Jump to content
Dogomania

Luna-prawie odważna sunia


Recommended Posts

Posted

[quote name='marta.k9080']coś przegapiłam?:huh:
Luna już wciągnęła skrzydełka na kolację.

Taaaak przegapiłaś całą ciąże Qwendi :crazyeye:

:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

nie no , ma ciąże urojoną i wciska sie ciągle w kąty i szuka miejsca na poród :roll:

Guest wolfheart
Posted

dOgLoV napisał(a):
Taaaak przegapiłaś całą ciąże Qwendi :crazyeye:

:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

nie no , ma ciąże urojoną i wciska sie ciągle w kąty i szuka miejsca na poród :roll:


...tego bym nie doczytała?:hmmmm:
sunia znajomej pani zebrała kilka maskotek jako swoje szczeniaki...paskudna taka urojona ciąża

Posted

marta.k9080 napisał(a):

Rano było weekendowe spotkanie z psiakami,jutro też będzie to postaram się o foteczki:razz: Myślałam ,że wykończyłam pannę 1,5h frisbee ,ale nie...jak dobiegły do nas psiaki to Luna wróciła do życia.I weź tu tyraj psa z ADHD.


U nas to 1,5 godziny zabawy piłką i pies ledwo co idzie :diabloti:

Posted

marta.k9080 napisał(a):
...tego bym nie doczytała?:hmmmm:
sunia znajomej pani zebrała kilka maskotek jako swoje szczeniaki...paskudna taka urojona ciąża


Jak nie było w domu kotów to Qwendi też brała maskotki i pilnowała ich jak swoje dzieci a teraz łazi za kotami i je wylizuje i męczy :shake: najgorsze bedzie jak "urodzi" bo wtedy zacznie jej z cycków "mleko"cieknąć i bedzie trzeba jej masować żeby nie dostała jakiego zapalenia :roll:

Guest wolfheart
Posted

Sonka95
chciałabym,żeby Luna ledwo szła,a ta cholerka się regeneruje w 20min:evil_lol:


[quote name='dOgLoV']Jak nie było w domu kotów to Qwendi też brała maskotki i pilnowała ich jak swoje dzieci a teraz łazi za kotami i je wylizuje i męczy :shake: najgorsze bedzie jak "urodzi" bo wtedy zacznie jej z cycków "mleko"cieknąć i bedzie trzeba jej masować żeby nie dostała jakiego zapalenia :roll:

:shake: masakra z tym
w marcu Lunka ma sterylkę,nas to ciążowanie ominie

Posted

marta.k9080 napisał(a):

:shake: masakra z tym
w marcu Lunka ma sterylkę,nas to ciążowanie ominie


My będziemy Qwende dopuszczać wiec sterylka odpada :roll:

macie szczęście że was to ominie ;)

Posted

marta.k9080 napisał(a):

:shake: masakra z tym
w marcu Lunka ma sterylkę,nas to ciążowanie ominie


Moja nie jest wysterylizowana i jeszcze nie miała żadnej ciąży urojonej :D

Guest wolfheart
Posted

dOgLoV napisał(a):
My będziemy Qwende dopuszczać wiec sterylka odpada :roll:

macie szczęście że was to ominie ;)


jak nie umrę z nerwów podczas kiedy Luna będzie na stole...

Posted

Sonka95 napisał(a):
Moja nie jest wysterylizowana i jeszcze nie miała żadnej ciąży urojonej :D


bo to loteria , jedna suka ma ciąże urojoną inna nie ma , a jak Twoja nie ma to już raczej mieć nie będzie i cale szczęscie dla Ciebie ;)

marta.k9080 napisał(a):
jak nie umrę z nerwów podczas kiedy Luna będzie na stole...



eeee to nie straszne jest , mi sie tylko płakać chciało jak zostawiałam Nerona u weta a on na mnie patrzył takim błagalnym wzrokiem " nie zostawiaj mnie z tym panem samego " :placz:

