Guest tomsend212 Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 siedze i placze dzis o 9.30 przekroczyl Teczowy Most moj..kochany jamnik. Mial 16 lat,od 2 dni bardzo bardzo ciezko sapal, nie byl ani gruby po po prostu z trudem lapal powietrze . Staralem sie robic co mozna bylo dzis rano pojechalem do lekarza powiedzial ze juz nic nie da rady zrobic ze...ma bardzo slabe serduszko i ze za kilka godzin sam odejdzie wiec lepiej zaoszczedzic mu cierpien dalej. Chcieli go kilkakrotnie juz usypiac kiedys..mial kiedys problem z kregosłupem,lekarz powiedzial ze juz nie wyjdzie z tego..az po kilku dniach wstal i zaczal normalnie chodzic i nie bylo zadnego problemu. NIE WIERZYLEM ZE KIEDYKOLWIEK ODEJDZIE ;/ ;/ Quote
tanitka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 nigdy nie ma dobrego momentu, nigdy nie jest sie przygotowanym na odejście ukochanego stworzenia. 16 lat to piękny wiek. moja jamnisia ma 12 i siwiutki pyszczek; też bym chciała żeby była jeszcze ze mna dłuuuugo, ale..... Quote
szajbus Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Na moment odejścia tak naprawdę nigdy nie jesteśmy gotowi. Nawet gdy lekarze uświadamiają nam, że zbliża sie on wielkimi krokami nie wierzymy. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że naszego pupilka może za chwile nie być wśród nas. Niestety, taka jest kolej życia. Jedni się rodzą inni umierają. Wiemy jak ci ciężko, początki są najgorsze. Nie mysl o przykrych ostatnich chwilach jego życia. Przywołuj w pamięci wszystkie dobre, wesołe wydarzenia z udziałem Mango. redzie ci lżej. Pamiętaj, ze on odszedł fizycznie, ale na zwsze pozostanie w twoim sercu i twej pamięci. Jego duszyczka teraz biega z naszymi psinkami po soczystych łąkach za TM. Quote
szajbus Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Mango! Szykuj sie na urodzinowa imprezkę u Saby domonolo. Bawcie sie dobrze pieseczki . Nie martwcie sie naszymi smutkami. Tam czas należy już tylko do was. Quote
szarotka11 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Bardzo Ci współczuję. Pierwsze dni, tygodnie...są najtrudniejsze. Nie można w to uwierzyć. Jest za dużo miejsca w domu....jest zbyt pusto, a ubył "tylko" - AŻ jeden mały jamniczek. Trzymaj sie i zaglądaj na to forum. Tu wszyscy przezywamy to samo i przez to bardzo się rozumiemy. Quote
kesslee Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 tomsend212 tak bardzo mi przykro... trzymaj się :* Nasza ukochana sunia odeszła 3 tygodnie temu, pierwszy tydzien przechodziłam na proszkach uspokajających :-( Wczoraj w nocy, w łóżku wyłam mojemu mężowi w ramię, że to niesprawiedliwe... tomsend212 tak bardzo zazdroszczę Ci tylu lat spędzonych z Twoim przyjacielem, Amra była u nas jedynie 10 miesięcy. Quote
lewkonia Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Przez 16 wspólnie spędzonych lat przeżyliście wiele cudownych chwil. Jamniki to wyjątkowa rasa - moja ciocia twierdzi, że to psia inteligencja... Można zbudować w ciągu tylu lat relacje podobne do ludzkich. Wiem o tym, bo w moim życiu były 3 jamniczki - Pestka, Tina i Nitka (wszystkie przywitają za Tęczowym Mostem twojego 16-latka). Trudno się pogodzić z tym, że zegar biologiczny psów i ludzi idzie innym rytmem. I psy odchodzą pierwsze..... Quote
Agga Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Bardzo mi przykro, wiem jak cierpisz. Rok temu przechodziłam to samo. Quote
NB Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Bardzo mi przykro :( Ja też tą histoię przerabiałam 2 lata temu,....... Quote
Monia70 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Pytanie "dlaczego?" na zawsze pozostanie bez odpowiedzi.Mimo upływu czasu.I nie ważne czy upłynie dzień, tydzień , miesiąc czy lata od śmierci Przyjaciela odpowiedzi nie będzie nigdy. Ale z drugiej strony z chwilą narodzin wiemy, że śmierć jest nieunikniona.To co jest pewnikiem w życiu to właśnie narodziny i śmierć. Nardzidzinom zazwyczaj towarzyszy ogromna radość, śmierci zaś smutek, rozpacz i żal. Rozumiem Cię w pełni co czujesz.Że nie można myśleć, że pewnie wyrzuty sumienia, że może nie wszystko zrobione... Uwierz mi.Na tamtą chwilę wszystko zrobiłeś najlepiej jak umiałeś i jak można było. Zaglądaj tu do nas, rozmawiaj, płacz , czytaj.Znajdziesz tu ukojenie.Tu nikt nie ma za złe łez kapiacych z nosa, depersji, histerii, wisielczego nastroju.Tu nikt Cie nie potępi, że płaczesz po "tylko psie" a wręcz przeciwnie zrozumienie będziesz miał zawsze. Pielęgnuj chwile spędzone przez tyle lat ze swoim przyjacielem.Przeżyłeś cudowne lata. Mój jamiorek ma 14 lat i bardzo się boje.Jest po dwukrotnym paraliżu i nie wrócił do całkowitej sprawności..... Dla Twojego Przyjaciela [*] [*] [*] [*] Quote
szarotka11 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Mango piesku bądź szczęśliwy za TM. Odnajdzie Cię tam napewno mój Morus też 16 latek.... Dożyłyście tak wspaniałego psiego wieku....a my byśmy chciały żebyście żyły wiecznie. Jesteś na zawsze w sercu swojej Pani Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.