Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 857
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To ja tak napiszę...Skor łaski nie robisz..Zdrowiej szybko i to juz....
Skoreczkowaty plisssssssss....
Starość ma swoje uroki,a Ty Skorku skorzystaj z tego co ofiaruje Ci los....
Ulv pozdrowienia dla Cioci..też chciałabym taką mieć...

Posted

No tymczas to on ma :evil_lol: więc szukamy jeśli coś to tylko domku stałego... Ale Czarna, dzięki kochana za chęci:loveu:

Skorkos czuł sie dziś zdecydowanie lepiej, chociaż z noska jeszcze kapała trochę krew i ropa. Za to kaszel lżejszy:multi: Dotał kolejny zastrzyk w doo, ale to dzielny chłopak i nic nie mówił;)

Ale teraz wróciłam i chyba znów się chłopaki pobili, bo obaj są oślinieni na sztywno, a Skor wygląda jakby wyszedł z wentylatora... konkretnych obrażeń brak.
Oj zabieram się za wychowywanie zbójów:mad: Bo za to rano, jak ich jakiś kundelek zaczepił na dworze, to mu usiłowali solidarnie łomot spuścić, stare dziabągi :mad:

Posted

Bo za to rano, jak ich jakiś kundelek zaczepił na dworze, to mu usiłowali solidarnie łomot spuścić, stare dziabągi :mad:[/quote]

:lol::lol::lol::lol::lol: Co to znaczy solidarność tetryków...Między sobą mogą się bić (i o co te dziadygi się biją??) ,ale jak ktoś im spróbuje się wciąć miedzy przysłowiową wódkę a zakąskę- to solidarny łomot..
O zdrowie dziadki dbajcie a nie do bitki się zabieracie...

Posted

No dziadygi waleczne, całe życie i jeden i drugi byli wojownikami, to im raczej na starość nie przejdzie:evil_lol: a powody... no cóż KrAksa, miska, bliskość drzwi wejściowych, każdy powód dobry;)

Skorson ma sie w miare ok, tzn. dziura pozębna się goi, kaszel osłabł... Tylko wiadomo- wiek swoje robi, więc a to łapki sie trzęsą, a to nosem w ścianę zaryje, a to serduszko gorzej pika... ale póki apetyt ma, a panny go kręcą, znaczy nie jest jeszcze całkiem źle;)

Posted

ulvhedinn napisał(a):
No dziadygi waleczne, całe życie i jeden i drugi byli wojownikami, to im raczej na starość nie przejdzie:evil_lol: a powody... no cóż KrAksa, miska, bliskość drzwi wejściowych, każdy powód dobry;)

Skorson ma sie w miare ok, tzn. dziura pozębna się goi, kaszel osłabł... Tylko wiadomo- wiek swoje robi, więc a to łapki sie trzęsą, a to nosem w ścianę zaryje, a to serduszko gorzej pika... ale póki apetyt ma, a panny go kręcą, znaczy nie jest jeszcze całkiem źle;)



". wesołe jest życie staruszka.........
ulv jak to dalej szło ??

Posted

Ech, biedny dziadzio:mad:
Byłam z chłopakami na spacerze rano. Nagle do drepcącego Skorsona podbiegł z jazgotem mały "york"... oczywiście Pałek natychmaist doszedł do wniosku, że nikt obcy nie ma prawa napadać na JEGO SKORKA i natychmiast podjął akcje odwetową!!! Chwilę później na obcym siedział rozzłoszczony Pałker, a po doopsku gryzł go na oślep Skor:shake: No i niestety właściciel zaczepialskiego mikropsa, ratujac swojego jazgotka KOPNĄŁ Pałka:angryy: Fakt, że za chwilę zaczął przepraszać, nie zmienia faktu, że trafił go w brzuch:angryy: no, to usłyszał nie nadaje sie do druku- i wiecie co, jeszcze się bronił, że jego "jest mniejszy i przeciez nic nie zrobił"- no jasne- jego jazgotek ma prawo napadać na mojego ślepego staruszka, a moje to sie bronić nie mogą, tak?
Popędziłam natychmiast z PAłkim do weta, na szczęście jest cały, uffff....

