Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale ja nic zlego nie mialam na mysli noo tylko sie teraz ciesze, ze chcecie dac ja do nas i zaluje ze juz szybciej byc u nas nie mogla. tylko tyle i bez pretesnji to mialo byc:roll:

wiadomo do kogo piniajaje wplacac na karme juz?

  • Replies 130
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzięki wielkie daga za wszystko.
Koresponduję z Panią z Niemiec. Daga, ja myślałam, że Tczew jest gdzieś blizej niem. granicy, ale jest pod Gdańskiem :cool3: Czy Wy macie jakiś transport dalej w razie czego? Jak to rozwiazujecie? Jak przewozicie psy? Napisz mi proszę.

Posted

Ja byłam dzisiaj u suni. Chciałam z nią wyjść na spacer, ale powiedziano mi że nie ma potrzeby, że ma wystarczająco dużo spacerów. Mogłam tylko o niej wejść. Jest strasznie chuda, ale słodziak niesamowity. Dobermany to jedyna rasa, której się boję, ale chyba powinnam zmienić zdanie. Była gotowa zalizać mnie. Niestety jest tylko na gołej podłodze, chociaż powiedziano mi że ma kocyk, ale ponieważ "podsikuje" to bez kocyka łatwiej jest sprzątnąć klatkę - rzeczywiście w klatce było trochę mokro.
Nie mam aparatu, dlatego nie mogłam jej zrobić zdjęcia. Jest przesłodka.

Posted

Viktorija napisał(a):
dzięki wielkie daga za wszystko.
Koresponduję z Panią z Niemiec. Daga, ja myślałam, że Tczew jest gdzieś blizej niem. granicy, ale jest pod Gdańskiem :cool3: Czy Wy macie jakiś transport dalej w razie czego? Jak to rozwiazujecie? Jak przewozicie psy? Napisz mi proszę.


Baza startowa to Poznan. Tam przyjezdzaja z Niemiec i zabieraja psiaki. Ostatnio wiozlam z Daga dwie dobki do Bydgoszczy z Tczewa a tam przyjechala po nie Olena ( Vika_Bari ) i zabrala do siebie do Poznania. Do nie wlasnie przyjezdzaja z Niemiec.

Beata

Posted

Jomar napisał(a):
Niestety jest tylko na gołej podłodze, chociaż powiedziano mi że ma kocyk, ale ponieważ "podsikuje" to bez kocyka łatwiej jest sprzątnąć klatkę - rzeczywiście w klatce było trochę mokro.


Ale dlaczego podsikuje? Czy ktos to staral sie sprawdzic? Mam nadzieje, ze nie jest przeziebiona, bo wtedy takie spanie bez kocyka moze pogorszyc sprawe.

Beata

Posted

Może ze strachu. Zaproponowałam, że przyniosę jej kocyk, ale powiedziano mi że ma kocyk. Jutro postaram się zanieść jej jakąś zabawkę i mam nadzieję, że mnie do niej wpuszczą.

Posted

Ja wiem, ze ma problemy z pęcherzem i dostaje antybiotyk, bo ma zapalenie.
Biedactwo...
Dzięki Jomar, że próbowałaś. Na zdjęciach widac, ze lażała na macie i miała kocyk, al emoże rzeczywiści posikiwała i jej zabrali, bo to wymaga prania i sprzątania :shake:
Już nie wiem co robić. Może jakiś dom tymczasowy. Do Was dziewczyny byłoby super, ale daleko... Jak znajdziemy dom, to pewnie gdzieś w pobliżu. Ju nie wiem co robić.
Ojej!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Viktorija napisał(a):
Do Was dziewczyny byłoby super, ale daleko... Jak znajdziemy dom, to pewnie gdzieś w pobliżu.


Ale w czym ta odleglosc przeszkadza?

Beata

Posted

Viktorija napisał(a):
Ja wiem, ze ma problemy z pęcherzem i dostaje antybiotyk, bo ma zapalenie.


Oj...to na zimnym lezec nie moze jak na z pecherzem klopoty....

