Neris Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Skorsonie jeden, tyle ciotek Cie pokochało, musisz być zdrowy! Quote
Evelin Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 To ja tak napiszę...Skor łaski nie robisz..Zdrowiej szybko i to juz.... Skoreczkowaty plisssssssss.... Starość ma swoje uroki,a Ty Skorku skorzystaj z tego co ofiaruje Ci los.... Ulv pozdrowienia dla Cioci..też chciałabym taką mieć... Quote
czarna60 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 P O D N O S Z E A CZY TEN PIESEK WIDZI??? A ILE MOŻE MIEĆ LAT???? CZY ZGODZIŁ BY SIĘ Z KOTKIEM???? MOŻE ZNAJDĘ TYMCZASOWY DOMEK. BIDULKA:placz: Quote
ulvhedinn Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 No tymczas to on ma :evil_lol: więc szukamy jeśli coś to tylko domku stałego... Ale Czarna, dzięki kochana za chęci:loveu: Skorkos czuł sie dziś zdecydowanie lepiej, chociaż z noska jeszcze kapała trochę krew i ropa. Za to kaszel lżejszy:multi: Dotał kolejny zastrzyk w doo, ale to dzielny chłopak i nic nie mówił;) Ale teraz wróciłam i chyba znów się chłopaki pobili, bo obaj są oślinieni na sztywno, a Skor wygląda jakby wyszedł z wentylatora... konkretnych obrażeń brak. Oj zabieram się za wychowywanie zbójów:mad: Bo za to rano, jak ich jakiś kundelek zaczepił na dworze, to mu usiłowali solidarnie łomot spuścić, stare dziabągi :mad: Quote
yewcia1 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Czyli u ciotki Ulv nie może być normalnie:evil_lol: Oj ciotka nam chyba kiedyś osiwieje przez te psiaki:shake: Quote
Evelin Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Bo za to rano, jak ich jakiś kundelek zaczepił na dworze, to mu usiłowali solidarnie łomot spuścić, stare dziabągi :mad:[/quote] :lol::lol::lol::lol::lol: Co to znaczy solidarność tetryków...Między sobą mogą się bić (i o co te dziadygi się biją??) ,ale jak ktoś im spróbuje się wciąć miedzy przysłowiową wódkę a zakąskę- to solidarny łomot.. O zdrowie dziadki dbajcie a nie do bitki się zabieracie... Quote
Molkas Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Ulv My to Ci chyba jeszcze trochę i jakiś pomniczek machniemy i w aptece jakiś specyfik na nerwy z rabatem załatwimy :) Quote
Kasia25 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 o co się biją????/// Przecież Krakse mają jedną a chłopaków dwóch;) Quote
ulvhedinn Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 No dziadygi waleczne, całe życie i jeden i drugi byli wojownikami, to im raczej na starość nie przejdzie:evil_lol: a powody... no cóż KrAksa, miska, bliskość drzwi wejściowych, każdy powód dobry;) Skorson ma sie w miare ok, tzn. dziura pozębna się goi, kaszel osłabł... Tylko wiadomo- wiek swoje robi, więc a to łapki sie trzęsą, a to nosem w ścianę zaryje, a to serduszko gorzej pika... ale póki apetyt ma, a panny go kręcą, znaczy nie jest jeszcze całkiem źle;) Quote
justynavege Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ulvhedinn napisał(a):No dziadygi waleczne, całe życie i jeden i drugi byli wojownikami, to im raczej na starość nie przejdzie:evil_lol: a powody... no cóż KrAksa, miska, bliskość drzwi wejściowych, każdy powód dobry;) Skorson ma sie w miare ok, tzn. dziura pozębna się goi, kaszel osłabł... Tylko wiadomo- wiek swoje robi, więc a to łapki sie trzęsą, a to nosem w ścianę zaryje, a to serduszko gorzej pika... ale póki apetyt ma, a panny go kręcą, znaczy nie jest jeszcze całkiem źle;) ". wesołe jest życie staruszka......... ulv jak to dalej szło ?? Quote
ulvhedinn Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Ech, biedny dziadzio:mad: Byłam z chłopakami na spacerze rano. Nagle do drepcącego Skorsona podbiegł z jazgotem mały "york"... oczywiście Pałek natychmaist doszedł do wniosku, że nikt obcy nie ma prawa napadać na JEGO SKORKA i natychmiast podjął akcje odwetową!!! Chwilę później na obcym siedział rozzłoszczony Pałker, a po doopsku gryzł go na oślep Skor:shake: No i niestety właściciel zaczepialskiego mikropsa, ratujac swojego jazgotka KOPNĄŁ Pałka:angryy: Fakt, że za chwilę zaczął przepraszać, nie zmienia faktu, że trafił go w brzuch:angryy: no, to usłyszał nie nadaje sie do druku- i wiecie co, jeszcze się bronił, że jego "jest mniejszy i przeciez nic nie zrobił"- no jasne- jego jazgotek ma prawo napadać na mojego ślepego staruszka, a moje to sie bronić nie mogą, tak? Popędziłam natychmiast z PAłkim do weta, na szczęście jest cały, uffff.... Za to w międzyczasie Skor zwędził paczkę płatków z miodem i wszystkie mi zeżarł :placz: Quote
