Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 121
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja nie wiem jak to jest z zarazaniem.
Mialam w domu koty od zawsze i odrobaczalo sie je i jakos problemow wszyscy wokol nie mieli-to samo moja siostra jak byla mala. Ja to inna bajka bo mam robale non stop.

Posted

dzis na wirusowki Filip zaszczepiony, na wscieklizne za meiesiac.
koszt ogromny 50zl. porazka. i to niby taniej...

filip juz w ogole nie harczy, nie rzezi, w nosie mu nie gra nic. rozmawiaajc z wetem na to uwage zwrocilam. naprawde to robaki mial gdzies przy tchawicy, bow nosie to az nie mogl. masakra, ohydztwo paskudne.

porobilam z 10ogloszen, ale cisza. na miau tez nikt juz do Filipa nie zaglada.

wazy 2300g
po aucie calym lazi, skacze sobie po zaglowkach, po desce rozdzielczej lazi i zaslania mi widocznosc. pod sklepem zostawiony w aucie euforie przechodniow wzbudzil :)

mam swinke morska, ciekawy Filip jest, ale zabic jej nie chce, pacnąć lapa mu sie czasem zachce, dla zabawy. i zjada swinskie bobki :D

Posted (edited)

zrobilam z 10 ogloszen z takim tekstem. chyba za dlugi jest.

[FONT=Verdana]Śliczny i mądry Filip szuka domu.[/FONT]
[FONT=Verdana]Obecnie w wieku 5 miesięcy. Czyściutki, korzysta wyłącznie z kuwety. Jedyne, co brudzi, to wymiata kurz spod mebli :)[/FONT]

[FONT=Verdana]Filip wychowany jest w domu z małym dzieckiem i świnką morską. Miał też kontakt z psem, mógłby mieszkać w domu z psem.[/FONT]

[FONT=Verdana]Kociak lubi się bawić, ze wszystkiego potrafi zrobić sobie zabawkę. Potrafi też bawić się ręką, wbija swoje poobcinane pazurki w rękaw (ale też nieobcięte zęby) i walczy, jak prawdziwy tygrys. [/FONT]
[FONT=Verdana]Jest bardzo karny i na syknięcie odskakuje od tego, czego mu się zabrania. [/FONT]

[FONT=Verdana]Filip to łakomczuch, łasi się między nogami, gdy tylko ktoś szykuje coś w kuchni. Miauczy też, by go wpuścić do łazienki, ciekawie zagląda do wszelkich łazienkowych urządzeń, raz nawet wpadł do wanny z wodą :)[/FONT]
[FONT=Verdana]Filip jada suchą karmę, puszki oraz gotowane. Nie wybrzydza.[/FONT]

[FONT=Verdana]Uratowany z ulicy, gdzie błąkał się samotnie, w wieku 2 miesięcy, z kocim katarem. Po wyleczeniu zapadł na wirusową, wysoce śmiertelną chorobę, ale dużym wysiłkiem udało się go uratować. Teraz okaz zdrowia, odrobaczony i szczepiony, ma książeczkę zdrowia. [/FONT]

[FONT=Verdana]Filip nie niszczy mebli, ani firan, grzeczny u weterynarza. Codziennie rano przychodzi do łóżka i wita się, liżąc człowieka.[/FONT]
[FONT=Verdana]Cóż więcej napisać? Brać i kochać Filipa :)[/FONT]

[FONT=Verdana]Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.[/FONT]
[FONT=Verdana]Filip mieszka w Wałbrzychu.
[/FONT]

kontakt:
lucyna1981@wp.pl
tel. 668 836 964

Edited by kora78
Posted (edited)

[quote name='kizimizi']Kora z tekstu wywal polowe a zrob zdjecia w stylu:
https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQQiVNrz73YXg0KBjZIR-Yh8RPELDyduzYEfJINvv0s3W3ZvtOUIUY5XQ
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTEtNXFLZ-R7ObbEle6rkumLrjF2lR3pK-VnjU7MqK2Atxeocbl_gjLEw


to 3 razy szybciej mu dom znajdziesz ;) Serio mowie



taaa, ciekawe, jak mam takie fotki zrobic. jak on sie kreci, jak baczek, nie ustoi, nie usiedzi, nie ulezy. jak ja łażę to on za mna. lezy tylko wieczorem na kolanach i tyle jego spokoju. albo spi, jak jest sam w domu. a tak to lazi non stop i sie kreci.
moj aparat za slaby jest, by nadazyc w ruchu taka fajna fotke zrobic.

