karusiap Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 dobciu zmykaj do domku!!! a jak znim?je juz normalnie?? Quote
Hund Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 tak je teraz ale jest zdołowany :( kierowniczka sama powiedziała że domek pilny !! Quote
karusiap Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 plakac mi sie chce...dwa dobki w ciezkich warunkach w jednym schronie...:(:(:( Quote
Hund Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Wszystkim chciałoby się pomóc a tu same oszołomy do schronu przychodzą :( To już lepiej niech siedzą w boksach niż u jakiś du... Quote
aisaK Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Dokładnie!!! Oszołomom mówimy NIE!!!Niech sobie kupią pluszaki!!! On szuka porządnego domu!!! Quote
Hund Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Dobeczek jeszce będzie miał szczęście w zyciu!! Quote
_bubu_ Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 taki młody psiak.. całe życie przed nim. Przecież nie moze go spędzić w schronie. Quote
Hund Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 mam nadzieję że jutrzejsza sesja fotograficzna pomoże :) Quote
_bubu_ Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 orientacyjny wzrost: Hund kontra dobek i poraniony pysio :( Quote
karusiap Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 biedny pysio...moze jego kolega szybko znajdzie domek to i jemu pomozemy:( a nie da sie go odosobnic by go nie gryzly?? Quote
Agnieszka Co. Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Mam nadzieję, że szybko nabierze ciała. Gdy byłam w schronisku ok miesiąc temu to na moich oczach dopadł garnek w którym rozwożono jedzenie do poszczególnych kojców i łapczywie pochłaniał. Myślę, że etap depresji ma już za sobą. Teraz mu trzeba wysokokalorycznego jedzonka. Quote
Hund Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Ja myślę że to nie chodzi o jedzonko wysokokaloryczne niestety :( dobek dostał tabletkę przeciwko robakom, dostawał samo mięso bez wypełniacza ( tak zalecił wet) ale to nie pomagało i nie pomaga. Je bardzo dużo ale i tak jest bardzo chudy. Głaszcząc go czułam wszystkie kości czaszki :( nie wiem może czegoś nie przysfaja?? może ma kłopot z nerkami albo wątrobą?? i potrzebuje specjalistycznej karmy. Trzebaby zrobić badanie krwi ale niestety tam nie ma o tym co marzyć. Możliwe wreszci że stres tak na niego działa. On nie może odnaleźć się w schronie. Kierowniczka cały czas to powtarza i prosi o pilną adopcję !! Quote
lila138 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 _bubu_ napisał(a):orientacyjny wzrost: Hund kontra dobek i poraniony pysio :( wiecie gdyby ten dobio nie miał ogonka powiedział bym e to moj Krawcio :placz: a oto zdjeci Krawcia podobny prawda????? Quote
karusiap Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 faktycznie bardzo podobny... jejku nie moge patrzec na ten pogryziony pysiu:(:(moze jednak da sie go przeniesc?? Quote
Hund Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 nie ma wolnego boksu na razie :( został tylko ten po Kaji a tam błoto po kolana :( może jak amstafka pójdzie do adopcji to się zwolni. pani kierownik na pewno go wtedy przeniesie :) Quote
karusiap Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 byloby super a czy ta amstafka ma jakies widoki na domek?czy tez czeka na razie? Quote
Hund Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 karusiap napisał(a):byloby super a czy ta amstafka ma jakies widoki na domek?czy tez czeka na razie? Tak doddy załatwia :) Quote
majafaja Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 jej, jak fajny:loveu::loveu::loveu: pyszczek faktycznie nieciekawie wygląda...:shake: Quote
Hund Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Najgorze jest to że ran przybywa, są świerze a to oznacza że walki są cały czas :( i nic od pierwszego razu się nie zmieniło :( Quote
aisaK Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Trzeba jak najszybciej zadziałać... Wyślę jej zdjęcie do organizacji niemieckiej-dobermaniej, może oni cos wymyślą, bo my nie mamy kasy :(:(:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.