Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tjaaaaa.... Kacha wawa ma skręcona nogę... łazi o kuli...:shake: Ta to jest fartowna... Ja na miejscu jej TZta, to bym sie zastanowiła, zanim wsiądą na pokład samolotu :evil_lol:
Byłam u Krucha... i myśle, że za tydzień spoko możemy go zacząć nazywac KLUCH... :eviltong: Jest śliczniuni, i kosteczki z dooopki już nie wystają... Łazikuje tak dostojnie kręcąc zadkiem...Księciunio...
Szczekał z radości jak opętany, ale wydarłam na niego paszcze i kazałam byc cicho... Zanabyłam mu dziś piscuncego krokodylka..., ale olał koncertowo prezent... niewdzięcznik jeden...

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zdrojka napisał(a):
O masz, jak nie urok to przemarsz wojsk, jak mawia znajomy...
Zdrowiej, a raczej zdrowiejmy razem :p :cool3:

Znam to powiedzenie, nieco zmodyfikowane.... :cool3: "Jak nie urok to sraczka"... A tę, Panna Katarzyna miała dwa dni temu... :evil_lol:
Oj Ciotki... starzejemy się z deka... A może powołamy jakiś dom spokojnej starości dogociotek... Mmmmm, juz to widzę.... My..., lampka koniaczku..., ciasteczko... i stado sfilcowanych sierściuchów...:evil_lol: Piszę się na to ...

Posted

jest wątek na dogo dla takich jak Wy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
"sanatorium pod klepsydrą" na offie
można się nieźle ubawić,jak coponiktóre ciotki narzekają:evil_lol:

Posted

kacha_wawa się melduje ;)
Tak jak napisała Ciocia Fusica dzisiaj rano chwilowo stałam się inwalidką:evil_lol:
Ale dzięki temu już się nie boję, że samolot spadnie, bo limit wypadków już chyba wyczerpany ;)
No cóż, nie ma to jak być ofiarą losu ;)
Z dobrych wiadomości mam wiadomość, że Pani Renata odpisała :)
Cały czas jest zainteresowana adopcją sznaucera i jak tylko będzie w Wawie w delegacji to Krucha odwiedzi :D:D:D
Kruch zamieszkałby 300 km od Wawy razem z 17-letnim kolegą wyżłem i 1,5 roczną szczurzycą :cool3:
Towarzystwo niezłe ;)
Pani Renata napisała mi, że zależy Jej właśnie na adopcji psa w potrzebie, więc trzymajmy kciukasy :)
Z racji mojego wyjazdu podałam P. Renacie namiary na Ciotkę Elainfo, więc Elu wytężaj słuch :evil_lol:

Posted

Fusica napisał(a):
Znam to powiedzenie, nieco zmodyfikowane.... :cool3: "Jak nie urok to sraczka"... A tę, Panna Katarzyna miała dwa dni temu... :evil_lol:
Oj Ciotki... starzejemy się z deka... A może powołamy jakiś dom spokojnej starości dogociotek... Mmmmm, juz to widzę.... My..., lampka koniaczku..., ciasteczko... i stado sfilcowanych sierściuchów...:evil_lol: Piszę się na to ...


I striptizer na stole ;) Zapomniałaś dodać Ciotka :evil_lol: :eviltong:
Coś się w końcu babciom od życia należy, nie ? :)

Posted

kacha_wawa napisał(a):
I striptizer na stole ;) Zapomniałaś dodać Ciotka :evil_lol: :eviltong:
Coś się w końcu babciom od życia należy, nie ? :)

Ja też chcem do tego domu spokojnej starości dla dogomaniaków, a tym bardziej z obsługą i striptizerem :evil_lol: Weźcie mnie tam !

Posted

zdrojka napisał(a):
Fusica, już nie chciałam o tej sraczce przypominać... :cool3:
A taki dom to owszem, tylko co by TZ-ci na tego striptizera powiedzieli, to nie jestm pewna...

No patrz cholewcia..., jakoś o naszych TZtach zapomniałam :cool3: :cool3: :cool3:
Hmmmm, moja mama mówi, że chłopy to sie na starość takie marudne robią..., że umieścimy ich w oddzielnym domu (za płotem). .. Co by nam nie marudzili (mój ojciec ma na działce taki warsztacik i tam sobie siedzi i dłubie w drewnie i takie tam)... Dostaną szachy, domino i kablówkę... Także spoksssss, kącik dla striptizerów sie znajdzie... :cool3:

Posted

Nasi TZ-ci zawsze mogliby za służacych robić :evil_lol:
A co do Krucha to cały czas mailuję z P. Renatą, chcecie zobaczyć fotki być może przyszłych kumpli Krucha?? Pewnie, że chcecie ;)

17-letni Pongo


1,5 roczna Koka


I jak myślicie załatwiać transport do Krotoszyna??

