marta1624 Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Okropne jesteście. Takie porządne dogomaniaczki z idealnymi psami jak wszystkie tutaj a kolczatki oglądacie :mad: Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 marta1624 napisał(a):Okropne jesteście. Takie porządne dogomaniaczki z idealnymi psami jak wszystkie tutaj a kolczatki oglądacie :mad: :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Aga ja wolę taką zwykłą zaciskową,miałam skórzaną ,ale Luna czasami wyjmowała głowę ,a ze zaciskowej już nie da rady:diabloti: Quote
marta1624 Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 dOgLoV napisał(a):ja do Nerona musze mieć kolce :-( Czemu? I od razu mówię: nie jestem przeciwniczką kolców :p Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 dobra to ja się od razu też wytłumaczę:diabloti: Luna nosi kolce,bo miewa głupawki lękowe,a kolce ją skutecznie temperują.Używam kolców zamiennie z łańcuszkiem zaciskowym:diabloti: Quote
łamAga Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 [quote name='marta.k9080']Aga ja wolę taką zwykłą zaciskową,miałam skórzaną ,ale Luna czasami wyjmowała głowę ,a ze zaciskowej już nie da rady:diabloti: ja miałam teraz taką zapinaną na skóre ale mi sie rozleciała i jednak wolała bym taka przekładaną przez głowę , a zaciskowych nie lubie :shake: [quote name='marta1624']Czemu? I od razu mówię: nie jestem przeciwniczką kolców :p Neron atakuje inne psy na ulicy , jak idziemy na spacer to rzuca sie na płoty itd , nie jestem w stanie go utrzymac na zwykłej obroży , Neron jest dużym onkiem , ma 72 cm wysokości i 45 kg wagi :) Quote
marta1624 Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Grunt że pomagają :) Ja do kolców nic nie mam i nie neguję, a wiem że potrafią pomóc :) Swego czasu miałam takie nerwy jak mnie moja na smyczy ciągła, że miałam ochotę jej kupić :mad: Ale z pomocą przyszło DogStyle z szelkami easy walk :) Quote
marta1624 Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 dOgLoV napisał(a): Neron atakuje inne psy na ulicy , jak idziemy na spacer to rzuca sie na płoty itd , nie jestem w stanie go utrzymac na zwykłej obroży , Neron jest dużym onkiem , ma 72 cm wysokości i 45 kg wagi :) No to jakbym o mojej czytała :roll: Też przechodziłam takie akcje (i niekiedy zdażają się i teraz, ale duuużo rzadziej :)). Tylko że moja ma trochę ponad 30 kg, więc utrzymuję :) Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 dOgLoV napisał(a):ja miałam teraz taką zapinaną na skóre ale mi sie rozleciała i jednak wolała bym taka przekładaną przez głowę , a zaciskowych nie lubie :shake: przez głowę są tylko zaciskowe ;) Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 marta1624 napisał(a):No to jakbym o mojej czytała :roll: Też przechodziłam takie akcje (i niekiedy zdażają się i teraz, ale duuużo rzadziej :)). Tylko że moja ma trochę ponad 30 kg, więc utrzymuję :) Luna nie lubi suczek,najbardziej dużych,ale zwykle wystarczy że upomnę ją słownie. Quote
łamAga Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 marta1624 napisał(a): Ale z pomocą przyszło DogStyle z szelkami easy walk :) Miałam te szelki , nie pomogły :shake: marta.k9080 napisał(a):przez głowę są tylko zaciskowe ;) Fakt :splat:o półzacisk mi chodziło hehe Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 dOgLoV napisał(a): Fakt :splat:o półzacisk mi chodziło hehe nieważne:evil_lol: ja miałam na myśli zacisk czyli pół-zacisk,ogólnie coś co się zaciska :evil_lol: Quote
marta1624 Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 marta.k9080 napisał(a):Luna nie lubi suczek,najbardziej dużych,ale zwykle wystarczy że upomnę ją słownie. No Kaja mnie ostatnio zaskakuje, pozytywnie. Mamy multum szczeniaków na osiedlu, większość to suczki, a Kaja jest spokojna. Podlatują do nas prawie wszystkie (bo po co smycz, mimo że obok ruchliwa ulica :shake:), a moja powącha, pomacha ogonem i nawet się pobawi :) Jest jeszcze suczka wyrzucona z samochodu, którą przygarnęła taka pani, i z nią to dopiero szaleństwa :p Jakiś cud się chyba stał, bo ile razy ją uczyłam, to zawsze mnie w zadzie miała :lol: Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 szczeniaki to Lunka traktuje ulgowo:p Quote
marta1624 Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 marta.k9080 napisał(a):szczeniaki to Lunka traktuje ulgowo:p Moja zawsze też ulgowo. "Tylko" zamiatała nimi podłoże :roll: Ale odkąd pracujemy, to zdarzyło jej się to kilka razy, i to ponad rok temu. Teraz maximum warknie jak młody przesadza. A suczki jak są spokojne to też toleruje :p To chyba nie jest z nią najgorzej :) Ale najbardziej sie cieszę z tego, że powoli daje się odwołać :multi: Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Luna raz zamiotła Yorkiem,bo skakał wokoło nas ,kręcił się nam pod nogami i ujadał tą małą koparką ,że uszy bolały. Właściciel miał to w nosie.Ja stwierdziłam,ze nie będę podduszała swojego psa,bo jakiś idiota nie panuje nad swoim i zluzowałam smycz:diabloti: Sekunda i York spierdzielał jak oszalały. Quote
marta1624 Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 U nas też jest to częsty widok niestety :shake: Psy same mają się wychowywać, a jak nie to trudno. W gruncie rzeczy ja lubię psy typowo wolno biegające, bo nigdy same nie podchodzą pierwsze, a jak Kaja jest puszczona to najlepsi kumple do zabaw :p Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Normalnie to nie pozwalam Lunie na tłuczenie każdego podbiegacza,ale też nie widzę powodu by jakiś pies nam dokuczał,a my będziemy to znosić.Ludzie nie używają mózgów,a jeszcze bywa ,że mają pretensje jak ich pies oberwie,cóż podbiegł to jego wina nie moja:eviltong: Quote
marta1624 Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Hehe no moja podbiegaczy nawet toleruje, zależy jaki :) Nawet jak suczka przyleci, to o ile nie będzie kłapać zębami i gryźć za łapy, a tylko powąchać lub zaczepić do zabawy bez nachalności to spoko :) A jak zacznie przesadzać to będzie zrównana z podłożem :roll: Na szczęście na razie moja jest aniołkiem (po prawie roku pracy, wreszcie jakiś postęp :p) Quote
Guest wolfheart Posted March 12, 2014 Posted March 12, 2014 Luna przestała tolerować,jak wbiegał na nas wielki dog niemiecki,którego później zresztą trzasnęłam kijem,bo robił się nerwowy,a ja bałam się o Lunę.Pies miał mordę jak kopara ,jakby Lunę zaatakował ,nie miałabym co zbierać:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.