Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Żegnaj Chmurko :-(:-(:-(:-(:-(, bedę cie wypatrywać gdzieś tam wysoko.
Żegnaj kochany, dobry piesku [ ' ], za krótko byłaś szczęśliwa, za krótko!!!

I nie pociesza mnie wcale, że za TM jesteś już szczęsliwa. Tu miałaś cieszyć się miłoscią Kamili i Damiana, tu miało być długo i pięknie!
Znowu musisz czekać...

Płaczę z Wami.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak smutno, wpadałam poczytać co u Chmurki a tu taka wiadomość :-( :placz:
czas leczy smutki ale nie do końca, już rok minął jak musieliśmy uśpić Neronka a mnie cały czas smutno,
pociecha tylko, że ostatnie miesiące miała szczęśliwe i pełne miłości ....
pozdrawiam, trzymajcie się

Posted

Nie potrafię nic mądrego powiedzieć. Strasznie mi smutno. Deedee zrobiłaś dla Chmurki coś, na co ja niestety nie potrafiłabym się zdobyć. Jesteś wielka. Od początku śledziłam losy Chmurki. Pamiętam jak się pojawiły pierwsze wzmianki o Tobie na wątku. Jesteś niesamowita i z taką determinacją chciałaś się nią zająć. Ona się zmieniła zanim ją jeszcze wzięłaś do domu. To najwspanialszy i najmądrzej kochany pies jakiego tu poznałam. Strasznie żal, że jej już tu nie ma. Ale za to jakość ostatnich chwil jej życia chyba wynagrodziła jej czekanie...

Posted

Dziękuje Wam kochane cioteczki za słowa otuchy i za to że jesteście...
Ogromny smutek i żal rozrywa nasze serca na kawałki :-(:-(:-(
To była najstraszniejsza i najtrudniejsza decyzja jaką musieliśmy podjąć w naszym życiu....
Odeszła opatulona swoim mięciutkim błękitnym ręczniczkiem, wtulona w nasze ramiona, gładzona przez nas.....
Już się nie bała, ufała nam bardzo, spokojnie szybciutko, słodziutko usnęła :-(:-(:-(

Posted

Jak tu pusto i smutno.....:-(:-(:-(
Nie ma kogo pogładzić po lśniącej sierści, ucałować rozespanej, pachnącej grzybkami suszonymi główki, przytulić cieplutkiego ciałka Chmureczki...:-(:-(:-(
Chmurko kochana cudowna nasza dałaś nam tyle szczęścia i radości...
...tylko dlaczego tak krótko???.....

Posted

mogę tylko powiedzieć, że wiem co prrzeżywasz... i wiem że mimo wszystkich słów pocieszenia z rozpaczą jesteśmy sami.

Odeszła odprowadzana miłością - to jej dało siłę na drogę.

mam nadzieję, że Wasz żal niedługo ucichnie, że będziecie z uśmiechem oglądać jej zdjęcia wspominając miłość jaką sobie daliście.

Posted

Garsc wspomnien.

Watek Murki (podobnie zreszta jak Rudej od Kasi25),to byl....przypadek.

W schronisku pani prezes TOZu poprosila o przejrzenie zdjec z schroniskowego aparatu i wykasowanie.Przejrzalam,bylo tam pare zdjec w wiekszosci sprzed dobrych kilku miesięcy ,zrobionych reka wiewiory.

Bylo tam TO zdjecie,gdzie Chmurka byla taka nieralna.Niemalze uslyszalam,jak mi nad uchem grzmia slowa wiewiory: "Wpierw najstarsze! wpierw te co sa najdluzej!"
Bez wiary zrobilam watek.
Szybko pojawila sie na nim Deedee,ale to bylo zbyt piekne,zeby prawdziwe,jak uslyszalam o alergii TZta to juz w ogole...Ludzie pozbywaja sie z psow z powodu alergii,a nie specjalnie odczulaja i montuja filtry,zeby psa miec.
Potem Deedee pojawila sie w schronisku,zeby Murke zobaczyc na zywo.Ja ich tez na zywo zobaczylam i moje pierwsze skojarzenie (Deedee wybacz,bo mi glupio:oops: i wstyd) "Barbie bedzie chciala Yorka,a facet owczarka". Ale nie,stali usmiechnieci przy boksie dwoch nieszczesc-Sułka i Murki :)
Potem juz bylo z gorki.odwiedziny,sparwdzanie,czy Murka nie uczula TZta,operacja.
Deedee jednoczesnie wrastala w schroniskowy wolontariat i stala sie nieodłacznym "elementem" niedzieli,gdy z garnkiem domowego jedzenia idzie na potajemne rozmowy do boksu Sułka.O czym rozmawiaja-nie wiem.

