Fusica Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 elainfo napisał(a):nie rycze ino łezke uroniłam na mysl ,że "wykrusza" sie krąg wielbicieli krucholca.. dzwoniła pani z saskiej kępy z ogłoszenia.. ma sie z córka zastanowic.. brzmiała bardzo rozsądnie.. blok , parter z ogródkiem;-) ale jak ma sie zastanowic.. to nie robie nadzieji.. No jak saska kępa, to moje rejony... Może trzeba wpaśc z giwerą i pomóc w podjęciu decyzji ???? Quote
eria Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 weszłam zobaczyć co u Kruszka......oj niedobrze że tak mało chętnych nooo.....To znaczy chętnych już trochę było,ale nieodpowiednie domki dla księcia :shake: Quote
elainfo Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 eria napisał(a):weszłam zobaczyć co u Kruszka......oj niedobrze że tak mało chętnych nooo.....To znaczy chętnych już trochę było,ale nieodpowiednie domki dla księcia :shake: no tak.. ale dzis w dniu ogłoszenia w gazecie wyborczej miałam juz 2 telefony.. to chyba dpocieszajace.. coprawda pierszy odpadł w przedbiegach ale drugi całkiem rozsądny..;-)) tylko ma sie zastanowic.. Quote
eria Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 ohh żeby się w końcu jakiś cudowny domek zdecydował :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Fusica Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 No na aaaby.pl jest juz ogłoszonko o Kruszynie naszej kochanej. Wprawdzie jeszcze bez zdjęcia na banerku, ale w rozwinięciu ogłoszonka juz jest. Teraz się Ciotki proszę nastawic pozytywnie, na tą lawinę telefonów :evil_lol: A my z Ciotka Elą, zakupimu basem ogrodowy, kisiel i będą się w nim biły te domki... o chłopaczka. Quote
eria Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Fusica napisał(a): A my z Ciotka Elą, zakupimu basem ogrodowy, kisiel i będą się w nim biły te domki... o chłopaczka. :roflt: :roflt: ciotka ale Ty masz pomysły!!!!!!!!!!!:roflt: Quote
elainfo Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 ja miałam kolejne 2 telefony ale na haslo:" umowa adopcyjna" jakos szybciutko dziekuja za rozmowe i móia ,ze jesce oddzwonia.....:angryy: Quote
Fusica Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 a tak dla poprawy nastroju.... NINIEJSZYM MAM ZASZCZYT I OLBRZYMIĄ PRZYJEMNOŚĆ, ZŁOŻYĆ Z OKAZJI ŚWIĄT WSZYSTKIM CIOTKOM I WUJKOM, NAJBARDZIEJ ZAPSIONE I PEŁNE PSOWYCH BUZIOLCÓW, ŻYCZONKA WSZYSTKIEGO CO KOSMATE, CIEKAWSKIE I ADOPTOWANE ... Quote
Aquirre Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 elainfo napisał(a):ja miałam kolejne 2 telefony ale na haslo:" umowa adopcyjna" jakos szybciutko dziekuja za rozmowe i móia ,ze jesce oddzwonia.....:angryy: To świadczy o poziomie naszego społeczeństwa :mad: ! Swoją drogą to lepiej , że odpadają w przedbiegach . Szkoda na nich czasu i energii , przecież Kruszek musi mieć luksus domek !!! Quote
clockwork Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Dziewczynki- życzę Wam wszystkiego NAJ... a waszym znajdom najlepszych domecków na świecie... :loveu: Quote
weszka Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Przesyłam cioteczki i wujaszkowie najlepsze życzenia, a przy okazji Kruszynkę pcham w górę :) Quote
Wilejkaros Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Ciotki Kochane, jak Wam można pomóc (oprócz trzymania kciuków)? Quote
Fusica Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Domku nie ma :shake: W Piatek były miłe Panie na spotkanku z Kruszyną, ale trochę przeraziły się jego wielkości i wieku... W święta zapitalałam do sąsiadki, żeby sprawdzić skrzynke na gazecie.pl (tam mają pisać chętni z aaaby)... Zero odzewu... Mam nadzieje, że w święta ktoś znalazł ogłoszenie i czekał do dzisiaj z telefonem... Quote
elainfo Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 dzismusimy eksmitowac Kruszka z mieszkania.... jutro z rana wchodzi tam ekipa remontowa.. w zwiazku z tym zabieram psa i wyprowadzam sie z nim do Zielonki ( pod wawa) do mojego starego mieszkania... Quote
weszka Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Ehhhh z tym domkiem, a właściwie jego brakiem :( Tyle ogłoszeń i nic :( Dobrze że macie się gdzie podziać... Quote
Ula_czarnuszka Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 A Kruszynka czemu się dekuje tak daleko? Do góry maleńki :razz: Quote
