ARKA Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Rozmawialam z Pania z Urzedu Ursynowskiego, ktorej podlegaja sprawy przytuliska,zwierzat. Była wrecz zaskoczona,ze ktos nie chce wydac psa bo adopcja zagraniczna,czy organizacja zagraniczna czy osoba spoza Polski! Urzad nie ma NIC przeciwko! Wiec o co tu chodzi???????????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: I jak mi powiedziała to nie urzad decyduje komu wydac psa ale SAMO PRZYTULISKO, wiec?????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Powiedziala wrecz,ze sie cieszy bo adopcji prawie zero jest z przytuliska a psow przybywa:shake: Podaje tel dla zainteresowanych: Pani Krystyna Nowak tel: 022 545 72 61 Quote
zuziaM Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 [quote name='ARKA']Rozmawialam z Pania z Urzedu Ursynowskiego, ktorej podlegaja sprawy przytuliska,zwierzat. Była wrecz zaskoczona,ze ktos nie chce wydac psa bo adopcja zagraniczna,czy organizacja zagraniczna czy osoba spoza Polski! Urzad nie ma NIC przeciwko! I jak mi powiedziała to nie urzad decyduje komu wydac psa ale SAMO PRZYTULISKO Powiedziala wrecz,ze sie cieszy bo adopcji prawie zero jest z przytuliska a psow przybywa:shake: Podaje tel dla zainteresowanych: Pani Krystyna Nowak tel: 022 545 72 61 MINOG, czy to znaczy, ze jestes w kontakcie z xxxx52 i zalatwisz wyjazd Dandusia do Fundacji ? ? ? ? ? To juz w piatek - 13 lipca ! A trzeba wziac od weta paszport i zaczipowac chlopaka ( bo zaszczepiony pewnie na wscieklizne to juz jest ? ). Quote
ARKA Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 MINOG napisał(a):nie bylo mnie wczoraj- wiem ze dobrze radzicie-ale po 1..nie dobrze jest straszyc , grozic etc ludziom urzednikom,od ktorych zalezy byc albo nie byc dla przytuliska...wierzcie na slowo... po 2 -pomyslimy o tym , czy faktycznie nie sprobowac jakos tego obejsc poprzez adopcje tutaj -jest to niezgodne z prawem ale..zobaczymy... W swietle tego co piszesz a mojej rozmowy z urzednikiem mozesz mi powiedziec,o co tu chodzi? Czy o dobro zwierząt oby napewno??? O jakim Ty prawie mowisz, co Ty wymyslasz? Quote
zuziaM Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 ARKA napisał(a):W swietle tego co piszesz a mojej rozmowy z urzednikiem mozesz mi powiedziec,o co tu chodzi? Czy o dobro zwierząt oby napewno??? O jakim Ty prawie mowisz, co Ty wymyslasz? Ale , jak wyczytalam to i xxxx52 dzwonila tam i ktos jej odpowiedzial, ze pani odpowiedzialna ... jest na urlopie. Widac trafila na kogos, kogo zupelnie nie obchodzi los zwierzat.....:shake: Quote
MINOG Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 tak zuziu na pewno Pani z przytuliska nie obchodzi los zweirzat dlatego tam tyra codziennie...to co napisalam o urzedniczce to informacja jaka uzyskalam od pani z przytuliska-mam do niej zaufanie i nie wydaje mi sie zeby miala interes w oklamywaniu mnie...co do nadgorliwych dzwoniacych -dziekuje za informacje...jesli lubisz wydzwaniac to prosze dzwon do pani xxxx52 i zapytaj dlaczego nie chce sie zgodzic na przywiezienie psa osobiscie przez nas do Niemiec- tylko chce sie umawiac na odbior na autostradzie!!...uwazasz , ze to odpowiedzialne ?Dandi nie pojedzie na pewno 13 lipca z " okazyjnym transportem"-jesli pojedzie to zawieziony przez nas-jesli bedziemy mialy mozliwosc zawiezienia go do domu tej pani... Quote
MINOG Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 acha ARKA niezgodne z prawem jest adoptowanie psa ze schroniska a potem wyadoptowywanie go/udostepnianie go innym osobom.w kazdej umowie adpcyjnej (m.in.moich psow) jest taka "mala wzmianka"... Quote
