Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[B]Witam,

kiedyś już zakładałem tu podobny wątek, lecz tamta sprawa "umarła', bo pies najzwyczajniej zniknął któregoś dnia i już nie wrócił.

Teraz znów podobna sprawa, a mianowicie od około miesiąca po nowotarskim osiedlu Bór kręci się pies, wydaje mi się że jest to jakiś rasowy (myśliwski)- zresztą na zdjęciach ocenicie czy tak faktycznie jest.


Cały czas w miare możliwości staramy się o niego zadbać by miał co jeść i pić - ale to już trwa za długo i podejrzewam że został on wyrzucony przez kogoś w pobliskim lesie ponieważ nie chce wyjśc z lasu, a chodzi jedynie sprawdzoną drogą.


Ja nie bardzo mam możliwość przygarnięcia psa, ponieważ sam mam sukę - a do tego nie za wielkie mieszkanie i dwie osoby pracujące na cały etat.


Podrzucałem już ogłoszenia na lokalne serwisy, cały czas cisza - więc może ktoś z Was będzie miał większą siłę przebicia.



Jest dość młody ponieważ poduszki na łapach ma nie do końca czarne, bardzo przyjazny i zabawowy.

Oto zdjęcia tego skubańca:[/B]

[IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9470/imag0415ab.jpg[/IMG]
[IMG]http://img805.imageshack.us/img805/7116/imag0423e.jpg[/IMG]
[IMG]http://img641.imageshack.us/img641/8116/imag0430o.jpg[/IMG]

[B]kontakt najlepiej mailowy bądź tu na dogomani[/B]
[U]gregzakopane@gmail.com[/U]

[B]
pozdrawiam.[/B]

Posted

Nomen omen z Nowego Targu była moja była tymczasowiczka Milka też baaaardzo w typie bordera...kurde może ktoś tam jakąś pseudo ma?A potem sprzedaje na targu szczeniaki byle komu które są potem wywalane...albo przypinane do budy na łańcuch jak Milka...

Posted

[B]nie mam pojęcia - ja mieszkam na osiedlu przy lesie i powiem Ci że dość często spotykam obce mi psy - a teraz wakacje to najłatwiej wywalić psa do lasu i pozbyć się problemu, niestety.

był już wielki bokser, był tez 'lessi', a teraz on.


na początku myślałem że to przez cieczkę mojej poli, ale cieczka się skończyła z 2 tygodnie temu, a pies pozostał. Nikt z osiedla z kim rozmawiam nie kojarzy tego psa, boi się wyjść inną drogą z lasu - coś wydaje mi się że to kolejny wyrzucony wakacyjny problem.

dałem na lokalne serwisy info i cały czas cisza, dzwoniłem od schroniska po ochronę środowiska i nikt nic nie może zrobić, a problem zostaje.[/B]

Posted

Wierzę Ci, w Krakowie jest ok, ale czasem jeżdżę w Bieszczady i tam jest dramat, ludzie wywalają psy po drodze na wakacje, o mnożących się chorych kotach to już w ogóle nie mówię nawet, a człowiek nie jest w stanie sam pomóc wszystkim, zabrać do siebie...przez jedna kotkę z Leska której nie udało mi się pomóc nie mogę spać po nocach, ciągle wraca do mnie jej widok...:(
Podałam link do tego wątku na forum borderowym, może się uda znaleźć dla niego DT, myślę, że DS powinien znaleźć szybko jest młody i piękny, tylko żeby do czasu znalezienia domu był bezpieczny

Posted

[B]no wiadomo, całego świata człowiek nie zbawi.
W NT ważą się losy schroniska[/B] [url]http://24tp.pl/index.php?mod=news&strona=2&kat=1&typ=w&id=16098[/url]

[B]...dlatego nawet do schroniska go nikt nie weźmie w razie jakby nikt się nie znalazł.[/B]


[B]Póki co jak mam wolne to biorę go do siebie to na spokojnie może się przespać, zjeść i wypić.
Dziś wypadło mi niespodziewane wolne więc koczuje u mnie, ale moja dziewczyna jak i ja pracujemy na cały etat i nie mamy zbytnio możliwości by zajmować się nim cały czas.[/B]

[IMG]http://img266.imageshack.us/img266/5361/imag0433h.jpg[/IMG]
[B]
Mam nadzieje że sprawa pójdzie w dobrym kierunku.[/B]

Posted

[B]dla normalnego człowieka to jest "psi obowiązek" pomóc, ale że normalnych ludzi jest na lekarstwo to inna sprawa.

