Kika9004 Posted August 10, 2012 Posted August 10, 2012 (edited) To, że często bywają zapomniane to jest ich najmniejszy problem. Często są wręcz znienawidzone. Przez to trute, wypędzane, szczute, poddawane różnym, niehumanitarnym metodom, poprzez .... mielenie w śmieciarce. Słyszeliśmy różne, mrożące krew w żyłach, powodujące szybsze bicie serca z nerwów historie. O kogo chodzi? O wolnożyjące KOTY i mieszkańców OSTROŁĘKI. To miasto nie jest przyjazne tym czworonogom. Nawet Urząd Miasta ... ach, szkoda nawet czasu... nie robi wiele. Wróćmy do kotów. Są ich dziesiątki, a być może nawet setki. W najlepszej sytuacji są te zamieszkujące osiedlowe śmietniki, jest gdzie się schować i jedzenie pod nosem. Kilkanaście kotów mieszka na terenie po dawnym szpitalu- tam nie ma już nic, ani schronienia, bo budynki rozebrano, ani stołówki, z której mogłyby dostawać resztki. A czym się żywią i gdzie się chowają koty na dawnym radzieckim cmentarzu? Serce się kraje, jak się na nie patrzy, łezka kręci się w oku. Zmarznięte, chude, wygłodniałe, nierzadko chore, stare, młode, kotki w ciąży. Ich jedyną nadzieją są osoby, które w przypływie dobroci rzucą coś do jedzenia. W 2010 roku Stowarzyszenie Na Rzecz Bezpańskich Zwierząt „NICZYJE” zaczęło pomagać tym zwierzakom. Dzięki bazarkom i dobroci ludzi wspomagających oraz wolontariuszy wysterylizowano 20 kotów na jednym z ostrołęckich osiedli. Niestety część kotów z tego terenu zniknęła po pewnym czasie. Jest podejrzenie, że zostały zabite. Nie ma dowodów, nic nie możemy zrobić. Już wtedy wiedzieliśmy, że ta garstka kotów, to zaledwie czubek góry lodowej. Nie musieliśmy długo czekać na kolejne zgłoszenia. Pani Krystyna zadzwoniła z płaczem. Ta starsza osoba, schorowana nie daje sobie rady. Jeździ przez całe miasto, aby karmić bezdomne koty na jednym z osiedli, na terenie po szpitalu i na cmentarzu. W tajemnicy przed mężem wzięła nawet pożyczkę w banku, bo nie miała już za co kupić karmy dla kotów. Pani Krystyna ma ponad 60 podopiecznych. Współpracujemy z lecznicą, gdzie koszt sterylizacji z przetrzymaniem kosztuje 110zł, a kastracji 60zł. Ceny są bardzo niskie, ale z pustego i Salomon nie naleje... Do tej pory NICZYJE wspierało panią Krystynę zapewniając jej karmę dla kotów. Z powodów finansowych nie jesteśmy w stanie dłużej tego robić. Pani Krystyna od ponad miesiąca nie ma suchej karmy. Robimy co możemy, ale sami nie damy rady. Potrzebujemy karmy oraz pieniążków na sterylki!! Pieniądze zbieramy na konto: Stowarzyszenie na Rzecz Bezpańskich Zwierząt "Niczyje" ul. Sielska 1 07-300 Ostrów Mazowiecka Numer konta: PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974 z dopiskiem: "koty z Ostrołęki" Jeżeli macie możliwość przesłania karmy to: spadliście nam z nieba :*. Na PW podam adres do wysyłki. (już niedługo powstaną punkty w Ostrołęce, gdzie będzie można dostarczyć karmę) FEJS: KLIK <-- ZAPRASZAMY ZNAJOMYCH RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ !!! Edited August 11, 2012 by Kika9004 Quote
Kika9004 Posted August 10, 2012 Author Posted August 10, 2012 (edited) rozliczenia: Wpłacono na konto: 1. ..... 2. ..... 3. ...... Zebrano karmy: 1. 24 kg od Pani Moniki :lol: 2. .............................. 3. ............................. Na co wydaliśmy ?? : 1. ....... 2. ...... 3. ...... Bilans: Edited August 17, 2012 by Kika9004 Quote
iwonamaj Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Jestem wstrząśnięta :-(...Finansowo nie mam jak pomóc w tej chwili. Przydałoby się wydarzenie na FB... Quote
malagos Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Zapiszę sobie. Zapytałam wczoraj Emilię, czy KASTOR by nie pomógł......... Quote
Kika9004 Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 [B]A teraz bierzemy udział i pomagamy, oraz zapraszamy znajomych : [URL]https://www.facebook.com/events/419864064717234/[/URL] :multi::multi::multi:[/B] Quote
