Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z kleszczami jet tak, że nie wszędzie występują w takim samym "stężeniu". Wiadomo, że im więcej lasu i dzikich zwierząt, tym pradopodobieństwo wystąpienia jest większe, ale inne czynniki też na to wpływają znacząco. Na szczęście nie wszystkie ukąszenia kończą się chorobą, moje psy były zabezpieczne, a ja nie. One kleszczy nie miały, ja miałam.. Kleszcze zawsze wyciągam pensetą, bo zapominam kupić ten specjalny przyrząd i dezynfekuję miejsce po nich spirytusem. Wyciągałam już kleszcza, który umiejscowił się między rzęsami, a o miejscach intymnych to nawet nie ma co gadać.

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Proszę o "odpowiedzi z doświadczenia" - jak to jest z wyczuciem przez ten przyrząd do wyciągania? Bo jak by na to nie patrzeć, chwytamy malutkiego kleszcza kawałkiem metalu / plastiku. Nie urywają się?

Posted

To ja odpowiem z mojego doświadczenia. Mam taki plastikowy przyrząd do usuwania kleszczy (kosztuje ok. 5 zł) i muszę przyznać, że nie wyobrażam sobie inaczej wyciągać kleszcza jak tylko tym urządzeniem.
A wygląda ono tak:
Szczypce do usuwania kleszczy
Naciskam jak długopis, chwytam tym kleszcza przy samej skórze, puszczam i szczypce się same zaciskają, wystarczy tylko przekrecic i kleszcz wychodzi. Kleszcze zawsze wychodziły w całości, nigdy głowa nie została. :roll:
Zwykła pęseta jest o tyle niewygodna, że trzeba jednocześnie zaciskać i wykręcać i czasami kleszcz się "wyślizguje".
Z kolei gołymi rekami się brzydzę wyciągać. :shake:
Nie mam z kolei doświadczenia z tzw. pętlami do usuwania kleszczy, które wyglądają tak, ale też chętnie się dowiem jak te pętle zdają egzamin. :cool3:

Posted

[quote name='asia_pie']To ja odpowiem z mojego doświadczenia. Mam taki plastikowy przyrząd do usuwania kleszczy (kosztuje ok. 5 zł) i muszę przyznać, że nie wyobrażam sobie inaczej wyciągać kleszcza jak tylko tym urządzeniem.
A wygląda ono tak:
Szczypce do usuwania kleszczy
Naciskam jak długopis, chwytam tym kleszcza przy samej skórze, puszczam i szczypce się same zaciskają, wystarczy tylko przekrecic i kleszcz wychodzi. Kleszcze zawsze wychodziły w całości, nigdy głowa nie została. :roll:
Zwykła pęseta jest o tyle niewygodna, że trzeba jednocześnie zaciskać i wykręcać i czasami kleszcz się "wyślizguje".
Z kolei gołymi rekami się brzydzę wyciągać. :shake:
Nie mam z kolei doświadczenia z tzw. pętlami do usuwania kleszczy, które wyglądają tak, ale też chętnie się dowiem jak te pętle zdają egzamin. :cool3:

gdzie można kupić takie szczypce?

Posted

To moze ktos mi podpowie jak wyglada kleszcz zasuszony , a jak napity. Wczoraj ku memu przerazeniu znalazlam kleszcza na glowie psa. Nawet nie wiedzialam co to jest, ale sprawdzilam w ksiazce - kleszcz. Dodam, ze to moj pierwszy pies i pierwszy kleszcz. Wyciagnelam i wyrzucilam i teraz zaluje, bo nie wiem czy byl zywy czy martwy, czy wyszla glowa czy nie. W miejscu gdzie byl kleszcz jest maly guzek.

Posted

Trudno powiedzieć, bo kleszczy jest kilka rodzajów i po napiciu mogą wyglądać różnie. Generalnie zasuszony kleszcz jest... suchy ;) wiotki, nie rusza łapkami po wyjęciu go z psa. Kleszcz żywy porusza się, czasem energicznie, czasem niemrawo i trzeba się bliżej mu przyjrzeć. Gdy się napije, wciąż może być nieduży i trudny do wyjęcia, a jak już zostaje sam w dłoni i jest wielkości nawet paznokcia małego palca - to znaczy, że wkrótce i tak sam by odpadł.

