Dora Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Suczka malymi krokami zbiera sie do zycia, ale to jeszcze nie koniec leczenia dlatego baaaaaaaaaaaardzo prosimy o kazdy grosik !!!!!!!! Quote
Pocahontas Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: w górę Quote
Dora Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Zapraszamy na bazarek, dzisiaj ostatni dzien ! http://www.dogomania.pl/forum/threads/231617-giga-kosmetyczny-bazar-na-FUNDACJ%C4%98-HUSKY-ADOPCJE-do-9-09-2012-do-22-00!zapraszam!!!!!?p=19616310#post19616310 Quote
Dora Posted September 10, 2012 Posted September 10, 2012 :laola::laola::laola::laola::laola::laola: Quote
Pocahontas Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 :painting::painting::painting::painting::painting: lecimyyyyyyyy Quote
Agniechaa Posted September 12, 2012 Author Posted September 12, 2012 Kilka słów co u Szanti: [TABLE="width: 100%"] [TR] [TD="colspan: 2"]Szanti po ciężkich kilku dniach i bezsennych nocach powolutku wracała do siebie, pierwsze 3 dni były dramatyczne, suczka nie jadła, baliśmy się czy nie będzie reakcji immunologicznej na przetoczoną krew, dodatkowo pojawiła się biegunka z krwią i wymioty w których znaleźliśmy pasożyty, słaniała się nogach i ledwo się poruszała, potrafiła się przewrócić i nie móc wstać. Schudła ponad dwa kilo, pierwsze wyniki badania krwi były fatalne, trzy kolejne już były coraz lepsze, powolutku ale się poprawiały. Sunia była ponad tydzień na kroplówkach w celu wywołania diurezy i poprawy funkcji nerek. ostatnie badanie krwi miała w poniedziałek, zaczęła też normalnie jeść i zakończyliśmy podawanie kroplówek. Udało się zbić poziom kreatyniny do wartości mieszczącej się w normach, natomiast mocznik był podwyższony, ale że sunia na początku była w stanie zjeść tylko surowe mięsko mielone może to być też tym spowodowane. Sunia jest obecnie na diecie niskobiałkowej. Enzymy wątrobowe są bardzo podwyższone, podajemy preparaty wspomagające pracę wątroby przez minimum 2 miesiące. Dodatkowo sunia otrzymuje witaminy plus jeszcze kontynuowany jest antybiotyk. Szanti jest słaba, ale powolutku wyciąga się na prostą, na swoją łapkę zaczęła mocniej kuleć, ale tym się zajmiemy jak sunia troszkę wróci do siebie, podejrzewamy że może to być spowodowane utratą masy mięśniowej i ogólnie osłabieniem organizmu. Za miesiąc kontrolne badanie krwi, zobaczymy w jakim stanie są nerki i wątroba. Jesteśmy dobrej myśli, a resztę czas pokaże. Sunia wróciła już do swojego kolegi z boksu, oboje są bardzo z tego powodu szczęśliwi. Mamy do uregulowania w lecznicy spory dług, bardzo prosimy o pomoc w uregulowaniu go. W momencie ratowania życia suczki koszty się nie liczyły. Z Szanti jest już lepiej więc czas pomyśleć o finansach, a właściciele lecznicy prosili nas o szybkie uregulowanie rachunku. Zapłaciliśmy póki co 650 złotych, zostało jeszcze około 1500 (dokładnej kwoty nie znam, podaj ją w najbliższych dniach) Dziękujemy bardzo lekarzom z lecznicy Wila-Vet za uratowanie naszej podopiecznej, a w szczególności Sylwii Modrzejewskiej, gdyby nie jej decyzja o przetaczaniu krwi suni już by nie było z nami oraz Małgorzacie Ściskalskiej i Monice Cygańskiej za zaangażowanie w leczenie suni.[/TD] [/TR] [TR] [TD="colspan: 2"]_________________[/TD] [/TR] [/TABLE] Quote
Dora Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Baaaardzo prosimy w pomoc finansowa bo zostal nam dlug w lecznicy :( Quote
Pocahontas Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Szanti czuje się lepiej i czeka na kochający domek. Quote
Fundacja Husky Adopcje Posted December 10, 2012 Posted December 10, 2012 Aktualne zdjęcia Shanti TYMCZASEM SZANTI...już w pełni doszła do siebie po chorobie i zaczyna szaleć na spacerach, choć zapewne wolałaby szaleć ze swoją nową rodzina, na którą wciąż czeka w hoteliku. Kontakt w sprawie adopcji: inf: kinga@huskyadopcje.org tel: 500 144 944 Quote
Fundacja Husky Adopcje Posted December 10, 2012 Posted December 10, 2012 Szanti jest ok. 2-letnią suczką w typie malamuta. Ma delikatną w dotyku szaro-białą sierść i niebieskie oczy. Jej historia jest wzruszająca i budząca oburzenie zarazem. Została porzucona w lesie na pastwę losu. Wychudzona, odwodniona i wyczerpana trafiła pod Naszą opiekę. Gdy wydawało się, że to koniec jej cierpień - ciężko zachorowała. Po długiej, męczącej walce udało jej się przeżyć. Mimo przeciwności losu wykazała ogromną wole życia i teraz czeka na adopcję. Jak na jej wiek przystało jest bardzo wesoła, aktywna i pozytywnie nastawiona do otaczającego ja świata. Kontakt z człowiekiem daje jej wiele radości, uwielbia pieszczoty i wspólne zabawy. Na spacerach na początku ciągnie, ale po przejściu niewielkiego dystansu uspokaja się. Niestety ze względu na stan łapy nie wskazane są dla Szanti długie spacery, ponieważ zaczyna kuleć. Jest ciekawska i zalotna. Posiada również cechy dominatorki - lubi przewodzić wśród psów i niestety nie z każdym się dogaduje, jest pewna siebie. Bywa, że będąc na smyczy sama inicjuje "kłótnie", ale przy stanowczym zwróceniu uwagi odpuszcza. Obecnie pomieszkuje w kojcu z kolega Brutusem. Czuje się w nim pewnie, ale wyczuwając niedaleko czlowieka wyje. Niestety nie wiemy jak zachowuje się w mieszkaniu, jednak wszystko jest do wyuczenia. Będzie wspaniałą towarzyszką rodziny. Cechy charakteru: - radosna - ciekawska - pewna siebie - nie ze wszystkimi psami jest w stanie się porozumieć - bardzo pozytywnie nastawiona do człowieka - spragniona uwagi i kontaktu z człowiekiem - umiarkowanie ciągnie na smyczy - reaguje na uwagi - pojętna - pozostawiona w kojcu, przy bliskości człowieka wyje - może wygryzać drewniane elementy - brak informacji dotyczącej mieszkania w domu, ale do wyuczenia Quote
Pocahontas Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 Święta to cudowny czas i taki nastał dla Szanti.Wczoraj pięknotka pojechała do nowego domku.Zamieszkała w Grudziądzu.Życzymy jej wszystkiego najlepszego a właścicielom pociechy z księżniczki :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.