Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dyzio ma ok 11 lat, waży 5,5 kg. Zabrałam go w sierpniu 2001 roku ze schroniska gdy miał kilka miesięcy. Dla mnie był uroczym malutkim stworzonkiem i nie wiem czemu moi bliscy nazywali go żartobliwie szkaradkiem. Fakt, że spomiędzy szczenięcego puchu wyrastały kępki dłuższych włosów a uszy były ciut za duże. Przez te wszystkie lata spędzone z nami stał się psem idealnym - rozumie czego się od niego oczekuje, jest posłuszny, czysty. Uwielbia pieszczoty lecz równocześnie nie jest natarczywy.







Posted (edited)

Lusi waży tylko 2,5 kg ma 9 lat i także trafiła do nas ze schroniska. Była początkowo tylko tymczasem - w schronisku usunięto jej gałkę oczną (z powodu wrzodu) i miała u nas wracać do zdrowia. Została bo od razu poczuła się jak u siebie a nas traktowała jak starych znajomych. Kilka miesięcy później, podczas wieczornego spaceru wpadła pod przejeżdżający samochód. Niestety zmiażdżoną tylnią łapkę weterynarz musiał amputować. Mimo tych małych "braków" radzi sobie doskonale, często postronne osoby nie zauważają że jest kaleka.
Jest bardzo przyjacielska, uwielbia leżeć na naszych kolanach, głaskanie i długie spacery.





Edited by Agnieszka Co.
  • 1 month later...
Posted

Psiaki dogadują się wyśmienicie. To znaczy Loti jest bardzo ugodowy, schodzi moim psiakom z drogi, bo moje są bardzo zazdrosne. Ale zauważam też, że Dyzio i Lusi traktują go coraz lepiej, bo wiedzą, że z jego strony nic im nie grozi
Teraz kilka zdjęć zrobionych przez moją córkę podczas spaceru






i Loti w kolorach jesieni (te robił mój syn)




Posted

Ciotka:mad:
Ty masz wątek, znaczy Twoje maluszki i ja nic o tym nie wiem?! Jak to się stało??:diabloti:

Psiaki są prze cudowne i bardzo gościnne, jak byłam z moją 3 to ciepło nas przyjęli:) a później nasze dwie 'kaleki' zaczęły ze sobą rywalizować:D cóż... waleczne kobietki :evil_lol:
Ale przyznaje się, moja to zołza okropna, a, że po przejściach to ją rozpuściłam ;)

Może mam jakieś zdjęcia? Muszę zerknąć ;)

  • 2 weeks later...
Posted

[FONT=Consolas]We czwartek wieczór podczas kąpania Lusi wyczułam na jej zadzie guza. Byłam w sobotę rano u weterynarza - Lusi była badana, guz obmacany, łącznie ze sprawdzeniem przez odbyt czy to nie przetoka z jelita. Po zmierzeniu temperatury (ponad 40 stopni) wszystko wskazywało na to, że to stan zapalny i formuje się ropień. Bardzo się ucieszyłam z takiej diagnozy gdyż bałam się, że to może być nowotwór. Lusi dostała 2 zastrzyki antybiotyków i porcję na 6 dni w tabletkach. Dziadostwo rosło w oczach i przesunęło się niżej, na wysokość odbytu i zaczęło boleć bo Lusi nie pozwalala juz tego dotykać. Tego samego dnia wieczorem uformowała się już kula wielkości sporej czereśni w bordowym kolorze. Późnym wieczorem pękła tworząc ranę średnicy ok 1,5cm.
Dzisiaj chyba tworzy się kolejny ropień trochę wyżej. Po pracy lecimy do weterynarza.
[/FONT]
[FONT=Consolas] [/FONT]
[FONT=Consolas]A z dobrych wieści - Loti pojechał do nowego domu :)[/FONT]

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...