Zwykle w miejscu wczepienia pojawia się guzek, czasem nawet zaczerwieniony, z ropnym czubkiem.

Posted

Mozesz ulozyc takiego wyciagnietego np na bialej papierowej chusteczce i poobsrwowac czy rusza lapkami.
Acha, te zasuszone wychodza duzo latwiej niz aktywne krwiopijce.
Ja wyciagam kleszcze pinceta a potem przypiekam zapalniczka, ponoc kleszcze trzeba zabic: a zgniesc go jest bardzo trudno, dlatgo ja pale na stosie ;)

Posted

Ręce opadają!!

Wstałam dziś rano i patrze:crazyeye: a moj psiak pod prawym oczkiem ma taką gule jakby mu ktos przyłozył-dotykam a tak wielki, napity kleszczor. Nigdzie z nim nie byłam-ani w lesie, ani na polach. Chciałam go usunać i na moje i psa nieszczeście łep i łapy zostały w srodku-do mojego weta mam daleko, mąż pojechał autem do pracy no to ja psa za fraki i do weta u mnie na dzielnicy-wybrałam na oko najładniejszą i najlepiej wyposazona klinikę-chyba dobrze trafiłam-wetka usuneła resztki kleszcza i po sprawie, ale teraz się martwię czy ten kleszcz nie był z jakimś syfem...

Ja już nie wiem jak go zabezpieczać-wetka powiedziała, że nie ma 100% metody.

Posted

Kleszcze zawsze usuwam ręcznie. mam sporą wprawę, bo koń na wybiegu wiele ich łapał i trzeba było czasami 20 wyjmować :shake:

Posted

Dada napisał(a):
koń na wybiegu wiele ich łapał i trzeba było czasami 20 wyjmować

U mnie najgorzej ze źrebakami, a szczególnie łaciatą klaczką. One mają cieńszą skórkę, a kleszcze wyjątkowo upodobały sobie niepigmentowaną skórę. Z Grażki wyciągam dziennie po 10 i więcej sztuk - szczególnie z pod pach, okolic uszu, okolic wymion i podudzi. Z innych koni na szczęście mniej.

Posted

wow! :o:
moja kora miała kleszcza, ale wyszedł bez problemu nawet taki napity.
jak do weta masz dlaeko, te sobie weź idź z tym psem do przychodni,takiej normalnej i poproś żeby wyciągnęli, oczywiście, jeśli zapłacisz..

Posted

Kleszczy u nas mnóstwo! tygrysia miała już trzy wielkie i napite kleszczory... Moja mama jak takiego wyciągnie to do kibla a sąsiadka radzidła zeby go zapałką podpalic bo... No cóż w tedy wybuchają... Ble ble i jeszcze raz ble!

Posted

a ja przed sekundką zdjełam z pyska psa kleszcza-juz sie wbijał...juz nie mam do tego siły!

Ostatnio kupiłam mu Preventica-obroże. Co mnie podkusiło, żeby zamieniac Killtixa na inne cuda? Jak te obroże wogóle działają?

Posted

Czy 14 zł, za jedną tubkę Fiprexu dla psow od 20-40 kg to duzo? opłaca się? ;)
Nie wiem, czy na allegro zamówic. Skoro działa to tak samo jak Frontline, to spróbujemy tego. :p

Posted

[quote name='Kenzo']a ja przed sekundką zdjełam z pyska psa kleszcza-juz sie wbijał...juz nie mam do tego siły!

Ostatnio kupiłam mu Preventica-obroże. Co mnie podkusiło, żeby zamieniac Killtixa na inne cuda? Jak te obroże wogóle działają?
Moje w tym roku noszą Preventica - śmierdzą jak stado misiów Koala - trudno wytrzymać, jak się któraś przytula, ale nie jest najgorzej. W ubiegłym roku nosiły inne obroże - nie pamiętam jakie, ale drogie więc myślałam, że dobre i było gorzej. Dodatkowo są zakropione Duovinem - nasza wetka mówi, że bardziej skuteczny w naszych rejonach niż Frontline. W ubiegły roku tamte obroże i Fripex nie dawały 100% ochrony i ciągle znajdowałam takie kuleczki:

Często na podłodze, na początku myślałam, że to z jakiejś rośliny:oops:
Słuchajcie, czy ja się mylę, czy gdzieś było napisane, że przy wysokich temperaturach kleszcze są mniej aktywne?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...