Guest wolfheart Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 (edited) Ptysiak AAAAAAAA DZIĘKUJĘ!!!:loveu::multi: oba cudeńka!!:loveu:Kochana jesteś:loveu:i jaka zdolna... Może mogłabyś wytłumaczyć mi jak krowie na miedzy...jak to się tworzy?:oops: dOgLoV już ja wolę moją pannę z czarnym nochalem:evil_lol: Ania24 Luna zawsze ryje nochalem gdzie się da..torba z zakupami,wiaderko z farbą,karton...:evil_lol: magdabroy dzień dobry:p niestety, wieczorkiem czasu zbrakło by się przywitać:oops: unikatowydiament hej,hej bardzo proszę o jeszcze więcej ciepła,bo u nas zimno się zrobiło:roll: Eh...wczoraj wieczorem ,jakaś wstawiona miernota(sąsiad) zaczepiła mnie na klatce schodowej bo chciał Lunkę pogłaskać.Mówię ,że pies jest lękliwy i się boi.Nie pozwalam.Pijaczek nachalny.Odparłam ,że ma się od********* bo ja go zaraz moim butem pogłaszcze...:angryy:poszłam sobie.Pijaczyna krzyczy za mną ,że co my z tym,i psami robimy(???) i wezwie policje.Się uśmiałam...odparłam ,że sama mu numer wykręcę.Najgorsze jest to,że na codzień faceta nie ma i nie wadzi nikomu,jest nawet kulturalny.A ja się pochleję z koleżkami, to policja już była raz czy dwa kiedyś bo burdy robili...:shake: Na szczęście Luna dała się opanować.Rano ładnie poszła korytarzem:lol: I druga sytuacja z dzisiaj.Bawię się z Luniastą na łące,nagle słyszę ciężki tupot,myślę sarny biegną...to się pomyliłam...zza krzaków wypadł chyba 90kg czarny Dog Niemiecki:crazyeye: Psy zaczęły się bawić,a ja nie bardzo wiedziałam czy reagować czy poczekać ,aż durny właściciel do nas dojdzie. Doszedł.."spokojnie,bawią się" .Zapytałam czy chce żeby jego bydle pobawiło się z moim gazem,skoro nie umie go odwołać... Całe szczęście,że pies miał dobre zamiary... Jestem otoczona przez bandę idiotów...:snipersm: Edited November 18, 2012 by marta.k9080 Quote
łamAga Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Nie jesteś sama , u mnie jest podobnie :roll: Quote
Gezowa Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 marta.k9080 napisał(a):I druga sytuacja z dzisiaj.Bawię się z Luniastą na łące,nagle słyszę ciężki tupot,myślę sarny biegną...to się pomyliłam...zza krzaków wypadł chyba 90kg czarny Dog Niemiecki:crazyeye: Psy zaczęły się bawić,a ja nie bardzo wiedziałam czy reagować czy poczekać ,aż durny właściciel do nas dojdzie. Doszedł.."spokojnie,bawią się" .Zapytałam czy chce żeby jego bydle pobawiło się z moim gazem,skoro nie umie go odwołać... Całe szczęście,że pies miał dobre zamiary... Jestem otoczona przez bandę idiotów...:snipersm: No to u mnie właśnie była podobna sytuacja ze szwajcarami tyle tylko, że jeden z nich chciał zeżreć młodego :roll: O tyle jamniki sąsiadki mogę odstraszyć samym głosem czy tupnięciem, o tyle szwajcary to nie małe pieski i mój but niewiele pomoże, więc sama zastanawiam się co jeszcze ze sobą nosić... Pierwszy raz spotkała mnie taka sytuacja, nie byłam na nią kompletnie przygotowana. Nie wiem jak te psy egzystują w naszym społeczeństwie skoro kompletnie olewają mowę ciała 5cio miesięcznego szczeniaka :roll: Quote
Ania24 Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Witaj Martuś!!! Mizianki dla Luneczki kochanej :) Wiesz, w poprzednim miejscu zamieszkania była na osiedlu taka Pani z czarną labradorką, której wszystko wolno było robić. Pani ta podchodziła ze swoją psicą do każdego kto był na łąkach ze swoim psem, bo przecież ma łagodnego pieseczka, bo chce się przywitać i takie tam, ale przecież nie każdy może tego chcieć, prawda?. Ona jednak miała to w nosie :/ Wkurzają mnie takie sytuacje, tacy ludzie. Quote
