Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja nie piszę, że nie znajdzie, ale nie wiem czy tak szybko.Myślę, że dużo będzie zależeć od jej stanu zdrowia.Bo piękna jest nawet gdy zaniedbana.

Posted

Szczenięta z kopiowanymi widzialam ale jakby byłby całkiem papierowy jak brokat to by mu nie obcieli bo inaczej po zawodach.... mały czarny super :) A suczka mam nadzieje ze szybko znajdzie dom ale fakt... te rasowe nawet duże dużo szybciej znajdują dom... No i dobrze dla niej :) A były jakieś telefony o teosia? A no domek A mieszkanie to zasadnicza różnica...

Posted

kotek, piesek i myszka :p 

 

[attachment=18483:DSC_5666.jpg]

 

 

 

a w ogóle to kogoś ukatrupię jak nic... jednego albo dwóch... jeden to Drops - bierze teraz steryd - dużą dość dawkę bo wreszcie udało się zdiagnozować jego problem z pazurami - to 

Idiopatyczna symetryczna onychodystrofia toczniowa/onichitida = SLO

Jest to zespół, w którym dochodzi do postępującego, symetrycznego oddzielania się pazurów, bez innych skórnych i ogólnoustrojowych zmian. Przyczyna tego schorzenia nie jest całkowicie poznana, przypuszczalnie jest to utrata pazurów o podłożu immunologicznym (onychomadesis). Pazury rozdzielają się stopniowo w przeciągu tygodni , a nawet miesięcy. U psów występuje rzadko, pomiędzy 3 – 8 rokiem życia. Predyspozycje rasowe: rottweiler, rodezjan ridgeback, owczarek niemiecki, labrador, sznaucer, border collie.

Zajęta kończyna zazwyczaj na początku jest bolesna i swędząca. Pies gryzie pazury, kuleje

 

tak pokrótce i wszystko się zgadza u niego - najpierw myślałam, że to jakieś niedobory, ale ładowałam w niego suplementy i nic z pazurami lepiej nie było, tarczycę mu dwa razy badałam i też ok, w końcu trafiłam z nim na mądrą wetkę, która ma szerszą wiedzę - zaczęliśmy leczenie i najpierw jest steryd - duża dawka - więc co? picie i sikanie - i taka byłam dumna z Dropsika... że wytrzymuje w nocy, że mnie nie budzi, że nie sika po domu.... aż dziś wypłynęło spod komody.... masakra - lał po komodzie kilka dni, dolna decha rozwarstwiona bo to oczywiście nie drewniana komoda, tylko taka wiecie - tania... z płyty meblowej, nie pamiętam jak się to nazywa, ale no i tak dla mnie tania nie była :/ uduszę! 

 

a jak pojechaliśmy głosować to ktoś nalał znowu na kanapę :( czemu oni są tacy niedobrzy no :(

 

Posted

..ja o sikaniu to już nawet nie mówię bo też bym musiała dwóch staruchów ubić :(   Kastor (pies) i Dżafar (kot). Meble mam poniszczone już od dawna i teraz też zaczęli się pastwić nad tapicerką   :(

Posted

No nie cierpię tego. Dlatego zawsze panicznie bałam sie mieć w domu samca. Kiedy suka nasika to myję po prostu podłoge. Lub piorę dywan.  Ale obsikane ściany? Meble?Wrrrrrrrrrr

 

Pele nasikał mi na fotel przy podłodze dwa razy. Raz jak mama poszła do szpitala po bardzo stresującym dniu. Pelątko był w stresie. Drugi raz kiedy Zirka miała cieczkę w " tym dniu".  Ale drugi raz został przyłapany, skarcony słownie i na razie na tym się skonczyło :) Przy czym akurat na tym fotelu to mi nie zależy. Z ekoskóry, do wymiany  itp ;) I były to takie psiknięcia. 

Posted

Olbrzymka piekna.... zadredziona okrutnie ale piekna. Buda tez :P

 

CZarny z soboty tez boski, a Waszka szybka jak nie wiem co ;)

Sikanie na meble mam nadzieję zaraz sie skonczy!

Posted

nie wiadomo od czego :( od tamtego razu była na gastro, dostawała espuimsan i debridat, które miały powstrzymać powstawanie gazow... ale to podobno tak jest, że jak pies raz dostał to może wracać :( 

Posted

Hym a czy częste rozszerzania nie prowadzą do skrętu? 

 

prowadzą do skrętu, żołądek można przyszyć "nawszelkiwypadek"

laparoskopowo, nie trzeba otwierać

 

a w ogóle to witam :-)

Posted

mogą prowadzić do skrętu, ale nie muszą; ona jest u Bojarskiego - u niego nie ma tak, że mu powiem co ma robić - on robi co trzeba, zresztą będę rozmawiała jak mi zadzwonią że mogę przyjechać, też bym wolała żeby miała przyszyte bo nie musiałabym się bać o skręt, ale jak mówiłam o tym poprzednio to mi powiedział że nie robią tego w takich przypadkach jak u niej zapobiegawczo 

 

hej Camara... 

Posted

Zdrówka Tineczce z całego serca zycze i sił Monice

Z sikaniem chyba kazda z nas ma podobnie, tez bym musiala pomordować, ale kocham i coz. Dzis mój kot wskoczyl na filtr z woda w kuchni, przewrocil, wylal kilka litrów wody w szafki, a jak spadal z filtrem to potłukł talerze, miałam co robic, bo może bym się nudzila?

Posted

rozmawiałam właśnie z Bojarskim - z Tiną było źle, ale wyszła z tego, koło 18 jak nadal będzie dobrze to będę mogła ją odebrać i jeszcze porozmawiamy, ale prawdopodobnie jutro będą jej jednak przyszywać; umrę chyba :(

Posted

Bojarski nie chce jutro jej przyszywać - zastanawiają się co zrobić bo ona jest stara, wcześniej mówił przez telefon, że trzeba by jutro :( ale ja będę się chyba upierała bo wyniki krwi ma świetne - nerki, wątroba - wszystko super, morfologia super, więc na co czekać? na trzecie rozszerzenie? a ja stanę w korku i nie dojadę z nią na czas? Dziś jak zrobiła jej się malutka bułka w brzuszku to od razu w auto i jechałam, zanim dojechałam to już była jak balon :( 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...