Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

maryg22 napisał(a):
No to faktycznie niespodziankę Ci sprawiła :shake:
Czyli z Zorbą zapoznanie też już było? ;)


trudno to nazwac zapoznaniem, Zorba chodzi po mieszkaniu, a ja noszę Bajkę na rękach, on macha do niej ogonem, a ona zerka z wyższością, boję się ją puścić, bo warczy małpka i nie chciałabym, żeby ich zapoznanie było warczące :mad:

Vetka powiedziała, że w trakcie ciąży urojonej, ona może być bardziej zaborcza i warcząca ... czyli trzeba przeczekać. Mała z czasem się oswoi z nowymi osobami zapachami itp. powinno już być dobrze.

Edited by Ewanka
  • Replies 326
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewanka napisał(a):
trudno to nazwac zapoznaniem, Zorba chodzi po mieszkaniu, a ja noszę Bajkę na rękach, ona macha do niej ogonem, a ona zerka z wyższością, boję się ją puścić, bo warczy małpka i nie chciałabym, żeby ich zapoznanie było warczące :mad:

Vetka powiedziała, że w trakcie ciąży urojonej, ona może być bardziej zaborcza i warcząca ... czyli trzeba przeczekać. Mała z czasem się oswoi z nowymi osobami zapachami itp. powinno już być dobrze.

A jakby Bajka była od początku na podłodze i do pokoju ktoś wprowadził by Zorbę to myślisz, że też by się tek zachowywała? Może właśnie przeszkadza jej to, że jest na rękach... niekiedy to przeszkadza a innym razem pomaga...;)
No fakt, dopiero jak Bajeczka do końca wyzdrowieje będzie można dokładnie określić na czym stoicie. ;)
Trzymam kciuki :kciuki:

Posted

maryg22 napisał(a):
A jakby Bajka była od początku na podłodze i do pokoju ktoś wprowadził by Zorbę to myślisz, że też by się tek zachowywała? Może właśnie przeszkadza jej to, że jest na rękach... niekiedy to przeszkadza a innym razem pomaga...;)
No fakt, dopiero jak Bajeczka do końca wyzdrowieje będzie można dokładnie określić na czym stoicie. ;)
Trzymam kciuki :kciuki:


Dzięki :)

... tez się nad tym zastanawiałam, ale jednak na rękach ona czuje się bezpiecznie i nie warczy, a gdy jest na podłodze, czy na łóżku, a Orinka chce wejść do pokoju, to warczy i odstrasza ... dlatego zdecydowałam, że proces zapoznawania trzeba rozłożyć na dłuższy czas.

Posted

Ewanko jak wziełam roxy w transporterku to jechał ze mną po nia szwagier i jego sznup miniatura Mea,mea podeszła do zamknietego transportera to roxy warkneła na nia tak konkretnie,w domu postawiłam ja na podłodze,w zamknietym transporterku,to wszystkie na nia dziamgały,jak po jakies chwili otworzyłam to sama wyszła obwachały sie wszystkie łacznie z meą,roxy zrobiła fik na plecy i to było wszystko,nie warto ja tak bardzo chronic bo same napewno sie dogadaja tylko czy ta wieksza suka może zrobic jej krzywde?ja miałam asta przecież w domu i colcia też na niego burczała ale po czasie spały obok siebie,nie chroniłam jej za bardzo,ale miałam oko na to co i jak robia,baron jak był za bardzo nachalny to go głosem kierowałam daleko od niej ale potem to juz colcia sama dawała sobie z nim rade,wyobrażacie sobie sytuacje kiedy chi je w kuchni warkneła na asta a on nie wszedł do kuchni bo ona nie pozwoliła?powinnas je normalnie traktowac bo jak bedziesz nosic mała na rekach to pozostałe naprawde beda ja chciały zjesc...niewiem tak ja to widze...przecież maja byc stadem maja sie przynajmnie tolerowac...

Posted

Witam Ewanko.Uda Ci się, na pewno, zintegrować stado.Dogadają się i dotrą, na pewno.Jesteś bardzo mądrą osobą i poradzisz sobie, jak zawsze.

Posted

zozolina napisał(a):
Ewanko jak wziełam roxy w transporterku to jechał ze mną po nia szwagier i jego sznup miniatura Mea,mea podeszła do zamknietego transportera to roxy warkneła na nia tak konkretnie,w domu postawiłam ja na podłodze,w zamknietym transporterku,to wszystkie na nia dziamgały,jak po jakies chwili otworzyłam to sama wyszła obwachały sie wszystkie łacznie z meą,roxy zrobiła fik na plecy i to było wszystko,nie warto ja tak bardzo chronic bo same napewno sie dogadaja tylko czy ta wieksza suka może zrobic jej krzywde?ja miałam asta przecież w domu i colcia też na niego burczała ale po czasie spały obok siebie,nie chroniłam jej za bardzo,ale miałam oko na to co i jak robia,baron jak był za bardzo nachalny to go głosem kierowałam daleko od niej ale potem to juz colcia sama dawała sobie z nim rade,wyobrażacie sobie sytuacje kiedy chi je w kuchni warkneła na asta a on nie wszedł do kuchni bo ona nie pozwoliła?powinnas je normalnie traktowac bo jak bedziesz nosic mała na rekach to pozostałe naprawde beda ja chciały zjesc...niewiem tak ja to widze...przecież maja byc stadem maja sie przynajmnie tolerowac...


