łamAga Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 [quote name='marta.k9080']coś przegapiłam?:huh: Luna już wciągnęła skrzydełka na kolację. Taaaak przegapiłaś całą ciąże Qwendi :crazyeye: :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: nie no , ma ciąże urojoną i wciska sie ciągle w kąty i szuka miejsca na poród :roll: Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 dOgLoV napisał(a):Taaaak przegapiłaś całą ciąże Qwendi :crazyeye: :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: nie no , ma ciąże urojoną i wciska sie ciągle w kąty i szuka miejsca na poród :roll: ...tego bym nie doczytała?:hmmmm: sunia znajomej pani zebrała kilka maskotek jako swoje szczeniaki...paskudna taka urojona ciąża Quote
Sonka95 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 marta.k9080 napisał(a): Rano było weekendowe spotkanie z psiakami,jutro też będzie to postaram się o foteczki:razz: Myślałam ,że wykończyłam pannę 1,5h frisbee ,ale nie...jak dobiegły do nas psiaki to Luna wróciła do życia.I weź tu tyraj psa z ADHD. U nas to 1,5 godziny zabawy piłką i pies ledwo co idzie :diabloti: Quote
łamAga Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 marta.k9080 napisał(a):...tego bym nie doczytała?:hmmmm: sunia znajomej pani zebrała kilka maskotek jako swoje szczeniaki...paskudna taka urojona ciąża Jak nie było w domu kotów to Qwendi też brała maskotki i pilnowała ich jak swoje dzieci a teraz łazi za kotami i je wylizuje i męczy :shake: najgorsze bedzie jak "urodzi" bo wtedy zacznie jej z cycków "mleko"cieknąć i bedzie trzeba jej masować żeby nie dostała jakiego zapalenia :roll: Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Sonka95 chciałabym,żeby Luna ledwo szła,a ta cholerka się regeneruje w 20min:evil_lol: [quote name='dOgLoV']Jak nie było w domu kotów to Qwendi też brała maskotki i pilnowała ich jak swoje dzieci a teraz łazi za kotami i je wylizuje i męczy :shake: najgorsze bedzie jak "urodzi" bo wtedy zacznie jej z cycków "mleko"cieknąć i bedzie trzeba jej masować żeby nie dostała jakiego zapalenia :roll: :shake: masakra z tym w marcu Lunka ma sterylkę,nas to ciążowanie ominie Quote
łamAga Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 marta.k9080 napisał(a): :shake: masakra z tym w marcu Lunka ma sterylkę,nas to ciążowanie ominie My będziemy Qwende dopuszczać wiec sterylka odpada :roll: macie szczęście że was to ominie ;) Quote
Sonka95 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 marta.k9080 napisał(a): :shake: masakra z tym w marcu Lunka ma sterylkę,nas to ciążowanie ominie Moja nie jest wysterylizowana i jeszcze nie miała żadnej ciąży urojonej :D Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 dOgLoV napisał(a):My będziemy Qwende dopuszczać wiec sterylka odpada :roll: macie szczęście że was to ominie ;) jak nie umrę z nerwów podczas kiedy Luna będzie na stole... Quote
łamAga Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Sonka95 napisał(a):Moja nie jest wysterylizowana i jeszcze nie miała żadnej ciąży urojonej :D bo to loteria , jedna suka ma ciąże urojoną inna nie ma , a jak Twoja nie ma to już raczej mieć nie będzie i cale szczęscie dla Ciebie ;) marta.k9080 napisał(a):jak nie umrę z nerwów podczas kiedy Luna będzie na stole... eeee to nie straszne jest , mi sie tylko płakać chciało jak zostawiałam Nerona u weta a on na mnie patrzył takim błagalnym wzrokiem " nie zostawiaj mnie z tym panem samego " :placz: Quote
kalyna Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 http://imageshack.us/a/img849/8293/dsc05282n.jpg okupacja łóżka :diabloti: [quote name='dOgLoV']Jak nie było w domu kotów to Qwendi też brała maskotki i pilnowała ich jak swoje dzieci a teraz łazi za kotami i je wylizuje i męczy :shake: najgorsze bedzie jak "urodzi" bo wtedy zacznie jej z cycków "mleko"cieknąć i bedzie trzeba jej masować żeby nie dostała jakiego zapalenia :roll: a to nie ma jakiś gorszych konsekwencji? nie znam się, więc pytam... Ale dopuszczenie, niekoniecznie zlikwiduje problem.. u nas też nie było urojek i całe szczęście... A jak będziesz Lunę sterylizować, to dopytaj się o boczne nacięcie.. a nie tak normalnie... Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 dOgLoV napisał(a):eeee to nie straszne jest , mi sie tylko płakać chciało jak zostawiałam Nerona u weta a on na mnie patrzył takim błagalnym wzrokiem " nie zostawiaj mnie z tym panem samego " :placz: chyba Nervosol se wypiję przed Luna to mnie zawołała jak miała łapeczkę szyta i musiałam ją przytulic a Vetka dokańczała szycie,przy sterylce nie będę mogła Lunki wesprzeć:placz:ale też będzie mocniej znieczulona,nie tylko głupim jasiem.Najgorsze będzie dla niej czekanie na mnie zapewne jak się wybudzi. kalyna napisał(a):A jak będziesz Lunę sterylizować, to dopytaj się o boczne nacięcie.. a nie tak normalnie... muszę o tym doczytać bo nawet nie wiedziałam:oops: Quote
