Celina12 Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 :angryy:..odblokowal się serwer??? Chmurciu i tak trzymać..nie chorować i cieszyć się życiem proszę!!!! Quote
deedee77 Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Chmurka w hotelu:cool3: nasza kochana dama:evil_lol: chodząca po wodzie:crazyeye: spacerek:multi: mam kijek:cool1: z panem:loveu: Quote
Celina12 Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 No wiedziałam ,że Chmurcia potrafi wszystko....kroczy po wodzie....rozkochała TAKICH LUDZI w sobie..... Jak cudnie Jej w łóżku....:loveu::loveu::loveu: Quote
brazowa1 Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Tak sie ciesze,ze mniej kaszle:) Chmurce nalezy sie wszystko,co najlepsze.Uczyniliscie tego psa najpiekniejsza suczka na swiecie. Quote
deedee77 Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Nie jest dobrze:-( Guz mocno się powiększył w krótkim czasie i jest ciepły... Chmurka kaszle, wymiotuje i mało je(jak jej nagotuje to troszkę podjada) dostaje zastrzyki z takim białym płynem w niedziele następny... Quote
brazowa1 Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 :shake: martwie sie. Deedee,ja tak mysle,nie chcecie tego skonsultowac z dr Debisem? Z Stryjskiej.Millarca polecala,niech on sie tez wypowie,bedziecie miec jasnosc. Quote
deedee77 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Ale co skonsultować? Ten guz? To raczej sprawa jasna.... Możemy oczywiście spróbować Różnica w jego wielkości jest naprawdę duża, powiększył się z obu stron od wewnątrz również i przez to zwężył się przełyk i zakleja się ścianka stąd krztuszenie i kaszel oraz brak apetytu, jeżeli wciąż będzie się powiększał Chmurka zacznie się przez niego dusić i trzeba będzie...:-(:-(:-( Jest też mała nadzieja że jednak się może zmniejszyć Quote
akucha Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Co to za guz? :-( Czy on jest operacyjny? Chmureczka taka piękna, szczęśliwa, musi być dobrze!!!! Quote
deedee77 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 od początku było wiadomo że nieoperacyjny...:( Quote
Kasia25 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Trzymajcie się, niech ten cholerski guz się zmniejszy, niech zastrzyki pomogą!!!!!!! Mysle o Was cały czas!!!! Quote
szuwar Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Nie, Chmurce nic się nie może stać! Deedee, może naprawdę idź do Debisa? W lecznicy na Stryjskiej uratowali mi już dwa psy - przypadki bardzo beznadziejne... A dwa tygodnie temu też podjęli się usunięcia guza mojej starej psicy z chorym sercem i też się im udało... Choć oczywiście nie mam pojęcia jak wygląda sprawa u Chmurki. Quote
Celina12 Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Jak Chmurcia dzisiaj??? Zmniejszaj się wstrętny guzie...:shake: Quote
deedee77 Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 Byliśmy dziś u weta na kolejnym zastrzyku, obrzęk guza się zmniejszył, i jest trochę lepiej Chmurka już tak nie kaszle często i lepiej czuła się niż ostatnio po zastrzyku, nie wymiotowała tylko spała sobie słodko i przytulała się. Wet kazał przyjść jak guz znowu będzie obrzęknięty... Opowiedział też dlaczego guz jest nieoperacyjny. Chmurka ostatnio też zaczęła zapominać co robiła przed chwilą i ma takie momenty zatrzymania, zagapia się żeby za chwilę się ocknąć... Wet kazał nie płakać bo Chmurka będzie smutna.... Quote
akucha Posted January 20, 2008 Posted January 20, 2008 To wszystko takie przykre. Ale cieszę się ogromnie, ze jest poprawa. A tak szczerze, to chce mi się ryczeć. Dlaczego takie trudne te miłości do ogonków bywają?! Chmureczko, uśmiechamy się do Ciebie najpromieniściej jak potrafimy :loveu: Kochamy Was Chmurkowie nasi!!! :buzi::buzi::buzi: Quote
Celina12 Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Tak Akuszka Nasza ma rację...ta miłość czasem tak boli...szczególnie jak chciałoby sie nieba przychylić, pomóc....Trzymajcie się...zdrowiej nam Chmurko!!!! Quote
olenka_f Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 deedee nawet nie wiesz jak często o Was myślę i jak całym sercem jestem z Wami i jak bardzo chcę żeby było wszystko dobrze :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
brazowa1 Posted January 21, 2008 Author Posted January 21, 2008 to tylko w lecznicach, chyba.w sklepach jej nie ma. Quote
deedee77 Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Dziękujemy kochane cioteczki:loveu::loveu::loveu: Chmurcia dziś od rana świetnie się czuje :multi: pobudka z podusią do zabawy, na spacerku bieganie i skakanie, pyszczek roześmiany, ogonek wciąż merdający w górze - ach jak się cieszę że mogę tak o niej napisać:multi: Już mieliśmy taki moment załamania ale wierzę że może być dobrze, mam już namiary na tego lekarza tylko przyjmuje w kiepskich godzinach a ja narazie nie mam szans się zwolnić ani mój TŻ.... Tylko bardzo mało je cholera....:shake: Chcę jej kupić taką puszkę dla psów rekonwalescentów wysokokaloryczną ale nie wiem jak się dokładnie nazywa, może cioteczki wiedzą??? Quote
Celina12 Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Cudnie się czyta takie wieści....:multi::multi:....i tak dalej trzymać.... Nie wiem niestety jak taka karma się zwie...:shake: Quote
wiewiora1 Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Hej DEde musi byc dobrze ,,,bo nie tyle czekala zeby teraz sie poddac!!!!!! Bedzie dobrze!!!!:lol: Quote
deedee77 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Przedwczoraj znów słabo, nie chciała jeść, kupiłam dla niej puszkę dla rekonwalescentów podetknęłam pod nosek jak leżała na fotelu(do miski nie chciała wcale podejść) i wylizała miseczkę! Ale wczoraj jeszcze gorzej, smutna, osowiała, słaniająca się na nogach...i jeszcze Bobiś chory, zrobiło mu się coś na łebku...więc TŻ zapakował towarzystwo do auta i pojechali do weta. Bobisiowi na szczęście tylko przemywać główkę i nic strasznego nie jest, a Chmurcia dostała zastrzyk- chyba przeciwbólowy i też jest lepiej, zjadła jedzonko wieczorem a rano dałam jej puszeczkę wylizała miseczkę i .... zabawa!!! Wskakiwanie na łóżko, szarpanie podusi, łapanie stóp przez kołdrę:lol: Żeby tak już zostało:roll: Quote
Celina12 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Oj nie strasz Chmurciu-trzymaj tak jak jest teraz. Wiesz Deedee mój Atosik też od czasu do czasu niedomaga-nie chce jeść, słania sie na nóziach-ale po zastrzykach wzmacniających od razu jest lepiej...ja nie chce ,żeby chorowały. Wiewiórko-kiedy wracasz??? Quote
kaerjot Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Chmureczko - słoneczko, bądź silna i walcz, dla Deedee. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.