Jump to content
Dogomania

Luna-prawie odważna sunia


Recommended Posts

Posted

Hejka :smile:

Przygody nie zazdroszczę. Dobrze że się znalazla ale po takim numerze chyba miała bym ochotę ukręcić łeb. Może teraz będzie się bardziej pilnować.

Guest wolfheart
Posted

magdabroy napisał(a):
Na sms'a nie odpowiada :mad:


przepraszam,nawet nie zauważyłam że mam


dopiero co wróciłyśmy,Luna znowu nawiała,szukałam jej 2h,w dodatku była w kagańcu wiec umierałam ze strachu ,ze w razie ataku innego psa/człowieka się nie obroni:-( biegałam ,krzyczałam,zaczepiałam ludzi pytając o nią,ryczałam jak głupia,bo nigdzie jej nie było....
dopiero ok 19.30 wreszcie ją zobaczyłam,podeszła do mnie pełna obaw,bo wiedziała że bardzo nabroiła,ale ja tylko ją przytuliłam i rozbeczałam się jeszcze bardziej.Nie umiem opisać ulgi jaką poczułam widząc ją całą i zdrową.

Nie wiem co w nią wstąpiło,że tak ostatnio postępuje ....

Guest wolfheart
Posted

linkę kiedyś przerabiałam i szczerze nie lubię,nie wiem...albo będzie popołudniami chodzic na flexi ,albo dostanie OE

Posted

O jezu.... współczuję historii :(

A ona zniknęła, bo pognała za sarną czy sama z siebie się tak oddaliła?
Nie chcę sobie nawet wyobrażać co przeżywałaś.. :placz:

Guest wolfheart
Posted

kalyna napisał(a):
O jezu.... współczuję historii :-(

A ona zniknęła, bo pognała za sarną czy sama z siebie się tak oddaliła?
Nie chcę sobie nawet wyobrażać co przeżywałaś.. :placz:


oddaliła się ,bo nie chciała już wracać do domu,pomimo prawie 3h spaceru,po prostu zniknęła w krzakach i tyle ją widziałam
miałam najgorsze myśli w głowie,a jak już ją przy sobie miałam, to tuliłam dobre 5min,zanim byłam w stanie wstać i pójść do domu:shake: gdyby nie wróciła,planowałam szukać jej całą noc,bo nie wyobrażałam sobie pójść do domu i zostawić ją tam zupełnie samą z kagańcem na pyszczku:shake:


Ptysiak napisał(a):
Pozdrowienia i buziaki dla Ciebie i Lunki :smile:


któż to zawitał :-o dziękujemy :-P


Kaaasia napisał(a):
Lunce coś się poprzestawiało w główce i to bardzo niefajnie :shake:


rozbestwiła się za bardzo:roll: chyba chce żebym padła na zawał czy coś...


Rano pozwoliłam jej iść bez smyczy i nic się nie stało,ale popołudniu połowa spaceru była bez smyczy ,a cześć powrotna na Flexi bo nie mam już do Luny za grosz zaufania.Trudno wolę to niż znów szukać jej godzinami i umierać ze strachu.
U nas nadal co chwilę pada,ale było tez trochę słoneczka:lol:

Guest wolfheart
Posted

magdabroy napisał(a):
Ciekawe kiedy panna zapamięta, że uciekać nie wolno :evil_lol:


już ja coś wymyślę:diabloti:

Guest wolfheart
Posted

marta1624 napisał(a):
U nas też pada, więc nawet spacerów dłuższych nie zaliczyłyśmy :shake:


ja byłam 2h rano i 2h popołudniu:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...