Posted

http://imageshack.us/a/img849/8293/dsc05282n.jpg okupacja łóżka :diabloti:


[quote name='dOgLoV']Jak nie było w domu kotów to Qwendi też brała maskotki i pilnowała ich jak swoje dzieci a teraz łazi za kotami i je wylizuje i męczy :shake: najgorsze bedzie jak "urodzi" bo wtedy zacznie jej z cycków "mleko"cieknąć i bedzie trzeba jej masować żeby nie dostała jakiego zapalenia :roll:

a to nie ma jakiś gorszych konsekwencji?
nie znam się, więc pytam...
Ale dopuszczenie, niekoniecznie zlikwiduje problem..


u nas też nie było urojek i całe szczęście...


A jak będziesz Lunę sterylizować, to dopytaj się o boczne nacięcie.. a nie tak normalnie...

Guest wolfheart
Posted

dOgLoV napisał(a):
eeee to nie straszne jest , mi sie tylko płakać chciało jak zostawiałam Nerona u weta a on na mnie patrzył takim błagalnym wzrokiem " nie zostawiaj mnie z tym panem samego " :placz:


chyba Nervosol se wypiję przed
Luna to mnie zawołała jak miała łapeczkę szyta i musiałam ją przytulic a Vetka dokańczała szycie,przy sterylce nie będę mogła Lunki wesprzeć:placz:ale też będzie mocniej znieczulona,nie tylko głupim jasiem.Najgorsze będzie dla niej czekanie na mnie zapewne jak się wybudzi.

kalyna napisał(a):
A jak będziesz Lunę sterylizować, to dopytaj się o boczne nacięcie.. a nie tak normalnie...


muszę o tym doczytać bo nawet nie wiedziałam:oops:

Posted

marta.k9080 napisał(a):
chyba Nervosol se wypiję przed
Luna to mnie zawołała jak miała łapeczkę szyta i musiałam ją przytulic a Vetka dokańczała szycie,przy sterylce nie będę mogła Lunki wesprzeć:placz:ale też będzie mocniej znieczulona,nie tylko głupim jasiem.Najgorsze będzie dla niej czekanie na mnie zapewne jak się wybudzi.



Ja Nerona tam zostawiałam i miałam go odebrać dnia następnego ( miał być zamknięty w klatce ) , na to sie nie zgodziłam , nie mogła bym spac spokojnie wiedząc ze on sie moze tam obudzić i co .... będzie w szoku gdzie jest , że ciemno , że nikogo bliskiego nie ma :roll: wiec sie umówiłam że zadzwonią po mnie jak zacznie sie wybudzać i zadzwonili koło 19stej , odebrałam go jeszcze pijanego ale za godzinke juz wariował , najśmieszniej wychodziło mu chodzenie , szedł i jak zaczynały go szwy gilgać w nogi to szybko siadał :diabloti:

Posted

doczytaj ;) ponoć jest o wiele lepszym wyjściem niż normalne krajanie...

A tym, że nie będzie Cię przy wybudzaniu to się nie martw.. Pies po narkozie ma takie odlot, że nie poznaje ludzi.. Sonia ze mną iść nie chciała do samochodu... dopiero w drodze oprzytomniała.. tzn. tak było przy pierwszej operacji....
Bo pop sterylce już była wybudzona, ale nie było paniki czy coś.. ale przestała lubić tego Pana weta :diabloti:

Guest wolfheart
Posted

[quote name='dOgLoV']Ja Nerona tam zostawiałam i miałam go odebrać dnia następnego ( miał być zamknięty w klatce ) , na to sie nie zgodziłam , nie mogła bym spac spokojnie wiedząc ze on sie moze tam obudzić i co .... będzie w szoku gdzie jest , że ciemno , że nikogo bliskiego nie ma :roll: wiec sie umówiłam że zadzwonią po mnie jak zacznie sie wybudzać i zadzwonili koło 19stej , odebrałam go jeszcze pijanego ale za godzinke juz wariował , najśmieszniej wychodziło mu chodzenie , szedł i jak zaczynały go szwy gilgać w nogi to szybko siadał :diabloti:

nie zostawiła bym Luny na noc...chyba ,że było by to naprawdę konieczne to tak,ale nie zmrużyła bym oka zamartwiając się o nią

[quote name='kalyna']doczytaj ponoć jest o wiele lepszym wyjściem niż normalne krajanie...

