Jump to content
Dogomania

Luna-prawie odważna sunia


Recommended Posts

Posted

O są i Luniaste, gdzie Wy sie podziałyście tyle czasu?:P
Czyli sylwester na lekach? Dobrze że już po. A postanowie noworoczne wierzę że się spełni:)

Guest wolfheart
Posted

Besti
net odmówił współpracy:mad:stąd nasza nieobecność

M&S
deszczowe dzień dobry

Pogoda u nas dzisiaj paskudna,wieje,pada,chlapa...
Luna wyglądała jak błotny potwór po spacerze:evil_lol:

Wczoraj wieczorem przyszedł do nas pan od administracji budynku(na naszym piętrze przecieka dach u wszystkich),musiał wejść do każdego pomieszczenia więc siłą rzeczy musiał spotkać Lunkę.Panna go wystraszyła nie na żarty,trzymałam ją ,a ona warczała i chyba chciała podbiec do niego,bo się wyrywała:crazyeye:,dopiero po chwili się uspokoiła i przyglądała się z lekka burcząc.Nie widziałam jakiegoś wielkiego strachu u niej,ogon normalnie-nie pod doopskiem,uszy na baczność,sierść zjeżona...
W ogóle wcześniej jak ktoś wchodził do mieszkania to uciekała,a teraz biegnie do drzwi i chce wystraszyć intruza.

I jeszcze...Co o tym myślicie: kiedy ktoś(mama,siostra..) coś mi robi np.łaskocze mnie,szturchnie to Luna szczeknie i skoczy na tą osobę.Ale kiedy ja coś robię komuś ,to nie interesuje jej to.

Posted

evel napisał(a):
Polecałabym uważać na to, żeby takie zachowania nie przerodziły się w manię obrony Twojej osoby ;)


Jestem tego samego zdania.

U nas też leje...

Guest wolfheart
Posted

evel, M&S
nie podejrzewała bym Luny o ochronę mnie.Zwykle ona oczekuje,że to ja ją obronię.
Jeżeli tak może być to poćwiczę z nią.

Sonka95
eh..już widzę jutrzejszy spacer.Nasza trasa jest wtedy jednym wielkim bagnem.Do pasji doprowadza mnie fakt iż mimo +5'C co kawałek drogi jest jeszcze ślisko i łatwo stłuc doopę jak się noga powinie.

Guest wolfheart
Posted (edited)

M&S
dziękuję,choć poranek miałyśmy wstrętny:shake:

Luna przecięła sobie poduszkę.Znowu!K***a!Zmienimy trasę spaceru.
Życzę tym co porozbijali szkło,ciężkich obrażeń i trwałego kalectwa.Zgnijcie chamy!:angryy:Przywaliłabym takiemu szkłem w mordę.
Krew leciała paskudnie,miałam całe dłonie we krwi.Lunka przecięła podusię z boku.
Zdjęłam skarpety,opatrzyłam łapeczkę i jakoś dotarłyśmy do domu,nie paskudząc korytarza.Luna wylizuje zapamiętale ranę,a we mnie aż się gotuje ze wściekłości.Brak mi słów oburzenia!Dokąd mam do ciężkiej cholery bezpiecznie pójść z psem!?Skoro nawet stary park jest zasyfiony...Trzeci raz zmieniam trasę spaceru z powodu szkła,śmieci itp.

Ktoś używał tego?
http://amido.pl/products/trixie-but-ochronny-na-chora-lape-2-sztuki-rozmiar-m

edit:
po dokładnym umyciu rany,jestem przerażona Lunka rozcięła sobie bok łapki obok poduszki i to wygląda bardzo brzydko.Krew już nie leci,nie ma w ranie na szczęście żadnego odłamka szkła.Chyba będzie do szycia.
Poryczałam się jak obejrzałam jej łapkę.Moja biedna dziewczynka.:-(:-(:-(
Musze poczekać aż do 16.00 bo dopiero wtedy jest nasza Vetka,ona zna Lunkę od początku.Teraz przyjmuje inny Vet też blisko nas,ale to głupek i nie ufam mu.

Edited by marta.k9080
Guest wolfheart
Posted

Luneczka jest już po szyciu łapeczki.Poszło aż do ścięgna!Ma założone trzy rzędy szwów.

Była baaardzo dzielna!Dostała ''głupiego jasia" ja wyszłam do poczekalni,po paru minutach słyszę jej skowyt.Aż podskoczyłam na krześle przerażona ,że znieczulenie puściło i moje maleństwo coś boli...Pani Vet poprosiła mnie do środka,żebym przytuliła Lunkę,bo zostały jeszcze dwa szwy do założenia.Lunka nie czuła bólu,ale i nie spała i skowyczała ze strachu:-(Uspokoiła się kiedy mnie zobaczyła.Dostała jeszcze trzy zastrzyki ,poczekałyśmy 30min aż doszła do siebie i poszłyśmy pomalutku do domu(jak ja się cieszę,że Vet jest jakieś 300m od nas:modla:) Cudem wniosłam ją na nasze czwarte piętro,zresztą niosłam ją prawie całą drogę.Potem spała na łóżku jeszcze godzinkę.
Jak pani Vet ją szyła to czułam to niemal w swojej dłoni...okropne.

Teraz Luneczka jest już trzeżwa ,dopomniała się o kolację i grzecznie leży i relaksuje się po ciężkim dniu.

W poniedziałek idziemy jeszcze po zastrzyki.Łapeczka ma goić się ok 10 dni.

Co za dzień:huh:

Guest wolfheart
Posted

M&S
oczywiście,że ma opatrunek.I będzie miała całą noc żeby nie kombinowała przy szwach.

Lunka właśnie obgryza kosteczkę.Na razie nie interesuje się swoją łapką.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...