jaanna019 Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 Jakiś czas temu zadzwoniła do nas Pani zaniepokojona psem sąsiada. Piesek zawsze zadbany, spacerował z Panem na smyczy a od kliku dni cały czas koczował pod blokiem. Nikt nie wiedział co się dzieje. Pan psa był chory i sąsiedzi obawiali się, że może mu się pogorszyło, może zasłabł. Chcieliśmy sprawdzić ale psiak zniknął. Pojawił się po kilku dniach ale już u boku swojego Pana. Okazało się, że Pan ma nowotwór i przebywał kilka dni w szpitalu. Ponieważ mieszka sam, córka na ten czas wystawiła psa na podwórko. Pan jak wrócił i dowiedział się, że jego pupil musiał nocować pod blokiem to się rozpłakał. Nie chciał się zgodzić na pobyt w hospicjum bo wtedy córka oddałaby psa do schroniska albo znów wystawiła pod blok. Kilka dni było dobrze Pan spacerował z psiakiem jak kiedyś. W czwartek zadzwoniła do mnie znajoma, która tam na miejscu miała oko na całą sytuację, że w czasie spaceru Pan zasłabł i upadł na chodnik. Potem dowiedziałam się, że Pan już nie wychodzi z domu, przyjmuje morfinę, nie ma z nim właściwie kontaktu a pies znów koczuje pod blokiem. Jego Pan umiera w domu a on siedzi pod blokiem i patrzy w swoje okna. Dukat to mały ok. 11kg psiak, ma już swoje lata - jest dwunastolatkiem. Dawno temu został przygarnięty przez Pana Ryśka. Mieszkał w bloku, jest zadbanym psem. Nie mogę pogodzić się z myślą, że po latach wiernego towarzyszenia Panu miał trafić do schroniska. W domu był tym jedynym psem, przyjacielem i towarzyszem. W schronisku byłby jednym z wielu niechcianych, starych psów, które nie znajdują domu i do końca swoich dni są skazane na boks. Pojechałam i zabrałam Dukata do siebie. Będę mu szukać domu. Mam nadzieję, że mi się uda. Straszny koniec przyjaźni :-( u mnie Duki jest przestraszony, nie wie co się dzieje. Strasznie mi go żal. Na szczęście Pan miał chwilę przebłysku i udało mu się powiedzieć, że jego pies będzie bezpieczny :-( Po dwóch dniach: Dukat jest przerażony, dwa dni siedział u Julki w pokoju, nie nawiązuje kontaktu ani z nami ani z psami :-( jest okropnie smutny. Dopiero jak dziś przyszedł Marek to troszkę się zainteresował otoczeniem. Patrzy na Marka, siedzi przy nim a mnie się boi :-( chyba ma mi za złe, że go zabrałam z domu. On nic nie rozumie biedaczek. Na szczęście je. Dwa dni po tym jak zabrałam Dukata jego Pan umarł. Dziś Duki już jest wesołym psem, szczekającym i biegającym za piłeczką :) Nawet mnie lubi ;) Tuli główkę do kolan, wpatruje się w oczy i czeka na głaskanie. Jak wracam do domu to z radości tańczy :) Potrzebuję pomocy w znalezieniu domu dla wspaniałego psa. Oto Duki: Quote
jaanna019 Posted August 25, 2012 Author Posted August 25, 2012 Proszę bądźcie przy Dukacie. On bardzo potrzebuje przyjaciół. Quote
asika5 Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 Dukacik jestem z Tobą. Będzie dobrze piesku jesteś w dobrych rekach, nikt nie pozwoli Ciebie skrzywdzić Quote
psi Posted August 26, 2012 Posted August 26, 2012 Witaj Dukat trzymam kciuki, nie takim dziadkom udało się znaleźć domek więc głowa do góry psiaku :) Quote
Maia Posted August 26, 2012 Posted August 26, 2012 Ja jestem przekonana że Dukat ma ogromne szczęście i że znajdzie swój DS. :-) Quote
jaanna019 Posted August 26, 2012 Author Posted August 26, 2012 Dukat wita i dziękuje za odwiedziny. :) To zarazem spokojny pies ale też lubi pobrykać. W domu ma swoje miejsce i lubi tam pobyć sam ale na podwórku bryka jak młodzieniaszek. Quote
Vicky62 Posted August 26, 2012 Posted August 26, 2012 Witaj Dukaciku, cieszę się że zaczynasz brykać pieseczku Twój pan na pewno by nie chciał żebyś siedział i tęsknił w kąciku. Zawsze podziwiałam tego psa,ze pomimo wieku on jest bardzo żywym pieskiem, żeby nie ten siwy pysio nie dałabym jemu tylu lat. Będę zaglądać do ciebie Dukaciku i szukać domku, mam nadzieję ze jeszcze będziesz brykał w zdrowiu i szczęściu długo, długo, długo....:lol: Quote
jaanna019 Posted August 27, 2012 Author Posted August 27, 2012 Psiaczek fajny, tylko czasem smutnieje jak się nie może dopchać do głaskania. Widać, że wolałby być jedynakiem. Quote
Maia Posted August 27, 2012 Posted August 27, 2012 Myślę często o Dukacie i zastanawiam się z kim odpowiednim tu zagadać, aby Dukat mógł jeszcze pobyć jedynakiem... Quote