agusiazet Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ulvhedinn napisał(a):Ech, biedny dziadzio:mad: Byłam z chłopakami na spacerze rano. Nagle do drepcącego Skorsona podbiegł z jazgotem mały "york"... oczywiście Pałek natychmaist doszedł do wniosku, że nikt obcy nie ma prawa napadać na JEGO SKORKA i natychmiast podjął akcje odwetową!!! Chwilę później na obcym siedział rozzłoszczony Pałker, a po doopsku gryzł go na oślep Skor:shake: No i niestety właściciel zaczepialskiego mikropsa, ratujac swojego jazgotka KOPNĄŁ Pałka:angryy: Fakt, że za chwilę zaczął przepraszać, nie zmienia faktu, że trafił go w brzuch:angryy: no, to usłyszał nie nadaje sie do druku- i wiecie co, jeszcze się bronił, że jego "jest mniejszy i przeciez nic nie zrobił"- no jasne- jego jazgotek ma prawo napadać na mojego ślepego staruszka, a moje to sie bronić nie mogą, tak? Popędziłam natychmiast z PAłkim do weta, na szczęście jest cały, uffff.... Za to w międzyczasie Skor zwędził paczkę płatków z miodem i wszystkie mi zeżarł :placz: Czyli wszystko w normie!!!! Quote
Evelin Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Szlag mnie trafia....Kilka razy byłam w sytacji kiedy prowadzony przeze mnie pies był zaatakowany..Ale żeby kopać atakującego? Chwytałam swojego za kark,na ręce i wykręcałam się tak,żeby atakujący pies nie dorwał się do mojego... Qrwa mac, to początek mojej wypowiedzi do tego skur.....a co kopnął psa...reszta się nie nadaje do druku...Pałek prawdziwy facet jesteś...No taak.to twój Skorek... Quote
ulvhedinn Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Evelin napisał(a):Szlag mnie trafia....Kilka razy byłam w sytacji kiedy prowadzony przeze mnie pies był zaatakowany..Ale żeby kopać atakującego? Chwytałam swojego za kark,na ręce i wykręcałam się tak,żeby atakujący pies nie dorwał się do mojego... Qrwa mac, to początek mojej wypowiedzi do tego skur.....a co kopnął psa...reszta się nie nadaje do druku...Pałek prawdziwy facet jesteś...No taak.to twój Skorek... No mnie najbardziej wnerwiło, że to jego pies rozpoczął awanturę- do diabła, Skorek jest stary, śelpy i zaden pies, czy to york, czy dog nie ma prawa napadać na niego z jazgotem!!! Pałek go tylko bronił.... dobrze, że się skończyło bez obrażeń:-( Quote
BeataSabra Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Neris napisał(a):Zgłoś, bana dostanie to się uspokoi Napisałam do moderatora. Chyba już nie mam złamania regulaminu??. A wracając do tematu to Pałek miał szczęście że mu się nic nie stało no i jednak Pałek lubi Skorka. Ulv nie nudzisz się z psiakami. Edit niestety naruszenie regulaminu zafundowane wiadomo przez kogo wygasa mi za miesiąc........... Quote
Kasia25 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 wykasowałam swoje śmieci.. Z chłopakami tak już jest łobuzują a potem sztama! Quote
Neris Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Widziałam, sprawdzałam już wczoraj, pisałam zresztą o tym. Chwalicie Pałka, a Skor to co? Też dzielny był!!! Małe toto a jakie do przodu!!! Dryżyna zabójczych geriatryków... Quote
Evelin Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Skor jest superman....A razem z Pałkiem to drużynę komandosów tworzą...Nikt im nie podskoczy.. Quote
ulvhedinn Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Jest źle, jest bardzo źle.... :placz: Wróciłam do domu (byłam u cioci) a tu katastrofa- Pałek leży, płacze, nie wstaje i dygocze:placz: Zabrałam go do weta na ostry dyżur, USG nic nie wykazało, wątroba i śledziona całe. Za to ma straszne wyniki krwi- wątrobowe.... może to być po urazie, ale jeśli nie :placz: Dostał coś rozkurczowego, ale brzuszek go okropnie boli- leży i sie trzęsie:-( Rano jedziemy powtórzyć wyniki i zobaczymy jak się będzie czuł:-( A w dodatku, wcale nie jestem pewna, czy to po tym facecie, bo Pałek miał dziś pecha i ode mnie też oberwał- jak nigdy psów nie karcę siłą, tak go trzepnęłam... bo napadł na Skorka, Skor zapłakał i chciałam Pałka spędzić, a że się nie dał, to go zrzuciłam ze Skorka, nawet nie wiem, dokładnie w jaki sposób.... no i zapiszczał... teraz sobie wyrzucam, a jeśli to ja mu zrobiłam krzywdę? przeciez ja sobie nie daruję... Boże, jeśli jemu się coś stanie, to ja chyba sobie coś zrobię.... Quote
Evelin Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 A może Go po prostu boli po kopnięciu? Wydaje mi się,że to niesczęsliwy zbieg okoliczności..Trzymaj się Pałek i Ty Ulv też... Quote
yewcia1 Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Ulv skoro brzuszek cały więc to napewno nie przez wczoraj:shake: Trzymaj się ciotka i niech stado zdrowieje a Ty razem z nimi. Quote
Kasia25 Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Z tego co mi wiadomo, ulv na 9 szła do weta. Będzie dobrze!!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.