Sonka95 Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Hej ;) U nas w nocy napadało śniegu i teraz mamy go sporo :multi: Biedna Lunka , aby się tylko szybko zagoiło ... Mnie też wkurzają ludzie , którzy rzucają szkło :angryy: Wiele psiaków się przez to rani :-( Zdrówka życzymy :loveu: Quote
Guest wolfheart Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Sonka95 ja bym im to szkło na łbach porozbijała,tępe fleje. Dziękujemy,mam nadzieję że paluszek szybko się zagoi. Quote
Guest wolfheart Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 dOgLoV :shake: i to przez jakiś ochlapusów co w śmietnikach resztek szukają,no i puszek do opylenia co by mieć za co żłopać trunki,a butelki to rozbijają gdzie popadnie... Lunka chciała jeść, ze mną kiełki brokułowe...:evil_lol:Ale ostatecznie wybrała jednak swoją miskę-mięsko ze skrzydełek i rosołek.Dzisiaj wyjątkowo ładnie zjadła i śniadanie i kolację. Quote
łamAga Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 [quote name='marta.k9080']dOgLoV :shake: i to przez jakiś ochlapusów co w śmietnikach resztek szukają,no i puszek do opylenia co by mieć za co żłopać trunki,a butelki to rozbijają gdzie popadnie... Lunka chciała jeść, ze mną kiełki brokułowe...:evil_lol:Ale ostatecznie wybrała jednak swoją miskę-mięsko ze skrzydełek i rosołek.Dzisiaj wyjątkowo ładnie zjadła i śniadanie i kolację. tacy to w ogóle nie myslą o innych o zwierzetach nie wspominając :shake: tez bym wybrała skrzydełka z rosołkiem :evil_lol: Quote
Guest wolfheart Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 dOgLoV Luna nie ma czego ze mnie sępić,bo ja jestem wegetarianką już chyba 7-8lat:eviltong: Czasami jej wpadnie ode mnie jakiś serek,twarożek ale ogólnie to wie ,że kiedy ja jem nic jej dobrego nie skapnie.Sępi za to moją mamę:evil_lol: Quote
łamAga Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 [quote name='marta.k9080']dOgLoV Luna nie ma czego ze mnie sępić,bo ja jestem wegetarianką już chyba 7-8lat:eviltong: Czasami jej wpadnie ode mnie jakiś serek,twarożek ale ogólnie to wie ,że kiedy ja jem nic jej dobrego nie skapnie.Sępi za to moją mamę:evil_lol: I w ogóle nie jadasz mięsa ?? Quote
Guest wolfheart Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 dOgLoV W ogóle.Nie cierpię go.Ryb też nie jadam smak-ohyda jak dla mnie.Już jako dzieciak marudziłam na mięso. Za to uwielbiam owoce,warzywa,kiełki,zboża,jogurty...wierz mi zdrowa jestem jak mało kto. Quote
łamAga Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 [quote name='marta.k9080']dOgLoV W ogóle.Nie cierpię go.Ryb też nie jadam smak-ohyda jak dla mnie.Już jako dzieciak marudziłam na mięso. Za to uwielbiam owoce,warzywa,kiełki,zboża,jogurty...wierz mi zdrowa jestem jak mało kto. ale weganką nie jesteś ?? ;) Quote
Guest wolfheart Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 dOgLoV nie.weganką nie jestem...nazbyt lubię słodycze:evil_lol:jogurty,serki itp:evil_lol: Ja nie mam problemu z tym,że ktoś je mięso/wędliny/kiełbasę itp,każdy je co lubi,co mu odpowiada.Można przy mnie jeść schabowego i nie będę marudziła jak nawiedzona i przekonywała do swoich racji:roll:Co dla mnie jest niejadalne,może innemu smakować i na odwrót. Quote
łamAga Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 [quote name='marta.k9080']dOgLoV nie.weganką nie jestem...nazbyt lubię słodycze:evil_lol:jogurty,serki itp:evil_lol: Ja nie mam problemu z tym,że ktoś je mięso/wędliny/kiełbasę itp,każdy je co lubi,co mu odpowiada.Można przy mnie jeść schabowego i nie będę marudziła jak nawiedzona i przekonywała do swoich racji:roll:Co dla mnie jest niejadalne,może innemu smakować i na odwrót. ja bym nie potrafila nie zjesc szyneczki czy kiełbaski a słodycze mogły by nie istniec .... Quote
Guest wolfheart Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 dOgLoV jak wspomniane,każdy lubi co innego:lol: Ja dam się pokroić za czekoladę z chili:D:facelick: Quote
