Jump to content
Dogomania

Luna-prawie odważna sunia


Recommended Posts

Posted

[quote name='marta.k9080']nie jestem,przez pierwsze chwile spaceru trzęsłam się jak galareta,ale wk****a mnie jak się zgrzeję i muszę taka zgrzana łazić,bo przecież się na dworze nie rozepnę, to by co najmniej głupie było w taka zawieruchę...:shake:[/QUOTE]

Moja mama zawsze chodzi porozpinana nawet przy -15ście :lol: więc spoko , nikt by Cie palcami nie wytknął :diabloti:

Guest wolfheart
Posted

[quote name='dOgLoV']Moja mama zawsze chodzi porozpinana nawet przy -15ście :lol: więc spoko , nikt by Cie palcami nie wytknął :diabloti:[/QUOTE]

z mojej strony to było by głupie,bo bym pewno odpokutowała to gorączką albo bólem mięśni...:lol:
Moja mama chodzi bez rękawiczek przy -15'C i ma gorące dłonie ,ja bym już dawno palce straciła.

Posted

[quote name='dOgLoV']Moja mama zawsze chodzi porozpinana nawet przy -15ście :lol: więc spoko , nikt by Cie palcami nie wytknął :diabloti:[/QUOTE]


Ja nie jestem zmarzluchem ;) I jak byłam nastolatką, to w zimę też chodziłam w odpiętej kurtce ;) A moja mama się ze mnie śmiała, że cycki pokazuję :evil_lol:

Posted

[quote name='magdabroy']Ja nie jestem zmarzluchem ;) I jak byłam nastolatką, to w zimę też chodziłam w odpiętej kurtce ;) A moja mama się ze mnie śmiała, że cycki pokazuję :evil_lol:[/QUOTE]

ale Ty zboczona byłas :jumpie:

Posted

[quote name='dOgLoV']i co tam sie robi ?? modli sie cały czas ?? :evil_lol:[/QUOTE]

Miałam wtedy 14-15 lat :hmmmm: więc nie dużo pamiętam ;) Ale jakoś było 3-4 razy modlitwa, chyba po 1h :hmmmm: Przygotowania i sprzątanie po posiłku itp. I w sumie cały dzień zlatywał ;) Dla siebie miało się chyba tylko 1h i coś koło 21 już się szło spać ;)

Guest wolfheart
Posted

[quote name='magdabroy']Ja :crazyeye: Ja zakonnicą chciałam zostać :eviltong: Nawet 2 tyg. w zakonie spędziłam :grins:[/QUOTE]


:crazyeye: ciekawe doświadczenie?

Posted

[quote name='marta.k9080']:crazyeye: ciekawe doświadczenie?[/QUOTE]

Bardzo ;) Tym bardziej, że wtedy byłam nawiedzona na kościół, a teraz nie chodzę do niego w ogóle :evil_lol:
Mogłabym to powtórzyć, żeby się troszkę wyciszyć i odstresować od tego podłego świata ;) [SIZE=1]jakbym nie miała Theosia :)[/SIZE]

Guest wolfheart
Posted

[quote name='magdabroy']Bardzo ;) Tym bardziej, że wtedy byłam nawiedzona na kościół, a teraz nie chodzę do niego w ogóle :evil_lol:
Mogłabym to powtórzyć, żeby się troszkę wyciszyć i odstresować od tego podłego świata ;) [SIZE=1]jakbym nie miała Theosia :)[/SIZE][/QUOTE]

to ja chyba musiałabym spędzić w takim klasztorze/zakonie resztę życia żeby się wyciszyć...
Nie chodzę do Kościoła,bo nie wierzę w niego jako instytucję:eviltong:

Posted

[quote name='marta.k9080']to ja chyba musiałabym spędzić w takim klasztorze/zakonie resztę życia żeby się wyciszyć...
Nie chodzę do Kościoła,bo nie wierzę w niego jako instytucję:eviltong:[/QUOTE]

Myślę, że starczyłby Ci tydzień lub dwa ;) Zatęskniłabyś za tym światem zza murów :)
Mi kościół jest tylko potrzebny do sakramentów ;) Modlić się mogę w domu :)

Posted

[quote name='magdabroy']Miałam wtedy 14-15 lat :hmmmm: więc nie dużo pamiętam ;) Ale jakoś było 3-4 razy modlitwa, chyba po 1h :hmmmm: Przygotowania i sprzątanie po posiłku itp. I w sumie cały dzień zlatywał ;) Dla siebie miało się chyba tylko 1h i coś koło 21 już się szło spać ;)[/QUOTE]

O ja pitole ale lipa , i filmów niedozwolonych nie mogłaś oglądać :eviltong:

Posted

[quote name='dOgLoV']O ja pitole ale lipa , i filmów niedozwolonych nie mogłaś oglądać :eviltong:[/QUOTE]

