Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malagos napisał(a):
Mam jej zdjęcie w komórce, czy moze ktoś umie je wstawić na dogo? To bym mu przesłała........ Choć na watek TM bym wstawiła te biedulkę........


Chociaż to dla niej można zrobić.

  • Replies 179
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przepraszam, ze wątek założony suni dogowatej tak niechcący rozszerzyłam......


Ciekawe, co się stało z tą dużą suką.
Moze Borysowe, jak będzie jeździć tu po okolicy, wpadnie na jej ślad?.........

Posted

A to cienkie to jelitko:-(
Musiała być cudna.
Moja Tereska jest mała i w łateczki i też się błąkała po ulicach kiedyś, a teraz sypia pod kołderką i jest moją miłością.
Zdenerwowałam się, biedna sunia:-(

Posted

Tak Awit, ja jeszcze nie mogę się pogodzić z taką bezsensowną śmiercią. Już za to wiem, dlaczego te zwłoki takie niekompletne, to jelitko, 2 m dalej była wątroba. Kruki. Jak wtedy jechałam rowerem, wyjeżdżałam zza zakrętu, słyszałam na szosie krakanie. Widać, przerwałam im posiłek........ no cóż, każdy chce życ, a kruki to padlinożercy.

Posted

Jeszcze napiszę, że dziś pojechaliśmy w to "psie" miejsce - psów nie ma, w misce zostało trochę wody. Zgłoszono za to do Tomka małą sunię z cieczką na wsi (ponoć od lipca ją zgłaszają do gminy), wg słów rolnika: "Marne to, rodzi co cieczka i to martwe szczeniaki, odstrzelić i będzie spokój", bo to już ponad rok zyje na wiejskiej drodze. Nie pojmuję tych ludzi, tego myślenia, tego podejścia do zwierząt... Tomek wczoraj tam był, dziś pojechalismy razem, po suce ani sladu, bo łazi z psim orszakiem po polach.
Dobra, już nie zaśmiecam wątku, uciekam.

Posted

Tzn rolnik zgłosił, tak?
I co ma Twój mąż z nią zrobić, oddać do schroniska, czy co.
Będziecie ją łapać?
Niech Wam się uda!
1sza częśc jego wypowiedzi, w zasadzie jest taka logiczna, że suka marna, czyli chuda, głodna, chorowita, że rodzi co cieczka, można wywnioskowac, że facetowi żal suki..... Ale dalej, te "odstrzelić", już wątpliwości nie ma, bidna suka nie ma prawa żyć, dla niej lepiej jak umrze.....
Ja też nie rozumiem, nijak nie umiem zrozumieć tych ludzi....
Ja w ogóle coraz mniej rozumiem.....

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
malagos, zostań!
może ja zmienię tytuł wątku, tak by stał się uniwersalnym wątkiem przasnyskich bidul

Aniu, wątek niech będzie jak jest, poświęcony suni spod Przasnysza, moze będzie o niej coś wiadomo, to się uzupełni.
Jak się pojawi snia, o której piszę, to jej założę nowy wątek. To zresztą już nie powiat przasnyski, ale mój, makowski.

Awit, rolnik zgłaszał bezdomną suczkę do UG - i tak powinno być. Ale urząd powinien zareagować, tzn. wezwać schronisko (nasza gmina ma podpisaną umowę ze schroniskiem! Dzięki moim rozmowom z wójtem i zastępcą wójta wypracowaliśmy umowę, ze jeśli ja, jako dom tymczasowy i Tomek, jako lekarz weterynarii, możemy pomóc psu, to wójt nie wzywa schroniska (koszt 2500 zł), tylko zawiadamia nas. Tak pomogliśmy suni spod płotu Velli (trafiła do domu we Wrocławiu) i Brunettowi (znalazł dom w naszej gminie). Sterylizacja i szczepienia na koszt gminy. Ale rozmowy rozmowami, a życie życiem. Niejeden bezdomniak był zgłoszony, a
gmina nie reaguje, pewnie zwlekając, aż sie problem sam rozwiąże. Ta sunia błąka sie od dawna i ludzie ja widać dokarmiają, sama podbiera jedzenie z psich misek, ale zaczyna przeszkadzać jak ma cieczkę. A ponoc to trwa co najmniej półtora roku. Dlatego zadzwonili do lecznicy, czyli do Tomka. Wiec pojechaliśmy jej poszukać.
Jak ją weźmiemy na dt, założę jej wątek.

