Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a nie da sie tego uzgodnic odgornie z kims? przeciez psiaki na tym traca i to bardzo!! one czekaja i potrzebuja ludzkiej kochajacej dloni!! a dobka jest tego przykladem :(
Trzeba cos zrobic, tak nie moze byc! Przeciez placi sie tez za jej pobyt to mozna troche wymagac:razz: wiadomo moze nie caly czas z nia wychodzic bo jest w zlym stanie jeszcze ale choc dodac jej z 2 spacery a napewno szybciej dojdzie wiedzac ze ktos sie ja interesuje a nie sidzi zamknieta w klatce :-(

  • Replies 130
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiesz, ja oczywiscie jestem takiego zdania, jak ty, ale z drugiej str. to jest szpital i jak im się kręci wiele osób, pyta, gada, to oni nie mogą pracować. Jak kiedys z ich usług korzystaly 3 fundacje, to było spoko, a teraz jest ich wiele, zwierzaków też i zaczął sie tam robic tłum.
Poza tym pewnie nic by się nie działo, gdyby niektóre osoby z niektórych fundajci nie miały pretensji i nie robiły awantur, że się włąsnie kręci za duzo osoóbn, ze sie psy denerwuje, ze sie udziela info o leczeniu wolontariuszom...itp. No niestety....Po wielu drakach i awanturach weci powiedzieli "dość". Ja rozumiem i "naszą" str i "ich"...

Posted

Hmm Viktorija a jakby uzgodnic kto by mogl do dobki wchodzic i z nia wychodzic? nie mozna tego robic? ona tez potrzebuje mmilosci jak inne psy tam a nie sama w klatce siedziec non stop :(

Posted

Viktorija napisał(a):
Ona jest strasznie drobna. Oczywiscie jest zagłodzona. Na fotkach tego nie widac, ale każdy krąg kręgosłupa i kazde żebro mozna sobie obejrzec przez skórę, ale oprócz tego jest niska i drobniutka. Mój kolega ma dobermanke sukę, która jest chyba o jakieś 10 cm wyzsza od niej. Może ona taka młodziutka, ze ejscze urosnie? Czy bywają takie drobniutkie dobki? To chyba najmniejsza dobka, jaką widziałam...


Jak taka malutka (młodziutka), to pewnie urośnie.

Niedożywienie we wczesnej fazie wzrostu powoduje karłowatość; dodatkowo - jesli była z pseudohodowli, to może być "zmieszana" np. z pinczerem średnim.


Ja bym ją mogla odwiedzać na SGGW i wyprowadzać, tylko co mam mówić, nadal nie wpuszczają osób z zewn.? Jakiś nr boksu ma? Imię?

Posted

No właśnie z tymi odwiedzinami d.... Już prosiłam, blagalam, tłumaczyłam, ale nic... Juz sie na mnie wkurzyli nawet, więc muszę zamilknąć...
Kurde, zeby ją ktoś mógł wziąć do domu tymczasowego do 23-25 marca. Wtedy byłoby najlepiej. Potem sunia pojechałaby do nowego domu, ale jak nikt sie nie znajdzie na te kilka dni, to będzie tam siedziała sama bidulka...