Hund Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 MINOG napisał(a):acha ARKA niezgodne z prawem jest adoptowanie psa ze schroniska a potem wyadoptowywanie go/udostepnianie go innym osobom.w kazdej umowie adpcyjnej (m.in.moich psow) jest taka "mala wzmianka"... u nas w umowie też jest taka wzminaka, i zgadzam się nalezy tego pilnować. Quote
ata Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 a ile razy psiaki byly wyciagane nie zgodnie z prawem:diabloti: tutaj chodzi o dobro tego psiaka, zreszta w innych przypadkach przeciez chodzilo o to samo....... to jest szansa dla tego psiaka......ale rupta co chceta:razz: a jezeli nie macie zaufania to poprostu go nie wydajcie...... z tego co wiem to adres pod ktory ma zamieszkac psiak ma byc podany w umowie adopcyjnej schroniska. Quote
ARKA Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 [quote name='MINOG']tak zuziu na pewno Pani z przytuliska nie obchodzi los zweirzat dlatego tam tyra codziennie...to co napisalam o urzedniczce to informacja jaka uzyskalam od pani z przytuliska-mam do niej zaufanie i nie wydaje mi sie zeby miala interes w oklamywaniu mnie... Chwila moment, z calym szacunkiem ale te Panie nie tyrają charytatywnie tylko za pieniadze a wyglada to tak: Za kazdego psa, gmina placi, co miesiac, od 200 do 300zl, w zaleznosci od wagi psa a wiec? Quote
ARKA Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 MINOG napisał(a):acha ARKA niezgodne z prawem jest adoptowanie psa ze schroniska a potem wyadoptowywanie go/udostepnianie go innym osobom.w kazdej umowie adpcyjnej (m.in.moich psow) jest taka "mala wzmianka"... owszem to sie zgadza. Quote
MINOG Posted July 9, 2007 Author Posted July 9, 2007 Arka to idz sobie potyraj za gminne pieniadze -serdecznie zapraszam ..a te DUZE pieniadze ida na np znalezione nieoficjalne psy takie jak TYRAN(koszt samego leczenia min.20zl dziennie-samo lekarstwo, bez opatrunkow, i innych cudow)-chcesz kochana 200zl i TYRANA?prosze bardzo-moge gratisowo dowiezc! taaa, jesli ktos zaklada przytulisko to z pewnoscia robi to dla tych duzych zyskow...przyjedz , zobacz a potem pisz takie bzdury! Quote
xxxx52 Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 nie bylo mnie w domu caly dzien i nie sledzilam postow. Dzisiaj wieczorem rozmawialam z org.niem ,ktora mnie przekazala ,ze dla Dandiego jest zawsze wolne miejsce:lol: .W obecnej sytuacji ,o ile sie uda, prosze przygotowac pieska na koniec lipca/poczatek sierpnia,zabiore go osobiscie z Poznania.Mozna w spokoju wszystko przygotowac.;) Quote
xxxx52 Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Pragne nadmienic ,ze bez umowy adopcyjnej i tak nie moglabym zabrac psa. ps.zeby tak wszyscy przestrzegali zasady umowy adopcyjnej,kto to w Polsce sprawdza?psy ze schronisk wydaje sie do bud na lancuchy,psa mozna dostac,oddac nastepnego zabrac,wydaje sie na karte rowerowa,psy przekazuje sie mimo ,ze jest spisana umowa-kto wie gdzie? ojej!w wielu przypadkach umowa adopcyjna zo zwykly kawalek papieru!jak mozna egzekwowac nieprawidlowosci? Quote
ARKA Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 MINOG napisał(a):Arka to idz sobie potyraj za gminne pieniadze -serdecznie zapraszam ..a te DUZE pieniadze ida na np znalezione nieoficjalne psy takie jak TYRAN(koszt samego leczenia min.20zl dziennie-samo lekarstwo, bez opatrunkow, i innych cudow)-chcesz kochana 200zl i TYRANA?prosze bardzo-moge gratisowo dowiezc! taaa, jesli ktos zaklada przytulisko to z pewnoscia robi to dla tych duzych zyskow...przyjedz , zobacz a potem pisz takie bzdury! Wiele schronisk w Polsce nie ma takich budzetow i myslę ze chcialoby miec i dawaloby sobie swietnie radę, musza ciagnąc ten woz, ktory maja. Skierniewickie np. ma na psa srednio 100-130 zl. Budzet miesieczny 13 tysiecy zl-psow obecnie jest 114. Nie słyszalam jeszcze aby te Panie charytatwnie przyjęły jakiegos psa, mowiły zawsze stawke gmina. Poza tym nie mam zamiaru z toba dyskutowac po twojej 'wyrafinowanej' korespondencji ze mną, na pw. Jeszcze sprawdzę, nie pamietam tego dokladnie, ale chyba gmina płaci osobno za leczenie zwierząt. xxxxx52 nie rozmawiaj z ta pania bo szkoda czasu i wyraznie kręci. Rozmawiaj z gminą o psie. Quote
