Jump to content
Dogomania

Luna-prawie odważna sunia


Recommended Posts

Posted

[quote name='marta.k9080']
[B]Ptysiak[/B]
może to jeden z tych okresów lękowych?[/QUOTE]
Całkiem możliwe. Ostatnio na spacerach wieczornych tez bardzo czujnie chodzi. Bawi się szaleje ale czasami jak coś usłyszy staje przy nodze i warczy albo nasłuchuje. Zazwyczaj mu to za chwilę mija bo staram się zająć go wtedy zabawą.
Nie jest tak źle, bał się przesuwania krzeseł teraz już nie. Bawiłam się ostatnio z nim często koło krzesła, kilka razy wpadła mu tam piłeczka i sam leciał po nią. Raz prawie przewrócił krzesło i nawet się tym nie przejął. Tak samo było z ubijaniem kotletów, uciekał. Raz mu dałam powąchać ręce z mięsa, sam przyszedł z ciekawości. Teraz jak widzi, że robię mięso mogę tłuc się na całe Mysłowice i tak siedzi przy mnie i patrzy z nadzieją, że coś spadnie :diabloti:

Może faktycznie coś jej nie pasuje w korytarzu albo boi się schodów? Nie koniecznie musiało coś się tam stać.


A i co do lasów i kopania...
To racja, że w rezerwatach itp. kopać w ogóle nie możną.

Kodeks wykroczeń mówi:
Art. 154. § 1. Kto na nie należącym do niego gruncie leśnym lub rolnym:
/.../
4) kopie dół lub rów,
podlega karze grzywny...

Ale to chyba nie dotyczy psa, który sobie czasami coś tam kiedyś rozkopie. A w naszym lesie to bardziej powinno się zająć "śmietniskami"

Guest wolfheart
Posted (edited)

[B]dOgLoV[/B]
dzięki,mamy nadzieję na lepszy dzień jurto

[B]wilczy zew[/B]
szlag mnie trafił i go przeklęłam,a zachowanie Luny olałam i zajęłam ją zabawką...
wiem nie powinnam się wkurzyć:oops:

[B]Ptysiak[/B]

Ptyś na pewno wkrótce zapomni o wszystkim co go niepokoi.
Luna tez przekonała się do tłuczenia mięcha,jak mama dała jej oblizać ręce...ze mną to psica ciężko ma, bo ja mięsa nie jadam od kilku lat:eviltong: I ode mnie nie wysępi takich kąsków...

Tylko,że dzisiaj nagle coś jej "odbiło" z tym korytarzem ,tak to ładnie przez ten czas po powrocie szła schodami,nawet przede mną:crazyeye:
Jeszcze nam zostało na dzisiaj wyście-toaleta ok 21.30.Zobaczymy.

Edited by marta.k9080
Posted

A może spróbuj inaczej z nią zejść?
Nie wiem jak do tej pory robiłaś...
Ale może załóż obróżkę, nie zapinaj na smycz. Zabaw ją jakąś zabawką, zbiegnij ze schodów kawałek i wołaj zachęcaj.
Może potraktuje to jako zabawę w ganianego.

Guest wolfheart
Posted

[B]Ptysiak[/B]

do tej pory...chyba normalnie,ja pierwsza ,smycz luźna Lunka za mną...i szła
a dzisiaj ,ja idę a Luna ugięła łapy w proteście i za nic wyjść nie chciała.Spróbuję jeszcze tak jak piszesz może załapie zabawę,albo ją skusze jakimś śmierdzącym smaczkiem.:hmmmm:

Posted

[quote name='marta.k9080'][B]Ptysiak[/B]

do tej pory...chyba normalnie,ja pierwsza ,smycz luźna Lunka za mną...i szła
a dzisiaj ,ja idę a Luna ugięła łapy w proteście i za nic wyjść nie chciała.Spróbuję jeszcze tak jak piszesz może załapie zabawę,albo ją skusze jakimś śmierdzącym smaczkiem.:hmmmm:[/QUOTE]
Coś musi zadziałać.
Ja sobie nie wyobrażam znosić ze schodów Ptysia :shake: to byłoby niewykonalne...
Kiedyś miał takie jakieś dziwne schizy, że bał się zejść z kilku schodów na ogródek. Najpierw schodził normalnie a pewnego dnia coś mu się chyba ubzdurało i koniec... Działało rozkładanie smaczków na schody albo zachęta zabawką. Jak już to nie pomagało to biegłam do furtki sama. Wtedy zrywał się i już nie myślał o niczym tylko by mnie dogonić.
Znasz Lunkę najlepiej, musisz tylko znaleźć na nią sposób by cieszyło ją wyjście i zejście po schodach na klatce. Na pewno coś ją do tego zachęci :)

Guest wolfheart
Posted

[B]Ptysiak[/B]

coś na pewno wymyślę,swoja drogą to te nasze futra, czasami niezłe schizy mają...