Posted

Słuchajcie. Wszystko zmienia sie, jak w kalejdoskopie. W Niemczech domek ma, ale umówiłyśmy się z Panią, ze wciąz, aż do jej przyjazdu szukamy w PL.
No i mam chyba... Nie zapeszajmy... Ale mam chyba 2 dobre domki....
Dziewczyny z Nadziei Dobermana. Macie jakąs bidę drugą w razie czego?
Domki są w W-wie i w Jeleniej Gorze.
Ale, zaraz. Po kolei.
Zadzwoniła do mnie Pani z W-wy, która bedzie najpewniej w stanie dać wspaniały dom suni. Wolę, zeby sunia była na miejscu, w W-wie, niz w Jeleniej Górze, bo w razie jakis problemów wychowawczych mam tu znajomych ludzi od szkolenia, behawiorystów i mogę coś pomagać. Domek jest wspaniały, bo Pani mieskza z mężem, w 70- metrowym mieszkaniu, dzieci ma dorosłe, wiec nie ma problemu z tolerowaniem dzieci przez sunie (w Jeleniej jest 5 letnie dziecko), ma wolny zawód!, więc spedza wiekszość czasu w domu. Wychodzi na 2-3 godziny, nie każdego dnia i na niektóre spotkania będzie mogła zabierac sunie :). Poza tym Pani biega, więc potrzebuje towarzysza do uprawiania sportu. Lubi wyjeżdżać za miasto, ma własny samochód, tylko powiedziała, ze samej to jej sie nie chce, bo jej sie nudzi, ale jak bedzie sunia, to będzie z nia jeździła do lasu czy na łąki.
Pan ma bardzo odpowiedzialne podejscie. uprzedziam ja lojalnie o wszystkim. Jutro ma pojechac na sggw zobaczyć sie z sunią, zabrać na spacer. Jak coś między nimi zaiskrzy, to zabierze ja w nd wieczorem lub w pon, bo w nd ma urodizny teściowej i obiad rodzinny, wiec nie może od razu w sob. wziać suni.
Wszystko wyglada bardzo dobrze i mam nadzijeę, ze to bedzie miejsce suni na zawsze.
A domek w Jeleniej Górze tez jest wpsaniały, choc oczywiście do sprawdzenia, ale Pani serdecznie zaprasza na wizytę przedadopcyjną. Pani też duzo jest w domu, bo pracuje w szkole (chyba uczy małe dzieci), bo ma najdłuzej lekcje do 13, a czasem nawet do 11.30, a szkołę ma 5 min na piechotę od domu.
Sunie nie spędziałaby całych dni sama. To też jest mieszkanie w bloku. Ale dookoła piekne tereny i duzo zieleni do specerów.
Zobaczymy, co jutro powie pani z w-wy po spotkaniu z sunią, no i w razie czego moze jakaś inna bieda znajdzie dom w Jeleniej :p albo w W-wie :p
W każdym razie są 2 dobre domy!!!!!!!!!
I to dzięki ogłoszeniom w necie! Dzięki, Dzięki, Dzieki!!!!:modla::modla::modla:

Może suńka spedza juz ostatnie dni w tej ch*** klatce... OBY!!!!

Posted

Weci powiedzieli, ze suka jest za sałba na sterylkę na razie, ale Pani sama o to spytała i jak dowiedziała się, ze to warunek adopcji, tylko jak sunia dojdzie do siebie, to powiedziałą, ze zdecydowanie, bo wie, ze to wazne i zajmie sie sprawą. Nawet martiwła sie o specery do czasu sterylki, zeby jej jakiś pies nie bzyknął. mówił, ze będzie b. uważać... Wiec załatwiona i ta sparwa :) Może ze wzgledu na słabosc organizmu na razie nie bedzie miałą cieczki...

Posted

Pani niestety dziś nie dotarła na SGGW, ponieważ miała przykrą niespodzianę. Pękła jej jodyna w torbie i była cała zalana, wiec musiaal wracać do domu. Z naszej wczesniejszej rozmowy Pani wywnioskowała, ze moze tam iść tylko do 14, wiec wybiera sie w poniedziałek do suni.
Czekamy nadal

Posted

Dziś idzie na SGGW cała rodzina, tata, mama i dzieci poznać sie z suniami obiema, tazn. z dobką i collie. Jeśli jutro zapadnie decyzja, że pierwsza Pani beirze dobkę, to oni wezmą collie, a jak pierwsza pani nie weźmie dobki, to oni, bo dobka priorytetowa, ale collie też moze byc. Państwo mieli sunię, która zyła 19 lat!!!!, mieszkają na Mokotowie, a Pani zawsze miała psy, nie pracuje i jest ciągle w domu :)
No to trzymajmy kciuki

Posted

Mocno trzymałyscie, bo SUNIA JEST OD WCZORAJ W NOWYM DOMU!!!!!
Państwo zadzwonili do mnie ze szpitala, ze sunia nie chce już nawet wrócić na dół, patrzy na nich błagalnie, zeby już nie do tej klatki... Zadzwonili co mają robić, bo mogą ją zabrać od razu do domu. No więc zabrali :)
Napisali do mnie potem z domu, ze sunia swietnie sie czuje i wreszcie przestała sie bać i nie chodzi już na przykurczonych nogach.
Czyli sukces!!!! Szczęściara w nowym domu!
:laola:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...