Posted

Cioteczki, znacie kogoś kto ewentualnie podróżuje na trasie Warszawa-Kalisz, Warszawa-Ostrów Wlkp.??
Pani Renata często tam bywa, ewentualnie poczekamy na delegację P.Renaty w Warszawie, w końcu Kruchowi ziemia nie pali się pod nogami ;)

Posted

No to czekamy , oby niezbyt długo , bo Kruch tak mocno pokocha ciotki (bo w drugą stronę to chyba już niemożliwe :evil_lol: ) , że będzie problem z rozstaniem !

Posted

kacha_wawa napisał(a):
Cioteczki, znacie kogoś kto ewentualnie podróżuje na trasie Warszawa-Kalisz, Warszawa-Ostrów Wlkp.??


jak zwykle ta dyskryminacja plciowa, ale sie przyzwyczailem, wiec pytam mimo to: Pani chce sie zapoznac, czy adoptowac psiaka? bo w piatek byc moze mialbym kogos na tej trasie, ale PKP.


AM

Posted

No to nam Panna Kacha wyjechała... Ale spokssss, wraca za tydzień...
Ciekawe, jak Kruch dogadałby się z Pongo - psiakiem Pani Renaty ???? Czy Pongo nie będzie nieszczęsliwy z powodu nagłego towarzystwa... I w dodatku tak przylepiastego jak Kruch ???

Posted

andre napisał(a):
jak zwykle ta dyskryminacja plciowa, ale sie przyzwyczailem, wiec pytam mimo to: Pani chce sie zapoznac, czy adoptowac psiaka? bo w piatek byc moze mialbym kogos na tej trasie, ale PKP.


AM

Andre, poki co to faktycznie maileod Pani renaty sa "przyjemne"..ale wolałabym aby pani najpierw zadzwoniła do mnie.. i bysmy wtedy porozmawiały co i jak.. troche sie obawiam.. nie o kRucha a o wyzla tej pani.. to staruszek ,którego Kruch pewnie szybko zdominuje.. bo to pies ,który rosci sobie monopol na miłosc jednej kochanej osoby.., jest zazdrosnik i td .. bedzie łaził z łbem przyklejonym do pani i nieodstepował na krok.. uparciuch z niego straszny.. co do podrózy pociagiem.. to mysle ,ze niebyłoby problemu najmniejeszego poza bąkami ,które puszcza niemiłosierne.. niewiem co współpasazerowie na to.. :cool3:
pozatym co tu duzo mówić.. poki co czkam na tel. od Pani z Krotoszyna(tam pani renata mieszka) i niebede ukrywac ,ze chciałabym aby najpierw ktos z tamtych okolic sprawdził domek..).

hmm chorobcia mam nadzieje ,ze niejestem zbyt wymagajaca.. zeby nie wyszło ,ze nie chce psa oddac..

Posted

ECHHH.. kRUCH MA WCIĄŻ SRAKE....wczoraj znalazłam slady krwii w stolcu.. prawdopodobnie ma juz tak nawyręzone jelita od tej sraki.. ,ze jakies naczynko mu pusciło.. po konsultacji z wetem podaje mu hepatil na regenaracje watróbki i kreon 10000 ... do tego dodaje mu lakcid 3 razy dziennie do jedzenia na odnowe własciwej flory bakteryjnej w jelitach.. ale jego baki i koopa wciąz potwornie smierdzi.. to znaczy ,ze te "złe"bakterie wciąz sie mnoza w jelitach;-((
byc może ma problemy z trawieniem bo tak nadwyrezyła mu sie trzustaka i watroba podczas jego tułaczki i niejedzenia albo jedzenia niewiadomo czego.. napewno nie ma to zwiazku z torebka foliowa ,która pożarł 2 tyg. temu..

echh...jego apteczka powieksza sie.. a jeszcze kropelki na zacme musze kupic..;-))zeby nam dzieciak nie oslepł;-)

acha noi osoba która go zechce przygarnac do swojej nowej rodzinki musi wiedziec ,ze bedzie musiała iśc z nim na zabieg usunięcia narosli na skórze:oops: + usuniecie jajek....

Posted

kacha_wawa napisał(a):
Jeszcze nie wyjechałam ;)
Dopiero za trzy godzinki, a nerwówkę mam cholerną:evil_lol:
Elu puściłam Ci kolejnego maila ;)

mam !!dzieki.. zaczekam az zadzwoni do mnie ta pani;-))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...