Fusica Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Cholerka..., nasza Ela na wygnanie z Kruchem idzie... Jest tylko jeden plus... Kruch będzie miał Ciotkę na caaałe noce :cool3: Jest jeszcze jedna wiadomosć... Może kroi sie fajny domek ale szaaaaa, żeby nie zapeszyć. Właściwie nie ustaliłam z Elą tego newsa... Mam nadzieję, ze mnie nie opitoli :evil_lol: Pomyslałam, że potrzeba nam pozytywnej energii... Jeszcze nic nie wiadomo... Trzeba poważnej debaty i jeszcze wielu informacji... Resztę napisze Ela, jeśli uzna tą opcje za godną rozważenia. Quote
elainfo Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Kruszynka wyeksmitowany i ja tez... siedzimy w Zielonce. Mam pewna Pania Irenke (polkę) w Berlinie.. która z checia go adoptuje;-)) chyba ,ze w miedzyczasie znajdzie sie inny domekw Polsce. ..ma 2 sunie i 2 koty , domek z ogrodem.Przemiła osoba i z checia bym jej juz dawno tego piesa wyadoptowała.. gdyby nie granica ( i formalnosci z tym związane.)i fakt ,ze trzeba bedzie łobuza wykastrowac.- a to znów wymaga troche czasu .... Quote
Fusica Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Trzeba też dodać, że Pani Irena jest prawdziwą psiarą i niejednokrotnie pomagała finansowo np. Korabiewicom. Naszej kotce - Lotce, też chciała pomóc. Dziewczyny z Korabiewic ją znają i uważają, że jest godna polecenia. I jeszcze jedna istotna sprawa... Pani Irena chetnie po Krucha przyjedzie. To co Elu..., drugie szczepienie... a potem ciach nasze jajeczka kochane ??? Quote
elainfo Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 zaznaczam,ze jest to bardzo realna propozycja jak dla mnie.. mimo odległosci biore ja pod rozwage;-) ale chciałbym poznac wasza opinie.. czy myslicie ,ze istnieje prawdopodobienstwo niedogadania sie psa z 2 suczkami????;-))) Pani irena miała Doga.,który juz za TM.. Pani Irena jest znana w korabiewickim schronie..od lat wspiera to schronisko. Quote
Ula_czarnuszka Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Skoro p. Irena pomaga schronowi finansowo i ma rekomendację osób udzielających się w Korabiewicach, które ją znają osobiście, to jak dla mnie odległość nie jest szczególnie istotna, bo niebezpieczeństwo konieczności odebrania psa jest znikome:p Co do możliwości niedogadania się z sukami, hmm, raczej obawiałabym się, że to one nie dogadają się między sobą "walcząc" o względy kawalera...:eviltong: Dodatkowy plus - odpada zmartwienie o transport. Minus- kastrację trzeba przeprowadzić jeszce przed wydaniem psa. Myślę, że umowę adopcyjną p. Irena podpisze?:razz: Moim zdaniem bilans wychodzi na korzyść tej adopcji:evil_lol: Quote
elainfo Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 [quote name='Ula_czarnuszka']Skoro p. Irena pomaga schronowi finansowo i ma rekomendację osób udzielających się w Korabiewicach, które ją znają osobiście, to jak dla mnie odległość nie jest szczególnie istotna, bo niebezpieczeństwo konieczności odebrania psa jest znikome:p Co do możliwości niedogadania się z sukami, hmm, raczej obawiałabym się, że to one nie dogadają się między sobą "walcząc" o względy kawalera...:eviltong: Dodatkowy plus - odpada zmartwienie o transport. Minus- kastrację trzeba przeprowadzić jeszce przed wydaniem psa. Myślę, że umowę adopcyjną p. Irena podpisze?:razz: Moim zdaniem bilans wychodzi na korzyść tej adopcji:evil_lol: Umowa nie stanowi zadnej przeszkody. MOze nie osobiscie jest znana w korabiewicach a bardziej "wirtualnie"..miała adoptowac tez stamtąd dobermanke.. ale znalazł sie domek chetny na nia w Polsce ,wiec sunia została w kraju. co do transportu to niedokonca tak..,ze Pani Irena przyjedzie do mnie po niego - przyjechałaby do Poznania.. a ja tam musiałabym Krucha do transportowac. i prawdopodobnie pojechałabym z kruszynkiem do niej do berlina.. żeby zobaczyc jak bedzie wyglądała jego konfrontacja z rezydentami.. i przy okazji "przeszkoliłabym" pania irene z Krucha.. tzn. pokazałabym jak do niego przemawiac itd.. na co reaguje.. na co nie, przekazałabym wszystkie moje spotzrezenia co do psa..które nabyłam w miedzy czasie i na spokojnie zapoznaliby sie pod moim okiem:loveu: Quote
Fusica Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Ciociu Elu nie gniewaj się, że cały czas coć dokładam do Twoich informacji... Ale zapomniałaś dodać, ze masz w Berlinie znajomych..., których mozna wysłać na wizytki kontrolne ;) :lol: Quote
eria Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 no no no domek wygląda super.....z suczkami powinien się dogadać, ale lepiej zachować wszelkie środki ostrożności i zapoznać suczki z Kruchem na neutralnym terenie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.