Za to w międzyczasie Skor zwędził paczkę płatków z miodem i wszystkie mi zeżarł :placz:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Ech, biedny dziadzio:mad:
Byłam z chłopakami na spacerze rano. Nagle do drepcącego Skorsona podbiegł z jazgotem mały "york"... oczywiście Pałek natychmaist doszedł do wniosku, że nikt obcy nie ma prawa napadać na JEGO SKORKA i natychmiast podjął akcje odwetową!!! Chwilę później na obcym siedział rozzłoszczony Pałker, a po doopsku gryzł go na oślep Skor:shake: No i niestety właściciel zaczepialskiego mikropsa, ratujac swojego jazgotka KOPNĄŁ Pałka:angryy: Fakt, że za chwilę zaczął przepraszać, nie zmienia faktu, że trafił go w brzuch:angryy: no, to usłyszał nie nadaje sie do druku- i wiecie co, jeszcze się bronił, że jego "jest mniejszy i przeciez nic nie zrobił"- no jasne- jego jazgotek ma prawo napadać na mojego ślepego staruszka, a moje to sie bronić nie mogą, tak?
Popędziłam natychmiast z PAłkim do weta, na szczęście jest cały, uffff....

Za to w międzyczasie Skor zwędził paczkę płatków z miodem i wszystkie mi zeżarł :placz:





Czyli wszystko w normie!!!!

Posted

Szlag mnie trafia....Kilka razy byłam w sytacji kiedy prowadzony przeze mnie pies był zaatakowany..Ale żeby kopać atakującego? Chwytałam swojego za kark,na ręce i wykręcałam się tak,żeby atakujący pies nie dorwał się do mojego...
Qrwa mac, to początek mojej wypowiedzi do tego skur.....a co kopnął psa...reszta się nie nadaje do druku...Pałek prawdziwy facet jesteś...No taak.to twój Skorek...

Posted

Evelin napisał(a):
Szlag mnie trafia....Kilka razy byłam w sytacji kiedy prowadzony przeze mnie pies był zaatakowany..Ale żeby kopać atakującego? Chwytałam swojego za kark,na ręce i wykręcałam się tak,żeby atakujący pies nie dorwał się do mojego...
Qrwa mac, to początek mojej wypowiedzi do tego skur.....a co kopnął psa...reszta się nie nadaje do druku...Pałek prawdziwy facet jesteś...No taak.to twój Skorek...

No mnie najbardziej wnerwiło, że to jego pies rozpoczął awanturę- do diabła, Skorek jest stary, śelpy i zaden pies, czy to york, czy dog nie ma prawa napadać na niego z jazgotem!!! Pałek go tylko bronił.... dobrze, że się skończyło bez obrażeń:-(

Posted

Neris napisał(a):
Zgłoś, bana dostanie to się uspokoi


Napisałam do moderatora.
Chyba już nie mam złamania regulaminu??.

A wracając do tematu to Pałek miał szczęście że mu się nic nie stało no i jednak Pałek lubi Skorka.

Ulv nie nudzisz się z psiakami.

Edit
niestety naruszenie regulaminu zafundowane wiadomo przez kogo wygasa mi za miesiąc...........

Posted

Widziałam, sprawdzałam już wczoraj, pisałam zresztą o tym.

Chwalicie Pałka, a Skor to co? Też dzielny był!!! Małe toto a jakie do przodu!!! Dryżyna zabójczych geriatryków...

Posted

Jest źle, jest bardzo źle.... :placz:
Wróciłam do domu (byłam u cioci) a tu katastrofa- Pałek leży, płacze, nie wstaje i dygocze:placz: Zabrałam go do weta na ostry dyżur, USG nic nie wykazało, wątroba i śledziona całe. Za to ma straszne wyniki krwi- wątrobowe.... może to być po urazie, ale jeśli nie :placz:
Dostał coś rozkurczowego, ale brzuszek go okropnie boli- leży i sie trzęsie:-( Rano jedziemy powtórzyć wyniki i zobaczymy jak się będzie czuł:-(

A w dodatku, wcale nie jestem pewna, czy to po tym facecie, bo Pałek miał dziś pecha i ode mnie też oberwał- jak nigdy psów nie karcę siłą, tak go trzepnęłam... bo napadł na Skorka, Skor zapłakał i chciałam Pałka spędzić, a że się nie dał, to go zrzuciłam ze Skorka, nawet nie wiem, dokładnie w jaki sposób.... no i zapiszczał... teraz sobie wyrzucam, a jeśli to ja mu zrobiłam krzywdę? przeciez ja sobie nie daruję...

Boże, jeśli jemu się coś stanie, to ja chyba sobie coś zrobię....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...