Klementynkaa Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 własnie nie raz na jakis czas - to jest ziołowe więc nie działa tak z nagła i doraźnie, trzeba dość regularnie podawać aż się nasycie organizm i potem moze byc nawet efekt długofalowy, tylko czy tam w hoteliku jest szansa na podawanie mu tego w miarę regularnie? Quote
karusiap Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 tak szansa jest... Jagienko Pani z wczoraj nie dojechala i sie do mnie nie odezwala... Quote
karusiap Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 ciotki napisze otwarcie,bo nie wierze juz w zadne zapeszanie,co ma byc to bedzie...wczoraj bylam bardzo zawiedziona bo nie odezwal sie Pan ktory mial to zrobic, a ktory wydawal mi sie najlepszy dla Paco po rozmowach tel...dzis mialam go przyatakowac tel,ale zrobil to pierwszy....ma jechac jutro poznac miska ok poludnia,nawet powiedzial,ze przelozy jakies sprawy zeby zdazyc do hotelu....nie robie sobie nadziei,ale....kolejna szansa jest Quote
_bubu_ Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 najwazniejze ze jest szansa, może tym razem.. przeciez w końcu musi sie kiedyś udać... Quote
weszka Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 To i ja nic więcej nie napiszę :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
karusiap Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 Pan byl poznac Paco w niedziele.mial kiedys dobke bardzo do niego podobna...powiem tylko,ze jak spytalam gdzie mialby mieszkac czy np na podworku to az sie glupio pczulam,ze taki "absurd" walnelam;)Jutro jedziemy z AniaB:loveu:i Paco w odwiwdeziny do Pana,najwiekszym prblemem sa dwa male psiaki ktore musi polubic Paco Quote
karusiap Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 ufff w domku juz...wszyscy...Paco,ja i mam nadzieje ze AniaB tez juz dojechala:loveu:to byla wyprawa pelna przygod....gdy bylo juz zasypane tak,ze do hotelu nie dalo sie dojechac nie wpadlysmy na to by przelozyc spotkanie..:cool1:Pacunio byl bardzo grzeczny i umilal nam czas probujac zabic zapachami:diabloti:spal sobie misiaczek....pare razy zabladziysmy,pare razy sie zakopalysmy,ale tylko raz musialysmy prawie wypychac auto z rowu-sukces:)zasypalo nas totalnie,sniezyca a my nie wiadomo gdzie....w koncu przyjechal po nas Pan zieciem,a Paco zaczal szczekac:crazyeye:pewnie nas bronil:loveu:przesiedlismy sie do Ich auta i do domku....tam przywitaly nas dwa psiaki....w domu Pacunio poznal kazdy kat,zaznaczyl teren i dostal jedzonko...z sunia sie bawil z psiakiem obwachal,ale hmmm nie wiem czy bedzie z tego przyjazn....Panstwo sa wspanili....duzy dom z ogrodem..ogrodzenie budowane "pod psy",by zaden nie mogl sie wydostac :)oprocz tego zapewnione spacery:)Pan mowil,ze jak budowali ogrodzene to ekipa miala za zadnie zrobienie tak,by anwet jak zapragna miec jamnika w domu-nie przecisnal sie:) Paco byl wyraznie zadowolonyu,jesli nie bedzie awantur z psami to raj ma gwarantowany:loveu: badz grzeczny skarbie-bede tesknic...i odwiedzac Cie:diabloti::loveu: Quote
_bubu_ Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 :multi: :multi: :multi: ja również właśnie dotarłam do domu po 8 godzinach przekopywania się przez zaspy :razz: i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :p Ale najbardziej cieszy się pewnie Paco ze w końcu dotarł do domku :) OJ mam nadzieję że to będzie w końcu ten wspaniały, najlepszy długo wyczekiwany domek :) powodzenia Paco! bądź grzeczny i zakumpluj się z psiakami ! karusiap - dzięki za relacje! :) i gratuluje :) Quote
karusiap Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 jutro po poludniu zadzwonie zapytac jak tam pierwsza noc....ale dostep do neta bede miala w sobote dopiero...przetrzymam Was:diabloti:albo napisze smsa:) Pacunio juz pewnie spi w ciepelku...Pan ukradkiem pokazywal mu juz sypialnie:oops:ale ostrzegalysmy-nie rozpuszczac psiaka:loveu: kurcze martwie sie mimo wszytsko,dopiero chyba po jakims czasie odetchne....oby....:roll: Quote
_bubu_ Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 jakoś jestem dobrej mysli bo tym opisie, dużo pozytywnych szczegułów :) i błaaagaaam o smska jutro ! :oops: :oops: Quote
Klementynkaa Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 super wiadomość! oby Paculino miał szczęście na zawsze już! Quote
Gemini666 Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 dobre nowiny widzę - no to tylko, aby został tam już na zawsze:loveu::loveu::loveu: Quote
Jagienka Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Bardzo bardzo się cieszę!!! Jeszcze tak z opanowaniem, bo poczekam na relacje, ale jak bedzie ok, to karusiap peany na Twoją cześć będę pisać!!! :loveu: Quote
Hund Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Paco do małych piesków był spokojny może teraz się zaprzyjaźni.....MUSI SIĘ UDAĆ!!! Quote
dzodzo Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 wreszcie musi się udac!!!Paco tzrymam kciuk zeby to juz na zawsze!!! Quote
karusiap Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 dzwonilam wczoraj i Pani byla bardzo zadowolona,Paco w nocy zjadl z parapetu suchy chleb:oops:i budzil ich o 3 w nocy bo szukal miejsca do spania,nie ma to jak dobre wrazenie;)zostal przepedzony przez ....kurcze zapomnialam imienia Panstwa pierwszego psa na R...jakos;)na cale szczescie Paco schodzi mu z drogi:) Paco zalatwia swoje potrzeby w domu....zmartwilo mnie to bardzo,a Pani mowi do mnie o co mi chodzi,przeciez to nie pierwszy jej pies:loveu:oduczy sie:)....bede ich dzis wieczorem znowu molestowac:oops: Quote
_bubu_ Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 uuff ale super wieści ! :multi: Paco spisuj się ;) ale się cieszę :) :loveu: oby tak dalej :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.