Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
wczoraj w nocy jechałam autostradą A2 z Warszawy w kierunku Pozniania. Na terenie Miejsca Obsługi Podróżnych II w sąsiedztwie stacji paliw,przy restauracji KFC, w okolicach Starego Chrząstowa ( pierwsza restauracja za bramkami w kierunku poznania), przy tej restauracji ku mojej rozpoaczy szwendał się średniej wielkosci, młody rudy piesek z białym kołnierzykiem i białą łapką. Wyraźnie na kogoś czeka, ponieważ rzuca się do obwąchiwania do każdego nadjeżdzającego samochodu i każdej nadchodzącej osoby. Pracownicy KFC powiedzieli,ze jest on tam juz od okolo miesiaca, ktos go porzucil a pies jest nieufny i podobno nie da sie zlapac (chociaz to dziwne, bo podchodzi bardzo blisko). Został przez nich nazwany Stripsik. Pisze poniewaz to zwierze mnie bardzo poruszylo a ja jadac do wrocławia(skad jestem) publicznym transportem nie mogłam go zabrać - zostało mi to dość stanowczo wyperswadowane. Myślę, że sprawa jest dosc pilna, bo pies zagubil sie w poblizu ruchliwej autostrady, stad nie trudno o tragedie.

Wiadomość tą również wysłałam do łódzkiego TOZ, a może ktoś z Państwa tamtędy często przejeżdża i również mógłby zareagować i rozejrzeć się za tym biedakiem

Z poważaniem
Marta

  • 2 weeks later...
Posted

Czy mowa jest o tym psiaku??? :-(





Jeśli tak... przedwczoraj jeszcze tam był. Z jednej strony się łasił, podchodził dość blisko ale dotknąć się nie dał. Niefortunny ruch i uciekał. Na psa trafił mąż, który na umówioną godzinę (więc na stacji nie mógł zabawić długo) jechał na wybrzeże. Kolejnego dnia, chcąc się dowiedzieć, czy psiak jest, zadzwonił na KFC. Powiedziano mu, że się nie pojawił. Możliwości są dwie, istotnie pies do momentu wykonania tego telefonu się nie pojawił albo po prostu męża spławiono. Niestety, nie znam nikogo z w miarę bliskich temu miejscu okolic, kogo byłabym w stanie zainteresować sprawą. :-(

Posted

Aska7 napisał(a):
Ja jestem z bardzo bliskich okolic. Zajrzę tam dzisiaj lub jutro.

Bardzo, bardzo dziękuję. Spróbuj, proszę, dopytać ludzi na KFC, czy psina tak na amen do nikogo z pracowników nie podchodzi?
To ważne (kwestia dorwania ślicznoty), gdyby ktoś chętny się "objawił" i zechciał dać jej choćby DT.

Posted

Byłam dzisiaj rowerem, więc nie wchodziłam do środka MOP-u ( z zewnątrz jest trudno-siatka) tylko zrobiłam zdjęcie z przelotki nad autostradą. Piesio jest i przykro patrzeć jak się miota między ludźmi z niemą prośbą.

  • 2 weeks later...
Posted

Wczoraj wieczorem tzn 12.09 wracałam z Warszawy do Poznania i ten biedny piesek nadal tam był. Niestety nie mogłam go zabrać ze sobą, ale nie daje mi to spokoju. Rozmawiałam z policją, która akurat tankowała na pobliskim Orlenie, ale jako, że jest to teren prywatny ponoć niewiele mogą zrobić. W same ich dobre chęci też mało wierzę. W związku z tym mam pytanie może ktoś z Was w najbliższym czasie będzie w pobliżu i będzie jechał do Poznania? Jeśli tak wielka prośba o pomoc. Zrobie wszystko żeby znależć choćby DT dla psiaka, ale czy ktoś mógłby go jakoś (zachęcić jedzonkiem) i sprobować złapać, aby potem zabrać go do mnie?? ;(

Posted

Dzisiaj już nie dam rady, ale spróbuję podjechać jutro i sprawdzić czy jest na tyle ufny, że da się go złapać. Można będzie dopiero wtedy zacząć organizować transport do Poznania.

Posted

Byłam wczoraj na MOP-ie, każdy z pracowników mówił „dopiero co tu był”, ale pomimo przejścia kilka razy wokół i w kratkę terenu, nie widziałam go, zapadł się pod ziemię. Niestety robi się z nim kłopot, bo poczuł się u siebie i zaczyna być może nie tyle agresywny, ale nieprzyjemny (pokazuje ząbki). Nie wiem czy to gorzej czy lepiej, ale jego nieprzyjemność nie jest skierowana do dorosłych tylko do dzieci. Będzie duży problem ze złapaniem psiaka, bo podobno jest bardzo nieufny, nikt z pracowników nie próbował się do niego zbliżyć i nie wydaje mi się, aby udało się do tego kogokolwiek namówić, a złapanie go na jedzenie nie wchodzi w grę, bo on pod tym KFC jest zdecydowanie najedzony.

Posted

Jak znam życie, nikt się nie ruszy :( Nie mam pomysłu na to jak mu pomóc. Mogłabym po niego pojechać, ale boje się, że akurat go nie będzie. W jedną stronę mam 200 km i taka jazda, tym bardziej w ciemno mnie "przeraża".

Posted

To nie ten z zaginionych.
Nie jest nieufny tylko przestraszony. Boi się gwałtownych ruchów, trzyma dystans, ale już po kilku minutach jadł z ręki.
Bardzo garnie się do człowieka, właściwie szedł już za mną do samochodu, ale zawołała go do miski jakaś dziewczyna i poleciał.
Myślę, że jeszcze dwa, trzy spotkania, pogaduchy, smakołyki i będzie można go złapać.

Posted

Wow! To teraz trzeba szybko szukać mu domku, w najgorszym wypadku można go oddać do schroniska. Myślę, że to lepsze niż błąkanie się przy A2, zwłaszcza, że zima za pasem. Mam koleżankę w P-niu, która jest DT dla psów i kotów, może znajdzie u siebie jeszcze 1 miejsce.
A może Wy dziewczyny macie kogoś sprawdzonego, kto może przygarnąć pieska?

Posted

Tak się zastanawiam. Może skoro schronisko nie chce pojechać po pieska bo nie ma podpisanej umowy z gminą to może po prostu im go zawieźć? No wtedy to już chyba muszą przygarnąć nie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...