Tam nie było telewizora :eviltong: Jak wróciła do domu, to nadrabiałam zaległości :diabloti:

Guest wolfheart
Posted

[quote name='magdabroy']Myślę, że starczyłby Ci tydzień lub dwa ;) Zatęskniłabyś za tym światem zza murów :)
Mi kościół jest tylko potrzebny do sakramentów ;) Modlić się mogę w domu :)[/QUOTE]

gdybym mogła zamieszkałabym na kompletnym odludziu w jakimś ogromnym lesie ze stadem psów:loveu:

ale nie wytrzymałabym w żadnym zamknięciu typu klasztor bo nienawidzę robić czegoś co ktoś mi nakazuje,powtarzać w kółko tego samego rytuału i żyć blisko z dużą grupą osób...

Posted

[quote name='magdabroy']Tam nie było telewizora :eviltong: Jak wróciła do domu, to nadrabiałam zaległości :diabloti:[/QUOTE]

:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

[quote name='magdabroy']Bardzo ;) Tym bardziej, że wtedy byłam nawiedzona na kościół, a teraz nie chodzę do niego w ogóle :evil_lol:
Mogłabym to powtórzyć, żeby się troszkę wyciszyć i odstresować od tego podłego świata ;) [SIZE=1]jakbym nie miała Theosia :)[/SIZE][/QUOTE]

No proszę...;)

[quote name='marta.k9080']to ja chyba musiałabym spędzić w takim klasztorze/zakonie resztę życia żeby się wyciszyć...
Nie chodzę do Kościoła,bo nie wierzę w niego jako instytucję:eviltong:[/QUOTE]

Wystarczy kilka dni do wyciszenia. Wiara, to sfera ducha. Instytucja, to zupełnie inna inszość:eviltong:

Posted

[quote name='marta.k9080']gdybym mogła zamieszkałabym na kompletnym odludziu w jakimś ogromnym lesie ze stadem psów:loveu:
[/QUOTE]

Ja tak zawsze mówię, jak mam cięższy okres w życiu ;) Ale potem mi mija i znowu się cieszę, że jest jak jest. Co prawda mieszkam ze stadem psów na co dzień:evil_lol: No ale jednak nie na odludziu ;)

Ale w wieku 14-15 lat miałam też taki nagły rzut na wiarę, myślałam, żeby studiować teologię i w ogóle. Na szczęście wtedy nie trzeba podejmować takich decyzji, bo teraz jestem agnostyczką dążącą w sumie do ateizmu, więc hm.. odmieniło mi się :diabloti:

Posted

[quote name='marta.k9080']to ja chyba musiałabym spędzić w takim klasztorze/zakonie resztę życia żeby się wyciszyć...
Nie chodzę do Kościoła,bo nie wierzę w niego jako instytucję:eviltong:[/QUOTE]

Ja to kiedyś co tydzień do kościoła chodziłam , ale teraz to dobrze jest jak pójdę raz na 2 tygodnie ;)

Guest wolfheart
Posted

[B]zmierzchnica[/B]
mnie denerwują większe skupiska ludzi,także domek na odludziu miałabym bardzo chętnie
[B]
dOgLoV[/B]
dziń dybry;)

[B]Sonka95[/B]
ja jestem dwa razy do roku na Boże Narodzenie i Wielkanoc:eviltong: dla tradycji.Każdego to sprawa prywatna,kto chce ten idzie,kto nie chce nie idzie.Ja wolę pomyśleć nad sobą i swoją wiarą w domu.


Nie było dzisiaj spotkanka psiego,bo coś wypadło naszym znajomym,także spacer spędziłyśmy samotnie wśród sarenek ,ale i tak było super, chociaż palce mi prawie odpadły z zimna,tak samo te od nóg i prawie skręciłam nogę bo wpadła mi w bruzdę zakrytą przymarzłym śniegiem, miejscami niestety nie da się iść...jak tak przemarzłam to zaczęłam biegać z Lunką pod górę kilka razy i wtedy znów się przegrzałam,oczywiście palce pozostały lodowate...:roll: Już byłam zła na siebie ,ale Lunka jak to ona skutecznie mnie rozbawiła skacząc na mnie ,wesoło merdając ogonkiem i podgryzając mnie gdzie się da:evil_lol:

Mam taką ochotę wybrać się z Lunką gdzieś dalej,niestety nasz ulubiony śnieg tym razem przeszkadza....

Posted

[quote name='marta.k9080']

Mam taką ochotę wybrać się z Lunką gdzieś dalej,niestety nasz ulubiony śnieg tym razem przeszkadza....[/QUOTE]

no u nas śnieżyca niezła jest :roll:

Guest wolfheart
Posted

[B]dOgLoV[/B]
ja chcę iść za miasto do rezerwatu...

[B]Sonka95[/B]
my byłyśmy standardowo-weekendowo 3h ale zmarzłam strasznie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...