zuziaM Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 [quote name='MINOG']tak zuziu na pewno Pani z przytuliska nie obchodzi los zweirzat dlatego tam tyra codziennie...to co napisalam o urzedniczce to informacja jaka uzyskalam od pani z przytuliska... Moje slowa dotyczyly pan urzedniczek z Urzedu ... bron Boze NIE (!) pan z przytuliska. Przeciez czytam, co piszesz o osobach tam pracujacych, ze sa troskliwe dla zwierzat. I w to wierze. Mam jednak nadzieje, ze Dandi znajdzie sie w tej Fundacji mimo wszystko ! Psiak taki jak Dandi, potrzebuje specjalnej opieki .... sama dobroc i czulosc .... wsrod ok. pewnie niedlugo ( bo zaczal sie sezon urlopowy ) juz setki innych psiakow, to za malo dla niego. Fundacja ma sporo mniej psow i moze kazdemu poswiecic wiecej czasu. Mnie wystarczajaco przekonaly informacje i zdjecia, ktore widzialam. A jestem przekonana, ze jesli rozmowy przebiegac beda w spokojnej i madrej atmosferze to i odpowiednie osoby dostalyby adres, pod ktorym psiak by przebywal - zreszta przeciez takie informacje musi zawierac umowa adopcyjna. Zastanowcie sie wiec jeszcze raz nad tym. Prosze, bo bardzo mi rowniez zalezy na dobru tego i tak juz skrzywdzonego piesia.... Chyba nie mozna w moje slowa watpic, chociazby po tym, ze sama opiekuje sie dwoma suniami bez lapek...... Los takich psiakow jest mi szczegolnie bliski. Nie ja jednak o tym bede decydowala........ aczkolwiek nieco sie czuje zwiazana z cala sprawa, poniewaz to ja ublagalam xxxx52, aby zaineresowala sie Dandim i przemyslala sprawe wyadoptowania piesia do Fundacji. Za to jej ogromnie dziekuje. Wiem jedno, ze temu pieskowi potrzeba wlasciwej opieki .... serce i pelna miska to za malo, przy innych .... bardzo wielu potrzebujacych tego rowniez, psiakach. Quote
zuziaM Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Jezu, oczym my to mowimy ? ? ? ! Przeciez ten psiak nie ma dwoch lap ! ! ! ! !:crazyeye: Jaka adopcja indywidualna ? ? ? ? Czy znacie jakis przypadek adopcji psiaka bez lapek z ostatniego czasu ? ? ?:confused: A jesli nawet, to na ile adopcji zdarza sie taki przypadek ? ? ? ?:roll: Jeden na sto tysiecy ? ? ?:roll: Bez jednej lapki .... ok ( chociaz tez to odosobnione )...... ale on nie ma dwoch lapek ! ! ! Moze w tym przytulisku przesiedziec do konca swojego zycia !:-( Ja juz nie wiem, co jeszcze mozna na ten temat powiedziec.....:mdleje: Zalozony zostal watek na Dogomanii w celu znalezienia opieki dla beznogiego biednego pieska......:roll: Wiele osob sie w to zaangazowalo ..... a teraz, kiedy wydawalo sie juz, ze psiak znalazl swoje miejsce na ziemi i moze byc szczesliwy .... ma pozostac w przytulisku ? :no-no-no: Quote
xxxx52 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 lepiej w przytulisku,gdzie sa wszystkie pieski szczesliwe,po co szukac domow!:crazyeye: ps.zwrocilam sie do jednego schroniska ,oczywiscie w Polsce ,ze mam miejsce rowniez w tej wspanialej org.niem gdzie warunki sa domowe ,o wydanie pieska ktory ma polamane 2 lapki ,piesek nie chodzi gdyz lapki,kostki ma gwozdziami spojone.Pragne nadmienic ,ze schronisko to ma 500 psow.)szef schroniska odmowil wydania tlumaczac ,ze u niego w schronisku psy maja bardzo dobrze:shake: piesek siedzi sam w klatce:-( mnie sie wydaje ,ze nie o dobro zwierzat chodzi! ,a ponoc schronisko to jest ponoc etapem przejsciowym! ponoc schroniska sa przepelnione! ponoc schroniska wydaja psy byle jak ,byle gdzie! ponoc nie robia kontroli wyadoptowanych psow! ponoc nie maja pieniedzy! ponoc usypiaja! itd cos nie jest tak !:angryy: Quote
