Tiger Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Bardzo dobre wieści !!!! Brawo dla profesjonalizmu lekarzy !!!!! Saba - gwiazda ........no ,no ....... :) Quote
Kalina Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Ogromnie sie cieszę, ze obyło się bez operacji... Wygłaskajcie Sabcię ode mnie. Wcale sie nie dziwie, ze złamała serca lekarzom, przecież to psia piekność. Quote
asiak Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 uznanie dla opiekunów:loveu: a dla Sabci buziaki i szczescia na resztę życia:loveu: ................ Quote
outsider Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 cięzki los z 3 pieskami w jednym domu :mad: dzieje się sporo ;) Sabcia chyba jest niestety po przejściach... boi się gdy ktoś do niej podchodzi szybszym krokiem ogólnie gdy się do niej zbliżam kładzie się na plecach w oznace podporządkowania :shake: musiała być przez kogoś bita, bo kuli się gdy podnosi się rękę :placz: ogólnie zbój z niej niezły - a taka niepozorna :razz: na szczęście słucha się - bardziej niż te dwie moje bestie. Za tydzień jedziemy do kontroli - póki co odpowiednie środki na stawy. Quote
Tiger Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Biedna ............nigdy nie dowiemy się co przeszła w swoim krótkim życiu .......:-( Mam nadzieje , że nie będzie z nią większych problemów ....... to młode psię , więc trzeba ją wychować ........ Stałe i te same zasady postępowania ....... Sabciu , grzeczna bądź !!!!! Quote
stupid-girl Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Myślę, że Sabcia potrzebuje czasu - jest młoda, wiec jeszcze cale zycie przed nia żeby sie przekonac, ze mozna ufac czlowiekowi i sie go nie bac. Dwa psy outsider dzialaja jak terapeuci - przy nich otwiera sie i osmiela (a co sie z tym wiaze broi:p ). Bawi sie z nimi a Miśka (samca) wrecz sobie podporzadkowuje:evil_lol: Mysle, ze ktos sie na niej wyzywal bo o ile wsrod psow umie walczyc o swoje, to w stosunku do czlowieka jest calkowicie poddana - na granicy panicznego strachu. Nie wykazuje jednak nawet cienia agresji. Quote
stupid-girl Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Z tego co się orientuję outsider podjęła decyzję o jednak wczesniejszym wyjezdzie Saby do jej docelowego domu. Saba jest przeurocza, ale wspolnie z dwoma psami outsider robia w mieszkaniu totalna demolke (pozrywane firanki, rozerwana koldra, potluczone naczynia). Jak jest sama jest grzeczniutka - poza tym jej przyszli opiekunowie juz sie nie moga doczekac. Ze zdrowiem jest dobrze - bylo troszke sensacji żołądkowych, ale to chyba po tych tabletkach, ktore dostala. Outsider odwiedzi Sabcie na swieta wiec dopilnuje dalszego leczenia i sterylki. Quote
outsider Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 niestety nie mam za wiele czasu żeby tu zaglądać ale dziś w końcu się zebrałam. Saba jak pisałam jest przeurocza. Z domu jak stupid girl napisała zrobili mi totalną demolkę :mad: - ale nie jest najgorzej. Świetnie się bawi z moimi psiakami, ciągle się na spacerach ganiają a jak już wrócą do domu to są tak padnięci że na pół dnia mam pieski z głowy :razz: z Florką zdarzają się jej kłótnie w trakcie zabaw ale zawsze Misiek je rozdziela. Na Miśka znowu czasem powarkuje, nie daje mu podejść do posłania, bawić się zabawkami - ale zachowuje się tak tylko w stosunku do Miśka. Niewątpliwie ma charakterek. Straszny z niej pieszczoch. Najgorsze jest jej skakanie - po prostu okropieństwo i szczekanie gdy usłyszy kogoś na korytarzu lub gdy idziemy w nocy a ona kogokolwiek zobaczy - no masakra, nie da się jej w żaden sposób uciszyć. Widać że ktoś wcześniej musiał ją strasznie karać i kompletnie nie rozumieć psiego zachowania. Gdy np. zrobi coś źle i poirytowanym głosem zdarzy mi się zwrócić jej uwagę od razu kładzie się na plecy. Podobnie