Sonka95 Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 U was coś się zawsze dzieje :evil_lol: Moja to różnie reaguje na duże psy. Ma koleżankę doga niemieckiego i z nią zawsze się grzecznie przywita , a czasem to podchodzi do innego i szczeka, a jak ten się obróci to ucieka. Quote
xyzxyz Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Witanko:) No całe szczęście, że dog nie miał złych zamiarów :roll: Quote
Guest wolfheart Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 witamy poniedziałkowo :) dOgLOv czy zawsze musi dojść do nieprzyjemnych sytuacji,zanim kogoś olśni,że coś źle robi?rany... Gezowa gdyby ten pies zaatakował Lunę...nie ręczę wtedy za siebie.Miałam pod ręką ciężki kij ,gaz i mocne buty...ja zdurniałam bo niby się bawiły,ale mogło być inaczej:shake: Ania24 hej :) właśnie to jest denerwujące...bo wypada zapytać,czy wolno. Ja decyduje kiedy ,z jakim psem i czy w ogóle Luna będzie się bawić.Zawsze pytam innych psiarzy czy można podejść ,czy można się pobawić..i oczekuję tego samego.A już brak natychmiastowej reakcji, ze strony tamtego faceta, to zwykłe chamstwo i brak wyobraźni.:angryy: Sonkowa żyjemy w ciągłej akcji:evil_lol: biscuit dzieńdoberek :) gdyby miał złe zamiary musiałabym zareagować.Pewnie by mnie porządnie sturbował...ale Luna ważniejsza. Ludzie.Kłaki Luniastej nas zasypią.Ratunku!:modla: Już kiedyś pisałam...ale...jest jakiś sposób(oprócz ogolenia psa na łyso:evil_lol:) na kłaki latające ,przyczepiające,sypiące się z psa jak igły z choinki? Po zabawie z Luną wyglądam jakbym sama miała futro:evil_lol:dosłownie... Quote
łamAga Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 marta.k9080 napisał(a): Ludzie.Kłaki Luniastej nas zasypią.Ratunku!:modla: Już kiedyś pisałam...ale...jest jakiś sposób(oprócz ogolenia psa na łyso:evil_lol:) na kłaki latające ,przyczepiające,sypiące się z psa jak igły z choinki? Po zabawie z Luną wyglądam jakbym sama miała futro:evil_lol:dosłownie... niestety mam to samo :roll: szukałam pomocy już wszędzie i nic :shake: "nasza" pani wet twierdzi że to wina ogrzewania sztucznego jak np kaloryfer i że jak Neron przyjdzie do nas mieszkać na stałę i wiecej czasu będzie spędzał na dworze linienie ustanie hmmm jestem ciekawa .... bo jak na razie to moi rodzice tez mają dywany z kłaków :shake: Quote
Guest wolfheart Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 dOgLoV :placz: musi coś być...najgorsze ,że kłaki się przyczepiają i zawsze coś zostanie,nawet po praniu...o dywanie nie wspomnę... Quote
łamAga Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 [quote name='marta.k9080']dOgLoV :placz: musi coś być...najgorsze ,że kłaki się przyczepiają i zawsze coś zostanie,nawet po praniu...o dywanie nie wspomnę... moi rodzice wynieśli wszystkie dywany z domu do piwnicy bo juz nie mogli patrzeć na nie juz nie mowiac o codziennym zbieraniu kłaków z nich ( miska wody , moczyc ręke i kulistymi ruchami zbieranie kłębów kłaków ) a tutaj kupilismy z mężem pralkę z wersją pupil , czyli pralkę zbierająca kłaki z ubrań , niestety opcję pupil ma tylko firma Beko która niezbyt nam odpowiadała ale trudno ;) Quote