emilia2280 Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='malagos']Zapiszę sobie. Zapytałam wczoraj Emilię, czy KASTOR by nie pomógł.........[/QUOTE] pewnie ze pomozemy. tylko co jest bardzo wazne - nie mozna sterylizowac wolnozyjácych kotów-samców, tylko kotki! Koty umierajá w méczarniach na kamicé, domowe koty po kastracji ratuje sié karmá i lekami, te koty nie majá potem nic. 110 zl za kotké z przetrzymaniem, to nie drogo. narazie wysterylizujemy 10 kotek na fundacjé KASTOR. moze zróbcie cegielki na te sterylizacje i karmé? Proponujé napisac do Selengi, na pewno nie odmówi jak ma czas. Quote
Kika9004 Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 Dziękuję :iloveyou:. Jesteście kochani. Rozumiem, że Selenga ma taki właśnie nick na dogo, bo niestety nie znam osoby. Już kontaktuję się z esperanzą :). Quote
emilia2280 Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='Kika9004']Dziękuję :iloveyou:. Jesteście kochani. Rozumiem, że Selenga ma taki właśnie nick na dogo, bo niestety nie znam osoby. Już kontaktuję się z esperanzą :).[/QUOTE] Tak, Selenga to nick :) Quote
beka Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Selenga nie raz już pomagałą z cegiełkami. Straszne to co sie u Was dzieje :(.. Quote
wegielkowa Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 Zapisuję i trzymam kciuki. Pani Krystyna jest Wielka:) Quote
malagos Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 Ja też i mam nadzieję, że teraz już koty maja nadzieję na zarełko :) Quote
paula91 Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 podrzucam wątek do góry, na fb już jestem też. Quote
malagos Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 i jeszcze raz......... Mało tam osób w Ostro0łęce do pomocy, pani Krystyna i.......... Więcej ktoś? Quote
emilia2280 Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 no wlasnie. logistycznie zeby to ogarnác, to ile jest osób do pomocy? Quote
malagos Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Są tak jeszcze jakieś karmicielki? ........... Quote
emilia2280 Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 niestety, tak nie ma jak pomóc, jakby sié chcialo... Quote
Kika9004 Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 I tu jest właśnie problem. ja chętnie pomogę, ale aktualnie nie mam kontaktu do pani Krysi, do innych karmicielek i na dodatek ... urwał mi się kontakt z esperanzą (ona wszystko ogarniała). Ja deklaruję dowóz karmy do karmicielki i transport kotek do weta. Quote
esperanza Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Jestem, ale tylko internetowo i to też nieregularnie, bo na razie czekam aż mi w mieszkaniu zainstalują. Przeprowadziłam się do Berlina i tylko taka forma pozostaje. Do tej pory oprócz p.Krystyny miałam okazję rozmawiać tylko z jedną karmicielką, która niestety nie chciała łapać kotów na zabiegi, ponieważ i tak z powodu dokarmiania była szykanowana. Na nic nie zdały się rozmowy, że jak kotów będzie mniej dzięki sterylkom, to jest szansa że ludzie będą przychylniejsi. W złapaniu tamtych kotów pomogła p.Wiesia ze schroniska w Kruszewie. Ponieważ p.Krystyna jest osobą trudną, zakazano jej wchodzenia na teren starego szpitala, gdzie dokarmiała koty. Tam p.Wiesia złapała chyba 6 kotów i po zabiegu zabrała do schroniska na prośbę UM. Na tym terenie zostało tylko kilka kotów do sterylizacji. Na pewno koty do sterylizacji są na cmentarzu w Wojciechowicach, przy śmietnikach na ul.Modrzejewskiej, innych miejsc karmienia nie pamiętam, ale na pewno są. Jakiś czas temu trochę kotów odłowiła magaaaa (zabiegi opłaciło Stowarzyszenie Niczyje). Kika9004 wysłałam Ci namiary na p.Krysię w mailu. Zadzwoń do Magdy- na pewno się dogadacie i mam nadzieję, że uda się koty wysterylizować. Quote
Kika9004 Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 Dobrze, spróbuję skontaktować się z Magdą. Jutro jadę porozwozić ulotki PSIA-MAĆ po wetach, popytam czy mogliby zostać punktem odbioru dla karmy dla kociaków. Pogadam ze znajomym dziennikarzem, może zgodziłby się opisać zbiórkę karmy w gazecie. Quote
esperanza Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Bardzo dobry pomysł! Weci powinni się raczej zgodzić :-) Quote
Kika9004 Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 Magda jest wyjechana, wróci 20tego :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.