gdy np. znajdzie jakąś kość i po komendzie zostaw rzeczywiście ją zostawi gdy idę w jej kierunku by dać jej smakołyk wyraźnie się boi. Widać że ktoś po prostu kompletnie nie rozumiał psich zachowań a jedyną metodą była siła lub krzyk. No straszne to jest. Ale mimo to psiak jest taka przylepa straszna. Wiadomo, broi jak to pies. Trzeba ją pewnych zachowań nauczyć i tyle :eviltong: dam znać jak w końcu dojadę na ten koniec świata gdzie Sabcia ma mieszkać. Strasznie się do niej przywiązałam przez ten czas :p i ciężkie to będzie rozstanie :placz: pozdrawiam Quote
ewick Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 Czy Saba jest już w domku docelowym? Jak łapka? Jak się zachowuje? Quote
stupid-girl Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 ewick napisał(a):Czy Saba jest już w domku docelowym? Jak łapka? Jak się zachowuje? Saba w ogole nie przejmuje się łapką - biega, skacze do wysokości głowy człowieka. Jest już w domku i robi furorę - siostra outsider (3-4 lata) jest nią zachwycona już mówi, że ją kocha, śpi na niej jak na poduszce, karmi potajemnie chrupkami i nieustająco się bawi:loveu: Outsider nad wszystkim czuwa - tym bardziej, że Saba ma cieczkę, ale na szczęście jest z nią tylko Florka sunia Outsider wiec wszystko pod kontrola. Mysle, ze wiecej napisze outsider jak wroci :p Quote
ewick Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 suuper!!! cieszę się z takiej udanej adopcji :d Quote
stupid-girl Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 no i jeszcze to, ze lubi być kąpana w wannie:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: chyba pierwszy pies, jakiego znam :) Quote
outsider Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 zawrót głowy sprawił że dawno tu nie zaglądałam. Sabcia ma się bardzo dobrze. Uwielbia siedzieć na podwórzu pod drzewkiem. Jest spokojna, łagodna i bardzo się z siostrą polubiły. Mało co się nie popłakałam jak siostra mi powiedziała, że przywiozłam jej najukochańszego psa na ziemi. Intuicyjnie wprowadza tresure - trzyma smakołyki w ręku i woła sabe, każe jej siadać, dawać łapke, daje jej smaczka, przytula i mowi że ją kocha :cool3:. Ponieważ już wczesniej miałam doświadczenia odnośnie umiłowania mojej siostry do karmienia zwierząt ostrzegłam że Sabe będzie brzusio bolał ;) jak za dużo zje :razz: i żeby nie przesadziła - jednak pierwszego dnia siostrzyczka potajemnie podkarmiała zwierzątka <oczywiście musiała własnoustnie sprawdzić czy karma dla piesków jest smaczna :shake: > i wieczorem obie z Florką leżały do góry brzuchami tak że nie mogły się ruszać :shake:. W nowym domku zauroczyła wszystkich prócz babci która ma dość "tradycyjne" podejście do psów. Bawiłyśmy się z Sabcią w chowanego - zarówno Sabci jak i siostrze bardzo się to podobało. Z Sabcia nie bylo ogolnie problemow zadnych :cool3: tylko moja florka strasznie nabroila - rozkopala ogrodek, mamine skalniaki, zrobila dziure w ogrodzeniu, przez którą później wchodziły psy :angryy: czujące cieczke :angryy: nawet w domu nie przepuściła kwiatom doniczkowym i musiala tam swoje łapki zatopić :mad: no ale to już oddzielna historia. W skrócie - jak narazie wszystko idzie po dobrej drodze :cool1: Quote
Kalina Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Outsider, a co ze sterylką Saby? Bo mnie ten włażące psy przy cieczkującej suni zaniepokoiły...:roll: Quote
outsider Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 sabcia jest ciagle pilnowana wiec nie ma szans zeby jakis pies sie do niej dorwal - sterylka bedzie robiona w polowie maja, wet zalecil po szczepieniach i cieczce troche odczekac - w tak małym mieście niestety nie ma sprzętu specjalistycznego a weterynarz jest tylko jeden i na powikłania lepiej psa nie narażać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.