Jagienka Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 mar.gajko napisał(a): Poprzednią sunię dobermankę UWIELBIAŁA; więc może, może...coś z tego będzie. Tak, to prawda, mówi o niej dużo i ciepło... Quote
karusiap Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 mar.gajko napisał(a):Karolina chyba wie, że jak coś, to zawsze może dzwonić o każdej porze, o ile mogę pomóc. Najluźniej mam w weekendy, czasu więcej. Więc...jak co to służe sobą. Ja z tą dziewczyną rozmawiałam jak była w hotelu. Poprzednią sunię dobermankę UWIELBIAŁA; więc może, może...coś z tego będzie. tak,wiem:oops:i bardzo jestem wdzieczna:loveu: Quote
karusiap Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Hund napisał(a):dzięki !! To teraz trzymam kciuki a jka Ci się rozluxni w obowiązkach to poproszę Cie o pomoc.... Olu wal smialo,na gadu np...moze akurat uda sie pomoc;) Quote
karusiap Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 totalna porazka!!! bylam dzis umowiona z kobieta na tel,dzwonie by umowic sie na srode,a ona..."wie Pani co ja dzis pojechalam na gielde i kupilam dobermanka"...zebym sie nie gniewala,ale byl tak zaglodzony,ze musiala.... :placz::placz::placz::angryy::angryy::angryy: Paco nadal nie ma domu,nie ma perspektyw.... *&^&(&^& jakos w ten dom wierzylam najbardziej:( Quote
_bubu_ Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 karusiap napisał(a):totalna porazka!!! bylam dzis umowiona z kobieta na tel,dzwonie by umowic sie na srode,a ona..."wie Pani co ja dzis pojechalam na gielde i kupilam dobermanka"...zebym sie nie gniewala,ale byl tak zaglodzony,ze musiala.... :placz::placz::placz::angryy::angryy::angryy: Paco nadal nie ma domu,nie ma perspektyw.... *&^&(&^& jakos w ten dom wierzylam najbardziej:( no nie no... bez komentarza.. nakręciła interes jakiejś najgorszej rozmnażalni.. biedny Paco :placz: karusiap - widocznie to nie był domek dla Paco .. on potrzebuje idealnego.. Quote
karusiap Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 masz racje bubu..skoro poznala Paco a mimo to szukala nadal to nie bylo to to... zreszta zaden dom sie nie odezwal...na Paco nadal czeka JEGO czlowiek...tylko kiedy sie odnajda?:( Quote
karusiap Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 ta Pani chyba chciala mi troche poopowiadac o psiaku,ale ja chyba nie bardzo mialam ochote sluchac......z jednej strony uratowala jakies zabiedzone szczenie,ale...wszyscy wiemy jak to jest:( powiedzialam jej co mysle i tyle Quote
Hund Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 I bardzo dobrze że jej powiedziałaś.!!! Ja też jestem z takich co mówią co myślą . Co za baba!!!! Brak słów i biedny Paco :( kolejny raz skrzywdzony :( Quote
Klementynkaa Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 ech... szkoda gadać :( ale to tylko dowód, że pani kieruje się emocjami a to dla naszego PACO nie jest dobra opcja - taki właściciel! Quote
karusiap Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Dzwonila do mnie Pani z drugiego domu,w ktorym bylysmy po programie i ktory chcial wtedy zostawiac Paco.Jednak boja sie o swojego kota i jest za duzy Paco...dobrze,ze wtedy nie zostal:shake: szukaja psa ok 7 mscy obojetne jaki,byle byl szczekliwy w ogrodzie ale nie dominowal... Quote
weszka Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Noce już zimne, Paco powinien mieć ciepły kąt :(:shake: Wczoraj dałyśmy mu grubą bawełnianą narzutę ale boimy sie o jej los :mad: Mamy podejrzenia że Paco moze jej użyć do innych celów niż do grzania doopki :diabloti: Quote
Hund Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 tak sylwester się zbliża trzeba coś przygotować :) Quote
karusiap Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 a to po to oni robia ze wysztskiego konfetti:)a my nic nie doceniamy... Quote
Hund Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 takie bezduszne jesteśmy czasem a oni produkują całą nac :) Quote
weszka Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 A noce już zimne, w dzień też chłodno :( Gdzie ten domek???? Quote
karusiap Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 A Paculino nadal demoluje bude....zamiast spac w niej:( Quote
Jagienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Wczoraj odwiedziłam łobuza i faktycznie doniosłam karusiap o demolowaniu budy... nie pierwszą niszczy i ponoć zniszczy doszczętnie. Nadal nie docenia daru ciotek w postaci kocyków, uważa, że są mu zbędne, denerwujące i do zniszczenia... Porcja zdjęć: Quote
Jagienka Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Wklejam po trzy, bo są duże zdjęcia ale w image, jak daje mniejsze to nic na nich nie widać :cool1: No nic... ciąg dalszy :loveu: Atak na Maxa: Gdzie on ucieka? Co mi tam, pobawie się z ciotką: Quote
karusiap Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 sloneczko ukochane...wytarmosil ciotke Jagienke:evil_lol::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.