Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 65
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bela51 napisał(a):
Wracam z wątku Zojki:-(
Juz sie boje, jak moze skonczyc sie operacja Suzi... tez jest stara...:-(


Mój wet sam od razu powiedział, że nie trzeba się spieszyć z decyzją o operacji. Lepiej poczekać i poobserwować, zrobić na spokojnie badania. Na szczęście u Suzi to raczej nic pilnego. Poprzednia nasza owczarzyca miała usuwaną listwę mleczną jak miała 12 lat. Mimo wieku i chorego serca przeszła ją świetnie.

Posted

Mam propozycję domu stałego dla Suzi. Sąsiedzi obecnych opiekunów chcą ją wziąć do siebie na "dożycie". Opiekę weterynaryjną zapewnią przy mojej pomocy. Póki co przestawią budę, w której teraz mieszka Suzi do siebie, ale sucz będzie miała do swojej dyspozycji cały ogród i ewentualne wejście do domu. Ludzie są nieco bardziej doświadczeni, a poza tym charakter Suzi ich nie odstrasza. Myślę, że dla suczy to dobra propozycja - nie zmienia za bardzo miejsca, które już teraz akceptuje, a ja mam jako taki wgląd w jej sprawy. Trochę martwi mnie brak sterylki, ale dopilnuję tematu w najbliższym czasie. Przeprowadzka odbędzie się w weekend...

Posted

[quote name='szuwar']Mam propozycję domu stałego dla Suzi. Sąsiedzi obecnych opiekunów chcą ją wziąć do siebie na "dożycie". Opiekę weterynaryjną zapewnią przy mojej pomocy. Póki co przestawią budę, w której teraz mieszka Suzi do siebie, ale sucz będzie miała do swojej dyspozycji cały ogród i ewentualne wejście do domu. Ludzie są nieco bardziej doświadczeni, a poza tym charakter Suzi ich nie odstrasza. Myślę, że dla suczy to dobra propozycja - nie zmienia za bardzo miejsca, które już teraz akceptuje, a ja mam jako taki wgląd w jej sprawy. Trochę martwi mnie brak sterylki, ale dopilnuję tematu w najbliższym czasie. Przeprowadzka odbędzie się w weekend...

Wow, tego się nie spodziewałam :)
To chyba bardzo dobra wiadomość :multi:
Suzi to już drugi taki przypadek, w którym, wstyd się przyznać :oops: obiecałam event na fb, ale jakoś wyjątkowo nie potrafiłam się za niego zabrać :roll:
A jak wreszcie się zmobilizowałam to pies znajdował dom :razz:
Tak było w przypadku Niko od Mortes i teraz Suzi :)

Rozumiem szuwar, że dopilnujesz, żeby miała dobrą opiekę w tym diagnostykę tych guzów i sterylkę :)

Posted

Ciesze sie bardzo z takiego rozwiązania.:lol:
Ale tak jak DONnka ufam, ze dopilnujesz spraw zwiazanych z diagnostyka i operacją.
Czy potrzebne byłoby jeszcze jakies wsparcie dla suni ? Np. na operację ?
No i mam nadzieje, ze dostaniemy od czasu do czasu jakies info i zdjęcia. Wielu z nas bardzo przejęła historia Suzi.

Posted

bela51 napisał(a):
Ciesze sie bardzo z takiego rozwiązania.:lol:
Ale tak jak DONnka ufam, ze dopilnujesz spraw zwiazanych z diagnostyka i operacją.
Czy potrzebne byłoby jeszcze jakies wsparcie dla suni ? Np. na operację ?
No i mam nadzieje, ze dostaniemy od czasu do czasu jakies info i zdjęcia. Wielu z nas bardzo przejęła historia Suzi.


Ja póki co jeszcze nie tryskam entuzjazmem. Mam świadomość, że to obecni opiekunowie zaczęli szukać rozwiązania jak się Suzi pozbyć z ogrodu. Nowi państwo wydają się być sensowni i otwarci, ale to nie jest tak, że marzyli o psie i go sobie wyszukali... Ale pewnie za bardzo marudzę i szukam dziury w całym. Na szczęście Suzi będzie w sumie bardzo blisko mnie i jak najbardziej będę mogła kontrolować sytuację. Wszelkie medyczne decyzje podejmować będę po 15 września, bo wcześniej nie dam rady finansowo ani czasowo. Ale mam nadzieję, że obędzie się bez Waszego wsparcia i uda mi się pokryć koszty operacji z pieniędzy, które chciałam wydać na utrzymanie Suzi.

Posted

Jedna z bardzo nielicznych dobrych wiadomości ostatnio:lol:
Szuwar jeżeli będziesz potrzebować pomocy daj znać proszę, Suzi poruszyła wiele osób i nie zostawimy jej bez pomocy.