no i Filip nie spi w takiej pozie na pleckach. smiesznie to on tylko prubuje na sciane wskoczyc, albo z biegu wpada na jakies drzwi i sie uderza, albo slizga na mokrej pododze, gdy biegnie po niej. albo smieszne odlogsy wydaje, gada do mnie, odpowiada, jak cos do niego mowie.

moge go przebrac i wsadzic do wozka dla lalek, jak bardzo chcesz cos smiesznego :0 tzn synek przebierze :)




[FONT=Verdana]Śliczny i mądry Filip szuka domu.[/FONT]
[FONT=Verdana]Obecnie w wieku koło 4 miesięcy. Czyściutki, korzysta wyłącznie z kuwety. Jedyne, co brudzi, to wymiata kurz spod mebli [/FONT]


[FONT=Verdana]Filip wychowany jest w domu z małym dzieckiem, może zamieszkać w domu z psem.[/FONT]

[FONT=Verdana]Kociak lubi się bawić, gania sam za każdym drobiazgiem, który znajdzie. Codziennie zagryza swoją zabawkę myszkę. Potrafi też bawić się ręką, wbija swoje poobcinane pazurki w rękaw (ale też nieobcięte zęby) i walczy, jak prawdziwy tygrys. [/FONT]
[FONT=Verdana]Jest bardzo karny i na syknięcie odskakuje od tego, czego mu się zabrania. [/FONT]

[FONT=Verdana]Filip to łakomczuch, łasi się między nogami, gdy tylko ktoś szykuje coś w kuchni. Miauczy też, by go wpuścić do łazienki, chętnie zagląda do wszelkich łazienkowych urządzeń, raz nawet wpadł do wanny z wodą [/FONT]


[FONT=Verdana]Filip jada suchą karmę, puszki oraz gotowane, nie wybrzydza.[/FONT]

[FONT=Verdana]Uratowany z ulicy, gdzie błąkał się samotnie, w wieku 2 miesięcy, z kocim katarem. Po wyleczeniu zapadł na wirusową, wysoce śmiertelną chorobę, ale dużym wysikiem udało się go uratować. Teraz odrobaczony, szczepiony i gotowy do adopcji. [/FONT]

[FONT=Verdana]Codziennie rano przychodzi do łóżka i wita się, liżąc.[/FONT]
[FONT=Verdana]Cóż więcej napisać? Brać i kochać Filipa [/FONT]



[FONT=Verdana]Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adocyjnej, w której jest zobowiązanie do kastracji w odpowiednim do tego wieku.[/FONT]
[FONT=Verdana]Filip mieszka w Wałbrzychu.

kontakt 668 836 964
lucyna1981@wp.pl




[/FONT]



Uploaded with ImageShack.us







Uploaded with ImageShack.us






Uploaded with ImageShack.us

Edited by kora78
Posted

fiorka, a na jakich stronach oglaszasz koty? piszesz, ze dowieziesz do ds, czy nie?

dzis filip sobie czyms oko zaproszyl, chodzi ze zmruzonym i trze lapka, wyszly mu te wewnetrzne powieki, jak rozchylam. dzwonilam do weta i daje tobrex, ktory mialam w domu po kocim katarze.
wiec fot dzis nie robia innych, bo nie jst atrakcyjny.

juz 3 razy wyczulam, ze mocz filipa w kuwecie bardzo smierdzi, jak kotow dzikich. czytam teraz o kastracji. jedni pisza, ze 6 mcy inyni pisze, ze i rok u kocura.

u mnie, jak choc raz zesika sie tak smierdzaco na jakas kanape to leci za drzwi od razu :( tz juz zapowiedzial to nie raz. musze albo isc go wykatrowac niedlugo, na co ani kasy juz nie ma, albo szybko ds znalezc.