Zorba to samiec wykastrowany, spokojny i uległy, ale wszystko do czasu, kiedys ostro wystartował do samca, który go zaczepił.

Bajeczka jest z całego towarzystwa "najostrzejsza", robi to oczywiście ze strachu, ale dzisiaj siedziały razem z Orinką w samochodzie w drodze do weta (20km w jedną stronę) i było ok, Bajka była w kontenerku, a Ori na kolanach TZ-ta, potem w mieście chodziły blisko siebie i było świetnie, ale w domu Bajeczka broni wejscia do pokoju, a Orinka się wycofuje.
Za kilka dni jadę z nimi do miasta na 10-14 dni, tam będą musiały się pogodzić, bo mieszkanie małe i nie ma takich 'luksusów' jak w domu ;)

Pani z hodowli uprzedzała, że Bajeczka jest wyjątkowo nieśmiała i lękliwa, dlatego chyba trzeba ją wolniej wprowadzać do stada tak mi się wydaje, ale moje doświadczenie nie jest wielkie ;)

Posted

Syla napisał(a):
Witam Ewanko.Uda Ci się, na pewno, zintegrować stado.Dogadają się i dotrą, na pewno.Jesteś bardzo mądrą osobą i poradzisz sobie, jak zawsze.

Dzięki za słowa otuchy ale chyba mnie trochę przeceniasz ;)

Teraz się okazało , że Bajeczka ma urojoną ciążę, więc jest bardziej drażliwa, musimy uzbroić się w cierpliwość.

Posted

Ewanka napisał(a):
Zorba to samiec wykastrowany, spokojny i uległy, ale wszystko do czasu, kiedys ostro wystartował do samca, który go zaczepił.

Bajeczka jest z całego towarzystwa "najostrzejsza", robi to oczywiście ze strachu, ale dzisiaj siedziały razem z Orinką w samochodzie w drodze do weta (20km w jedną stronę) i było ok, Bajka była w kontenerku, a Ori na kolanach TZ-ta, potem w mieście chodziły blisko siebie i było świetnie, ale w domu Bajeczka broni wejscia do pokoju, a Orinka się wycofuje.
Za kilka dni jadę z nimi do miasta na 10-14 dni, tam będą musiały się pogodzić, bo mieszkanie małe i nie ma takich 'luksusów' jak w domu ;)

Pani z hodowli uprzedzała, że Bajeczka jest wyjątkowo nieśmiała i lękliwa, dlatego chyba trzeba ją wolniej wprowadzać do stada tak mi się wydaje, ale moje doświadczenie nie jest wielkie ;)


Ja Ciebie bardzo prosze Ewanko,nie bierz moich słów jako jakies krytyki czy czasem wymądrzanie tylko wiesz przecież jak to fajnie miec obie rece zajete głaskaniem swoich pociech :loveu:,tak mi sie po prostu wydaje, a co do samca to mój baron to samo robi,do samców które charcza do niego również potrafi wystartowac ale do wszelkiego rodzaju suki,jest słodki jak malina :loveu:,coluske to czasami tak wymemłał że ja patrzec nie mogłam a ona szczesliwa strasznie była:lol:,tak wiec życze powodzenia ...i nie przejmuj sie głupią ciotka zozoliną...:roll:

Posted

JA też jestem zdania, że nie można za bardzo izolować i robić przywilejów dla nowego, bo później on poczuje się ważniejszy od domowników i już w ogóle będzie koniec świata... z Dee tak było, była bardzo biedna i ja ją rozpieszczałam, a później, żaden inny psiak nie mógł podejść do mnie, bo skakała z zębami i warczała. Jak to się utrwali to później dopiero będzie problem.

Wyjazd mówisz? :) Super :)

Posted

zozolina napisał(a):
Ja Ciebie bardzo prosze Ewanko,nie bierz moich słów jako jakies krytyki czy czasem wymądrzanie tylko wiesz przecież jak to fajnie miec obie rece zajete głaskaniem swoich pociech :loveu:,tak mi sie po prostu wydaje, a co do samca to mój baron to samo robi,do samców które charcza do niego również potrafi wystartowac ale do wszelkiego rodzaju suki,jest słodki jak malina :loveu:,coluske to czasami tak wymemłał że ja patrzec nie mogłam a ona szczesliwa strasznie była:lol:,tak wiec życze powodzenia ...i nie przejmuj sie głupią ciotka zozoliną...:roll:

Zozolinko , ja sobie zawsze bardzo cenię wszelkie uwagi i krytykę ... całe życie się człowiek uczy ;)

Chiquita&DeeDee napisał(a):
JA też jestem zdania, że nie można za bardzo izolować i robić przywilejów dla nowego, bo później on poczuje się ważniejszy od domowników i już w ogóle będzie koniec świata... z Dee tak było, była bardzo biedna i ja ją rozpieszczałam, a później, żaden inny psiak nie mógł podejść do mnie, bo skakała z zębami i warczała. Jak to się utrwali to później dopiero będzie problem.

