach między ludzkich pieniaczko od "szklanki herbatki " Nie interesują cie personalne układy hmm. To czemu jeździsz po kostek ? Po co wypisujesz do społki z ada jeje te kilometry pieniackich bzdetów.Masz ewidentny problem ze zdefiniowaniem co jest czym i co od czego zależy a to niestety niekwalifikuje cie do jakiejkolwiek dyskusji tak jak i chrzaniącej z Chrzanowa do chrzanu Ady-jeje

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxszlaczki:evil_lol:

Posted

[quote name='dusje']Jakos taka mysl mnie naszla / Liwiusz wszak jej autorem/:

.......Ea natura multitudinis est: aut seruit humiliter aut superbe dominatur, libertatem, quae media est, nec struere modice nec habere sciunt..............:diabloti::evil_lol:
I dobrze Cie naszlo bo tak naprawde nie o Paluch Ci chodzi, a sentencja ktora zacytowalas dokladnie odpowiada dzialaniom EL w Schronisku i na jej stronie zwlaszcza teraz ....Ea natura multitudinis est: aut seruit humiliter aut superbe dominatur; libertatem, quae media est, nec struere modice nec habere sciunt – oto natura pospólstwa: albo służalczo się płaszczy, albo bezczelnie się panoszy; wolności, która jest pomiędzy tymi dwiema skrajnościami, ani cierpliwie budować, ani utrzymać nie umie......:evil_lol:

Posted

Wczoraj na paluchu było fajnie. Nie było dużo wolontariuszy więc z psami śmigało się wręcz spacerowo. Pogoda mimo że wyglądało na to że będzie padać poprawiła się, wyszło słoneczko. Wczoraj też pracownik poprosił mnie o pomoc w wyprowadzeniu psiaków z klatki!:p Przyszedł jakiś facet z chęcią zaadoptowania psa, pan pracownik sam pieski proponował, wyciągał z klatek,pokazywał.Kiedy mnie pracownik o cos ostatni raz poprosił? Kurde ten konflikt spowodował tak dalece posunięty podział między ludzmi że się prawie nie zdarza żeby pracownik o cos prosił wolontariuszki, a tu proszę tylko EL zniknęła z horyzontu wydażeń i od razu poprawiły się nastroje.Jest w schronisku Pan brygadier.Straszny typ, nie ustępliwy był w ciągłym konflikcie z Lipińska i jej otoczeniem i to takim na ostro.Wczoraj wcielenie dobrego humoru i normalności.Bez problemowo wpóścił mnie na 3 abym mogła psiaki dokarmić mimo ze było po godzinie otwarcia. Wczoraj tez bez problemu poszedł sprawdzić stan klatki którą wskazałam, poopowiadał mi o psie który tam siedzi. Gadaliśmy ogólnie o tym co będzie teraz robione na paluchu i przy okazji o jego paluchowych ulubieńcach. Na koniec złapał kij od miotły i z uśmiechem powiedział" i żebym EL tej*&%##@@@ tu więcej nie widział bo osobiście pogonię i grzbiet wygarbuję za taką pomoc psom " :lol: Chłopaki chcą powiesić transparent .
Pani E.L niech się pani zlituje nad psami w schronisku i dla ich dobra nie wraca" Z dopiskiem "zwłaszcza na siłę, bo nikt tu pani nie chce". Bezimienni Sprzątacze Gówien.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...