a Filip juz oswaja sie lepiej do obcych. wczoraj siostra byla to sie jej o nogi łasil :)

i wczoraj po naszej ostrej zabawie zauwazylam, z dosc szybk osie meczy i szybko oddycha i mu serce wali, zaczal tez znow kaszlec, jak wtedy przy robakach. to rowne 2 tyg od odrobaczania, czy juz nowe sie wykluły i urosly i wedruja juz? za tydzien odrobaczanie powtarzam.
a za 2 tyg szczepienie.
kasy mam brak, a bazar ogrodowy juz nierealny, bo zima idzie ;/

Posted

Kora, mój Seti miał chyba ok. 7 miesiecy i zaczał smierdząco sikac, od razu poszliśmy do weta. I tak bylo za pozno bo został mu nawyk pryskania, pomimo, że nie ma czym pryskać.
On ma 6 miesiecy czy jeszcze nie?
Ja bym nie czekał do roku, chyba bym nie wytrzymała w domu jakby mi zaczął kot znaczyć teren :/Szczególnie kot niewychodzący.
W USA są kastrowane kilku tygodniowe kocięta, czy ma to negatywny wpływ na zwierzaka, nie wiem :/

Posted

nie sika jeszcze, nie znaczy. tylko schylilam sie nad kuweta ostatnio i niuchnlam i bylo juz czuc. jak sie do domu wchodzi- a kuweta jst na przedpokoju, to nie czuc nic. moze mial te 2-3 razy tylko tak. dopiero sie rozkreca. ale nie znaczy mi po scianach, itp.
on ma 4-5-6 miesiecy. dokladnie nie wiadomo. najblizej jest chyba 5,5 mca. albo jest tak dobrze wypasiony i szybko rosnie. wazy 2,5kg. jak porownuje fotki w necie to na 4miesiecznego nie wyglada.

tez bym nie wytrzymala. i tz nie wytrzyma. mowil kilka razy, ze raz si zleje i wylatuje od razu. dlatego chce szybko ds znalezc.

czytalam o kastracji w Usa, ale opinie sa takie, ze oni wola szybko i niewazn, co bedzie dalej z kotem, byle si nie rozmnazal. zobacz, ile zwierzat w schronach oni usypiaja. najwazniejsza likwidacja bezdomnosci.
czytalam,ze pozniej sie koty czopuja, uklady moczowe, ze mocz sie cofa do nerek, ze boli i umiera. jak sie uratuje, to tak zatykac sie moze iles razy w zyciu.


kurde "e" mi nawala chyba na klawiaturze...

czy na miau jest jakas skarpta sterylkowa dla kotow? albo tutaj? ja nie mam kasy na niego juz nic.

Posted

Nie wiem nic o Skarpecie, bo ja wogole nie jestem w temacie kotów na necie.
Zdecydowanie wygląda na fotkach na większego niż na 4 miesiące. Moje mają tyle i sa mniejsze.
Z kastracją temat trudny, generalnie wszystkim kocurom obojętnie kiedy zostaną wycięte mogą zbierać się kamyki w nerkach, więc każdy zabieg jest ryzykiem. Jeden z moich wetów uważa, że samica/samiec powinien zostać wysterylizowany kiedy osiągnie dojrzałość, ponieważ wówczas dochodzi do całkowitego rozwoju układu moczowego. Czyli po pierwszej rujce lub kiedy jajeczka wystarczająco urosną i zacznie śmierdząco znaczyc teren. Inna Pani wet uważa, że wiek ok. 6 miesięcy (psy i koty) kiedy zęby mleczne wypadną i urosną stałe. A ja zawsze mam dylemat, wobec tego, nie wiem kiedy.

Posted

Może to dobry pomysł.
U mnie Cezar miał dorodne bardzo szybko, chyba ok. 9 miesięcy. Zapach moczu nie był jeszcze ostry, dało się znieść ale wet zdecydował wycinać. A u Setiego było inaczej, jajka miał małe - wet zobaczył i mimo, iż mówiłam o śmierdzącym moczu uznał, że to nie pora.
Aż wróciłam za 3 dni! i poczuł od Setiego mocz... od razu podjął się kastracji. Więc jak widzisz, raz jaja są wyznacznikiem, innym razem niekoniecznie :) A Seti tak lał śmierdzącą, że w oczy szczypało...