Posted

[quote name='marta.k9080'][B]Ptysiak[/B]

coś na pewno wymyślę,swoja drogą to te nasze futra, czasami niezłe schizy mają...[/QUOTE]
No niestety :)
Mój ostatnio ubzdurał sobie, że Vet to samo ZUO i za wszelką cenę chce zjeść Veta :roll: :evil_lol:
Moje nauki "badamy się" niestety poszły w las :/ Jak bada go Vetka (kobieta) jest okej. Faceta nie dopuści do siebie za nic...

Guest wolfheart
Posted

[B]Ptysiak[/B]
bo Ptyś dorośleje i mu babki w głowie hahah a nie żeby go jakiś facet obmacywał:roflt:

Posted

[quote name='marta.k9080'][B]Ptysiak[/B]
bo Ptyś dorośleje i mu babki w głowie hahah a nie żeby go jakiś facet obmacywał:roflt:[/QUOTE]
Jeszcze dzieciak nogi nie podnosi na siusiu a już za babkami się ogląda... no nie :mad::evil_lol:

Guest wolfheart
Posted

[B]Ptysiak[/B]

a to kiedy samczyki podnoszą nogi do siusków?
może młodzieńcze zachcianki ma:evil_lol:

Posted

[quote name='marta.k9080'][B]Ptysiak[/B]

a to kiedy samczyki podnoszą nogi do siusków?
może młodzieńcze zachcianki ma:evil_lol:[/QUOTE]
Chyba nie ma reguły na to kiedy, to zależy od psa. Czasami szybko, czasami koło roku. Ptyś kiedyś już próbował ale prawie sie wywrócił i chyba zwątpił :evil_lol:
Ach ta młodzież :evil_lol:

Guest wolfheart
Posted

[quote name='Ptysiak'] Ptyś kiedyś już próbował ale prawie sie wywrócił i chyba zwątpił :evil_lol:
:evil_lol:[/QUOTE]

a to dobre...oj Ptysiu słodziaku kochany:loveu:

Guest wolfheart
Posted

[B]magdabroy[/B]
dzień doberek;)

Hmm..troszku lepiej było,zaczęłam używać sygnałów uspokajających.Ziewnęłam parę razy i Lunka trochę się zrelaksowała.Musiałam ją pociągnąć,ale jak zamknęłam drzwi ,to już poszła ze mną na dół.Na dworze też nie było tragicznie.

Posted

[quote name='Ptysiak']
A i co do lasów i kopania...
To racja, że[B] w rezerwatach[/B] itp. kopać w ogóle nie możną.

Kodeks wykroczeń mówi:
Art. 154. § 1. Kto na nie należącym do niego gruncie leśnym lub rolnym:
/.../
4) kopie dół lub rów,
podlega karze grzywny...

Ale to chyba nie dotyczy psa, który sobie czasami coś tam kiedyś rozkopie. A w naszym lesie to bardziej powinno się zająć "śmietniskami"[/QUOTE]

do rezerwatów to w ogóle nie wolno wprowadzać psów

Guest wolfheart
Posted

[B]Ana [/B]
dziękujemy!

[B]FiGa[/B]
te dwa tygodnie było tak pięknie..a teraz eh:-( Lunie znowu odbiło...nie wiem dlaczego tak nagle,co się stało?
Parę dni temu zaskoczył nas ten je***** rowerzysta,ale czy to mogło aż tak na nią wpłynąć?
Przed chwilą ubrałam się ,zapięłam jej smycz,otworzyłam drzwi ..Luna położyła się,szarpała,krztusiła od nacisku obroży i piszczałą...nie wiem jak postąpić.

Wieczorem skonsultuję się z Kasią...

Błagam to nie może znów być tak jak było...:-(

Guest wolfheart
Posted

[B]wilczy zew[/B]
nie podziałało

[B]Martens[/B]
miała tą kamizelkę założoną...mimo to się zestrachała.A zaraz potem poszła spać.Cały czas ma kamizelkę na sobie.
Poczekam jeszcze z godzinkę i spróbuję znowu...

Guest wolfheart
Posted (edited)

dzięki kochane,konsultacja z Kasią pomogła,no i Wasze kciuki też:multi:
Miałam co prawda trochę męki z wyciągnięciem Luny z domu,ale na dworze była baaaardzo grzeczna i skupiona na moich korektach:razz:
Każdej porażce skopiemy tyłek i nie damy się!

Edited by marta.k9080

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...