Belu nie zawsze wielka miłość zaczyna się od pierwszego spojrzenia:lol: mój Amos znalazł tak najcudowniejszy dożywotni DT - ludzie wcale nie chcieli kolejnego psa, nie zakochali się w Amosie, tylko sumienie im nie pozwalało zostawić go bez pomocy, a po kilku tygodniach Ami był już najukochańszym domownikiem i nie wyobrażali sobie życia bez niego:lol:

Posted

Suzi się przeprowadziła. Ludzie nawet mi się spodobali. Mieli psy "od zawsze" ale po śmierci ostatniego postanowili więcej nie mieć już psa (także ze względu na swój wiek). Suzi zgodzili sie przyjąć na prośbę sąsiadów, ale myślę, że wystarczy im serca, żeby dać jej spokojną starość. Sucza od razu wprowadziła się do domu, choć państwo nie kryją, że na czas ich nieobecności będzie raczej w swojej budzie. Na wizytę u weta umówiłam się wstępnie w drugiej połowie września.

Niestety w trakce przenoszenia budy spadł mi aparat i zrobiłam zdjęcia tylko komórką (wyszły fatalnie). Na przywitanie nowego domownika wnuczka zrobiła nawet ciasteczka ;)

Posted

Ja się bardzo dziś uspokoiłam. Nie znam się na adopcjach i nie mam pojęcia o sprawdzaniu ludzi, ale ci wydawali mi się bardzo sensowni. Tacy po prostu "normalni". Wydaje mi się, że dla Suzi są idealni.

Posted

Szuwar, na podstawie tego, co widzę na zdjęciu, podzielam Twoje nastawienie :)
No i poza tym przecież będziesz trzymać rękę na pulsie :)
Oby Suzi szybko wkupiła się w łaski Państwa i znalazła u Nich bezpieczną i spokojną przystań :modla:

Posted

A ja chciałem Ci Szuwar jeszcze raz podziękować za to jaką jesteś OSOBĄ.W tak krytycznej,tragicznej sytuacji zachowałaś od początku,do końca klasę i pokazałaś prawdziwą miłość do zwierząt,nieraz bardzo trudną i ponad nasze siły.Nie każdy na Twoim miejscu , a nawet śmiem twierdzić niewiele osób, byłoby stać na tak pozytywne działanie i nie uleganie chęci odwetu.
Bardzo się ciesze,że sunia ma taki dom,będę zawsze pamiętał ten nieszczęśliwy wypadek i sunię Musztardę(*).

Posted

szuwar napisał(a):
...
Niestety w trakce przenoszenia budy spadł mi aparat i zrobiłam zdjęcia tylko komórką (wyszły fatalnie). Na przywitanie nowego domownika wnuczka zrobiła nawet ciasteczka ;)
...


Szuwar zdjęcie wyszło wspaniale!! ważne co na nim jest, cudownie widzieć Suzi w domu przy ludziach:lol:
I całkowicie podpisuję się pod postem Wolfa!! pozdrawiam Kasiu:loveu:

  • 4 weeks later...
Posted

Wczoraj Suzi miała planowany zabieg sterylizacji. Podczas operacji okazało się, że była wycięta już wcześniej. Dziewczyna czuje się podobno dobrze. Zabieg przeprowadzili nowi właściciele na własny koszt i u własnego, podobno zaufanego weterynarza. Sami wyszli z tą inicjatywą. Byli pokazać guzka, ale wet zasugerował im wpierw sterylkę. Guza póki co zdecydowali się nie ruszać ze względu na rozległość operacji i wiek suczy. Wg nich guz nie rośnie.

Posted

Była narkoza, jest cięcie... a macicy nie znalazł :crazyeye: Sama nie wiem co o tym myśleć. Nie znam tego weta. Usłyszałam tylko relację od właścicieli, że nie było co wycinać.

Posted

Hmmm nie jestem lekarzem :lol: ale są chyba jakieś przesłanki,nie wiem blizny,badanie typu usg lub per .... by nie kroić niepotrzebnie psa o nieznanej przeszłosci.Po fakcie ,niemniej dziwne:roll:

Posted

[quote name='szuwar']Była narkoza, jest cięcie... a macicy nie znalazł :crazyeye: Sama nie wiem co o tym myśleć. Nie znam tego weta. Usłyszałam tylko relację od właścicieli, że nie było co wycinać.[/QUOTE]


a będą foteczki z tego precedensu?

Posted

[quote name='wolf122']Hmmm nie jestem lekarzem :lol: ale są chyba jakieś przesłanki,nie wiem blizny,badanie typu usg lub per .... by nie kroić niepotrzebnie psa o nieznanej przeszłosci.Po fakcie ,niemniej dziwne:roll:[/QUOTE]

U naszej Lanki z dogo, tez nie było wiadomo, czy wysterylizowana, czy nie. Trzeba było zrobic usg, ale jak sie okazuje nie była to prosta sprawa ( tzn. nie kazdy wet chciał sie podjąc diagnozy, czy sunia posiada macice.)
Proponowano tez dosc drogie badania hormonalne.
Nie winiłabym wiec tego weta, oparl sie widocznie na opinii włascicieli i nie zrobił zadnych badan dodatkowych.

Posted

Nie winię Bela,bo nie jestem lekarzem,by to oceniac.Jedynie jako laikowi wydaje mi się ,że to zastanawiające. Poza tym przecież wystarczyło poczekać,czy psina będzie miała cieczkę...Jest i tak po fakcie,szkoda zdrowia suni i portfela właścicieli :)Pokusiłbym się jedynie o komentarz,że wet przeprowadził niezbyt dokładne rozeznanie:cool3:Gdyby to porównać do sytuacji w ginekologii,to .....brrr współczuję :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...