Sonka95 Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 Lunka jest dzielna więc poradzi sobie u weta ;) Ja z moją też muszę iść do weta , ale na szczepienie ... Quote
Besti Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 O są i Luniaste, gdzie Wy sie podziałyście tyle czasu?:P Czyli sylwester na lekach? Dobrze że już po. A postanowie noworoczne wierzę że się spełni:) Quote
Guest wolfheart Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Besti net odmówił współpracy:mad:stąd nasza nieobecność M&S deszczowe dzień dobry Pogoda u nas dzisiaj paskudna,wieje,pada,chlapa... Luna wyglądała jak błotny potwór po spacerze:evil_lol: Wczoraj wieczorem przyszedł do nas pan od administracji budynku(na naszym piętrze przecieka dach u wszystkich),musiał wejść do każdego pomieszczenia więc siłą rzeczy musiał spotkać Lunkę.Panna go wystraszyła nie na żarty,trzymałam ją ,a ona warczała i chyba chciała podbiec do niego,bo się wyrywała:crazyeye:,dopiero po chwili się uspokoiła i przyglądała się z lekka burcząc.Nie widziałam jakiegoś wielkiego strachu u niej,ogon normalnie-nie pod doopskiem,uszy na baczność,sierść zjeżona... W ogóle wcześniej jak ktoś wchodził do mieszkania to uciekała,a teraz biegnie do drzwi i chce wystraszyć intruza. I jeszcze...Co o tym myślicie: kiedy ktoś(mama,siostra..) coś mi robi np.łaskocze mnie,szturchnie to Luna szczeknie i skoczy na tą osobę.Ale kiedy ja coś robię komuś ,to nie interesuje jej to. Quote
evel Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 Polecałabym uważać na to, żeby takie zachowania nie przerodziły się w manię obrony Twojej osoby ;) Quote
M&S Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 evel napisał(a):Polecałabym uważać na to, żeby takie zachowania nie przerodziły się w manię obrony Twojej osoby ;) Jestem tego samego zdania. U nas też leje... Quote
Guest wolfheart Posted January 3, 2013 Posted January 3, 2013 evel, M&S nie podejrzewała bym Luny o ochronę mnie.Zwykle ona oczekuje,że to ja ją obronię. Jeżeli tak może być to poćwiczę z nią. Sonka95 eh..już widzę jutrzejszy spacer.Nasza trasa jest wtedy jednym wielkim bagnem.Do pasji doprowadza mnie fakt iż mimo +5'C co kawałek drogi jest jeszcze ślisko i łatwo stłuc doopę jak się noga powinie. Quote
Guest wolfheart Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 (edited) M&S dziękuję,choć poranek miałyśmy wstrętny:shake: Luna przecięła sobie poduszkę.Znowu!K***a!Zmienimy trasę spaceru. Życzę tym co porozbijali szkło,ciężkich obrażeń i trwałego kalectwa.Zgnijcie chamy!:angryy:Przywaliłabym takiemu szkłem w mordę. Krew leciała paskudnie,miałam całe dłonie we krwi.Lunka przecięła podusię z boku. Zdjęłam skarpety,opatrzyłam łapeczkę i jakoś dotarłyśmy do domu,nie paskudząc korytarza.Luna wylizuje zapamiętale ranę,a we mnie aż się gotuje ze wściekłości.Brak mi słów oburzenia!Dokąd mam do ciężkiej cholery bezpiecznie pójść z psem!?Skoro nawet stary park jest zasyfiony...Trzeci raz zmieniam trasę spaceru z powodu szkła,śmieci itp. Ktoś używał tego? http://amido.pl/products/trixie-but-ochronny-na-chora-lape-2-sztuki-rozmiar-m edit: po dokładnym umyciu rany,jestem przerażona Lunka rozcięła sobie bok łapki obok poduszki i to wygląda bardzo brzydko.Krew już nie leci,nie ma w ranie na szczęście żadnego odłamka szkła.Chyba będzie do szycia. Poryczałam się jak obejrzałam jej łapkę.Moja biedna dziewczynka.:-(:-(:-( Musze poczekać aż do 16.00 bo dopiero wtedy jest nasza Vetka,ona zna Lunkę od początku.Teraz przyjmuje inny Vet też blisko nas,ale to głupek i nie ufam mu. Edited January 4, 2013 by marta.k9080 Quote
M&S Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Pechowy spacer... Koniecznie wet. musi zobaczyć poduszkę, trzymajcie się i dajcie znać co i jak. Quote
Sonka95 Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 O rany znowu :-( Idź do weta ... niech zobaczy ranę :shake: Zdrówka życzymy Lunce :loveu: Quote
Guest wolfheart Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Luneczka jest już po szyciu łapeczki.Poszło aż do ścięgna!Ma założone trzy rzędy szwów. Była baaardzo dzielna!Dostała ''głupiego jasia" ja wyszłam do poczekalni,po paru minutach słyszę jej skowyt.Aż podskoczyłam na krześle przerażona ,że znieczulenie puściło i moje maleństwo coś boli...Pani Vet poprosiła mnie do środka,żebym przytuliła Lunkę,bo zostały jeszcze dwa szwy do założenia.Lunka nie czuła bólu,ale i nie spała i skowyczała ze strachu:-(Uspokoiła się kiedy mnie zobaczyła.Dostała jeszcze trzy zastrzyki ,poczekałyśmy 30min aż doszła do siebie i poszłyśmy pomalutku do domu(jak ja się cieszę,że Vet jest jakieś 300m od nas:modla:) Cudem wniosłam ją na nasze czwarte piętro,zresztą niosłam ją prawie całą drogę.Potem spała na łóżku jeszcze godzinkę. Jak pani Vet ją szyła to czułam to niemal w swojej dłoni...okropne. Teraz Luneczka jest już trzeżwa ,dopomniała się o kolację i grzecznie leży i relaksuje się po ciężkim dniu. W poniedziałek idziemy jeszcze po zastrzyki.Łapeczka ma goić się ok 10 dni. Co za dzień:huh: Quote
M&S Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Mam nadzieje, że ma opatrunek. Musisz założyc jej coś na łape, bo inaczej zdejmie sobie szwy.... Quote
Guest wolfheart Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 M&S oczywiście,że ma opatrunek.I będzie miała całą noc żeby nie kombinowała przy szwach. Lunka właśnie obgryza kosteczkę.Na razie nie interesuje się swoją łapką. Quote
Besti Posted January 4, 2013 Posted January 4, 2013 Ta Lunka to pechowiec straszny...:shake: Która łapka- przednia czy tylna? Nie kuleje? Narazie możesz jej zaproponować coś takiego: http://allegro.pl/obuwie-gumowe-dla-psow-rozm-m-rottka-pl-i2904987314.html Bo jak wyjdzie na dwór może jej przemoknąć lub się pobrudzić Quote
roadtonowhere Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 My również zdrowia Lunce życzymy! i miłego weekendu. ;) Quote
Sonka95 Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 Niech łapka szybko się goi :roll: Jeszcze raz zdrówka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.