Posted

Awit napisał(a):
Tzn rolnik zgłosił, tak?
I co ma Twój mąż z nią zrobić, oddać do schroniska, czy co.
Będziecie ją łapać?
Niech Wam się uda!
1sza częśc jego wypowiedzi, w zasadzie jest taka logiczna, że suka marna, czyli chuda, głodna, chorowita, że rodzi co cieczka, można wywnioskowac, że facetowi żal suki..... Ale dalej, te "odstrzelić", już wątpliwości nie ma, bidna suka nie ma prawa żyć, dla niej lepiej jak umrze.....
Ja też nie rozumiem, nijak nie umiem zrozumieć tych ludzi....
Ja w ogóle coraz mniej rozumiem.....


To tak niestety okrutnie ale banalnie prosto rozumiany przez prostych ludzi humanitaryzm i współczucie "lepiej zlikwidować, jak się mordować". Cóż swoista chłposka logika i filozofia i wcale nie jest bardziej okrutna niż wyrzucanie albo znęcanie się, bo oczywiście tu nie może być mowy o znęcaniu, krótko i rzeczowo, ciach i po problemie. Też mnie to szokowało jak zamieszkalismy na wsi, a dziś nie wiem ale chyba gorsze jest wyganianie suki z cieczką, żeby się obce psy pod płotem nie plątały, polata i wróci, ślepe szczeniaki się zakopie i pół roku z głowy, a suka lepsza w obejściu i czujniejsza. |Całe szczęście, że się troszkę zmienia coraz więcej sterylizacji, albo choć trzymania w zamknięciu i pilnowania. Ale jeszcze dużo czasu potrzeba, żeby świadomość zmienić i tak na wsi ciagle gdzieś ktos krzyczy na psy to jest a na biedne dzieci nie ma.............

Posted

Wszędzie ludzie, nie tylko na wsi, mają pretensję, że ktoś pomaga zwierzakom, a nie dzieciom, czy biednym ludziom.
Malagos, obyście znaleźli sunieczkę.....

Posted

malagos napisał(a):
I nic nie słychać o dożyczce? ..
Do mnie nikt nie zdzwonił z tego Dobrzankowa, gdzie ją widziano, ani z okolic.


Ci faceci jak z nami rozmawiali to mówili, że widzieli ją dwa tygodnie temu czyli w czasie gdy była tam Borysowe. To oznaczałoby, że albo ktoś ją złapał albo przemiesciła się w inne miejsce.
Mówili też, że ludzie mają małe kurczaki i nie bardzo są zadowoleni z jej towarzystwa.
Co się stało nie dowiemy się pewnie nigdy, dlatego najlepiej wyobrazić sobie, że przygarnął ją jakiś DOBRY
człowiek.

Posted

Awit napisał(a):
Malagos a co z tą sunią co zgłosił rolnik?


Tyle czasu przecież się trzymała tej wsi, a teraz jej nie ma! biegała z psami, bo ma cieczkę, ale byłam tam 3 razy rowerem, Tomek też podjechał jeszcze ze dwa, a suni nie widać. Dwie osoby prosiliśmy wcześniej, ze jak się pokaże, niech zadzwonią do lecznicy, a najlepiej jakby ja wpuścili na podwórko i zamknęli bramę i wtedy zadzwonili. A tu czas mija i nie ma wieści.

Posted

Zajrzałam do szczeniaczka. Jaki cudny i w moim typie :)
Taki psi pies.
Zawsze mi się na płacz zbiera jak widzę takie cuda.
Ale moje psy by go zaraz pogoniły ! :shake:
O szczeniaczkach to mogę sobie tylko pomarzyć.

Posted

malagos napisał(a):
Tyle czasu przecież się trzymała tej wsi, a teraz jej nie ma! biegała z psami, bo ma cieczkę, ale byłam tam 3 razy rowerem, Tomek też podjechał jeszcze ze dwa, a suni nie widać. Dwie osoby prosiliśmy wcześniej, ze jak się pokaże, niech zadzwonią do lecznicy, a najlepiej jakby ja wpuścili na podwórko i zamknęli bramę i wtedy zadzwonili. A tu czas mija i nie ma wieści.

To ja już wiem, dlaczego suni nie znaleźliśmy.......
Dziś w sklepie tak sobie luźno rozmawiałam ze znajomą panią, rozmawiałyśmy o psach, ja zagadałam o tej jasnej suni. Okazało się że z tydzień temu rano leżała na poboczu szosy, zabita przez samochód. Napewno to ta, bo pani ją znała z widzenia od dawna.
Sunieczko..........


  • Zaraz założę watek suni, którą podesłała mi tanitka. Musimy jej pomóc.

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...