Jagienka Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 I czemy miałby przeskakiwać płot, jak w domu miał mieszkać :angryy: Quote
Dea Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 K....:angryy: Maskotkę tym ludziom kupić pluszową, a nie psa dawać. Cholera można na 100 sposobów dom sprawdzać, a i tak się w człowieka nie wejdzie:angryy: Nawet jeśli rozrabia, to przecież pies w końcu a nie złota rybka. Quote
aisaK Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Co to znowu? Co za ludzie! :angryy: Znowu trzeba mu domu szukać.....biedny, co on musi czuć :(:(:( Quote
Hund Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 po wizycie poadopcyjnej mówiłam że ten dom i cała sytuacja śmierdzi....!!!!! Biedny Paco :( Quote
Dea Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 i co teraz? gdzie on się podzieje, hotel pełny, a poza tym znowu biedak zawiódł się na ludziach:placz: Quote
karusiap Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 jeszcze pare dni Paco bedzie u nich..ja jutro zorientuje siekiedy beda wolne boksy ae na pewno zabierzemy Paco...bardzo prosze o pomoc w oglaszaniu... nie dawno mowil mi ten facet,ze musza szczepic Paco bo kurat wypada termin...jeszcze pewnie to na nas spadnie... Quote
Hund Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Paco trzymaj się piesku!! Oby znowu nie wpadł w depresję :( Quote
Dea Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 jak wróci do tego samego hotelu to nie powinno być tak źle, zna już to miejsce. Quote
karusiap Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 mam nadzieje tylko,ze Ci ludzie nie "zabili" jego szczeniecej radosci... prawdopodobnie jedziemy po niego w sobote raniutko... Quote
Hund Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Paco wytrzymaj ....karusiap dzięki że czuwasz! Quote
AniaB Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 karusiap - jedziemy w sobote rano i zahaczymy jeszcze po śpiworek od klementynkaa..:)W sumie w tamtą strone pojedziemy puste- moze ktos miałby cos do przewiezienia..?napisze moze na transportowym..Z powrotem bedzie już Paco, a Pan Tomek mówił mi ze to mały żywiołek jest, wiec ciezko bedzie cos jeszcze dobrać, no chyba że kota w transporterku :) Quote
karusiap Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 jasne,faktycznie mozemy sie przydac bo to kawalek drogi wiec moze ktos ma zwierzaka do przewiezienia:) p.Tomek ma racje Paco to nie jest podobno najspokojniejszy pasazer:oops: ja sama jeszcze z nim nie jechalam... Ania:loveu: dziewczyny Wy mi pomozcie bo ja nie wiem jak Ani dziekowac,wystarczyl jeden tel z prosba...a dla Ani nie ma problemu jechac a to przeciez bedzie jakies 300 km.... Quote
AniaB Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 karusiu - doprawdy zawstydzasz mnie... Gdy mam mozliwosć to pomoge, jakbym nie mogła to bym powiedziała.. Wiem jakie są kłopoty z transportem - prawie takie same jak z domami tymczasowymi.. Ponieważ nie moge być DT wiec chociaż powoże troche psiska..:) Widziałam u Sary, ze trzeba ja przewieźć.., Zaraz u niej napisze..Przecież naprawde nie ma problemu.. Ja tez jeździłam z Aga-ta do hotelu do naszych psów..No..!!! Quote
Hund Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Paco jak jechał ze mną do Krakowa to przeszedł z tyłu Combi na tylnie siedzenie do Ciapusia. wogóle ruszał się i był niespokojny ;) ale ogólnie niegroźny , po prostu zdezorientowany :) Quote
Dea Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Dobrze, że ma te ciotki Paco:loveu: , inaczej znowu byłby schron:placz: Quote
_bubu_ Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 taka mala sugestia - przypilnujcie zeby Pacus sie wysiusial przed podroza ;) Quote
karusiap Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 jutro wyjazd....Pacusiu czekaj dzielnie!! Quote
Dea Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Kurcze, ale to jednak smutne, nie jedzie do nowego domu, tylko wraca:-( Quote
Hund Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 lepiej żeby wrócił niż żeby go tam dręczyli. Quote
karusiap Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 Paco juz w hotelu,w samochodzie byl bardzo grzeczny,jestem dumna,zero siku czy czegos innego;)przywital nas radoscia ,zabawa i lizaniem (faktycznie mogli miec obawy ze kogos pogryzie:cool1: )...wzielysmy Paco,zrzeczenie i pojechalysmy...reszte pomine bo szkoda mi slow na ludzi,ktorzy mysla ze oddanie psa po 2 mscach to normalka ... Quote
karusiap Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 wiecie co az serce boli,nie moge tego zdzierzyc...Paco taki duzy szczenior,latal bawi sie z nami,pokazywal pilke..jeszcze przytulal do czlowieka,ktory wlasnie pisal zrzeczenie...byl grzeczny w podrozy,jakby chcial pokazac ....i trzeba go bylo znowu w boksie zamknac:(:(:(bardzo sie o niego martwie.....pomozcie blagam w szukaniu domku...:( Quote
_bubu_ Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 kochany Paco.. :( musimy mu znalezc wspanialy domek.. Quote
karusiap Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 blizna zagojona,jakby jej nie bylo,zarosla sierscia... Paco wogole nie spodziewal sie co go czeka,byl taki radosny:(:(:(takie dziecko psie... Ania robila zdjecia,jak znajdzie chwilke i mi przesle to wstawie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.