Gdybym nie miał swojej suni to pewnie zagrzał by u mnie miejsce, ale jednak to pies nie do bloku i 50m2 - z tego co wyczytałem to raczej potrzebuje dużo ruchu i zajęć.

Mam nadzieje że ktoś w okolicy się znajdzie i przygarnie te przyjazne cztery łapy do siebie :)[/B]

Posted

One potrzebują ekstremalnie dużo ruchu właśnie. Ja np nie mogłabym takiego psa mieć bo to dla mnie za dużo... Ludzie biorą je dla wyglądu a potem się pozbywają bo nie dają sobie rady z opanowaniem niewymęczonego bordera, a bordery bardzo trudno umęczyć to psy które muszą mieć po kilka godzin biegania, tropienia, aportowania albo sportów. Ogródek jest super dla nich, przynajmniej w jakiejś sporej części pomaga psu się wybiegać, zająć pracą węchową itp.
Poza tym bordery mogą gonić koty lub mniejsze psy, bo to psy zaganiające.
Ale tak poza tym to wspaniałe, rodzinne, delikatne łobuzy:)
Może warto powiesić kilak ogłoszeń w okolicy, może ktoś wziąłby go do domu z ogródkiem?

Posted

[B]Właśnie zauważyłem że lubi mocny wysiłek - ostatnio puszczam ze smyczy Polę i razem latają że są nie do złapania, ponadto dziś idąc do sklepu mało na drzewo nie wbiegł w pogoni za kotem :) a jak zauważył moją fretkę w klatce to się zjerzył i zaczął konkretnie szczekać - więc borderowskie geny ma aktywne :)

wrzuciłem na facebooka, do mojej dziewczyny odezwał się kolega bo jego matka jest zakochana w borderach, ma suczkę tego typu ale to straszna psiara chodzi z nią na szkolenia i ma się popytać tu i tam czy ktoś by go nie chciał, a jeśli bardzo lubi te psy to mam nadzieję że ruszy niebo i ziemię by znaleźć dla niego bezpieczne cztery ściany + ogród :)[/B]

Posted

Byłoby super! trzymam kciuki! będę zaglądać po weekendzie bo w weekend nie będę miała dostępu do neta. chciałabym pomóc jakoś bardziej konkretnie, ale nie mogę go wziać na DT- jedna z moich suk toleruje tylko małe szczeniaki. Najwyżej po weekendzie kupię mu na bazarku ogłoszenia jeśli będzie taka potrzeba.

Posted

[B]Misiek własnie został spakowany do samochodu i pojechał :)

tak, tak do tej fanki borderów :)

albo ona, albo jej facet go zatrzymają :)



normalnie kamień z serca że jednak są porządni ludzie :)



jak będę miał za jakiś czas zdjęcia to na pewno podrzuce do tematu.

Pozdrawiam.[/B]

Posted (edited)

[B]...a jednak mógł się nie spodobać...

o ile ta znajoma kobieta nie mogła go zatrzymać to 'miała' dom ewentualny dla niego.

Jej przyjaciółka ostatecznie nie mogła bo ktoś tam z rodziny podobno nie zgodził się, a jej chłop uznał że jest za mało borderowaty.


Tym sposobem pies został puszczony znów na moim osiedlu więc problem powrócił jak bumerang.


To chyba musiało być zbyt piękne żeby było prawdziwe, niestety.



Podobijam.[/B]







[B]
Na szczęście za drugim podejściem udało się miśka wysłać do domu z ogrodem.

Pozdrawiam.[/B]

Edited by greg_

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...