MINOG Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 dodam tylko i podkresle-watek zostal zalozony aby znalezc dom dla Dandiego a nie w celu wzbogacenia mojej prywatnej poczty o takie listy cyt. "... gdybys była bystra to bys wiedziala kim jestem. Wrecz powiem,ze jestes głupia. Napisalam Ci, u kogo mozesz tez potwierdzic wiarygodnosc Romy ale widac masz klapy na oczach i na adopcjach tych zwierzat tak naprawde ci nie zalezy. Kolekcjonerka?" lub takie.. "Nie osmieszaj sie. warszawianka sie znalazla spod warszawskiej wsi." i teraz pisze oficjalnie-SZANOWNA ARKO nie zycze sobie twojej pisaniny na moj priv! Z poczatku myslalam , ze znasz przytulisko- ale nie znasz , bo gdybys znala to doskonale wiedzialabys chociazby to ile jest tam psow wzietych charytatywnie+nieoficjalnie=leczonych, karmionych, sterylizowanych z wlasnej kieszeni. NIE WIESZ-NIE PISZ! Nie oczerniaj ludzi, zwlaszcza tych , ktorzy faktycznie pomagaja psom. do Pani xxxx52 mam pytanie-dlaczego przytacza Pani tu informacje o innych schroniskach, ktore nie maja nic wspolnego z Dandim? sa rozne schroniska-dobre i zle. Dandi nie siedzi w klatce -czy to chciala Pani zasugerowac?jesli przyjedzie Pani-chetnie Pani poznam osobiscie i pokaze , ze sa tez miejsca w Polsce, ktore nie usypiaja z byle powodu, nie wydaja psa byle gdzie i wprawdzie nigdy nie zastapia domu ale pomimo malych budzetow -staraja sie by psom bylo ogolnie dobrze.zapraszam Quote
pajunia Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 "... gdybys była bystra to bys wiedziala kim jestem. Wrecz powiem,ze jestes głupia. Napisalam Ci, u kogo mozesz tez potwierdzic wiarygodnosc Romy ale widac masz klapy na oczach i na adopcjach tych zwierzat tak naprawde ci nie zalezy. Kolekcjonerka?" lub takie.. "Nie osmieszaj sie. warszawianka sie znalazla spod warszawskiej wsi." Alez droga mojemu sercu Arko. Coz sie z Toba stalo? Zawsze tak podziwialam w Tobie wlasnie to poczucie taktu, kulturalna elokwencje, jakze wysoka kuture osobista i niebywala skromnosc osobista..:evil_lol: A tu nagle czytam slowa, ktore mnie tak zaskakuja. No troche racji masz, jakze moze ktos byc na dogo i miec czelnosc nie znania Ciebie. Oczywiscie, to musialo byc bardzo bulwersujace dla Ciebie. Rozumiem doskonale, ale mysle, ze Minog juz takiego bledu nie zrobi. Dalas sie jej poznac z Twojej najlepszej strony. Jestes, jak zawsze, wspaniala.:evil_lol: Quote
xxxx52 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 MINOG-taka to byla tylko aluzja do innych schronisk, ktore znam.Nie jest to aluzja do przytuliska w ktorym przebywa Dandi ,gdyz jego nie znam.Natomist rozmawialam z przemila szefowa,i wierze ,ze w tym przytulisku maja sie pieski dobrze,ale sa one tylko sa na przetrzymaniu ,a nie nastale.Szefowa mnie przekazala ,ze pragnie przekazac Dandiego do org. moze nie osobiscie ,ale bedzie dowieziony przez osobe ze schroniska lub czlonka rodziny.Mam nadzieje,ze nie sa to slowa rzucone na wiatr? Quote
ARKA Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 pajunia napisał(a):Alez droga mojemu sercu Arko. Coz sie z Toba stalo? Zawsze tak podziwialam w Tobie wlasnie to poczucie taktu, kulturalna elokwencje, jakze wysoka kuture osobista i niebywala skromnosc osobista..:evil_lol: A tu nagle czytam slowa, ktore mnie tak zaskakuja. No troche racji masz, jakze moze ktos byc na dogo i miec czelnosc nie znania Ciebie. Oczywiscie, to musialo byc bardzo bulwersujace dla Ciebie. Rozumiem doskonale, ale mysle, ze Minog juz takiego bledu nie zrobi. Dalas sie jej poznac z Twojej najlepszej strony. Jestes, jak zawsze, wspaniala.:evil_lol: Wiesz jestes na tym samy poziomie co ta 'pani':evil_lol: nie mam zwyczaju wyciagac na forum prywatnej korespondencji ale skoro ta "pani' a nie ja, zaczęła ze mna prowadzic korespondencje na pw, ba wyciaga na publiczne forum(alez "kultura"!),na poziomie pajuni :evil_lol: to zacytuje jej slowa do mnie, tez, a co? Czasami trzeba zejsc do poziomu rozmowcy, moze wtedy cos zrozumie:eviltong: "jakas lokalna celebtitis z janinowa?, czy moze pewna nawiedzona smarkula , ktora upycha psy gdzie sie da a potem sie nimi nie interesuje..." Quote