Nanashi Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Cześć! Znów zawitałam do pięknej psinki :) Brawo za weterynarza! Czułam, że się uda. Tez uwielbiam jak nagle psy wybiegają. Wyczesywałam wczoraj rano mojego tymczasowicza, a tu nagle czuję jak się napiął, podążam za jego wzrokiem i co widzę? Dużego boksera bez obroży - Rocky nie przepada za innymi samcami. Zaczęłam się rozglądać za właścicielem z myślą "Sic! Pierwszy dzień u mnie i zostanie pogryziony!" Jak się okazało (udało mi się wycofać bez uszczerbku na zdrowiu) właściciel stał sobie jakieś 300m dalej i rozmawiał przez telefon. Miłego dnia ;) Quote
wilczy zew Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 [quote name='marta.k9080']gdyby ten pies zaatakował Lunę...nie ręczę wtedy za siebie.Miałam pod ręką ciężki kij ,gaz i mocne buty...ja zdurniałam bo niby się bawiły,ale mogło być inaczej:shake: nie panikuj tak,większość psów to normalne pokojowo nastawione do pobratymców żwierza marta.k9080; napisał(a):Ludzie.Kłaki Luniastej nas zasypią.Ratunku!:modla: to normalne liniemie? czy włos się elektryzuje? może to być też efekt stresu Quote
Guest wolfheart Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 dOgLoV dywanów nie wyniesiemy bo mamy płytki wszędzie zimno ciągnie od podłoża wtedy,a meble(krzesła..) rysują posadzkę.Pralkę mamy małą i taka starcza,większa byłaby mało ekonomiczna jak na nas.My zbieramy kłaki woda+szczotka,całkiem sprawnie idzie.Najgorzej z ciuchami moimi większość jest czarna...i kłaki widać z daleka. To nie wina Lunki...nikt nie ma pretensji,ale wszystko obłazi kudłami. Nanashi hej:p bardzo nam miło,że w Lunkę wierzyłaś... Eh..świat pełen jest ignorantów i ludzi o małych rozumkach:shake: wilczy zew pokojowo...nie pokojowo..co nie zmienia faktu,że nie mam ochoty na podbiegaczy,tym bardziej wielkości cielaka...:angryy:I właścieli przygłupów. normalne linienie,nikt nie ma do psa pretensji...zastanawiam się tylko jak sprzątać te kudły. Jasne ,że pies musi wylinieć,zmienić sierść itp...ale chyba nie grzech chcieć sobie ułatwić ogarnięcie ,kudłatego wysypu?;) Quote
Ana :) Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Ja też kłaki po kocie i psie zbieram woda plus szczotka lub ewentualnie woda plus taka rękawiczka jak do mycia garów :) a muszę to robić często bo dziecko mi na dywanie pół dnia leży :P wyczesz ją porządnie... chociaż pewnie i tak mało co to da. Po prostu zmienia sierść na zimówkę :D a kłaki na ubraniach skąd ja to znam :evil_lol: Quote
Sonka95 Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Hej :loveu: Z mojej też strasznie lecą kłaki ,a najbardziej to widać kiedy się zamiata ,bo pełno jej sierści po całym domu się wala :p A na wiosnę to najgorzej :roll: Quote
Gezowa Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 [quote name='marta.k9080']Gezowa gdyby ten pies zaatakował Lunę...nie ręczę wtedy za siebie.Miałam pod ręką ciężki kij ,gaz i mocne buty...ja zdurniałam bo niby się bawiły,ale mogło być inaczej:shake: Dzisiaj podobna sytuacja, ale pies bez właściciela i na szczęście był tylko trochę większy od młodego. Poszłam sobie z Ejdenem na normalny spacer, wymęczyłam aportem, sztuczkami, zeszło nam ok 1,5h, ale jakoś dzisiaj miałam duże chęci to poszłam na