łamAga Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 marta.k9080 napisał(a):chyba Nervosol se wypiję przed Luna to mnie zawołała jak miała łapeczkę szyta i musiałam ją przytulic a Vetka dokańczała szycie,przy sterylce nie będę mogła Lunki wesprzeć:placz:ale też będzie mocniej znieczulona,nie tylko głupim jasiem.Najgorsze będzie dla niej czekanie na mnie zapewne jak się wybudzi. Ja Nerona tam zostawiałam i miałam go odebrać dnia następnego ( miał być zamknięty w klatce ) , na to sie nie zgodziłam , nie mogła bym spac spokojnie wiedząc ze on sie moze tam obudzić i co .... będzie w szoku gdzie jest , że ciemno , że nikogo bliskiego nie ma :roll: wiec sie umówiłam że zadzwonią po mnie jak zacznie sie wybudzać i zadzwonili koło 19stej , odebrałam go jeszcze pijanego ale za godzinke juz wariował , najśmieszniej wychodziło mu chodzenie , szedł i jak zaczynały go szwy gilgać w nogi to szybko siadał :diabloti: Quote
kalyna Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 doczytaj ;) ponoć jest o wiele lepszym wyjściem niż normalne krajanie... A tym, że nie będzie Cię przy wybudzaniu to się nie martw.. Pies po narkozie ma takie odlot, że nie poznaje ludzi.. Sonia ze mną iść nie chciała do samochodu... dopiero w drodze oprzytomniała.. tzn. tak było przy pierwszej operacji.... Bo pop sterylce już była wybudzona, ale nie było paniki czy coś.. ale przestała lubić tego Pana weta :diabloti: Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 [quote name='dOgLoV']Ja Nerona tam zostawiałam i miałam go odebrać dnia następnego ( miał być zamknięty w klatce ) , na to sie nie zgodziłam , nie mogła bym spac spokojnie wiedząc ze on sie moze tam obudzić i co .... będzie w szoku gdzie jest , że ciemno , że nikogo bliskiego nie ma :roll: wiec sie umówiłam że zadzwonią po mnie jak zacznie sie wybudzać i zadzwonili koło 19stej , odebrałam go jeszcze pijanego ale za godzinke juz wariował , najśmieszniej wychodziło mu chodzenie , szedł i jak zaczynały go szwy gilgać w nogi to szybko siadał :diabloti: nie zostawiła bym Luny na noc...chyba ,że było by to naprawdę konieczne to tak,ale nie zmrużyła bym oka zamartwiając się o nią [quote name='kalyna']doczytaj ponoć jest o wiele lepszym wyjściem niż normalne krajanie... A tym, że nie będzie Cię przy wybudzaniu to się nie martw.. Pies po narkozie ma takie odlot, że nie poznaje ludzi.. Sonia ze mną iść nie chciała do samochodu... dopiero w drodze oprzytomniała.. tzn. tak było przy pierwszej operacji.... Bo pop sterylce już była wybudzona, ale nie było paniki czy coś.. ale przestała lubić tego Pana weta Luna pokazuję ząbki na widok Vetki co jej łapkę szyła,chociaż zdjęcie szwów ładzie zniosła Quote
*Magda* Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 [quote name='marta.k9080']coś przegapiłam?:huh: Luna już wciągnęła skrzydełka na kolację. Torka zjadła indycze skrzydełko :p [quote name='Sonka95']Moja nie jest wysterylizowana i jeszcze nie miała żadnej ciąży urojonej :D U mnie żadna suka nigdy nie miała ciąży urojonej ;) Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 magdabroy na surowo czy gotowane?Bo Luna nie chce surowego teraz jeść,trzeba ugotować ,obrać i podać królewnie:roll: Quote
*Magda* Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 [quote name='marta.k9080']magdabroy na surowo czy gotowane?Bo Luna nie chce surowego teraz jeść,trzeba ugotować ,obrać i podać królewnie:roll: Tora jest na barf'ie więc na surowo ;) Choć ostatnio dostaje codziennie troszkę gotowanego mięsa z warzywami, bo Theoś nie zjada wszystkiego co mu gotuję ;) Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 magdabroy napisał(a):Tora jest na barf'ie więc na surowo ;) Choć ostatnio dostaje codziennie troszkę gotowanego mięsa z warzywami, bo Theoś nie zjada wszystkiego co mu gotuję ;) faktycznie Torcia wcina BARF,umknęło mi:oops: Theoś kochany szkrab...dzieli się z Torcią:evil_lol: Quote
*Magda* Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 marta.k9080 napisał(a):faktycznie Torcia wcina BARF,umknęło mi:oops: Theoś kochany szkrab...dzieli się z Torcią:evil_lol: Tylko czekać jak będzie rzucał (specjalnie :diabloti:) jedzenie na podłogę :evil_lol: Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 magdabroy napisał(a):Tylko czekać jak będzie rzucał (specjalnie :diabloti:) jedzenie na podłogę :evil_lol: dokarmianie Torki pewnie będzie dla małego niezłą zabawą:evil_lol: Quote
*Magda* Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 marta.k9080 napisał(a):dokarmianie Torki pewnie będzie dla małego niezłą zabawą:evil_lol: Tak, teraz ma radochę jak Torka podrzuca piłkę do zabawy pod nogi albo jak ją klepię po tyłku :D Quote
łamAga Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 marta.k9080 napisał(a):dokarmianie Torki pewnie będzie dla małego niezłą zabawą:evil_lol: To na pewno , Marysia wiecznie dawała Neronowi jeść i jaki był bunt jak jej nie kazałam :diabloti: Quote
Guest wolfheart Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Luna była by wniebowzięta,mój sęp mały,przy niej nie da się zjeść bez podzielenia się:evil_lol: a np suchą karmę je tylko rzucaną ,tak że musi sobie poszukać kuleczek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.