Beata

Posted

Przed chwilą wróciłam z SGGW. Zaniosłam suni zabawkę i byłam z nią na spacerze. Jest bardzo wystraszona. Chodzi na smyczy głównie na przygiętych łapkach, na każdy ruch ręką przypada do ziemi, ale parę razy troszkę poskakała na końcu smyczy, a nawet kilka razy wyprostowała się na całą wysokość. Nie umie brać jedzenia z ręki, miałam w kieszeni kilka kulek Eukanuby Intestinal, ale nie wiedziała jak wziać z ręki dopiero jak rzuciłam na ziemię, to zjadła, zresztą wcale nie łapczywie. Myślałam nawet, że ona widzi, bo lizała rękę, ale kulki nie wzięła. Napewno widzi, bo z chodnika wzięła bez problemu. Dzisiejsza p. doktor zostawiła karteczkę i chyba będę mogła z nią wychodzić. Dzisiaj w klatce obok jej klatki leży sunia, dobcia tylko ją obwąchała i napiła się z jej miski. Niestety podczas spaceru nic nie zrobiła. Zachowuje się tak jakby nie wiedziała, co przede wszystkim powinna zrobić na spacerze.

Posted

Jomar, jesteś kochana. dzięki.
We wt. będzie karma - 15 kg, którą kupi Bajka.
Widziałam dziś sunię. jest przeslodka i przemiła. Lizała mi rece, aż mnie łąpała delikatnie ząbkami, bo tak bardzo chciala sie pieścić i mnie 'przytrzymac".
korespondencja z Panią z Niemiec sie rozwija i wszystko wyglada wspaniale, tylko ew. adopcja dopiero w ostatnich dniach marca. Do tego czasu umówiłyśmy się, ze bedziemy jej szukac domu tutaj. Bardzo bym chciała, zeby sunia nie siedziała juz w tej klatce na SGGW, bo jest tam bardzo mało miejsca i sunia jest samotna. Poza tym każda doba to 20 zł...
Jej by sie bardzo przydał ktos, nawet ma tymczas. Nad sunia trzeba popracowac, zeby przestałą sie bać i uspokoiła psychicznie. Jets kochana, ale musiała być chyba krzywdzona.
pani wet dzis powiedziała, ze sunia nie posikuje wcale w klatce i że sie nie załatwia w klatce, więc nie wie, czemu nie ma kocyka, ale nie ma do tego przeciwskazań.
Zrobiłam dzis przelotem zdjecia, ale nie brałam suni na spacer, bo byłam w sprawie adopcji astki Agrafki







Posted

Pani wet mówiła mi, ze do psów spokojnie, ale w końcu zabrali ją z psem, a nie suką na specer, a co do kotów, to nie wiedzą, bo ona pochałania wszystko co widzi i jak ją podprowadzili do klatki kota, to sie interesowała klatka i miskami, a na kota nie reagowala...Nie wiadomo!

Posted

Ona jest strasznie drobna. Oczywiscie jest zagłodzona. Na fotkach tego nie widac, ale każdy krąg kręgosłupa i kazde żebro mozna sobie obejrzec przez skórę, ale oprócz tego jest niska i drobniutka. Mój kolega ma dobermanke sukę, która jest chyba o jakieś 10 cm wyzsza od niej. Może ona taka młodziutka, ze ejscze urosnie? Czy bywają takie drobniutkie dobki? To chyba najmniejsza dobka, jaką widziałam...

Posted

do gory maleńka :cool3: jestes sliczna i napewno znajdzie sie bardzo dobry domek :cool3: nawet ten w Niemczech bedzie super, nowe kolezanki i koledzy :lol:

Posted

Byłam dzisiaj na SGGW, żeby wyjść z sunią na spacer. Wczoraj p. doktor miała zostawić kartkę, że zostało z nią uzgodnione, że będę brała sunię na spacer. Niestety dzisiejszej p. doktor nawet nie chciało się szukać kartki i powiedziała, że nie potrzebuje spacerów z psem oraz że psy w lecznicy mają zapewnione trzy spacery dziennie i to wystarczy. Nawet suni nie widziałam. Była mało sympatyczna. Ale z tego wynika, że nie jest to jakaś decyzja odgórna, skoro jeden wet twierdzi, że nie ma żadnych pzreciwwskazań żeby wychodzić z nią na spacer i mogę przychodzić kiedy będę chciała, a drugi mówi że nie potrzeba.
Niestety kiepsko na tym wychodzą psy, bo ja nie mam daleko - na drugą stronę ulicy.

Posted

Jomar, no wiem... Też nad tym ubolewam. Wczorajsza pani wet mi powiedziałą, zę to zalezy od tego, kto bedzie na dyzurze, ale zebym z nia nie pertraktowała, bo ona idzie od dzis na urlop i juz :(
szkoda, szkoda...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...