Wyjazd mówisz? :) Super :)


Masz rację, ja to też teoretycznie wiem :cool3: ale mała Bajeczka była taka wystraszona, że nie miałam sumienia zostawiać jej samej na 'pożarcie' ;) Teraz już jest bardziej wyluzowana, więc mam nadzieję, że proces asymilacji pójdzie znacznie szybciej.

Posted

Ewanka napisał(a):
Dzięki :)



Tak, mam na myśli Orinkę - grzyweczkę, natomiast Zorba - collie jest wprawdzie bardzo łagodny, ale tez bardzo duży, więc Bajeczka darzy go należnym szacunkiem ;)

Byliśmy dzisiaj u zaprzyjaźnionej vet, obejrzała, komplmentowała i stwierdziła, że Bajeczka ma mleko, czyli jest w urojonej ciąży :crazyeye: :crazyeye::crazyeye: ... a to sprawiła nam dziewczynka niespodziankę :eviltong:

Faktycznie,niespodzianka...

Zorba jako facet nie powinien jej zrobić krzywdy.
Na pewno się dogadają, tylko przy takiej strachliwej Bajeczce pewnie potrwa to dłużej.
Trzymam kciuki za Was.:lol:

Posted

Dzięki Zuziu :) ... mam nadzieję, że z Zorbą pójdzie łatwiej niż z Orinką.

Dzisiaj na poranym spacerze obszczekała panie idące ulicą :crazyeye:
... nareszcie usłyszałam głos mojego maleństwa :loveu:
wyraźnie już poczuła się jak u siebie i broni posesji :evil_lol:

moja gwiazda ................ :loveu:






Posted

Ewanka napisał(a):
Dzięki Zuziu :) ... mam nadzieję, że z Zorbą pójdzie łatwiej niż z Orinką.

Dzisiaj na poranym spacerze obszczekała panie idące ulicą :crazyeye:
... nareszcie usłyszałam głos mojego maleństwa :loveu:
wyraźnie już poczuła się jak u siebie i broni posesji :evil_lol:

moja gwiazda ................ :loveu:




A to zołza malutka:evil_lol: Już dzielnie broni swojej pańci:loveu:
Śliczna gwiazdeczka:lol:

Posted

Ewanka napisał(a):

Masz rację, ja to też teoretycznie wiem :cool3: ale mała Bajeczka była taka wystraszona, że nie miałam sumienia zostawiać jej samej na 'pożarcie' ;) Teraz już jest bardziej wyluzowana, więc mam nadzieję, że proces asymilacji pójdzie znacznie szybciej.


Hahaha:D czyżbyś przepadła?:cool3: poczekaj, na jednej chiłce się nie skończy:evil_lol:

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Hahaha:D czyżbyś przepadła?:cool3: poczekaj, na jednej chiłce się nie skończy:evil_lol:

Też tak myślę:evil_lol:

Ewanka napisał(a):
:multi::multi::multi: ........................................... :loveu::loveu::loveu:








Bawią się razem??Super:lol:

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Hahaha:D czyżbyś przepadła?:cool3: poczekaj, na jednej chiłce się nie skończy:evil_lol:


Pewnie, że wsiąkłam :loveu: ale nie kracz, mam 3 psy w domu, Tz stawia veto :cool3:

Natalia&Lola napisał(a):
Witamy się :)


dzień dobry :)

RUDA ZUZIA napisał(a):
Też tak myślę:evil_lol:


Bawią się razem??Super:lol:


trudno to jeszcze nazwać zabawą, ale Bajeczka łaskawie pozwoliła się obwąchać, a w domu, to ona była tą obwąchującą :evil_lol:

Jesteśmy na dobrej drodze już prawie nie ma warczenia :multi:

Posted

Pasia napisał(a):
ślicznotki :loveu:


Dziękuję, też jestem oczarowna :loveu:

zozolina napisał(a):
Czesc dziewczynki !!!! jak miło zobaczyc wasze zdj,wiedziałam że tak bedzie...:multi:ha ha ha super,z zorbąteż sie uda zobaczysz !!!as


Ufff, kamień spadł mi z serca :multi:

obawiałam się, że to dłużej potrwa, bo jednak Bajeczka taka delikatna i wycofana, a tu okazało się, że to ona rządzi :p

Orinka usuwa się w cień, a Bajeczka spryciara, broni pańci i najlepszej miejscówki.

Dbam o Ori jak mogę, żeby nie poczuła się zdetronizowana , bo ma to niestety w spojrzeniu :roll:



Posted

No moja Kochana jak dobrze widzieć, że jest lepiej!:multi:
Teraz trzeba dać miłość każdemu po równo, bo Ori może poczuć się nieszczęśliwa, a nie o to chodzi - skoro widzisz to już w spojrzeniu to teraz ją musisz ponosić:loveu:
A chiłki jak to chiłki umieją się ustawić:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...