The_Man Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Mój pies nie chce biegać za kamieniami. Za patykiem potrafi, ale musi się odrobinę "rozbiegać", na początku zawsze biegnie w kierunku lecącego patyka, ale albo go nie podnosi, albo mija i biegnie dalej lub obok. A gdy już zacznie łapać patyk w zęby, to biega z nim powarkując radośnie, ale zamiast go przynieść to w nieoczekiwanym momencie (czasem po kilku sekundach, czasem po minucie) po prostu go wypluwa i biegnie dalej już do niego nie wracając póki ktoś nie rzuci patykiem jeszcze raz. Co z tym psem jest nie tak? I jak go uczyć aportować? (Pieso ma 3 lata, przygarnięty ze schroniska, gdzie był 2 miesiące. Umie siadać, zostawać, przychodzić, podać łapę, reagować na imię. Nie psoci, umie przeprosić za złe zachowanie, uwielbia tarzać się w gównie ludzkim ._., ale jest kochana). Pies jest mieszańce, czegoś szpicowato-pierwotnego z czymś innym ;) Foto bardziej to określi: [url]http://i.imgur.com/tbbUw.jpg[/url] [url]http://i.imgur.com/rq7A3.jpg[/url] [url]http://i.imgur.com/Crlz0.jpg[/url] Pozdrawiam! Quote
Soko Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Miałam podobny problem. Ja go rozwiązałam zakłócając ciszę nocną na osiedlu :diabloti: dopingowałam Werę, żeby poleciała po zabawkę (dobrze działało przytrzymanie za obrożę i komenda "zostaw" - teraz już nawet nie muszę trzymać. Samokontrola strasznie psy nakręca na zabawkę!), jak wracała bez niej to leciałam z nią do patyka i lekko go kopałam albo podrzucałam dalej i potem stojąc krok od niej wolałam ją do siebie. Krok po kroczku nam to wyszło ;) poszukaj na YouTube jakichś filmów, na pewno jest tego mnóstwo a patrząc łatwiej można się nauczyć ;) Quote
evel Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Nie baw się z psem kamieniami, no chyba że masz extra kasę na psiego dentystę w przyszłości. Próbowałaś (-eś?) z dwoma takimi samymi przedmiotami, np. piłkami na sznurku? No i pies nie przeprasza za swoje zachowanie ;) Quote
yamayka Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Z psem jest wszystko w porządku, po prostu do tej pory nikt go nie uczył aportowania -to, co opisane, nie ma z tym nic wspólnego. Zabawa powinna odbywać się przy użyciu zabawek (optymalnie ze sznurkiem), nie tego, co pies sobie sam moze znaleźć w polu. Nauka aportowania bynajmniej nie polega na rzucaniu psu przedmiotów (przynajmniej z początku) ;) Zabawę w aport najsensowniej zacząć zabawą w przeciąganie (pies musi poznać przyjemność, korzyść z bycia z przedmiotem przy człowieku), najlepiej na lince. Często dajemy psy "wygrać" zabawkę i wtedy "uciekamy" mu w tył kilka kroczków (smycz uniemożliwi ucieczkę), kiedy za nami podąża, nienachalnie ujmujemu zwisającą z pyska część zabawki i zabawa zaczyna się od nowa. Jeśli to polubi, to przy umiejętnej pracy sam zacznie wtykać przedmiot w ręce. Potem już do przynoszenia z górki. Ale to tylko tak łatwo sie pisze ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.