A tym, że nie będzie Cię przy wybudzaniu to się nie martw.. Pies po narkozie ma takie odlot, że nie poznaje ludzi.. Sonia ze mną iść nie chciała do samochodu... dopiero w drodze oprzytomniała.. tzn. tak było przy pierwszej operacji....
Bo pop sterylce już była wybudzona, ale nie było paniki czy coś.. ale przestała lubić tego Pana weta

Luna pokazuję ząbki na widok Vetki co jej łapkę szyła,chociaż zdjęcie szwów ładzie zniosła

Posted

[quote name='marta.k9080']coś przegapiłam?:huh:
Luna już wciągnęła skrzydełka na kolację.

Torka zjadła indycze skrzydełko :p

[quote name='Sonka95']Moja nie jest wysterylizowana i jeszcze nie miała żadnej ciąży urojonej :D

U mnie żadna suka nigdy nie miała ciąży urojonej ;)

Guest wolfheart
Posted

magdabroy
na surowo czy gotowane?Bo Luna nie chce surowego teraz jeść,trzeba ugotować ,obrać i podać królewnie:roll:

Posted

[quote name='marta.k9080']magdabroy
na surowo czy gotowane?Bo Luna nie chce surowego teraz jeść,trzeba ugotować ,obrać i podać królewnie:roll:

Tora jest na barf'ie więc na surowo ;) Choć ostatnio dostaje codziennie troszkę gotowanego mięsa z warzywami, bo Theoś nie zjada wszystkiego co mu gotuję ;)

Guest wolfheart
Posted

magdabroy napisał(a):
Tora jest na barf'ie więc na surowo ;) Choć ostatnio dostaje codziennie troszkę gotowanego mięsa z warzywami, bo Theoś nie zjada wszystkiego co mu gotuję ;)


faktycznie Torcia wcina BARF,umknęło mi:oops:
Theoś kochany szkrab...dzieli się z Torcią:evil_lol:

Posted

marta.k9080 napisał(a):
faktycznie Torcia wcina BARF,umknęło mi:oops:
Theoś kochany szkrab...dzieli się z Torcią:evil_lol:


Tylko czekać jak będzie rzucał (specjalnie :diabloti:) jedzenie na podłogę :evil_lol:

Guest wolfheart
Posted

magdabroy napisał(a):
Tylko czekać jak będzie rzucał (specjalnie :diabloti:) jedzenie na podłogę :evil_lol:


dokarmianie Torki pewnie będzie dla małego niezłą zabawą:evil_lol:

Posted

marta.k9080 napisał(a):
dokarmianie Torki pewnie będzie dla małego niezłą zabawą:evil_lol:


Tak, teraz ma radochę jak Torka podrzuca piłkę do zabawy pod nogi albo jak ją klepię po tyłku :D

Posted

marta.k9080 napisał(a):
dokarmianie Torki pewnie będzie dla małego niezłą zabawą:evil_lol:


To na pewno , Marysia wiecznie dawała Neronowi jeść i jaki był bunt jak jej nie kazałam :diabloti:

Guest wolfheart
Posted

Luna była by wniebowzięta,mój sęp mały,przy niej nie da się zjeść bez podzielenia się:evil_lol:
a np suchą karmę je tylko rzucaną ,tak że musi sobie poszukać kuleczek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...