kolejne 1,5h na taki spacer, w kompletnie nowe dla młodego miejsce (koło lotniska stoi kilka domów, kiedyś mieszkał tam mój dziadek i chciałam zobaczyć jak się pozmieniało, bo dobrych kilka lat mnie tam nie było ;)). No i wiadomo - działki + jedna wielka wiocha. Przeczuwałam, że coś na nas wyleci, ale kiedy dotarłam do celu to odrobinę się rozluźniłam... I akurat w tym momencie wyleciał jakiś terierowaty mieszaniec. Brak obroży, brak właściciela, pewnie ktoś po prostu z ogrodu wypuścił, "żeby sobie pobiegał". No to ja młodego za siebie, zaczął rwać, bo myślał, że pies się z nim pobawi... ale nie, terierowaty kompletnie napuszony, zęby na wierzchu i tak idzie do nas. Ryknęłam na niego, osłaniając młodego swoim ciałem i odszedł. To zazwyczaj działa. Co innego, że jak wracałam to stał się bardziej śmielszy i dużo szybciej do nas podbiegł. Akurat jakieś sąsiadki tam stały i jeszcze tekst do mnie: "a łon je fajny, pani sie nie boi" :diabloti: Chociaż targały mną emocje, bo nie chciałam kopnąć tego psa, ale wydaje mi się, że gdybym była zmuszona - zrobiłabym to. Myślę znowu o gazie, bo wisienka na torcie jest taka, że szedł za nami dość spory kawałek i ciągle na młodego polował. W tamtym momencie akurat miałam ochotę powiesić agresora za jajca na pobliskiej gałęzi, zły dogomaniak ze mnie :razz: Co do linienia - my też to przeżywamy ostatnio. Jest tragicznie. Nie wiem czy to po postu już ten okres, że psiaki przebierają się w inne futerko, czy po prostu coś jest nie tak. Po Orijenie dostał okropnego łupieżu i mniej więcej w tym samym czasie zaczął się sypać jak choinka... Czeszę go codziennie, ale jakoś nie widać, żeby kłaków było mniej :shake: Quote
Guest wolfheart Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Ana : ) czesze czasami dwa razy dziennie,bo co ręką przejadę to fruuu kłaczki lecą:eviltong: Sonkowa najlepiej czesze się na mokro bo przynajmniej nic nie fruwa w powietrzu..co ja się nazamiatam.Chyba zacznę czesać ją na dworze. Gezowa gdzie by człowiek nie poszedł tam musi mieć oczy dookoła głowy..eh nie cierpię takich sytuacji.Przeczytaj wątek "jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy" masakra,jacy ludzie są durni... Planuję zainwestować w FURmianator...ale to trochę kosztuje:placz: A pochwalę Lunkę,ślicznie dzisiaj wszystko zjadła,ładne porcje + trochę karmy Brit (jako smaczki przy ćwiczeniach):p Quote
Oscar Patric Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Idiotów nigdzie nie brakuje:angryy: pozdrawiamy cieplutko:) Quote
evel Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Ja mam "furminator" z allegro... Sprawdza się świetnie, zapłaciłam coś koło 20 złotych już z wysyłką, rozmiar M ;) Dla Was pewnie potrzeba większy, pewnie L? Jak nie jesteś przy kasie to można spróbować tego niemarkowego ;) Quote
Guest wolfheart Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 (edited) unikatowydiament hej,mizianka dla przystojniaka:p evel a może spróbuje...bo oszaleje z tym czesaniem;)Mam wrażenie,że te kłaki się nie kończą...co wyczeszę,a sporo tego..to znów się sypie. Rano wyczyszczony dywan...wieczorem Luna się przetarła.Dywan zakłaczony.Ja wyglądam jak Yeti albo coś równie kudłatego. Już przeglądam Allegro. Edited November 19, 2012 by marta.k9080 Quote