Posted (edited)

bylismy u weta po tabletke na te robaki wstretne i odklaczacz 1 dawke = 12zl

kastracje bede miala za jedyne 70zl. ale jajka obmacane i male jeszcze sa.

dopiero pozniej pomyslalam, by w paszcze wet zajrzal i po zebach wiek ocenil. mowil,ze kly wypadaja najpozniej, w wieku 6mcy. a Filip ma kly mleczne na pewno wciaz. zadnych brakow nie widze, jak mi sie w reke wgryza :D


dzis dopasowalam filipowi obroze po suczce mojej dt Maji i poszlismy na smyczy automatycznej na spacer. bylo ok, bylo spotkanie z kotem samcem mlodym. filip nie biegnie truchcikiem zadowolony, nie kuli sie pod krzakiem i drzy, ale ciagniety stawia opor obrozy, nie wie, co to jest i buntuje sie.
pochodzilismy z 15min i do domu. piwnice tez zwiedzil.

jak niedlugo zacznie byc kotem wychodzacym, to boje sie w sumie, ze wtedy szybciej zacznie mi sikac, jak zobaczy na wolnosci, co do czego sluzy i ze jest takie cos, jak kotki z ruja i obsikane krzaki kolo domu naszego.



mam 200zl dlugu za Filipa w stosunku do wojego wlasnego portfela. musze jakims bazarem to nadrobic. mam dosc.

Edited by kora78
Posted

u mnie tez cisza totalna. ale jedna dogomanka, ktora w kotach siedzi mi nakazala dzis o 15 do siebie zzadzwonic. nie wiem, moze ma dom dla bialasa, mam nadzieje!

mi filip dywan szarpie, w roznych miejscach. i nie jako ostrzenie pazurow, a tez w zabawie, rogi dywany zagryza i tarza sie z nimi.

fiorka, wiesz, jak sie kota przyzwyczaja do bycia wychodzacym? ile ma na smyczy chodzic, zanim go samego wypuszcze z domu? jak juz poznal, jak tam fajnie to teraz kazdy, wychodzac musi uwazac, zeby nie czmychnal miedzy nogami.

a jak kot ogon puszy i w gore stawia to co to znaczy?? jak on tak do kotow robi. potm on uciekaja, a on je goni. straszy je, gowniarz??

fiorka, Ty takie masz foty boskie w ogloszniach, ze nie wiem, czemu domow jeszcze nie maja. a szczepione juz sa? ile placisz?

Posted

[quote name='kora78']u mnie tez cisza totalna. ale jedna dogomanka, ktora w kotach siedzi mi nakazala dzis o 15 do siebie zzadzwonic. nie wiem, moze ma dom dla bialasa, mam nadzieje! - trzymam kciuki :)

mi filip dywan szarpie, w roznych miejscach. i nie jako ostrzenie pazurow, a tez w zabawie, rogi dywany zagryza i tarza sie z nimi. - moje maluchy też się tak bawią, ale wyrosną z tego.

fiorka, wiesz, jak sie kota przyzwyczaja do bycia wychodzacym? ile ma na smyczy chodzic, zanim go samego wypuszcze z domu? jak juz poznal, jak tam fajnie to teraz kazdy, wychodzac musi uwazac, zeby nie czmychnal miedzy nogami. - niestety jeszcze nie miałam takich doświadczeń. W mojej okolicy nie mogę ryzykować wypuszczaniem, więc nie przerabiałam jeszcze tematu :/

a jak kot ogon puszy i w gore stawia to co to znaczy?? jak on tak do kotow robi. potm on uciekaja, a on je goni. straszy je, gowniarz?? - dokładnie, straszy je jaki to jest wielki :) niezły z niego gagatek, hehhehe

fiorka, Ty takie masz foty boskie w ogloszniach, ze nie wiem, czemu domow jeszcze nie maja. a szczepione juz sa? ile placisz? - chyba musze inne foty zrobić, bo coś nie cieszą się wzięciem. Kotów jeszcze nie szczepiłam, bo nie mam kasy. Są odrob. i odpchlone. Wcześniejsze były szczepione 3skladnikową szczepionką, koszt chyba ok. 40zł. Szczepionka 5 składnikowa jest na pewno lepsza, ale u mnei chcieli za nią 60zł... :/

I tak sobie siedzimy z kotami na tymczasie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...