Murka w schronie miala wzrok wyrazajacy tylko wielki smutek i rezygnacje.

Jak tylko trafila do domu Deedee,byla juz tylko wiecznie zdziwiona :lol: jakby nie mogla uwierzyc,ze to wszystko jej .Chyba zawsze bede ja widziec,jak lezy sobie na łozku,na ciepłym kocyku i z ogromnym zdziwieniem obserwuje pieski,ktore przychodziły do Deedee na kapiel, przed podroza zycia do nowego domu.Chmurka zawsze byla bardzo uprzejma dla schroniskowcow.

Ktos napisal,ze dla niego to najpiekniejsza adopcja na Dogo,bo widzial allegro Chmurki i pomyslal wtedy;"coz za beznadziejny przypadek".A potem patrzyl na zdjecia Chmurki w nowym domu i ze zdjec patrzyla ładna suczka !
Nigdy nie zapomne Chmurki i ciepłe wspomnienie o niej na zawsze bedzie w moim sercu.

Posted

Pięknie to Wiolu napisałaś.
Wątek Chmurki był od począrku jakiś inny. Opis żadnego psa nie zrobił na mnie takiego wrażenia, no i ten lęk, że ona nie ma szansy... Do dziś nie potrafię bez wzruszenia czytać pierwszego postu. Obejrzałam wczoraj cały wątek, przygladałam się zdjeciom Chmurki i czytałam relacje Dede. Ile w tym radości, miłości, ludzkiej dobroci i serca.
Dede, śmierć Chmurki boli, to jeszcze potrwa... Ale warto było, nawet dla tych krótkich chwil! Zmieniliście jej świat, pokazaliście, że człowiek jest dobry, była Waszym ukochanym psem, nie odeszła bezdomna.
Każda łza, to wspomnienie wypływajace gdzieś z serca; tyle ich pozostało...

Chmurka odeszła :-(, ale pozostawiła swoim dawnym współtowarzyszom Dede-wolontariuszkę. To ogromny dar.

Posted

Jak Brazowa i Akucha coś napiszą to tak od serca prosto płynie i człowiekowi klucha w gardle stoi a poliki robią się mokre......

Pamietam Deedee jak się poznałyśmy i cały czas mam przed oczami widok rozpromienionej dziewczyny, kiedy opowiadała o Chmurkowym pływaniu jej oczy iskrzyły, widać w nich było wielką miłość!!!!


Pozdrawiam Was gorąco, trzymajcie się.....

Posted

oJ BRAZOWA A JA JUZ MYSLALAM,,,ZE JUZ NIC NIE JEST WSTANIE MNIE WZRUSZYC,,,,,,NIE PRAWDA!!!!TWOJE WSPOMNIENIA SA TAKIE PIEKNE I PRAWDZIWE,,,,,,,,,CHMURKO MILEGO ZYCIA TAM ,,A WAM DEDUSKI TUTAJ!!!!!

Posted

Dziękuję wam kochani...
Wiolu pięknie opowiedziałaś, dziękuję
Wciąż nie mogę pogodzić się z tym że mieliśmy tak mało czasu dla siebie....
Chmureczko - nigdy nie zapomnę.........

Posted

Chmurciu Kochana :-(:-( tak bardzo mi przykro...tak źle.....Deedee napisała mi o Twoim odejściu za TM-dziś mogę tu napisać do Ciebie i Twojej Ukochanej Rodzinki.

Za krótko...ale kiedy jest w sam raz ???? NIGDY !!!!!

Miałaś miłość, radość...miałaś wszystko..:placz::placz::placz:...czemu tak boli????

Kochani trzymajcie się.....

Posted

Jak nam jej brak.....
Strasznie..... i wciąż mam momenty że gdzieś ją widzę stojącą przechodzącą, wiąż ma wrażenie że zaraz wstanie i przyjdzie ponaglać mnie na spacer....:(
Chmureczko ukochana nasza...:(

Posted

dopiero teraz zaczyna do mnie docierac,ze Chmurki juz naprawde nie ma...bo Kamila w schronie nie opowiada o tym,co Chmurka zrobila na spacerze i jak szalała z TZtem ,z patyczkami....

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...