ARKA Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 MINOG napisał(a):i teraz pisze oficjalnie-SZANOWNA ARKO nie zycze sobie twojej pisaniny na moj priv! Masz jednak problemy, z sobą. To ty zaczełas korespondencje na pw wiec powiem delikatnie-odczep sie ode mnie. cytuje twoj post do MNIE na pw: czesc nie chce wyjasniac na forum wiec chyba napisze kazdej z osob na priv-to nie jest tak ze jestesmy niechetni-ja bardzo sie zapalilam sie do pomyslu ale...po wstepnym rozeznaniu, informacjach i kontaktach tel z xxxx52...nie ma szansy aby Dandi tam pojechal-kobieta nie chce podac strony organizacji z jakiej jest, swoich namiarow etc, psa chciala"przechwycic " na autostradzie w niemczech, jak dowiedziala sie ze chcemy osobiscie go przywiezc...wiec cos chyba jest nie ok...jesli nawet ma dobre checi i wole to to nie wystarczy...nie wzbudzila naszego zaufania -dostalam tez kilka sygnalow z dogomanii (od osob ktore mialy z nia jakis kontakt)aby nie wydawac psiaka...wiec mam nadzieje ze rozumiesz... co do urzednikow- wyjasnie to z pania z przytuliska -ale nie sadze aby mnie oklamywala-znamy sie 6 lat... NIE WIESZ-NIE PISZ! Nie oczerniaj ludzi, zwlaszcza tych , ktorzy faktycznie pomagaja psom. Zacznij od siebie! -staraja sie by psom bylo ogolnie dobrze.zapraszam :crazyeye: To po co ogłaszasz tu psy, ktore i tak nie pojda do adopcji? Jaki w tym cel? I kto to jest "naszego"? Quote
ata Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 MINOG-tego pieska z polamanymi nuzkami chcialam wziasc do siebie a pozniej przekazac go organizacji ....i faktycznie kierownik stwierdzil, ze szczeniaczkowi niczgo nie brakuje w schronisku:diabloti: Dandi do domu i na spacerek:painting: Quote
ARKA Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 xxxx52 napisał(a):MINOG-taka to byla tylko aluzja do innych schronisk, ktore znam.Nie jest to aluzja do przytuliska w ktorym przebywa Dandi ,gdyz jego nie znam.Natomist rozmawialam z przemila szefowa,i wierze ,ze w tym przytulisku maja sie pieski dobrze,ale sa one tylko sa na przetrzymaniu ,a nie nastale.Szefowa mnie przekazala ,ze pragnie przekazac Dandiego do org. moze nie osobiscie ,ale bedzie dowieziony przez osobe ze schroniska lub czlonka rodziny.Mam nadzieje,ze nie sa to slowa rzucone na wiatr? To jest to 'naszego' jak rozumiem;) O ile mnie pamięc nie myli to, to przytulisko było juz raz likwidowane i psy zabrane na Paluch!!! Przypominam, ze jest to przytulisko, w ktorym psy tak naprawdę są wlasnoscia gminy, gmina je utrzymuje! Co bedzie z Dandim, jak np. urzad znow podejmie decyzje, np. za dwa miesiace, ze częsc psow wywozi na Paluch w tym Dandiego? Czy te osoby mysla?!!:angryy: To niepowtarzalna szansa, wogole, aby ten psiak miał nareszcie dom! Quote
xxxx52 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 wczoraj sie dowiedzialam,ze jezeli Tundra bedzie jechala przez Warszawe ,to moglaby zabrac Dandiego ,wchodzi w rachube dzien 21 lipica.:lol: to byloby najlepsze rozwiazanie wygodnie bez przesiadek moglby dojechac na miejsce:lol: Czekam na odpowiedz od Tundry ,a pozniej na odpowiedz przytuliska ,czy zostanie wydany! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.