pumcia02 Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Witaj! Jestem Apsik J piękny i radosny jak widać na zdjęciach. Cieszę się życiem i chce żyć. Mam nadzieje, że ktoś mi w tym pomoże. Miałem wielką przepuklinę! Urosła do na serio wielkich rozmiarów. Właściciele przywiązali mnie przed schroniskiem… byłem dla nich zbyt kosztowny. Uciekli. po chwili słyszałem rozmowy, że ktoś zadzwonił, że zostawił psa pod bramą i nie stać ich na moje leczenie. Poczekałem moment i zobaczyłem swój nowy dom… brama się otworzyła, wyszło kilku ludzi. Było tam głośno, psy szczekały, dużo psów… wzięli mnie stamtąd (02.01.2007r.). pojechałem do lecznicy. Miałem operacje. Mówili mi, że się uda, ale nie skończy się na tej jednej… po jakimś czasie miałem kolejną… nabawiłem się mocznicy. Leczyli mnie dalej. Skończyło się na tym, że mam przyszyty pęcherz do brzucha. Codziennie trzeba mi wyciskać mocz, ale zobaczysz, jak się nauczysz to robić, pomożesz mi żyć! Nie sprawie Ci problemów. chcę tylko miłości i aby ktoś pomógł mi się załatwiać ;-) jestem grzeczny, chętnie śpię na łóżku. I do tego spójrz! Wygląd arystokraty! Nawet po operacji sierść mi zaczyna odrastać J Czekam, aż Bóg mi ześle kogoś kto będzie na tyle odpowiedzialny, aby zaopiekować się mną. tak wygladal jeszcze przed pierwsza operacją: na ostatnim zdjeciu widac co prawda kiepsko... przepuklina znajduje sie przy ogonie, przy samym odbycie... a tu już wczorajsze zdjecia u wolontariuszki: aktualne zdjęcia Apsika (11.04) Quote
pidzej Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 "Nasza" fundacja nie chce dać pieniedzy ani na dług, ani na dalsze leczenie! PROSIMY O POMOC! KAZDY GROSZ SIE PRZYDA! Wasza czyli Psi Anioł? może tak trafiam, ale tematy aniołkowych piesków nie cieszą się dużą popularnością na dogo. Ale biduś z Apsika... kiedy będzie ostateczna diagnoza? Quote
pumcia02 Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 tak Psi Anioł. ja tez zauwazylam ze zbytnio popularnoscia sie nie ciesza niestety :( chociaz dobrze ze u Finka nam pomagaja i to bardzo! ale potzrebna pomoc jeszcze dla Apsika. zobaczymy co bedzie po tej operacji, nie wiem czy znowu chca wycinac przepukline. Apsik jest u wolontariuszki i wczoraj byl u niej lekarz i powiedzial ze sa szanse dla Apsika na norlane zycie. nic wiecej nie wiemy, najpierw trzeba dług zaplacic badz zboerac kase zeby gdzie indziej go przyjeli... Quote
pumcia02 Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 u mnie w szkole bedzie zbiorka pieniedzy. pozniej na harcerstwie u znajomego i na swieto szkoly tez u mnie. wczoraj Apsik zaczal "odżywać". jest super psem. Quote
Hala Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 A może tak cegiełki na allegro? To czasem się sprawdza. Quote
pumcia02 Posted March 9, 2007 Author Posted March 9, 2007 Apsik pojedzie na weekend do azylu, potem znowu będzie u Magdy. ma sie coraz lepiej. cegielki jak najbardziej :) Quote
escalade74 Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Spokojnie wszystko będzie dobrze, Pieseczku trzymaj się...głowka do góry... Quote
pumcia02 Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 wyjezdzam na weekend wiec nie bede sie chwilowo odzywac. pieniazki potrzebne... Quote
pumcia02 Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 dowiedzialam sie ze leczenie jest praktycznie zakonczone. potrzeba pieniedzy na splacenie długu rokowania sa podobno kiepskie... ze niewiele czasu mu zostało :( nie zostalo okreslone czy to maja byc miesiace tygodnie itd.. ale to w sumie nigdy nie wiadomo. zdarza sie ze pies który ma odejsc szybko zyje jeszcze dlugo ;) miejmy nadzieje ze znajdzie sie domek w którym dzielnie i tak jak powinien skonczy swoje trudne zycie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! piesek potzrebuje "wodnistego" jedzenia. nie moze miec zatwardzenia poniewaz to moze sie skonczyc oderwaniem pecherza... :( oprócz tego piesek bedzie prawdpodobnie zawsze podsikiwał pod siebie. jest kochaniutki, pod nieobecnosc Magdy wskoczyl na łóżko ;) Quote
Hakita Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 mariolka napisał(a):dowiedzialam sie ze leczenie jest praktycznie zakonczone. potrzeba pieniedzy na splacenie długu rokowania sa podobno kiepskie... ze niewiele czasu mu zostało :( nie zostalo okreslone czy to maja byc miesiace tygodnie itd.. ale to w sumie nigdy nie wiadomo. zdarza sie ze pies który ma odejsc szybko zyje jeszcze dlugo ;) miejmy nadzieje ze znajdzie sie domek w którym dzielnie i tak jak powinien skonczy swoje trudne zycie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! piesek potzrebuje "wodnistego" jedzenia. nie moze miec zatwardzenia poniewaz to moze sie skonczyc oderwaniem pecherza... :( oprócz tego piesek bedzie prawdpodobnie zawsze podsikiwał pod siebie. jest kochaniutki, pod nieobecnosc Magdy wskoczyl na łóżko ;) :-( :-( :-( biedna Psinka....:-( :-( :-( Gdzie jesteś domku ukochany??? Quote
Hakita Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Podnosimy cudowną Psinkę!!! :loveu: I prosimy, aby ta cisza się wreszcie zakończyła...:cool1: Quote
Hakita Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Czy ja tu zostałam sama??? :shake: Nikt tu nie zagląda??? :shake: :cool1: Biedny, kochany Psiaczek... Quote
pumcia02 Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 jestesmy... ehh trzeba domek znalezc! Quote
Hakita Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 No właśnie, domeczku gdzie jesteś??? :cool1: Całuję Psinkę mocno...:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.