Vicky62 Posted August 27, 2012 Posted August 27, 2012 Maia napisał(a):Myślę często o Dukacie i zastanawiam się z kim odpowiednim tu zagadać, aby Dukat mógł jeszcze pobyć jedynakiem... I ja intensywnie o tym myślę. Quote
jaanna019 Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 Nie wiem dlaczego ale Dukat boi się brania na ręce, na kolana. Nie daje się zbyt dokładnie obmacać, mam problem z podawaniem zastrzyków - kaszle chłopczyk. No i wymacałam na gardle coś jakby wyłysiałą pręgę - bliznę, nie wiem co to bo nie daje się z bliska przyjrzeć. Quote
dreag Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Często pies boi się brania na ręce jak go coś boli... Quote
jaanna019 Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 Tylko, że on się nie zachowuje jakby go coś bolało. Bryka, biega, zaczepia do zabawy. Gania za jabłkami ;) i ma apetyt. Quote
asika5 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 jaanna019 napisał(a):Nie wiem dlaczego ale Dukat boi się brania na ręce, na kolana. Nie daje się zbyt dokładnie obmacać, mam problem z podawaniem zastrzyków - kaszle chłopczyk. No i wymacałam na gardle coś jakby wyłysiałą pręgę - bliznę, nie wiem co to bo nie daje się z bliska przyjrzeć. Aniu u moich rodziców jest Kaja, która panicznie boi sie brania na ręce, od razu sztywnieje, widać nikt jej tego nie nauczył, więc pewnie Dukacik też nie wie co to raczki;) a z tym kaszlem to może być serducho:( nasz Ferduś tak ma Fajnie, że biega i się cieszy no i ważne że ma apetycik:) Buziaki dla dziadunia Quote
Vicky62 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Podobnie myślę jak asika5,że Dukacik nigdy nie był brany na rączki stąd ten lęk u niego. Quote
psi Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 co do kaszlu to być może serducho tak jest u naszej Loli ostatnio odpukać przestała Quote
dreag Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 psi napisał(a):co do kaszlu to być może serducho tak jest u naszej Loli ostatnio odpukać przestała Albo płuca.. jaanna019 napisał(a):Tylko, że on się nie zachowuje jakby go coś bolało. Bryka, biega, zaczepia do zabawy. Gania za jabłkami ;) i ma apetyt. Moja Nisia też tak miała... Ale pewnie u Dukata jest to, co dziewczyny mówią - nie wie jeszcze, co dobre;). Quote
jaanna019 Posted August 30, 2012 Author Posted August 30, 2012 Serce było badane - nie ma problemu. Już jest troszkę lepiej ;) Straszny z niego gaduła. Jak mnie widzi to szczeka, zaczepia moje nogi łapami i wymusza zabawę - taki z niego staruszek:evil_lol: Quote
Maia Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 Co słychać u pana Dukata? Może go poogłaszać? Anuż komuś zmięknie serce... Quote
jaanna019 Posted September 3, 2012 Author Posted September 3, 2012 Poogłaszam tylko najpierw muszę mu pocykać fotki a z czasem u mnie bardzo krucho. Duki już nie kaszle za to zaczął piłować ryjek. Jak wracam do domu to wita mnie szczekaniem i może tak długo na mnie poszczekiwać, normalnie mnie obstawia ;) Quote
dreag Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 jaanna019 napisał(a):Jak wracam do domu to wita mnie szczekaniem i może tak długo na mnie poszczekiwać, normalnie mnie obstawia ;) Ma rację, bo szlajasz się nie wiadomo gdzie:roll:, a raczej wiadomo - za psami i kotami, jak znam życie;). Quote
Vicky62 Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 jaanna019 napisał(a):Poogłaszam tylko najpierw muszę mu pocykać fotki a z czasem u mnie bardzo krucho. Duki już nie kaszle za to zaczął piłować ryjek. Jak wracam do domu to wita mnie szczekaniem i może tak długo na mnie poszczekiwać, normalnie mnie obstawia ;) To jest znak,ze Dukat zadomowił się juz na dobre. Swoją drogą bardzo szybko...super! Quote
jaanna019 Posted September 14, 2012 Author Posted September 14, 2012 No i już jakby mniej się wydzierał :) opracował też technikę zdobywania chwili sam na sam ze mną. Czeka na moment aż zrobi się przy mnie pusto i wtedy przychodzi przytulić głowę do kolan. Quote
Evelin Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 Znaczy,że inteligentny chłopak jest :) radzi sobie,jak umie.... Jak sobie pomyslę,że móglby teraz -no co? biegać koło bloków? jeden pożałuje,drugi kopnie...Po latach przebywania w mieszkaniu...Nie do uwierzenia,że takie rzeczy się dzieją,a jednak... Sklonuj się jaanna....wtedy żaden Dukat do schronu ani na ulicę nie trafi...:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.