*Magda* Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Jak ładnie opatrzyłaś Lunce łapkę :) [quote name='marta.k9080'] W ogóle.Nie cierpię go.Ryb też nie jadam smak-ohyda jak dla mnie.Już jako dzieciak marudziłam na mięso. Za to uwielbiam owoce,warzywa,kiełki,zboża,jogurty...wierz mi zdrowa jestem jak mało kto.[/QUOTE] A łosoś? Przecież to jest pyyyyyyyyszna ryba :loveu: Quote
roadtonowhere Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 http://img845.imageshack.us/img845/86/dsc04964l.jpg Supcio, supcio, supcio! :razz: Świetne zdjęcia. Miłego wieczorku życzę. ;) Quote
Guest wolfheart Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 [quote name='magdabroy']Jak ładnie opatrzyłaś Lunce łapkę :) Dziękuję.Prowizorycznie,na szybko.Ale przetrwało ,aż do domku. A łosoś? Przecież to jest pyyyyyyyyszna ryba :loveu: nie dla mnie roadtonowhere dziękuję:pWam również życzymy przyjemnego. Quote
Guest wolfheart Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 M&S cześć:p Jeszcze trochę czasu,ale... Czy Wy też macie problem w Sylwestra/Nowy Rok ,bo huk,hałas,kolorowe niebo-fajerwerki i przygłupy rzucające tanimi petardami po chodnikach? Nie wiem co zrobić...dla Luny to będzie duuuuży stres.Wiem bo,okropnie się bała jak we Walentynki strzelali. Kretynom rzucającym petardy gdzie popadnie,tradycyjnie życzę urwania durnego łba i poparzenia rąk,jak jakiegoś zobaczę,zadzwonię sobie do mundurowych.Zamierzam obrzydzić im taką zabawę. No i sama nie wiem..pójść do veta po coś na uspokojenie dla Lunki?Obawiam się,że kryjówka z koca i kołdry nie wystarczy.A najbardziej boję się,że Luna nie będzie chciała znów na dwór jak usłyszy co tam się dzieje...a już tak dobrze na idzie.Nie możemy tego zaprzepaścic. G**no typu otumaniacze/usypiacze odpada,bo wtedy pies jeszcze bardziej się boi.Ziołowe nie działają na nią.Mamy tą kamizelkę,ale czy to wystarczy...Eh:-( Ktoś ma jakąś radę?Czy Wy coś podajecie swoim futerkom? Quote
łamAga Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 hejka ;) ja niestety nie jestem w stanie Ci pomóc ;) Quote
M&S Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Ja nic nie daję. Myślę, że wet powinien coś poradzić. Quote
Soko Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 A próbowałyście CalmAid? Jest to lek w dużym stopniu nieinwazyjny, bez skutków ubocznych (oczywiście nie mówię, żeby żłopać całą butelkę) i z tego, co wiem, to nie koliduje z niczym innym. I on nie tyle otumania, "usypia", ale pozwala psu spojrzeć na sytuację jakoś "trzeźwiej". Quote
Sonka95 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Hej :) Moja też się boi sylwestra i tylko jak coś usłyszy to ucieka :shake: Ja kiedyś u weta dostałam do podania jakiś doustny lek ... nigdy więcej :-o Sonia po podaniu połowy dawki zachowywała się strasznie ... mało co z łóżka nie spadła , przewracała się itp. :-( straszne ... Rok temu to sylwestra spędziła w toalecie z puszczonym radiem i jakoś było w miarę spokojnie ;) Quote
*Magda* Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Ja miałam taki problem moją pierwszą suczką :( Ale leki nie pomogły :shake: I przez to w grudniu wychodziła tylko na spacery wcześnie rano i późno wieczorem i zawsze na smyczy :roll: Quote
Besti Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Jak łapka? Mała kuleje? A wegetarianizm popieram, chociaż nie stosuję:) Quote
Nanashi Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 Cześć :) Dawno nas tutaj nie było, uf. Moja poprzednia suka też miała problemy w sylwestra, chowała się wtedy pod łóżko i jeżeli nie zdążyło się z nią wyjść do godziny 15, gdy bylo w miarę spokojnie, to do 4 rano można było zapomnieć o wyciągnięciu jej z domu. Faktycznie szkoda by było przez tą jedną noc stracić jej postępy :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.