zootechniczka Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Hej. Wpadam do galerii pooglądać fotki ślicznotki :). Jak ja kocham owczarki. Mój pierwszy psiak w domu był owczarkiem niemieckim wiec mam do nich sentyment. Co do pod biegaczy też ma ich już dość. Szczególnie gdy człowiek specjalnie stara się iść w innym kierunku by ten nie podszedł a inteligenta właścicielka potrafi i w poprzek łąki za nami iść i jak w końcu jak uda jej się nas dogonić to puszcza psiaki, który ja torpeda leci w naszym kierunku. No bo piesek musi się pobawić. Czasem naprawdę nie rozumiem czy ludzie nie widzą że ja z spem ćwiczę, że jest na lince i jak podchodzą to biorę linkę w dłoń i specjalnie się odsuwam dalej. A czasem nawet mówię na głos choć Kostek bo ja wiem że ty nie lubisz jak nam w tresurze przeszkadzają a ci ludzie nic. Ah szkoda gadać. a co do kłaków to u mnie co tydz jest tylko z jednego dywaniku jest cała wielka kula futra po psie, kocie i śwince morskiej długowłosej. Będziemy wpadać podglądać nowe zdjęcia suni. Pozdrawiam i zapraszam do naszej galerii :) Quote
Guest wolfheart Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 zootechniczka witaj u nas :) ja od zawsze wiedziałam ,że dla mnie tylko ON ,a wymarzyłam sobie mając ok 6lat:lol: Szkoda,że tacy nie mają wypisane na czole "przygłup",byłoby łatwiej ich omijać. Quote
*Magda* Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Dobry wieczór Marta ;) dOgLoV napisał(a):niestety mam to samo :roll: szukałam pomocy już wszędzie i nic :shake: "nasza" pani wet twierdzi że to wina ogrzewania sztucznego jak np kaloryfer i że jak Neron przyjdzie do nas mieszkać na stałę i wiecej czasu będzie spędzał na dworze linienie ustanie hmmm jestem ciekawa .... bo jak na razie to moi rodzice tez mają dywany z kłaków :shake: To ciekawe, bo Tora pierwsze 2 lata życia spędzała w większości na dworze, a i tak kłaków było pełno wszędzie :roll: marta.k9080 napisał(a)::placz: musi coś być...najgorsze ,że kłaki się przyczepiają i zawsze coś zostanie,nawet po praniu...o dywanie nie wspomnę... Tora lniała od września, aż przez cały październik :roll: Odkurzałam w domu 3x w tygodniu :mdleje: Już prawie miesiąc jak nie gubi włosa, a i tak co sprzątam, to w odkurzaczu znajduję jeszcze masę włosów. dOgLoV napisał(a):moi rodzice wynieśli wszystkie dywany z domu do piwnicy bo juz nie mogli patrzeć na nie juz nie mowiac o codziennym zbieraniu kłaków z nich ( miska wody , moczyc ręke i kulistymi ruchami zbieranie kłębów kłaków ) a tutaj kupilismy z mężem pralkę z wersją pupil , czyli pralkę zbierająca kłaki z ubrań , niestety opcję pupil ma tylko firma Beko która niezbyt nam odpowiadała ale trudno ;) Dziewczyna na inny forum kupiła tę pralkę z Beko i ponoć to nie działa :shake: Quote
Guest wolfheart Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 magdabroy dobry wieczór...eh walka z kłakami jest chyba przegrana na starcie.Ostatecznie kupię chyba ten niby-furminator z allegro, bo oryginał ciut za drogi. Cierpię na brak nowych fotek Luniastej.I muszę to przeżyć do weekendu...:roll: Quote
*Magda* Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 marta.k9080 napisał(a): Cierpię na brak nowych fotek Luniastej.I muszę to przeżyć do weekendu...:roll: Ty cierpisz?:crazyeye:Ty ją widzisz non stop ;) To my cierpimy na brak fotek :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.